Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

LABRADOR SZCZEKA I WARCZY PODCZAS JEDZENIA

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> szczeniaki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
piksel




Dołączył: 07 Wrz 2011
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:15, 26 Paź 2011    Temat postu: LABRADOR SZCZEKA I WARCZY PODCZAS JEDZENIA

WITAM

mam ok 4 miesięcznego labradora-pies.
*gdy dostaje jedzenie- miskę z karmą, najpierw jest komenda "siad" "na miejsce", siedzi tak długo aż nie powiem "jedz" wtedy chłonie karmę 10sekund i nie ma. a gdy chce włożyć rękę to warczy i czasami szczeka.
co z tym zrobić? jak go tego oduczyć?

*natomiast druga sprawa bardziej poważna to gdy dostaje wędzoną kość to warczy, szczeka, jest agresywny, nawet gryzie. szarpie za rękaw.
daje mu kosc, a potem gdy chce ja wziąć zaczyna sie agresja. chce ja wziac i zaraz mu oddac.

proszę powiedzcie co robić?

*trzecia sprawa to gryzie po rekach, nie mocno ale gryzie, zawsze gdy chce go pogłaskać, gdy leży, i to nie ma znaczenia czy głaszcze go z boku, po brzuszku, piersi, uchu, głowie. zaraz zaczyna gryźć.

dlaczego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:28, 26 Paź 2011    Temat postu:

Witaj,

Po pierwsze to nikt nie lubi, jak mi się podczas jedzenia grzebie w talerzu, albo zabiera od ust coś, co przed chwilą mu się dało Smile Pies nie jest pod tym względem wyjątkiem, tym bardziej, że jedzenie jest dla niego jednym z najcenniejszym zasobem.
Ja rozumiem jednak, że dobrze, jeśli pies nie reaguje w takiej sytuacji agresywnie, bo w życiu różne rzeczy mogą się przydarzyć(dziecko podejdzie do miski, albo będziemy musieli szybko wyjąć z miski psa szkło, które właśnie do niej wpadło).
Naucz psa stopniowo tego, że zbliżając się do miski niczego mu nie odbierasz, a wręcz przeciwnie, że pies dzięki temu zyskuje.

Zacznij ćwiczyć z psem, który nie jest specjalnie głodny i daj mu do miski niewielką porcję czegoś, co nie jest czymś wyjątkowo smakowitym
Nałóż psu jedzenie, a sobie przygotuj jakieś super smakołyki(mięsko, parówka, wątróbka) i pozwól psu podejść do miski. Sam jednak znajduj się cały czas przy misce, tak, żebyś to pies podchodził do ciebie, a nie ty do psa.
Gdy pies zacznie jeść wrzucaj mu smakowite kąski co jakiś czas. Ćwiczcie tak przez jakiś czas. Nie pochylaj się nad psem, nie wpatruj mu się w oczy, nie przesuwaj jego miski i najlepiej nie znajduj się w stosunku do niego frontalnie, a tak trochę bokiem.
Z czasm spróbuj pogłaskać psa...nie po łbie od góry, ale po bokach. Jeśli jest spokojny to dajesz mu super smakołyk. Generalnie nagradzaj jego spokój przy misce smakołykami co jakiś czas. Niech skojarzy, że to fajnie, jak jesteś przy misce.

Potem możesz zaczać ćwiczyć podchodzenie do miski. Znajdź taką odległość, którą pies toleruje i od niej zaczynaj pracę. Nagradzasz psa za spokój podczas jedzenia. Stopniowo możesz się zbliżać, ale też nie frontalnie, a z boku psa.
Jeśli pies zaczyna mruczeć pod nosem, nie odchodź od niego, tylko zaprzestań jakichkolwiek interakcji, gwałtownych ruchów itd. Jeśli odejdziesz, pies nauczy się, że warczenie skutkuje.
To wszystko oczywiście pod warunkiem, że pies jedynie powarkuje i pomrukuje a nie rzuca się na ciebie w ataku. Jeśli nie ufasz psu, ktoś może w trakcie ćwiczeń trzymać go na smyczy i w razie konieczności psa odciągnać i odprowadzić do innego pomieszczenia.

Gdy pies gryzie swoją kość postępować można podobnie. Najpierw nich na nią zapracuje, potem gryzie ją tylko wtedy, gdy ty trzymasz ją w ręku.
Możesz wymieniać ją na coś atrakcyjnego. Zabierasz kość, ale dajesz kawałek kiełbaski, czy pachnącej wątróbki. Pozostałe rzeczy, czyli zmniejszanie dystansu możesz ćwiczyć jak powyżej.

Gryzienie w trakcie głaskania.
Jaki to jest rodzaj podgryzania? Chce się bawić, zaczpepia, czy jasno daje ci do zrozumienia, że masz go zostawić w spokoju?

Uff...to tak w skrócie, jak ja bym to przeprowadziła Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zofija
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 11:42, 26 Paź 2011    Temat postu:

Ja bym chyba zrobiła prościej - trzymałabym psią miskę, i co chwila dorzucałabym do niej po kilka kulek karmy.
Korzyść podwójna - pies uczy się, że się nie je łapczywie, oraz taka, że wszelkie dobra są wydawane przez Ciebie Smile
Tak samo z kością czy z uchem - pies gryzie jeden jej koniec, Ty trzymasz drugi. Pies ma do niej dostęp tylko wtedy, kiedy Ty ją trzymasz. Jeśli na razie nie umie sobie spokojnie leżeć i memłać - trudno, niech nie memła samowolnie Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
piksel




Dołączył: 07 Wrz 2011
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:04, 26 Paź 2011    Temat postu:

dzięki za rady.

spróbujemy.
to jest tak ze ja mogę podejść do miski, usiąść obok, pogłaskać, ale gdy wkładam rękę do miski warczy.

piesek jest tak łakomy ze nawet nie zwraca uwagi ze mam coś obok, szybko-bardzo szybko łyka to co w misce i w miedzy chwili łapie to co mu oferuje obok.

a co do trzymania kości czy ucha to tak robiłam ale on tak ciągnął szarpał za kość ze musiałam mu puścić.
a czy w takiej sytuacji lepiej jest zostawić mu ta kość czy może zabrać i odłożyć na bok?

co do gryzienia to -nie jest to mocne i agresywne,
ledwo się rękę wyciągnie- gryzie przygryza, boli to bo ma jeszcze młode ząbki, ale chodzi o to żeby go oduczyć, nie może ciągle gryz po rekach, małe dzieci się z nim witają tez gryzie , dorośli gryzie, podczas zabawy gryzie, przy głaskaniu przytulaniu-gryzie, na spacerze skacze i gryzie.

jedynie nie gryzie jak jest zmęczony i kładzie się spać.

z psem wychodzimy ok 7 razy dziennie w tym jeden długi spacer-2godzinny. tak wiec wybiegam się, pogryzie patyki, ale mimo to ciągle gryzie ręce.
jedzenie dostaje 3razy, w regularnych godzinach 6-7 , 15-16 i 20-21


Ostatnio zmieniony przez piksel dnia Śro 17:14, 26 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:09, 26 Paź 2011    Temat postu:

Cytat:
piesek jest tak łakomy ze nawet nie zwraca uwagi ze mam coś obok, szybko-bardzo szybko łyka to co w misce i w miedzy chwili łapie to co mu oferuje obok.


może przez ten cały rytuał, na miejsce - czekaj - jedz? Pies jest tak podekscytowany, że jak już się dorwie to nie odpuści. V.Stilwell w swoim programie wkładała metalową kilkę do miski, co powodowało, że pies wolniej jadł i gryzł, a nie połykał w całości;)


Cytat:
a co do trzymania kości czy ucha to tak robiłam ale on tak ciągnął szarpał za kość ze musiałam mu puścić.
a czy w takiej sytuacji lepiej jest zostawić mu ta kość czy może zabrać i odłożyć na bok?


nie wiem czy inne psy też tak mają, ale Kori bardzo szybko pojmuje pewne łańcuchy zachowań. Też kiedyś warczała przy jedzeniu. Jak się tak zachowywała to zabierałam miskę, odkładałam, czekałam 2 minuty siadałam i jadła przy mnie. Potem jak zaczynała się napinać, np jak ją dotykałam, mówiłam NIE i znowu zabierałam. Sama załapała, że jak się jej wkłada rękę do miski, odsuwa kość nogą to należy siąść i czekać. Po czym oczywiście bardzo ją chwale i od razu pokazuje że może wrócić do szamania.

Z racji na młody wiek od razu bym ustaliła pewne zasady dot. jedzenia, bo jak się teraz nauczy, to na przyszłość zostanie:) bez takiej nauki, kiedyś, gdy w domu pojawi się dziecko może dojść do tragedii. Trzeba mu wpajać, że nawet jak na chwilę coś zabierzesz, to na pewno szybko to oddasz:)

Cytat:
co do gryzienia to -nie jest to mocne i agresywne,
ledwo się rękę wyciągnie- gryzie przygryza, boli to bo ma jeszcze młode ząbki, ale chodzi o to żeby go oduczyć, nie może ciągle gryz po rekach, małe dzieci się z nim witają tez gryzie , dorośli gryzie, podczas zabawy gryzie, przy głaskaniu przytulaniu-gryzie, na spacerze skacze i gryzie.


jak to szczeniak;) zacznij go już uczyć, że gryzienie się nie opłaca. Na łapanie (zębami) najlepsze jest ignorowanie. Na spacerach jak skacze i gryzie, to stajesz i czekasz (bez ruchu, bez zwracania uwagi) aż przestanie. To trochę potrwa, pewnie nawet z 7minut, potem możecie iść dalej. Za pewne znowu zacznie gryźć, więc znowu ignorowanie. To będzie upierdliwe, nieprzyjemne, nigdzie nie dojdziecie, ale warto Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotrek MedicK




Dołączył: 22 Paź 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:32, 28 Paź 2011    Temat postu:

Ja Arona- Goldena nauczyłem tego w dwa dni. Powarkiwał jak się zbliżało rękę do miski, wtedy zawołałem do niego po imieniu- jak zareagował było klik, nagroda. Później jednak zastosowałem drobną karę- gdy jeszcze raz powarknął i nie zadziałało przywołanie go pewnym ruchem zabrałem miskę i się odwróciłem. Gdy się uspokoił- komenda siad, dobry pies klik i miska. Od tamtej pory w każdej chwili mogę podejść do miski, zabrać ją, czy też nawet wyjąć z psu zabawkę. Aron zna już komendę ZOSTAW więc to też pomaga.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:57, 28 Paź 2011    Temat postu:

Piotrek MedicK napisał:
Później jednak zastosowałem drobną karę- gdy jeszcze raz powarknął i nie zadziałało przywołanie go pewnym ruchem zabrałem miskę i się odwróciłem.


Czy zrobiłbyś to smao jakby to było obcy pies o wadze stu kilu?
Nie bo bałbyś się, że zostaniesz bez ręki. Między innymi takie porównanie jest dla mnie wykładnią dobrego szkolenia, bo ludzie cwaniakują z małymi psami. Mam teraz na myśli program w angielskiej tv i pewnego trenera, który nogą "blokował" psu dostęp do miseczki, pies był Jack Jusell terrierem.

To co zastosowałeś nie było karą dla psa, dla niego to sygnał, że przy tobie to tak naprawdę nie wiadomo co będzie się dział. Jak w powiedzeniu kto daj i odbiera. Psa uczy się, poprzez pozytywne skojarzenie z ręką, niczym ten nawet pomyśli o warczeniu, rzucas,-podajesz smaczniejszy kawałz z ręki /wrzucasz do miski. Z czasem pies jak widzi rękę koło miski, przestaje jeść, czasem może się odsunąć i czeka na jeszcze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
piksel




Dołączył: 07 Wrz 2011
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:15, 04 Lis 2011    Temat postu:

witam,
tak więc jest lepiej
chodzi o to ze już mój piesek nie warczy gdy wkładam rękę do miski.
skuteczne było to ze przestałam dawać mu jedzenie prosto z miski, tylko najpierw wsypywałam na rękę- zjadł, potem kilka razy na rękę i do miski, a na końcu wsypałam do miski i trzymałam rękę. taka kolejność jest przy każdym posiłku.
piesek już nie warczy , ale chłonie jak odkurzacz. ale tak było zawsze. mam nadzieje ze wyrośnie z tego.

co do warczenia przy kości ,uchu, ogonie wędzonym itp nic sie nie zmieniło warczy szczeka i agresja się budzi.
chyba ze trzymam to jedzenie to nie ma az takiej agresji. tylko łapczywie szarpie jakby się śpieszył z zjedzeniem.


Ostatnio zmieniony przez piksel dnia Pią 10:17, 04 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:35, 04 Lis 2011    Temat postu:

Witaj,

Cieszę się, że dajesz nam znać o postępach Smile
Super, że z miską wam już tak dobrze idzie, ale pamiętaj, żeby teraz nie przestawać i ćwiczyć dalej. Może to robić co któryś posiłek, sporadycznie itd, żeby pies nie powrócił do złych nawyków.

Co do kości i zabawek przy których nadal warczy potrzeba najwidoczniej więcej czasu. Ćwicz może na początku tylko z rzeczami, które nie nakręcają go tak bardzo, np. z zabawką, a dopiero jeśli ci ją będzie grzecznie oddawał to zacznij ćwiczyć z suszonymi pysznościami.
Czy uczyłeś go wymiany tych rzeczy na jakieś smakowite kąski?

Proponuję jeszcze takie ćwiczenie
Weź kawałek czegoś aromatycznego i jak psiak ma swój gryzak podejdź powoli na taką odległość, na jakiej zauważysz, że pies się spina.
Usiądź i nie patrz w kierunku psa. Gdy pies się zorientuje, że mu nie zagrażasz po jakimś czasie się wyluzuje i zrelaksuje. Zauważysz, że rozluźni mięśnie albo np zmieni pozycję i położy się tak, że nie będzie już zasłaniał ciałem kostki.
Wtedy nagródź go rzucając mu smakowity kąsek i odejdź. W ten sposób nagrodzisz go w takim momencie, w którym on się luzuje a nie spina.
Ćwicz to wiele razy w ciągu dnia aż będziesz mógł zmniejszyć odległość.
Potem nagradzaj go za to, że dotkniesz kości czy gryzaka, a pies się wyluzuje. Z czasem doprowadzisz do wymiany gryzaka na jakiś smakowity kąsek.

Generalnie potem będziesz chciał zabrać psu gryzak na stałe(np. schować do szafki), to postaraj się odwrócić jego uwagę np rozrzuconymi kawałkami smakołyków, żeby nie skojarzył, że twoja obecność oznacza utratę czegoś cennego.

Cierpliwości, jesteś na dobrej drodze. Takie ćwiczenia mogą trwać naprawdę bardzo długo, ale są do zrobienia Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
piksel




Dołączył: 07 Wrz 2011
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:51, 04 Lis 2011    Temat postu:

hej,
jeśli chodzi o zabawki , kości prasowane, gryzaki itp to pies nie warczy i nie jest agresywny, bawi się spokojnie, jak mowie zostaw to po czasie zostawi, tu jest wszystko ok.
nawet na spacerze jak znajdzie coś( np. jabłko, kość, chleb wyrzucone prze kogoś) to ze spokojem mogę włożyć mu rękę w pysk i wyjąc to. nie warczy, nawet nie mruknie, grzecznie oddaje, nawet czasami wystarczy ze powiem feee i zostawia to.

sprawa rozgrywa sie tylko o kości wędzone, gdy dostaje surowe mięso. i nie działa na niego jakieś tam smakołyki bo on jest tak zajęty mięsem ze nie chce go zostawić.

a czy to prawda ze surowe mięso wzbudza w psie agresje i może powodować agresje na przyszłość w stosunku do ludzi?


Ostatnio zmieniony przez piksel dnia Pią 10:54, 04 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:39, 04 Lis 2011    Temat postu:

Z tymi wędzonymi kośćmi i mięsem surowym, to ile faktycznie musisz psu je zabierać lub gmerać rękoma w trakcie ich jedzenia, zostaje jedynie cierpliwa praca i praca Smile Tak, jak opisane to zostało w postach wyżej.
Będzie trudniej, bo trudniej znaleźć coś, co będzie dla psa cenniejsze nić surowe mięsko, ale możesz go oswajać ze swoją obecnością w trakcie jedzenia.

To, że psy, które jedzą surowe mięso są agresywne to jedynie jeden z wielu mitów, chociaż pamiętać trzeba, że dużo surowego mięsa w diecie to dużo białka, które daje psu dużo energii i jeśli pies nie będzie miał, jak jej spalić może być bardziej ruchliwy, a z czasem sfrustrowany, co być może niektórzy mylą z agresją.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lunorka
Giga Forumowicz



Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:36, 04 Lis 2011    Temat postu:

Ja myślę że jak się znajdzie dobry sposób to psy szybko łapią.
U mnie był taki problem, że kiedy stawiałam miskę to psy zamiast jeść to warczały na siebie pilnując miski i rzuciły się na siebie walcząc o jedzenie. Ja zabrałam miski to zaraz przestały, więc dawałam im jeść na początki tak że ja siedziałam pomiędzy nimi i jak tylko któraś warknęła to obie miski wędrowały do góry, jak się uspokoiły to oddawałam miski i tak w kółko, po 3-4 razie suki się zorientowały o co chodzi i zapanował spokój. Jeszcze trochę nadzorowałam je żeby znowu nie awanturowały się.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> szczeniaki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin