Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

jak wytrzymac z rozpieszczonym 10-miesiecznym bernardynem?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Rozwój psa, dorastanie i tematy pokrewne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Patryk Słupikowski
świeżątko



Dołączył: 25 Paź 2014
Posty: 79
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:50, 26 Paź 2014    Temat postu:

Właśnie - jak sprawa wygląda?
Często osoby radzą się na forach, ale nie wprowadzają tego w życie, a potem ''po cichu'' psa oddają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2162
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:10, 26 Paź 2014    Temat postu:

Czasami lepiej psa oddać byle w dobre ręce niż trzymać. Męczy się pies i ludzie, zwłaszcza jak właściciel nie ma ochoty się wysilać i coś robić z psem. Są tacy co myślą że jest jakaś cudowna metoda, czarodziejskie zaklęcie i pies się zmienia w aniołka a tak nie jest i nie będzie.
Nie wyobrażam sobie by trzymać psa zamkniętego w kojcu za karę że szczeka, nie wypuszczać go ani nie wyprowadzać poza teren posesji i jeśli tak miało by wyglądać życie tej suczki to może ktoś inny by dał jej lepsze warunki. Oczywiście mam nadzieję że do tego nie dojdzie i autorka wątku da z siebie wszystko by lepiej się żyło psu i właścicielom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bellis
Super Forumowicz



Dołączył: 23 Paź 2013
Posty: 728
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:34, 26 Paź 2014    Temat postu:

Niestety to prawda. Wielu ludzi ma psy a nie powinno mieć nawet chomika.

Natalia ile masz lat?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Patryk Słupikowski
świeżątko



Dołączył: 25 Paź 2014
Posty: 79
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:48, 26 Paź 2014    Temat postu:

Chomiki też swoje wymagania mają Wink
Niestety wiele osób myśli, że skoro pies to najlepszy przyjaciel człowieka to automatycznie po urodzeniu jest przystosowany do życia z ludźmi. Potem jest zdziwienie, że pies po 10 h w kojcu, jak ''pańcio'' łaskawie przyjdzie to psiak skacze i jest niegrzeczny. Wtedy trzeba zastosować starą, dobrą szkołę tresury - psu przylać w tyłek i już - poczucie władzy i dobrego prowadzenia psa bezcenne.

Potem historia wielu dobrze znana, czyli pies niegrzeczny, zły, pewnie po rodzicach. Schronisko (lepsza opcja) lub ''przypadkowe'' wypuszczenie gdzieś w lesie, ups.

Może trochę dramatyzuję, ale znam wiele podobnych przypadków. Nie wiem po co niektórym pies.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
3006Natalia




Dołączył: 18 Paź 2014
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:35, 28 Paź 2014    Temat postu:

Ja mam 18 lat i w domu jestem tylko na weekendy bo chodzę do szkoły z internatem. Ja mniej mogę wplynąć na moje psinę bo nie ma często. A jezeli chodzi o schronisko to jakby mnie czy rodzicow nie denerwowala to i tak bym do schroniska jej nie oddala. Za bardzo ją kocham, nawet gdy mnie drażni.
Przed kupnem tego bernardyna mialam przez 12 lat owczarka belgijskiego i gdy byla mala to akurat bylismy w trakcie budowy i w sumie ja tez bylam mala wiec nie zwracalam uwagi na tresure a moi rodzice tez z tym nic nie robili bo budowali dom. Nikt jej nie rozpieszczal nie zwracal uwagi na nią bo nie bylo kiedy a jak już była dorosła to byla najukochańszym psem. Bardzo grzecznym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
3006Natalia




Dołączył: 18 Paź 2014
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:38, 28 Paź 2014    Temat postu:

Patryk Słupikowski napisał:
Chomiki też swoje wymagania mają Wink
Niestety wiele osób myśli, że skoro pies to najlepszy przyjaciel człowieka to automatycznie po urodzeniu jest przystosowany do życia z ludźmi. Potem jest zdziwienie, że pies po 10 h w kojcu, jak ''pańcio'' łaskawie przyjdzie to psiak skacze i jest niegrzeczny. Wtedy trzeba zastosować starą, dobrą szkołę tresury - psu przylać w tyłek i już - poczucie władzy i dobrego prowadzenia psa bezcenne.

Potem historia wielu dobrze znana, czyli pies niegrzeczny, zły, pewnie po rodzicach. Schronisko (lepsza opcja) lub ''przypadkowe'' wypuszczenie gdzieś w lesie, ups.

Może trochę dramatyzuję, ale znam wiele podobnych przypadków. Nie wiem po co niektórym pies.



Jak się zastosuje tą starą metodę to ona się cieszy i jeszcze bardziej skacze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wolkata
Super Forumowicz



Dołączył: 09 Wrz 2014
Posty: 552
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Elbląg
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:25, 28 Paź 2014    Temat postu:

oj , my jesteśmy świętsi od papieża a swoje za uszami mamy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Patryk Słupikowski
świeżątko



Dołączył: 25 Paź 2014
Posty: 79
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:08, 28 Paź 2014    Temat postu:

Nie znam osoby, która nigdy by na psa nie krzyknęła lub w zdenerwowaniu nie dała lekkiego klapsa. Nikt nie twierdzi, że jest święty.
Jednak zabranie psa bez kompletnego przygotowania to lekka nieodpowiedzialność.

@Natalia - twojego psa lekkie klapsy nie bolą. To spory pies (umięśniony, puchaty, duża amortyzacja). Absolutnie nie prowokuję tu do mocniejszych kar - po prostu uświadamiam ci, że psiak nie traktuje tego jako czegoś negatywnego. Musisz wprowadzić inne metody, ale przede wszystkim zacząć pracę z psem u podstaw.
Ty nie masz czasu jak piszesz. Twoi rodzice pewnie nie są zainteresowani tematem. Będzie ciężko - granicząc z niewykonalnością. Psiak sam z siebie się nie uspokoi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
3006Natalia




Dołączył: 18 Paź 2014
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 7:57, 29 Paź 2014    Temat postu:

Zauwazylam że ona tego nie traktuje jak coś negatywnego. Dlatego pisze tu co innego zrobic. Bo jak ona lubi klapsy, krzykne też nie działa. To nie wiem. Czesto jest tak ze jak wybiegnie z kojca chwile sie wybiega wymęczy to wtedy dopiero do niej wychodze( bo wczesniej sie nie da bo skacze jak poparzona) by ją czegos nauczyc. Wtedy oczywiście dostaje jakąś nagrode, smakolyk.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wolkata
Super Forumowicz



Dołączył: 09 Wrz 2014
Posty: 552
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Elbląg
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:42, 29 Paź 2014    Temat postu:

Cytat:
Jednak zabranie psa bez kompletnego przygotowania to lekka nieodpowiedzialność.


wielu ludzi pomimo braku przygotowania ma psy i oni i psy mają się całkiem dobrze, i powiem więcej - często Ci ludzie nawet daja klapsy a psy sie słuchają (nie popieram ale akurat ja mam z moim dużo większe problemy pomimo że klapsów nie daję wiec co daje mi prawo oceny ich kompetencji?)

ktoś pisze że ma problem to może napisz jak nauczyc psa żeby spokojnie wychodził z kojca skoro Ty przygotowanie takowe masz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
3006Natalia




Dołączył: 18 Paź 2014
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:51, 29 Paź 2014    Temat postu:

wolkata napisał:
Cytat:
Jednak zabranie psa bez kompletnego przygotowania to lekka nieodpowiedzialność.


wielu ludzi pomimo braku przygotowania ma psy i oni i psy mają się całkiem dobrze, i powiem więcej - często Ci ludzie nawet daja klapsy a psy sie słuchają (nie popieram ale akurat ja mam z moim dużo większe problemy pomimo że klapsów nie daję wiec co daje mi prawo oceny ich kompetencji?)

ktoś pisze że ma problem to może napisz jak nauczyc psa żeby spokojnie wychodził z kojca skoro Ty przygotowanie takowe masz.


Dziekuje za poparcie. Napisalam problem a wiekszość tylko krytykuje zamiast napisać co zrobic. Jak pisze o tym tzn. Ze nie mam zamiarow zeby moj pies zle czuł się u mnie. Chce go jakos wychowac ale nie mam pojecia co robic. Wiec po to pisze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niedziela




Dołączył: 20 Paź 2014
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:37, 29 Paź 2014    Temat postu:

Jakich rad się spodziewasz? Przecież nie ma Cię w domu.....Telepatycznie nie da się tego zrobić. Działać musi ktoś kto jest "panem" psa.
Może posadź tate przed kompem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2162
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:42, 29 Paź 2014    Temat postu:

Rady były już podawane: żeby wyprowadzać psa na spacery, nie trzymać ciągle zamkniętego, zająć się nim trochę, nie reagować na skakanie i szczekanie a wypuścić z kojca jak tylko umilknie, ćwiczyć z suczką komendę "siad" i podawać ją później gdy widzi się ze ma zamiar skoczyć. Można też ćwiczyć tak że zanim otworzy się kojec to pies musi usiąść i grzecznie czekać, jak wstanie to drzwiczki się zamyka i tak do skutku puki nie zrozumie że drzwi kojca się otworzą tylko wtedy jak będzie siedzieć ale podstawa to dać upust jej energii, pobawić się z psem, zabrać na spacer. Już pisałam że najpierw trzeba zaspokoić psie potrzeby a potem zwalczać złe nawyki. Gdy pies jest znudzony i rozpiera go energia to ciężko by się uspokoił.
Nie ma cudownej recepty trzeba poświęcić czas i uzbroić się w cierpliwość oraz najważniejsze trzeba być konsekwentnym nie może być tak że raz psa ignorujemy gdy skacze a raz na niego krzyczymy i odpychamy, raz go wypuszczamy jak szczeka a raz jak jest cicho. Niczego się wtedy nie nauczy i będzie mu się mieszać w głowie. Wszyscy członkowie rodziny muszą postępować tak samo, by przekaz dla psa był jasny.


Ostatnio zmieniony przez miki dnia Śro 17:57, 29 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
3006Natalia




Dołączył: 18 Paź 2014
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:48, 29 Paź 2014    Temat postu:

Właśnie próbuje rodzicom przemowić to co tu jest pisane. Ale oni twierdzą ze za kare powinna w kojcu siedziec. ;/ nie wiem jak im przemówić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
3006Natalia




Dołączył: 18 Paź 2014
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:50, 29 Paź 2014    Temat postu:

miki napisał:
Rady były już podawane: żeby wyprowadzać psa na spacery, nie trzymać ciągle zamkniętego, zająć się nim trochę, nie reagować na skakanie i szczekanie a wypuścić z kojca jak tylko umilknie, ćwiczyć z suczką komendę "siad" i podawać ją później gdy widzi się ze ma zamiar skoczyć. Można też ćwiczyć tak że zanim otworzy się kojec to pies musi usiąść i grzecznie czekać, jak wstanie to drzwiczki się zamyka i tak do skutku puki nie zrozumie że drzwi kojca się otworzą tylko wtedy jak będzie siedzieć ale podstawa to dać upust jej energii, pobawić się z psem, zabrać na spacer. Już pisałam że najpierw trzeba zaspokoić psie potrzeby a potem zwalczać złe nawyki. Gdy pies jest znudzony i rozpiera go energia to ciężko by się uspokoił.
Nie ma cudownej recepty trzeba poświęcić czas i uzbroić się w cierpliwość oraz najważniejsze trzeba być konsekwentnym nie może być tak że raz psa ignorujemy gdy skacze a raz na niego krzyczymy i odpychamy, raz go wypuszczamy jak szczeka a raz jak jest cicho. Niczego się wtedy nie nauczy i będzie mu się mieszać w głowie. Wszyscy członkowie rodziny muszą postępować tak samo, by przekaz dla psa był jasny.


Dziękuję
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Rozwój psa, dorastanie i tematy pokrewne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin