Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Skupianie uwagi
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Szkolenie klikerowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motyleqq
świeżątko



Dołączył: 26 Mar 2011
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:35, 29 Mar 2011    Temat postu:

dobra, podepnę się do tego tematu, choć nie wiem czy do końca o to chodzi Smile
więc Etna uwielbia szczekać na mojego szynszyla, co jest irytujące po pierwszych kilkunastu sekundach, zawsze się stresuje że zaraz zapuka jakiś sąsiad Wink postanowiłam wykorzystać to do nauki reagowania na imię. Etna wie, że nazywa się Etna i zwykle przychodzi gdy ją wołam. wystarczyły 2 kliki za spojrzenie i przyjście, żeby załapała... ale zupełnie nie tak jak chciałam Sad Etna pół wieczora łaziła CELOWO pod klatkę, żeby ją wołać i nagradzać. dosłownie jak nie wołałam przez chwilę, to zaczynała szczekać i spoglądała na mnie, a nawet kilka razy podeszła pod klatkę, stała chwilę i bez mojego wołania przyszła po smakołyk. i co ja mam z nią zrobić teraz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8027
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:48, 06 Kwi 2011    Temat postu:

Haha, ale spryciula! Very Happy
Teraz juz wiesz, co to jest lancuch zachowan Smile Czasem sie przydaje(np pies kladzie sie od razu po odeslaniu na miejsce, nie musisz za kazdym razem mowic dwoch komend "na miejsce" i "waruj"), ale czasami spedza sen z powiek wlascicieli.

A teraz sie dowiesz, jak z tego wybrnac Smile

Wprowadz jej sygnal braku nagrody, np "a-a" i za kazdym razem, jak idzie do klatki, to mow jej to i wyslij ja na miejsce.
Naucz ja wpierw komendy "na miejsce"(jest w dziale "jak uczymy psa").

Po kazdym takim odeslaniu nie dajesz nagrody, ograniczasz sie do malo entuzjastycznego "dobrego psa" Wink
Ona szybko powinna zobaczyc, ze podchodzenie do szynszyli i szczekanie sie ZUPELNIE nie oplaca, bo od razu traci sie wolnosc, nie ma zadnych nagrod i ogolnie jest nieciekawie.

Co na pewno powinnas robic rownolegle, to odwrazliwic jej zwierzaka - kazac wykonywac komendy przy klatce(oczywiscie na poczatek w pewnym oddaleniu), za ktorych wykonanie SOWICIE nagradzasz! Jesli tylko pies zacznie japac, natychmiast koniec cwiczen i wedruje na miejsce.
Po kilkunastu sekundach dajesz jej jednak nowa szanse i zwalniasz ja, aby kontynuowac cwiczenia przy klatce.

Koniecznie uzywaj nauki imienia w roznych sytuacjach, zeby go sobie nie skojarzyla tylko z szynszyla i szczekaniem.

Koniecznie cwicz odsylanie na miejsce w innych sytuacjach, a ktore bedzie nagroda, bo nie chcesz, zeby kojarzyla sobie komende "na miejsce" tylko i wylacznie z odebraniem wolnosci i kara.

Jesli masz nadal jakies pytania, to wal smialo Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motyleqq
świeżątko



Dołączył: 26 Mar 2011
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:26, 06 Kwi 2011    Temat postu:

dziękuję bardzo, już od jakiegoś czasu ćwiczymy komendę 'na miejsce' więc się akurat przyda Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motyleqq
świeżątko



Dołączył: 26 Mar 2011
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:59, 09 Cze 2011    Temat postu:

teraz mamy większy problem z szynszylą... Etna już nie szczeka pod klatką, czasem podejdzie, ale odchodzi na polecenie. niestety kiedy wypuścimy myszę, to ona POLUJE. myślałam, że chce go powąchać, ale wczoraj zerwała się z leżenia i kłapała za nim zębami... póki leży, to jest napięta, ale tylko tyle, niestety jak już wstanie to puszcza się w dziki pęd po pokoju, a trzymanie psa non stop, by się nie ruszał, nie jest niczym przyjemnym. zazwyczaj jedno z nas wychodzi z psem, a drugie puszcza szylaka, ale nie zawsze jest taka możliwość, i mały męczy się w klatce. jak odwrażliwić Etnę, by chociaż chciała tylko leżeć? niech sobie na niego patrzy, ale niech go nie gania Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8027
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:56, 09 Cze 2011    Temat postu:

Cytat:
jak odwrażliwić Etnę, by chociaż chciała tylko leżeć? niech sobie na niego patrzy, ale niech go nie gania

Nagradzasz spokojne leżenie i patrzenie. Przy każdej okazji, jak tylko szynszyl się pojawia w polu widzenia, zaczynasz chwalić psa i ładować smaczki. Niech na początku ekspozycje będą krótkie, żeby pies dał radę.

Jak trzeba, pies na smyczy.

Za każdy wyskok stanowcze "ej!" i wysyłasz psa na miejsce, żeby leżał.

Pies uczy się dwóch rzeczy:
1) Jak się pojawia szynszyl to jest fajnie, ale nagradzane jest tylko leżenie i patrzenie na niego.
2) Szynszyl jest święty i wszelka próba interakcji z nim zostaje przerwana i pies traci możliwość kontaktu.

Z czasem, jak spokojnie leży, możesz pozwalać chodzić, zbliżać się, wąchać.
Cały czas wtedy chwalisz psa i dajesz mu smaczki.
Jak tylko próbuje czegoś zakazanego, natychmiast upomnienie i uziemienie.

Walczysz trochę z instynktem, ale jeśli pokażesz psu,że to TWOJA "zdobycz", to nie powinien jej ruszać Wink

Całość na pewno nie potrwa dwa dni.
Oczywiście regularne częste a krótkie treningi, najlepiej codzienne, powinny dać w miarę szybki efekt.
Podejrzewam jednak, że i tak będziesz musiała zwracać większą uwagę na ich kontakty i przypominać psu pochwałami, jakie zachowanie jest ok. Potem pewnie będzie już ok i tylko na zasadzie przypominającej jakiś smaczek i pochwała, ale jednak.

No i to pewnie wiesz, ale napiszę - nigdy nie zostawiajcie psa samego z szynkiem, nawet jeśli już będzie się wydawało wszystko ok ze strony psa.
Za dużo było przypadków krwisto-puchatych kuleczek walających się po pokojach Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motyleqq
świeżątko



Dołączył: 26 Mar 2011
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:30, 09 Cze 2011    Temat postu:

dzięki wielkie za rady, tu i na pw. czeka nas ciężka praca, ale myślę, że warto, w końcu oba zwierzaki żyją tyle samo, a taka męczarnia do końca życia.. będziemy teraz duuużo cwiczyć
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8027
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:01, 09 Cze 2011    Temat postu:

Pamiętaj tylko - bez nerwów, wszystko na spokojnie.
Pies nie ma sobie negatywnie zwierzaka kojarzyć, tylko nauczyć się, że do pewnych rzeczy szynszyla nie służy Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dzastahonalepa




Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok/Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:22, 16 Cze 2011    Temat postu:

zaczelismy dzis z mlodym szkolenie klikerowe, zaczelismy od skupiania uwagi i musze przyznac ze zalapuje szybko i wrecz idealnie:D rozpoczelismy rano i za kazde spojrzenie na mnie szybkie klik/ smakolyk. po kilku godzinach spokoju druga sesja i mlodego nawet nie interesuje smakolyk trzymany w rece, patrzy na mnie takim niepewnym wzrokiem jakby sie czegos bal albo nie wiedzial czy moze spojrzec (ciezko to opisac), ale siedzi wpatrzony jak w obrazek:P teraz mam pytanie... kiedy bedzie mozna przedluzac czas do klikniecia? bo szczerze powiem ze najpierw reagowalam bardzo szybko a w drugiej sesji juz przetrzymywalam tak do 2 sek ciaglego patrzenia na mnie, ale zmieniam czestotliwosc, raz szybka reakcja, raz troche przetrzymuje... dobrze robie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8027
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:51, 17 Cze 2011    Temat postu:

Dzastahonalepa napisał:
dobrze robie?

Bardzo dobrze robisz Smile
Świetnie!
A to takie spojrzenie wyglądające jak przestraszone, to takie "ojj, jak bardzo chcę tam patrzeć... Ale nie mogę! Bo nie będzie smaczka tak szybko!" ^^

Idealnym przykładem takiego pobudzenia pt. "chcem a nie mogem" jest ten filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=8pHadbB0NCM
Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dzastahonalepa




Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok/Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:54, 17 Cze 2011    Temat postu:

haha faktycznie filmik jest wspanialy;)

dzis kolejna sesja ze skupiania uwagi zakonczyla sie sukcesem, ale ze starszym tak latwo nie idzie bo on tylko na smakolyk w rece patrzy i koniec... ale cwiczymy dalej az w koncu zalapie o co chodzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tilia_
świeżątko



Dołączył: 15 Lip 2008
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:10, 17 Cze 2011    Temat postu:

Alu, ciekawe to co piszesz o przerywaniu łańcucha zachowań. Uświadomiłam sobie, że chyba mamy podobny problem- niechcący utrwaliłam u psa coś innego niż chciałam. Jedna z psic w zabawie bywa niedelikatna i namolna. Mocno rozbawiona zaczepia psa którego upatrzy sobie do wspólnych ganianek (nie obcego, któregoś z naszych) i nie chce odpuścić, bywa upierdliwa, co sprawia oczywiście że ten drugi pies tym bardziej nie ma ochoty w tym momencie włączyć się do zabawy. Jest więc moje "ejj" i przywołanie > pochwała. No i owszem- odpuszcza i przybiega, ale mam wrażenie, że panna skojarzyła, że pochwała nie jest za szybkie odpuszczenie "ofierze" i przyjście, tylko za te jej wcześniejsze "ataki". Czasem (np zawołana) leci jeszcze szybciutko nastraszyć którąś sukę i wraca z miną - fajnie, co? jesteś ze mnie dumna?

To zabawa, bezkrwawa i niewinna (z punktu widzenia Heśki), ale w takiej formie przestaje być zabawna dla "ofiary". Może nigdy nie dojdzie z tego powodu do prawdziwego konfliktu, ale wolałabym żeby zabawy nie przebiegały w ten sposób. Jak to zmienić? Jak jej wytłumaczyć, że nagradzam delikatne zachowanie i szybkie przychodzenie do mnie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8027
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:37, 17 Cze 2011    Temat postu:

Tilia napisał:
Jak to zmienić? Jak jej wytłumaczyć, że nagradzam delikatne zachowanie i szybkie przychodzenie do mnie?

Możesz działać na kilka sposobów na raz.
1) Często ją przywołuj i nagradzaj w sytuacjach zupełnie z psami niezwiązanych oraz tych, kiedy psy są, ale ona akurat nic z nimi nie robi.
2) Jak robisz "eeej", to po przywołaniu mówisz tylko suche "dobrze" i każesz się jej położyć obok - wyłączasz ją z zabawy.
Ew. nagradzasz za przyjście, ale jak znowu leci do psó, to ma znowu "ej" i tym razem uziemienie.
Ew. jeśli reaguje na samo "ej", to poprzestać na tym.

Powinna szybko skojarzyć, że nie podoba Ci się to, co robi. Smile
Przyt okazji chwal ją i nagradzaj, kiedy nie jest namolna dla innych psów i kiedy sama odpuszcza, jeśli widzi, że inny pies nie ma ochoty na jej zabawy.
To bardzo ważne.


Ostatnio zmieniony przez Ala od Jazza dnia Pią 19:37, 17 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tilia_
świeżątko



Dołączył: 15 Lip 2008
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:15, 17 Cze 2011    Temat postu:

Kurcze właśnie wydaje mi się, że normalnie na spacerach robimy to o czym piszesz... nie bardzo wiem jak wytłumaczyć o co mi chodzi...

One się np ganiają, biegaja wspólnie za piłką czy patykiem i w momencie takiego pobudzenia (prędkość, emocje) zabawa stopniowo może (bo nie zawsze tak jest) zaczynać jej się podobać za bardzo - szczeka, skacze i podszczypuje drugiego psa "ganiajmy się jeszcze jeszcze jeszcze", podczas gdy ten drugi pies może już nie mieć ochoty. To śliska granica, bo one w ogóle bawią się bardzo dynamicznie. To nie jest tak, że spuszczam je ze zmyczy i ganiają cały spacer bez kontroli- rzucam piłkę, przywołuję, razem, po kolei, bawią się ze mną, ale elementem każdego bieganego spaceru są te właśnie ganianki. Krótkie ale bardzo intensywne i bardzo szybko się zmieniające. Taka charcia natura. Heśkę dość łatwo odwołać, chętnie przychodzi, ale to są takie błyskawiczne sytuacje, że czasem wystarczy moment i robi się kocioł. Nawet po moim "ej" jeśli np natychmiast skręci w biegu do mnie, to rozpędzona często zdąża jeszcze po drodze na kogoś szczeknąć i kogoś uszczypnąć - i pędzi do mnie dalej cała szczęśliwa, po pochwały.

Wiesz co- wstrzymam się z pytaniami. Poobserwuję je parę dni pod tym kątem, może uda mi się nagrać to o co mi chodzi... a może przynajmniej jakoś jasno to opisać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8027
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:24, 18 Cze 2011    Temat postu:

Tilia napisał:
Poobserwuję je parę dni pod tym kątem, może uda mi się nagrać to o co mi chodzi... a może przynajmniej jakoś jasno to opisać.

Mniej więcej wiem, o czym mówisz - ja bym ją po prostu zapinała na smyczy na jakieś parędziesiąt metrów spaceru i potem, jak nieco emocje z niej ujdą, to puszczała.

Ale nagraj tak czy siak Smile


Ostatnio zmieniony przez Ala od Jazza dnia Sob 11:24, 18 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pedro




Dołączył: 14 Sie 2011
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:50, 14 Sie 2011    Temat postu:

Uczę psa skupiania uwagi bez komendy. Czy w okresach kiedy nie ćwiczę psa (brak K/S za kontakt wzrokowy) nie wygaszam tego zachowania? Zasatanawiam się czy wprowadzić na to komendę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Szkolenie klikerowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin