Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szczeniak Maltańczyk
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> szczeniaki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
akrola




Dołączył: 14 Lis 2010
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 2:03, 15 Lis 2010    Temat postu: Szczeniak Maltańczyk

Witam! 4 dni temu dostałam w prezencie suczkę maltańczyka (gdy ją dostałam miała 8tygodni). Piszę na Waszym forum, ponieważ jest to mój pierwszy pies i nie chcę popełnić (nie świadomie) jakiegoś dużego błędu wychowawczego. Mam kilka pytań na które chciałabym dostać odpowiedź Smile.

Opis Sytuacji: W całym domu (prócz kuchni i przed pokoju) mam wykładzinę i nie chcę aby szczeniak się na niej wypróżniał. Dlatego zdecydowałam, że dopóki szczeniak nie nauczy się załatwiania na gazetę (podstaw czystości) dopóty będzie mógł chodzić i załatwiać się tylko po kuchni i przed pokoju (jakieś 15m kwadratowych powierzchni). Duży pokój jest połączony z przed pokojem i zagrodziłam te dwa pokoje tymczasowo kartonami, aby suczka nie mogła chodzic i załatwiać się na wykładzinie. Postanowiłam, że tymczasowo będę spała w dużym pokoju, aby szczenię wiedziało, że jestem blisko. Jednak za każdym razem, gdy sunia zobaczy mnie za kartonami (czy to w dzień czy gdy wstanie w nocy), czy pójdę do części mieszkania, gdzie ona nie może to próboje przedostać się w miejsce, w którym się znajduję. Dosłownie od początku o wszystko prosi mnie swoim piskiem, bądź podszczekiwaniem co mi się nie podoba. Nie chcę, żeby przez szczekanie dostawała to co chce. Nie jestem pewna czy dobrze robię, ale gdy piszczy np po przebudzeniu w nocy, ignoruję ją i czekam, aż na dłużej (ok 1 min) przestanie szczekać. Jeżeli tak zrobi idę do niej, daję jej smakołyk bądź karmę, chwalę itd.

Czy IGNORANCJA to dobra metoda na szczeniaka, który chce wszystko wywalczyć piskiem? Czy CHWALENIE ją za wyciszenie się po szczekaniu to dobry pomysł?

Jak można ją nauczyć, aby reagowała tak jak powinna na komendę FE/nie wolno!?
Czasem podgryza palce i niestety zabranie dłoni, kiwnięcie palcem i powiedzenie stanowczo FE tylko zachęca ją do dalszej zabawy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ABCtresury
świeżątko



Dołączył: 27 Sie 2010
Posty: 81
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: Pon 20:32, 15 Lis 2010    Temat postu:

Przede wszystkim skup sie na jednej komendzie,załóżmy że będzie to" "Nie Wolno!" musisz walczyc z podgryzaniem od najmłodszego wieku pieska,najlepiej mówic,że Nie wolno i zaraz jak przestanie to dac mu smakołyk w nagrodę. Ogólnie system nagradzania jest bardzo dobry i chyba najbardziej skuteczny. Chwalenie za wycieszenie się też jest tutaj wskazane,na razie postępujesz wręcz wzorcowo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
akrola




Dołączył: 14 Lis 2010
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 1:52, 16 Lis 2010    Temat postu: c.d.

Kilka razy dzisiaj zauważyłam, że suczka podgryza mój drewniany koszyk. Próbowałam odwrócić uwagę zabawką-sznurkiem czy takim gryzaczkiem, który jej kupiłam jednak co jakiś czas znowu sobie przypominała o koszyku i zaczynała go gryźć. Nie była w stanie nawet się oderwać od gryzienia na komendę "Nie Wolno!" (więc też nie było za co ją pochwalić). W końcu wieczorem postanowiłam zabrać koszyk z kuchni, żeby Neli nie mogła go gryźć, bo już straciłam cierpliwość po całym dniu. Wtedy zrobiła kupę i zaczęła mnie dość mocno podgryzać w nogi i stopy (bez wyczucia totalnie). Postanowiłam krzyknąć głośno Nie Wolno i wyjść z kuchni. Wróciłam dosłownie za parę minut, gdy przestała piszczeć i gryzienie znowu się powtórzyło. Co polecacie w takich sytuacjach robić? Bo nie mam na razie koncepcji....

Ostatnio zmieniony przez akrola dnia Wto 1:52, 16 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Natiimar
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 13 Sty 2010
Posty: 2399
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Opolskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:02, 16 Lis 2010    Temat postu:

To krzyczenie w czasie gryzienia nie jest konieczne, a nawet może być złe...
Kiedy szczeniak Cię gryzie po prostu zapiszcz wysoko, i odwróć się plecami lub wyjdź do innego pomieszczenia. Pokaż psu, że owszem bawicie się, ale na Twoich zasadach. Jeżeli gryzie-nie bawi się. Przestaje-bawimy się dalej.
Szczeniaka swędzą dziąsła, musi gryźć. Zapewnij jak najwięcej rzeczy do gryzienia bezpiecznych dla psiaka.
Jedną zabawkę wypracuj jako wyjątkową. Baw się nią z psem kilka minut, a potem kończ zabawe i chowaj ten magiczny przedmiot. Nie dawaj psu do gryzienia na codzień, tylko w wyjątkowych sytuacjach i tylko z Toba. To się przyda na później przy motywowaniu w szkoleniu. Maltańczyki są bardzo inteligentne i trzeba dobrze to wykorzystac. Są dobrymi obserwatorami i wystarczy, że na chwilę odpuścisz w konsekwencji i już to wykorzystują. Dlatego musisz zawsze pamiętać o ustalonych przez siebie zasadach,żadnych wyjątkówSmile

Na temat gryzienia po rekach:
http://pies.onet.pl/13,8113,42,gdy_szczeniak_gryzie_po_rekach_i_pietach,ekspert_artykul.html


Ostatnio zmieniony przez Natiimar dnia Wto 10:06, 16 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zofija
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 1708
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 11:44, 16 Lis 2010    Temat postu:

Z tym piszczeniem to też bywa różnie. Na mojego na przykład nie działało to zupełnie. Może kiepsko piszczę Wink
Musisz po prostu zobaczyć, co na Twojego pieska działa. Czy przekierowanie na zabawkę służącą do gryzienia, czy olewanie... Tutaj możesz tylko poczytać o różnych metodach. Wybrać musisz Ty sama, bo tylko Ty znasz swojego psa Smile

Piszesz w pierwszym poście, że pieska masz od 4 dni (czyli teraz od około tygodnia). Jest to, jak pewnie sama wiesz, bardzo krótki okres czasu. Więc nie oczekuj od niej zbyt wiele. To jeszcze maluch, który dopiero się uczy życia z Wami. Jak z każdym szczeniakiem - czasami na pewno będziesz potrzebowała anielskiej cierpliwości i żelaznej konsekwencji, ale pamiętaj - to co z sunią wypracujesz teraz, będzie procentowało przez Wasze wspólne dłuuuugie życie, więc moim zdaniem naprawdę warto porządnie się teraz do tego przyłożyć.

Podoba mi się, że nie dajesz się małej szantażować - i nagradzasz ją za spokój, a nie ulegasz jej piskom Wink I podoba mi się, że wyciągasz wnioski, i na przykład sama już stwierdziłaś, że wymachiwanie jej przed nosem palcem i wyrywanie ręki z pyszczka to dla niej tylko zachęta do dalszej zabawy. Zresztą logicznie i "po psiemu" myśleć tak właśnie jest. Przecież piesek nie zna jeszcze ludzkich gestów, a ze swoim rodzeństwem tak się właśnie bawił - w zapasy, w gonienie, w wyrywanie sobie nawzajem czegoś.

Co do nauki "fe" - poszukaj tutaj, na pewno znajdziesz wiele porad. W skrócie - siadasz sobie na podłodze, i masz smakołyki. Kładziesz jeden na podłodze. Musisz mieć dobry refleks Wink Nakrywasz go ręką zanim sunia go dopadnie, mówisz "fe" czy "e-e" czy "nie wolno" - jak wolisz, i jak suczka odpuści, wtedy ją chwalisz, i dajesz jej taki sam smakołyk z drugiej ręki. Po iluś powtórzeniach powinna "zajarzyć", że kiedy usłyszy komendę uniemożliwiającą, i kiedy odpuści NATYCHMIAST, zostanie za to pochwalona i nagrodzona Smile Potem ćwiczycie tak samo na innych rzeczach, na spacerach itp.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
akrola




Dołączył: 14 Lis 2010
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:36, 16 Lis 2010    Temat postu:

Generalnie podsumowanie jest takie:
Próbowałam robić z tą nagrodą przykrytą dłonią i wyszło tak, że mam całą dłoń pogryzioną. Zauważyłam, że ona była bardziej zainteresowana samą dłonią niż tym co jest podspodem. Nawet próbowałam piszczeć, ale jeszcze bardziej ją to bawiło.
Jedyny sposób, który jak narazie jakoś działa to jest ta izolacja i mój powrót jak przestanie piszczeć. A kolejna próba zabawy kończy się tym samym.
Nie wspomne już o zachowaniu czystości, której ucze od początku kiedy jest u mnie, a efekty są zerowe. Cerate traktuje bardziej jak zabawe niż jak miejsce, w którym ma się załatwić.
Proszę pomóżcie, bo mam powoli wrażenie, że mam niewyuczalnego psa...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zofija
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 1708
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 16:55, 16 Lis 2010    Temat postu:

Akrola, wyluzuj, masz pieska dopiero parę dni, a chciałabyś, żeby już wszystko wiedział... On nie jest niewyuczalny, tylko najwyraźniej jeszcze nie znaleźliście porozumienia. Trudno się dziwić, przeciez to jeszcze psie dziecko, które wiadomo, że podgryza, rozrabia, wariuje, czasem brudzi tam, gdzie nie trzeba. Na naukę potrzeba czasu, cierpliwości i konsekwencji, oraz chęci z obu stron.
A jak mu pokazujesz to, gdzie ma się załatwić? Zanosisz tam po każdej zabawie, przebudzeniu, ćwiczeniach? Chwalisz jak się psiakowi uda?
Może jeśli cerata go bawi, to spróbuj np kupić jakąś płytką kocią kuwetę, żeby mu się to bardziej odróżniało od reszty podłogi?
Jeśli jest zainteresowana samą dłonią a nie tym co jest pod spodem, to powody mogą być takie:
- albo faktycznie to co jest pod spodem jest mało interesujące/niesmaczne/psina nie jest "napalona" na jedzenie
- robisz jeszcze jakieś dodatkowe ruchy tą ręką która zakrywa, i sunia chce się z Tobą bawić
Gdybyś przykrywała jedzenie płaską ręką, to pewnie nie dałaby rady jej podgryzać.
A gdzie sunia mieszkała do tej pory? W jakich warunkach? Była czegoś uczona?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8297
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:19, 16 Lis 2010    Temat postu:

Akrola - witaj Smile
Fajnie, że się interesujesz szkoleniem i wychowaniem psiaczka.
Wszystkie Twoje problemy to standardowe kłopoty świeżo upieczonego właściciela psa Very Happy Twój pies nie jest nienormalny, a Ty nie jesteś beztalenciem wychowawczym, nie martw się Very Happy

Generalnie, poczytaj forum, dział o szczeniakach zwłaszcza.
Poddam Ci kilka linków do tematów, które Ciebie dotyczą, ale poczytaj sobie inne także Smile

http://www.szkoleniepsow.fora.pl/szczeniaki,3/szczeniak-sam-w-domu-zostawanie,444.html

http://www.szkoleniepsow.fora.pl/szczeniaki,3/szczeniak-a-gryzienie,196.html

http://www.szkoleniepsow.fora.pl/szczeniaki,3/jak-nauczyc-szczeniaczka-czystosci,727.html

http://www.szkoleniepsow.fora.pl/szczeniaki,3/szczeniak-socjalizacja-jaka-droge-wybrac,96.html

A ze swoich trzech groszy, które już i tak kiedyś pisałam: staraj się już teraz wyprowadzać ją na siku na dwór. Ułatwi to naukę czystości, bo pies szybko koduje, na jakim podłożu się załatwia.
Gazety i ceraty właśnie często są problematyczne, bo zachęcają psa do zabawy, a nie do sikania Wink

No i chyba najważniejszy aspekt - SOCJALIZACJA. Jeśli będziesz od A do Z przestrzegać kwarantanny poszczepiennej, to masz dużą szansę mieć psa niezsocjalizowanego, lękliwego, po prostu zaskoczonego nagle otaczającym światem.

Nie mówię o jakichś długich spacerach, ale wystawianie suczki na siku i kupkę na trawnik, a także spacery na rękach po mieście są jak najbardziej na miejscu i BARDZO dużo Ci dadzą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
akrola




Dołączył: 14 Lis 2010
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:02, 16 Lis 2010    Temat postu:

No wiem, że może trochę za dużo bym chciała naraz, ale jest to mój pierwszy piesek i nie wiem nawet ile mogę od niej wymagać.
Jeśli chodzi o czystość to robię tak jak mówisz, czyli po przebudzeniu staram się ją obserwować (jeśli jestem akurat w pobliżu) i jak coś się kręci to przenoszę na ceratę i po każdym sukcesie nagradzam ją.
Co do tej ręki to nie wiem o co jej chodziło. Bo miałam pod ręką nagrody, które daje jej cały czas i ona na pewno je lubi. Może nie zrozumiała o co w tej "zabawie" chodzi.
Wcześniej Neli była w mieszkaniu dwóch studentek i nie sądzę, żeby była czegokolwiek uczona.

Dzięki Ala za linki, na pewno poczytam. Cieszę się, że nie jestem jakimś beztalenciem wychowawczym Wink a jeśli chodzi o socjalizację to w czwartek dopiero mamy 2 szczepienie i po nim chce z Nią pojechać na działkę do rodziców i tam pochodzić trochę żeby się oswoiła, a jeśli nie tam to może gdzieś do lasu:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8297
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:52, 16 Lis 2010    Temat postu:

Cytat:
czyli po przebudzeniu staram się ją obserwować (jeśli jestem akurat w pobliżu) i jak coś się kręci to przenoszę na ceratę i po każdym sukcesie nagradzam ją.

Po przebudzeniu, po zabawie, po jedzeniu Wink

Dla ułatwienia możesz sobie psiaka przypiąć na krótką smycz i z nią łazić po mieszkaniu, dzięki temu nie ma zagrożenia, że gdzieś się zaszyje w kącie i zsiusia.
Ale niekoniecznie.

Ja bym jednak nadal radziła wychodzenie co chwilę na dwór, niż naukę na gazety.

Cytat:
a jeśli chodzi o socjalizację to w czwartek dopiero mamy 2 szczepienie i po nim chce z Nią pojechać na działkę do rodziców i tam pochodzić trochę żeby się oswoiła, a jeśli nie tam to może gdzieś do lasu:)

No i mi właśnie chodzi, żeby nie czekać, tylko zapoznawać ją już teraz ze wszystkim, z czym się zetknie w dorosłym życiu - ruch uliczny, tramwaje, obce osoby, zdrowe obce psy, różne podłoża(piach, igliwie w lesie, chodnik, trawa, mokra trawa, ciepły piasek, mokry piasek, itp).

I lepiej codziennie po trochu, niż co tydzień wielka wyprawa kilkugodzinna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
akrola




Dołączył: 14 Lis 2010
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:15, 16 Lis 2010    Temat postu:

haha:) nie no myślę, że wyprawy kilkugodzinnej to by nie zniosła, bo wygrałby z nią sen:)
ale już od pierwszego dnia przychodziło do nas dużo obcych osób ( bez psów) i zachowywała się całkiem przyzwoicie:) z każdym chciała się bawić i do każdego bez oporu szła. W takim razie muszę jej zakupić smyczkę i szelki (chyba lepsze od obroży?) i po trochu z nią gdzieś tam chadzać. Dzisiaj wpuściłam ją na wykładzinę w dużym pokoju to miałam z niej niezły ubaw: najpierw nie wiedziała o co chodzi, później z tego wszystkiego się położyła a na końcu zaczęła podgryzać wykładzinę.
A tak ogólnie to muszę ją pochwalić bo z wczoraj na dzisiaj przespała całą noc bez żadnego piszczenia czy szczekania(może się obudziła, ale nie słyszałam) a rano dopiero jak ja wstałam i poszłam do niej to zaczęła brykać po kuchni (tak to leżała spokojnie i podgryzała zabawkę- podglądnęłam ją).Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8297
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:21, 16 Lis 2010    Temat postu:

akrola napisał:
W takim razie muszę jej zakupić smyczkę i szelki (chyba lepsze od obroży?) i po trochu z nią gdzieś tam chadzać.

Lepsza obróżka, bo u rozwijającego się psiaka szelki mogą powodować zaburzenia w kształtowaniu się układu łopatek, itp.

Cytat:
ale już od pierwszego dnia przychodziło do nas dużo obcych osób ( bez psów) i zachowywała się całkiem przyzwoicie:) z każdym chciała się bawić i do każdego bez oporu szła

Bo jest w okresie, kiedy dążenie przeważa nad unikaniem Smile Ok 3-ciego, 4-tego miesiąca to się zmienia i wtedy trudniej jest psu zaakceptować np dziwnie poruszających się niepełnosprawnych, wózki dziecięce, itp. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zofija
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 1708
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 22:33, 16 Lis 2010    Temat postu:

Ala wie co mówi... Socjalizuj małą na tyle, na ile pozwala zdrowy rozsądek, czyli chodź z nią w bezpieczne miejsca, weź ją na przejażdżkę autobusem, tramwajem, samochodem, spotykaj ze zdrowymi psami... Rób tyle ie się da, dzięki temu będziesz miała później mniej kłopotów. Sama piszesz, że jak psina weszła na wykładzinę, to była zdezorientowana. Wy mieliście ubaw, a ona, przynajmniej na początku, pewnie była niespokojna dosyć. Wychodź z nią z mieszkania, pokazuj jej windę, schody. Poznawaj ją z dziećmi. Pomyśl o tym. Ja zrobiłam błąd - słuchałam weta, i do trzeciego miesiąca psa nie wyprowadzałam. Do teraz mam problemy. A bakcyle z dworu równie dobrze możemy przynieść na butach. Nie uchronisz szczeniaka przed wszystkimi zarazkami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lunorka
Giga Forumowicz



Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 1081
Przeczytał: 39 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:33, 16 Lis 2010    Temat postu:

Ja miałam patent na gryzienie po rękach, że zakładałam dosłownie na kilka chwil gumowe-lekarskie rękawiczki (były dla psa niemiłe do gryzienia). Pies był zdziwiony, ale za chwile miał inny pomysł do zabawy i rąk już nie gryzł.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
akrola




Dołączył: 14 Lis 2010
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:23, 17 Lis 2010    Temat postu:

Ten patent z gumowymi rękawiczkami całkiem fajnie brzmi:) pewnie niedługo go spróbuje.
Wczoraj wieczorem jednak udało mi się za każdym razem jakoś jej uwagę odciągnąć zabawą. I muszę się pochwalić, że dzisiejsza noc była także spokojna więc nawet się wyspałam; a wczoraj wieczorem podczas obserwacji jej po posiłku zrobiła SAMA siku na ceratęVery Happy oczywiście w nocy już robiła gdzieś indziej, ale zawsze to malutki krok do przodu i światełko w tunelu.
Dzisiaj rano wzięłam ją znowu na wykładzine oraz do łazienki ze mną, żeby poznawała powoli kolejne pokoje. Myślę, że powoli będziemy się rozwijać. Chcę dzisiaj kupić obrożę i smyczkę (tą taka wyciąganą). Czy mają być one jakieś specjalne? Czy obojętnie jakie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> szczeniaki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin