Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

wszystkie wątpliwości
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> szczeniaki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gogo06




Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:32, 17 Paź 2011    Temat postu: wszystkie wątpliwości

Witam. Mam sunie od miesiąca teraz ma ok 3 m-cy. Mam kilka problemów i szukam pomocy. Nie chce stosować metody moich rodziców którzy uczyli przez klapsy i krzyk ale fakt mieli b grzecznego psa ktory by za nich w ogień wskoczył. Ja chce pozytywnie choć uważam ze czasem krzyknąć nie zaszkodzi w końcu suka tez nieraz szczeknie czy warknie porządnie na swoje szczenie.A Wy jak myślicie od czasu do czasu krzykniecie dozwolone czy nie ?
Zebrałam wszystko w całość i postanowiłam wpisać wszystko na jednym wątku.
Pies mi nie brudzi w domku (no jakieś pojedyńcze wpadki) bo metoda chwalenia za załatwianie na dworze okazała się niezwykle skuteczna Smile
1)Mała umie komende "siad" i "waruj", przyzwyczajam ją też do klatki ale słabo reaguje na imie - jak ją tego nauczyć?
2) sunia to wulkan energii i bardzo szybko sie nakreca, nie moge temu zapobiec bo to sie dzieje w tak roznych sytuacjach ( podczas zabawy nawet gdy bawi sie sama, podczas jedzenia, szkolenia, po obudzeniu nagle dostaje glupawki - tak 2-3 razy dziennie) i tak szybko ze nie potrafie tego powstrzymac. Jej wiek ma swoje prawa ale o 23 juz nie Very Happy ona chyba sama nie potrafi sie uspokoic wiec zazwyczaj ja łapie i trzymam na rekach, ona sie wtedy zachowuje jak bym ja katowała - wyje,wyrywa sie a gdy ucichnie i j ją puszcze idzie sie położyć. Ja mam wyrzuty sumienia czy ja dobrze robie? jak sie psa uspokaja? komenda działa tylko pare sekund i potem dalej furia
3)mała często sie drapie i gryzie po łapkach, grzbiecie i ogonie i piszczy przy tym, mam wrażenie ze to nie zawsze coś ja swedzi tylko ze ona nerwowa jest albo pobudzona, sama nie wiem ale mnie to martwi -
Co ztym robić?
4)przy powitaniach, w zabawie , po protu w radosci mała lize i to mi nie przeszkadza ale czesto takze gryzie po rekach , uszach, nosie, ustach i to boli, te szpilki sa straszne; mówiono mi ze mam zapisknac to ona bedzie wiedziala ze przegina ale coz ona sie jeszcze bardziej nakreca wiec - jak jej tego oduczyć?
5)moja łobuziara kradnie buty,laczki, skarpetki i gryzie mowie ze nie wolno i podsuwam gryzaka ale ta sytuacja to co 3 minuty, moze ona tak zwraca na siebie uwage bo owszem bawie sie z nia ale nie cały czas no ktoś obiad musi zrobic przeciez Wink jak sobie z tym poradzic ( schowac nie ma gdzie)
6) chciałabym aby słucchała mnie no bo to moj pies i ja sie nim głównie zajmuje ale równierz niech słucha pozostałych domowników. Jak to osiągnąć? Bo mój 10 letni brat i niestety pomimo rad czasem sobie z nia nie radzi i jej ulega i ona go nie słucha w ogóle, niechetnie sie z nim bawi, tylko czasem i jemu jest przykro, mówi że go Mala ignoruje. On też chciał psiaka - choć leniuch jest Wink , wpisał sie jako drugi właściciel w książeczce zdrowia Wink Jak sprawić by pies słuchał całej rodziny? bo nawet komendy najczesciej wykonuje tylko gdy ja mówie
7) - ostatnie - psiak wyje gdy wychodze z domu po 5 min nawet gdy jest z kims innym w domu i tak potrafi godzine. Nie słysze jej na dworzu wiec wchodzenie kiedy nie piszczy bedzie trudne - wiec jak ją nauczyc ze pani wróci ale ma być cicho?
8)jeszce jedno co zrobic gdy mala szczeka jak cos robie, np gotuje lub cos robie przy stole ona mnie zaczepia, szczeka a ja nie reaguje ale dzis mnie ugryzla w koncu w udo Confused co ma z tym zrobic, bo tu juz przegiela na maksa
Trochę tego jest no ale cóż..
Za każda pomoc będę wdzięczna.


Ostatnio zmieniony przez gogo06 dnia Pon 14:20, 17 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:12, 17 Paź 2011    Temat postu:

Witaj,

1. Reagowanie na imię - ja bym robiła tak Smile Usiądź na podłodze i wypowiedz imię psa. Gdy spojrzy na ciebie, klikasz i dajesz mu smakołyk, albo bawisz się przez chwilę jego ulubioną zabawką>
Gdy nie zareaguje spróbuj psryknąć palcami, lekko klasnąć, cmoknąć - cokolwiek, aby wydać dźwięk, który sprawi, że psiak oderwie się od tego, czym jest akurat zajęty i spojrzy w kierunku źródła dźwięku, czyli ciebie. Jak spojrzy - klik i smakołyk>
Staraj się zmieniać miejsca, pozycje, tak, żeby psiak nauczył się, że jak wołasz jego imię to zawsze warto na ciebie spojrzeć.
2. Głupawki Smile - to zależy oczywiście od tego, ile aktywności w ciągu dnia ma pies i nie tylko tej fizycznej, ale także tej umysłowej. Piszesz, że z psem spacerujesz i ćwiczysz, ale napisz ile, jak często?
Jeśli bawisz się z psem lub z nim pracujesz od początku wprowadzaj komendę oznaczającą koniec zabawy>
Bawicie się, bawicie, ale jak uznasz, że to wystarczająco juz, to mówisz jej np. KONIEC i nie zwracasz już na nią uwagi. Gdy cię podgryza - odwracasz się tyłem i nie patrzysz na nią, nie dotykasz. Gdy piszczy - ignorujesz. Możesz nauczyć ją odsyłania na miejsce, gdzie będzie np. na początku znajdowała się jej ulubiona zabawka albo smakołyk do wylizywania, czy gryzienia.
4. Gryzienie po rękach i częściach ciała musisz ignorować, tzn przerywać zabawę i jakąkolwiek interakcję z sunią, gdy ta chwyci ciebie swoimi igiełkami za rękę czy nogę. Ucz ją tego i w zabawie i przy powitaniu. Naucz ją np., że sunia ma siedzieć podczas powitania - to zaprocentuje w przyszłości Smile
5. Czyli kolejny powód dla którego psa warto uczyć, że nie zawsze jesteś i możesz być dla niego dostępna, nawet jak jesteś w domu.
Naucz ją odsyłania na miejsce na komendę, albo wprowadź jakiś sygnał, który oznaczał będzie, że od tego momentu nie będziesz się nią zajmować. Jeśli bawisz się z nią zawsze, gdy ona ma na to ochotę a ty czas, to mała nie zrozumie, że jak robisz obiad, to nic z zabawy nie będzie.
Jak kradnie kapcie to nie goń jej po całym mieszkaniu, tylko naucz psa wymiany zdobyczy na coś fajniejszego - zabawką, smakołyk>
Żeby mała zainteresowała się zabawką spróbuj udawać, że bawisz się tą zabawką z niewidzialnym psem:) Wydawaj odgłosy, udawaj przeciąganie, szuraj nią po podłodze. Mała na bank zechce sprawić, co tam masz takiego fajnego i jak do ciebie przyjdzie, pochwal ją i nagródz.
Na początek musisz jednak mieć gdzie chować rzeczy, przynajmniej kłaść wyżej Smile
6. Żeby sunia słuchała wszystkich domowników, wszyscy muszą z nią ne tylko się bawić, ale i ćwiczyć. Niech brat uczy ją komend, niech z nią chodzi na spacery(pod okiem dorosłego opiekuna) i niech daje jej jedzenie, smakołyki
7. Zostawania psa samego ucz na początek od pozostawania jej samej np. w pokoju. Wprowadź jakąś komendę, która oznaczać będzie, że wychodzisz, ale wkrótce wrócisz i wyjdź do drugiego pokoju na kilka sekund. Wróć i pochwal małą, gdy ta była cicho. Z czasem wydłużaj okres, na który sunia zostaje sama w pokoju.
Potem możesz na kilka sekund wyjść za drzwi i nasłuchiwać czy mała jest cicho, Jeśli jest cicho, wróć i pochwal ją. Stopniowo wydłużaj czas
8. tu także przyda się nauka tego, że nie zawsze możesz się nią zajmować. Odsyłaj ją np. na miejsce, gdy chcesz się zająć obiadem.

Myślę, że bardziej doświadczone forumowiczki uzupełnią moją odpowiedź o nowe pomysły Smile
Praca ze szczeniakiem może być na początku trudna, ale jaka satysfakcjonująca Smile
Super, że od początku od tym myślisz i nie chcesz powielać metod swoich rodziców
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gogo06




Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:15, 18 Paź 2011    Temat postu:

Dziekuje za odpowiedź. Widze że to reagowanie na imię to troche tak jak skupianie uwagi , będziemy ćwiczyć Smile
Jeżeli chodzi o dzień mojego psiaka to tak, że niestety nie mam dużo czasu dla mojej małej a ona jest przed drugim szczepieniem wiec za bardzo wybiegać sie tez nie może Sad
wstajemu ok 6.30 i idziemy na krótki spacer zeby mała sie załatwiła, potem w domku śniadanko, trochę miziania i o 7.30 ja ide do pracy, poniewaz Mała wyła w niebogłosy teraz chodzi ze mną i dopiero z pracy przyjeżdża po nią kuzynka i sie nia zajmuje do 16-17 jak ja koncze prace. Tam psiak na brak ruchu nie narzeka bo kuzynka chodzi duzo ze swoimi psiurkami po lasach i moja sunia bawi sie z nimi.
O 17 wracam to robie 2-3 sesyjki szoleniowe po ok 3-5 min spalając jej miske popołudniową. miedzy sesjami i po bawie sie z nią po 10-15 min, dłużej nie mogę bo jej skupienie ucieka i szuka innej zabawy a wyczytałam że to ja musze kończyć wiec ja wyprzedzam Smile A i zawsze od poczatku wprowadzałam komende KONIEC Idziemy na krótki spacer.
Po 18 ja musze sie zajac troche soba i domem i tu 3 opcje albo mała sie kładzie spac albo zaczyna łazić, zaczepiać wszystkich i kraść buty czy laczki albo sama sie ładnie bawi swoimi zabawkami za co ją chwale oczywiście. I przy tych dwóch ostatnich opcjach ona albo skończy i położy sie spać albo poprzedzi to właśnie taka głupawka.
Potem odsypia i po godzinie, dwóch wstaje i zacheca do zabawy. Ja ją biore na siku i zaraz wracamy i znowu 2-3 sesyjki i zabawy; troche zrobie przerwy i potem sie z nia jeszcze bawie,czasem biore ja na dluzszy spacer gdzies na tereny zielone ogrodzone gdzie nie powinno sie chodzic ale co tam psiaka nieraz wybiegać musze i wtedy tak pół godz czy godzine biegamy, bawimy sie kijkiem, i utrwalamy sobie "siad" i "waruj" na dworze. Ale te wypady to niestety nieczesto sie zdarzaja, czesciej w domu sie bawimy. I często Mała wpada znowu w głupawke czy po sesji czy w zabawie czy też gdy ja na chwile odchodzę. NA wieczorny spacer ide z nią ok 22 i tu łazimy i czekamy az sie załatwi bo noc ja troche przeraza i sie nie moze skupic bidula, po załatwieniu swoich potrzeb sunia gna do domu i tam juz od razu albo po jakis 10 min głupawka ta niewskazana bo sąsiadka z domu to sie czuje jakby kuny biegały po dachu Wink I ja ją łapie a ona sie wydziera z 5 min i potem juz odpuszcza i albo sie kładzie albo czymś tam sie zajmie ale juz spokojniej a ja wciaz z wyrzutami ze ja krzywdze tak ja trzymajac i musze znalexc inny sposob by sie uspokajała. No i to jej gryzienie siebie i piszczenie przy tym Sad
No tak to mniej wiecej wyglada , wiadomo ze to roznie bo od dnia zalezy. W weekendy to jeździmy do rodziny, chodzimy po lasach i troche wiecej sie ruszamy Smile
Jeżeli mówimy o ignorowaniu gdy podgryza rece czy twarz to musiałabym sie nia w ogóle nie zajmować bo ona to robi cały czas, chodzi taka podkrecona i chwyta wszystko i wszystkich w zabki

"Potem możesz na kilka sekund wyjść za drzwi i nasłuchiwać czy mała jest cicho, Jeśli jest cicho, wróć i pochwal ją. Stopniowo wydłużaj czas"

Ok ale co jak nie bedzie cicho ? mam tam stać godzine lub dwie - bo ona jak zacznie piszczec to juz nie konczy


Ostatnio zmieniony przez gogo06 dnia Wto 9:23, 18 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:28, 18 Paź 2011    Temat postu:

Przede wszystkim, poczytaj temat:

http://www.szkoleniepsow.fora.pl/szczeniaki,3/szczeniak-sam-w-domu-zostawanie,444.html

Jest tam wiele porad jak nauczysz czszeniaka zaosytawania samemu w domu. Świetnie, że masz kogoś kto psem się mozę zająć, ale im dłużej to trwa tym ciężej psu będzie "przetłumaczyć" że samotność nie jest straszna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:16, 18 Paź 2011    Temat postu:

gogo06 napisał:

"Potem możesz na kilka sekund wyjść za drzwi i nasłuchiwać czy mała jest cicho, Jeśli jest cicho, wróć i pochwal ją. Stopniowo wydłużaj czas"

Ok ale co jak nie bedzie cicho ? mam tam stać godzine lub dwie - bo ona jak zacznie piszczec to juz nie konczy


Jedno jest pewne...jeśli wrócisz do psa wtedy, kiedy piszczy, to ona nauczy się, że piszczenie i wycie jest dobrą strategią służącą temu, żebyś wracała.
Z moją na początku było też tak, że serce mi pękało, szczególnie, że przyniosłam ją ze schroniska, ale nie ugięłam się. Piszczała nawet, gdy szłam do WC i wtedy trudno, czasem spędziłam w łazience 30 minut zanim mogłam wyjść, ale dzięki temu pod dwóch dniach nie było już żadnego skamlenia i piszczenia.
Nie zwracałam na nią uwagi, gdy piszczała patrząc się na mnie. Odzywałam się do niej dopiero, gdy choć na dwie sekundy przestała.
Nie było łatwo, ale na pewno było warto Smile

Zacznij ćwiczyć od wychodzenia do innego pokoju, dopiero potem drzwi wejściowe
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:34, 18 Paź 2011    Temat postu:

Przerwa na zaczerpnięcie przez psa oddechu też jest dobra na powrót. Niestety refleks tu liczy sie najbardziej Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gogo06




Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:33, 18 Paź 2011    Temat postu:

Andromeda - czytałam już ten watek i dlatego na początku zakupiłam klatke Wink ale jeszcze jestem w trakcie przyzwyczajania a boje sie mała zostawić samą żeby sobie nic nie zrobiła, w klateczce będzie bezpieczna. Wiem że ona się przyzwyczaja dlatego mam nadzieje że będzie pojętnym uczniem i szybko pojmie że pani wraca do domku a klateczka jest OK Smile

Poćwicze z nią to chowanie się w pokoju, najwyżej książkę poczytam Very Happy ale tak serio to ja mam to robić w formie takiej sesjii przynajmniej na początku czy po prostu kilka razy w ciagu dnia?
A macie jakieś pomysły odnośnie tego uspokajania?


Ostatnio zmieniony przez gogo06 dnia Wto 13:34, 18 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:47, 18 Paź 2011    Temat postu:

gogo06 napisał:


Poćwicze z nią to chowanie się w pokoju, najwyżej książkę poczytam Very Happy ale tak serio to ja mam to robić w formie takiej sesjii przynajmniej na początku czy po prostu kilka razy w ciagu dnia?


To oczywiście można robić w sesjach, ale chyba nie jesteś w stanie przewidzieć, kiedy akurat sunia zacznie wymuszać piszczeniem twój powrót czy twoją uwagę. Jeśli nie będzie to akurat czas sesji, a ona zacznie piszczeć, bo ty wyszłaś do kuchni, to automatycznie chcąc nie chcąc zaczynasz ćwiczenie Smile
Po prostu, jeśli w jakiejkolwiek chwili wychodzisz do łazienki, kuchni, innego pokoju i sunia zaczyna piszczeć i skamleć to nie wracasz do niej. Wracasz i chwalisz dopiero jak choć na chwilę się uspokoi.
Ważne, żebyś nie weszła w chwili, gdy ona właśnie piszczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:05, 18 Paź 2011    Temat postu:

Zdaje mi się że ALa podała przepis na zostawnaie w klateczce, krok po kroku. Dokłądna rozpiska ile razy w ciągu dnia i jak długo. Poszukaj.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gogo06




Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:39, 18 Paź 2011    Temat postu:

To jest właśnie ten trening który stosuje Very Happy tylko ja sie zawiesiłam bo tam w etapie V przyzwyczajamy by piesek siedzial zamkniety a w VI znikamy na 2-3 sek. A ja jestem pośrodku tzn moja niunia siedzi sobie czy nawet sie kładzie w zamknietej klatce ale jak tylko zrobie krok w bok zaraz drapie i gryzie drzwiczki wiec nie moge jej nawet zniknac, i jakoś nie możemy tego przejść Confused
A poza tym mam takie wrazeie ze ona mnie słucha bo wie ze mam smaczki i tak nie jestem pewna czy ona tak te drzwiczki zaczyna meczyc bo boi sie byc za kratkami czy tu chodzi o to ze smaczki "uciekaja" a ona chce!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:25, 18 Paź 2011    Temat postu:

To podziel wychodzenie na mniejsze kroczki. Unieś stopę, postaw i nagródź psa za spokój, Jak się przyzwyczai to do stopy dołącz place itd. Spróbuj, by przyśpieszyć proces robić to tak często jak się da.
Czy karmisz ją w klatce? Czy próbowałaś przywiązać konga (sprzedają takie na sznurku, ewentualnie sama sznurek możesz wstawić) do klatki? To wszystko nie po to by odwrócić psa uwagę tylko by pokazać mu, że wszystkie dobre rzeczy zdarzają się w klatce.
Poza tym może czas na totolotek? Smaczki tylko za kroki na przód a to co już umiemy, tylko chwalnie?
Czyli jak wchodzi do klatki to słyszy dobry pies, jak siedzi tam sama z siebie grzecznie, to zaskocz ją jakimś gryzaczkiem, też w klatce. Może spróbój zamknąć drzwi i przez kratki dać gryzaczek?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gogo06




Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:58, 19 Paź 2011    Temat postu:

Karmie ją w klatce , kości to też tylko w klatce i wczoraj zauważyłam że jak pod wieczór kiedy jest juz najedzona i troche wybawiona ale nierozbudzona dużo lepiej mi idzie trening z klateczką niż kiedy wracam do domu i podaje jej obiadek w sesji, może jak jest troche głodna to sie za bardzo niecierpliwi kiedy czeka na smaczka.
Za wejście już smaków nie ma tylko ja siedzi zamknieta. I wczoraj w końcu udało mi się i wieczorkiem odchodziłam za ściane na 2-3 sek i wracałam a Mała ładnie czeka na nagrode Smile
Dałam jej kość i zamnęłam drzwiczki to siedziała i memlała i nawet nie patrzała gdzie ja tam łaże Smile
a co do wyścia to za pierwszym razem po 2 sek. było wycie ale po kilku razach doszłyśmy do 10 sek Very Happy ale jak wracam to ona ma mine niesamowitą, totalnie nie wie co jest grane że ja wychodze bez niej i potem mnie pilnuje, a jak mowie ze wroce i wychodze to siada i patrzy ździwiona Smile Będziemy dalej ćwiczyć.
A konga nie mam i nie wiem czy kupować bo ona nie lubi tych przysmaków dla psów ani suchej karmy a przeciez surowego miesa tam sie nie wkłada, chyba?
A właśnie a czy ja mogę już usunąć jej stare legowisko? Bo ona bawi sie na nim a nie w klateczce i może już czas by sie przeniosła?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:29, 19 Paź 2011    Temat postu:

Do konga wkłąda się wszystko co nie jest szkodliwe dla psa. Ja mojego faszerowałam już surowym mielonym, jogurtem z bananem- zamrożone, ale mrożónego mój pies nie lubi, pasztetem, serkiem topionym. Rozbabrywałam kiełbasę czosnkową, mieszłam ją z serem białym, podejrxzewam, że jakbym tam pokruszony chleb włożyła to Max pokochałbym mnie bezwarunkowo i dozgonnie Laughing
Wiesz wydaje mi się, że twój szceniak nie wie po co jest klatka, sesje są dla niej raczej odsyłaniem na mniejsce niż przyzwycajaniem do zostawania samemu. To z kością było dobre, pies nie interesował się tobą, ale jeśli ona czeka na smaka to to nie całkiem trening klatkowy. Poza tym by zlikwidować zniecierpliwienie, nakarm ją trochę przed treningiem.
Wiesz Kikopup świetnie to pokazała jak uczy się psa relaksacji, póki pies leży zrelaksowany dostaje smaczka, ale jak przestawia się w tryb smaczkowy(leży i czujnie obserwuje kiedy następny smak) ona przestawał psu dawać smaczka, póki nie odpuścił i się nie zrelaksował.
Ze legowoskiem spróbuj, usuń ale nie wyrzucaj, jka zobaczysz, że nie dział zawsze je będziesz mogła wyciągnąć.
Poza tym poeksperymentuj (nie mówię o zamykaniu psa w klatce albo pujście na całego) Może mniej smaczków a więcej życiówki?
Zignoruj klatkę, niech pies nauczy się sam tam iść, ewentualnie możesz skupić sie na odsyłaniu jej do klatki ale nie na treningu klatkowym. Karm ją dalej w klatce, podrzucaj zajećia w klatce, jak ta kość. Zamykaj i otwieraj drzwi klatki, tak by to wszytko stało się czymś normalnym dla psa. Np pies zajęty kością podchodzisz i łapiesz za drzwi, pies przerywa patrzy ty ją chwalisz i odchodzisz. Klatka jako element waszego życia, niczym owo łózko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gogo06




Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:07, 19 Paź 2011    Temat postu:

Heh czyli to moje swobodbne wyjście z domu tak szybko nie nastąpi Sad
Wydaje mi sie że byloby łatwiej gdyby moja sunia umiała tak leżeć zrelaksowana ale od początku właśnie wspominałam że nie potrafie jej uspokajać, ona jest wiecznie pobudzona no chyba że śpi. Czasem ma właśnie takie napady ze musze ja siłą trzymać az ona sie uspokoi ale to jest straszne bo ona tak przy tym płacze. Może jak będzie spała to ją przenieść do klateczki? Ale to chyba nie jest najlepszy pomysł Confused
Spróbuje to odsyłanie na miejsce Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gogo06




Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:31, 24 Paź 2011    Temat postu:

A czy to prawda że moja psina moze nie chciec spac w klateczce dlatego ze tam je? Juz kilka osob mi mowilo ze pies na poduszke gdzie je przenosi sobie smakolyki, zabawki , zdobycze ale tam nie spi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> szczeniaki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin