Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jak nauczyć szczeniaczka czystości
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 23, 24, 25  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> szczeniaki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol123
Administrator



Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 4081
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gliwice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:13, 12 Cze 2008    Temat postu:

Kaga napisał:


i jeszcze szczeniak sika w klatce Evil or Very Mad

To może klatka jest za duża?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kaga
świeżątko



Dołączył: 10 Cze 2008
Posty: 157
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:43, 12 Cze 2008    Temat postu:

Jacol123 napisał:
Kaga napisał:


i jeszcze szczeniak sika w klatce Evil or Very Mad

To może klatka jest za duża?


moze troche Embarassed przyznam ze nie bardzo mialam wyczucie jak ona bedzie w niej wygladala jak klatke kupowalam Embarassed wydaje mi sie, ze rozmiarami jest podobna do tej ktora miala matka, fakt faktem ze chyba moglby sie tam zmiescic 2 nieduze dorosle stafiki.... na razie Febe jest rozmiarow yorka mniej wiecej, tylko troszke grubsza i duzo ciezsza Very Happy

to co powinnamz robic? kupic nowa? jakos ja pomniejszyc? czy przeczekac sprawe, cierpliwie wymieniac kocyki i sie nie przejmowac?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol123
Administrator



Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 4081
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gliwice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:55, 12 Cze 2008    Temat postu:

Kaga napisał:
Jacol123 napisał:
Kaga napisał:


i jeszcze szczeniak sika w klatce Evil or Very Mad

To może klatka jest za duża?


moze troche Embarassed przyznam ze nie bardzo mialam wyczucie jak ona bedzie w niej wygladala jak klatke kupowalam Embarassed wydaje mi sie, ze rozmiarami jest podobna do tej ktora miala matka, fakt faktem ze chyba moglby sie tam zmiescic 2 nieduze dorosle stafiki.... na razie Febe jest rozmiarow yorka mniej wiecej, tylko troszke grubsza i duzo ciezsza Very Happy

to co powinnamz robic? kupic nowa? jakos ja pomniejszyc? czy przeczekac sprawe, cierpliwie wymieniac kocyki i sie nie przejmowac?

Ja bym spróbował zmniejszyć klatkę wstawiając tam jakąś przegródkę. Jesli klatka jest za duża to pies traktuje ją jako osobne pomieszczenie. Zwykle śpi w jednym miejscu a załatwia się w drugim.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:16, 13 Cze 2008    Temat postu:

Kaga napisał:
jak sie zachowac jak szczenie zalatwi sie w domu? tzn wiem, ze nie karac, nie karcic i ogolnie ignorowac, ale slyszalam od kogos ze jak pies narobi w domu to powinno sie go natychmiast zabrac na dwor i chodzic tak dlugo az nie zrobi znow na dworze i jakos na czuja wydaje mi sie ze to wyjscie na dwor jest nagroda za nasikanie w domu.

Jak już zdąży się wysikać w domu, to zaciskasz zęby i ścierasz. Jak już zrobi, to nie wynosisz, bo po co? Przecież już załatwiła potrzebę!
Poza tym: warto nauczyć psa, że jak się nie załatwi od razu po wyniesieniu to NIE MA spaceru! Ma zakodować, że jak się ładnie załatwi, to w nagrodę jest spacer. a nie, że doprowadzisz do sytuacji kiedy Ty łaaazisz, łaaazisz z nią po dworze, a ona beztrosko wącha kwiatki i łaskawie gdzieś siknie, jak Ty nie zauważysz.

Dlatego tak ważna jest obserwacja psa, aby dać mu jak najwięcej skojarzeń, że siku= trawka Smile

Cytat:
jak widze ze piesek sie szykuje na siku to go wynosze od razu, ale czy mozna wyniesc go w trakcie siku/kupki? domyslam sie ze nie, ale bylabym wdzieczna za podanie jakiegos madrego powodu bo mam na tym punkcie straszny konflikt z mezem

Jak najbardziej możesz, a nawet musisz jej przerwać i pędzić na dwór! Najlepiej klasnąć lub zrobić inny głośny dźwięk, który jej nie wystraszy, ale zaalarmuje i zwróci jej uwagę. Wtedy jak przestanie sikać, to ją łapiesz na ręce i wynosisz na dwór na siusiu i tam wieeelka pochwała Very Happy
(co ważne: nie chwal jej w trakcie, nie uzywaj klikera, bo przerwiesz jej sikanie. Najlepiej jest pochwalić psiaka, jak właśnie skończy Smile )

Jak po dźwięku nie przerywa sikania, następnym razem po prostu mówiąc NIE(ale spokojnie, bez nerwów "nie" jest tylko informacją, że robi nie to, czego od niej akurat oczekujesz) łapiesz na ręce i wynosisz na dwór - jak się wysika, to chwalisz, bawisz się, itp.. Jak się nie wysika(ale nie pozwól jej eksplorować, najlepiej miej na smyczy), to do domu. I czekasz, aż znowu będzie chciała i wtedy pędem na dwór Smile

Hehe, a dla męża mam anegdotę:
znajomy znajomych miał sukę, którą "uczył" niezałatwiania się w domu nurzając nos psa w jego odchodach, po czym wyrzucając przez okno(mieszkał na niskim parterze). Wiesz, co pies robił po jakimś czasie?
Dalej brudził w domu, tarzał się w tym i wyskakiwał przez okno Very Happy

Drugi taki przykład opisany przez Terry Ryan w książce "Jak przechytrzyć psa":
facet postanowił, że nauczy psa niesikania w domu tylko poprzez użycie kar. Więc zbił sukę jak sikała w przedpokoju, dostała za sikanie na dywanie, dostała za sikanie w kuchni, az w końcu, nie wiedząc gdzie MOŻE się załatwić wskoczyła na stolik do kawy i tam nasikała Smile

Ten przykład ukazuje, że bicie nie daje psu żadnych konstruktywnych informacji: pies wie, że tu nie można sikać, bo będą bili. No, ale w takim razie GDZIE mam sikać?

Wyniesienie psa na dwór zaraz po skarceniu również nic nie da, bo pies już nie kojarzy tego, po co wychodzi - czyli z siusianiem Smile


Ostatnio zmieniony przez Ala od Jazza dnia Pią 9:22, 13 Cze 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kaga
świeżątko



Dołączył: 10 Cze 2008
Posty: 157
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:50, 13 Cze 2008    Temat postu:

Ala od Jazza napisał:

warto nauczyć psa, że jak się nie załatwi od razu po wyniesieniu to NIE MA spaceru! Ma zakodować, że jak się ładnie załatwi, to w nagrodę jest spacer. a nie, że doprowadzisz do sytuacji kiedy Ty łaaazisz, łaaazisz z nią po dworze, a ona beztrosko wącha kwiatki i łaskawie gdzieś siknie, jak Ty nie zauważysz.


tego nie wiedzialam, ale chyba nie bedzie problemow, bo zazwyczaj robi natychmiast po wyniesieniu, chociaz zdarza sie ze lazimy... lazimy...

Cytat:

Hehe, a dla męża mam anegdotę:
znajomy znajomych miał sukę, którą "uczył" niezałatwiania się w domu nurzając nos psa w jego odchodach, po czym wyrzucając przez okno(mieszkał na niskim parterze). Wiesz, co pies robił po jakimś czasie?
Dalej brudził w domu, tarzał się w tym i wyskakiwał przez okno Very Happy


rewelacja Very Happy myslalam ze spadne z krzesla ze smiechu Very Happy

Ala od Jazza, bardzo ci dziekuje za wszelkie rady, mam nadzieje ze sama tez za jakis czas bede w stanie takich udzielac przyszlym zielonym Smile ale przede mna jeszcze dluga droga i mnostwo nauki Embarassed
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Always number one
forumowicz



Dołączył: 05 Mar 2008
Posty: 236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pią 10:31, 13 Cze 2008    Temat postu:

Ja mam inny problem, który pojawił się niedawno. Pies ma 13 m-cy i być może ma to jakiś związek z dojrzewaniem. Zdarza mu się pod naszą nieobecność podsikiwać meble w kuchni. Szczególną atencją obdarzył nasz ozdobny barek, dumę swojego Pana Wink przestawiłam mu tam miski zgodnie z ideą że tam gdzie pies je to się nie załatwia i pomogło ale przeniósł się z tą aktywnością w okolicę drzwi kuchennych...Nigdy nie robi tego przy nas. Nie robi tego codziennie ale 2-3 razy w tygodniu się zdarza. Zaznaczam że nie ma to związku z ilością wyjść, jest zdrowy, zostaje sam na max 6 godzin przy czym też nie jest do końca sam bo jest rodzina pietro wyżej i z reguły w tym czasie jest dodatkowo wypuszczany do ogródka bądź wyprowadzany na krótki spacer. Wydaje mi się że może to być forma protestu i robi to zaraz po naszym wyjściu - nie lubi tego, ale z czasem już dość dobrze znosi - szczeka zaraz po wyjściu do 2 minut, nic w międzyczasie nie demoluje, wygląda na to że przesypia większość czasu. Ale zdarzyło się też podsikać w kuchni teściowej jak wszedł na górę, więc może to znaczenie terenu (góra domu jest już dość intensywnie poznaczona przez kocura...) Jakieś pomysły? Preparaty odstraszające nie zdały egzaminu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 13:41, 13 Cze 2008    Temat postu:

Kaga napisał:
mam nadzieje ze sama tez za jakis czas bede w stanie takich udzielac przyszlym zielonym Smile ale przede mna jeszcze dluga droga i mnostwo nauki

Jak ktoś ma pasję i na serio go to interesuje,. tudzież już ześwirował na punkcie psów i szkolenia pozytywnego(patrz: ja Razz ), to szybko idzie Smile Z dużym zainteresowaniem się czyta stosy książek klikerowych, stronkę, siedzi na liście, forum Smile Ale to trzeba mieć chyba nierówno pod kopułą, żeby być takim maniakiem Laughing

Always number one napisał:
Wydaje mi się że może to być forma protestu i robi to zaraz po naszym wyjściu - nie lubi tego, ale z czasem już dość dobrze znosi - szczeka zaraz po wyjściu do 2 minut, nic w międzyczasie nie demoluje, wygląda na to że przesypia większość czasu. Ale zdarzyło się też podsikać w kuchni teściowej jak wszedł na górę, więc może to znaczenie terenu (góra domu jest już dość intensywnie poznaczona przez kocura...) Jakieś pomysły? Preparaty odstraszające nie zdały egzaminu.

Myśl o formie protestu wyrzuć, bo psy tak nie działają Wink

Jesli w domu jest kot(inne zwierzę, z którym trzeba w jakiś sposób rywalizować) może to mieć podłoże terytorialne. Może suki w okolicy mają cieczki?
Tak, czy siak, ja bym poleciła kastrację.


Ostatnio zmieniony przez Ala od Jazza dnia Pią 13:44, 13 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Always number one
forumowicz



Dołączył: 05 Mar 2008
Posty: 236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pią 16:34, 13 Cze 2008    Temat postu:

ten protest to taki skrót myślowy;) myślałam, że to może taka nerwowa reakcja, stres, a nie "złośliwość"...z cieczkami możliwe, bo jedna suka w okolicy a raczej jej właściciele dziwnie się zachowywali - spacerki o połnocy i takie tam a że my też dziwadła to się natknęliśmy raz i młody normalnej histerii dostał a w tym tygodniu tylko raz i to chyba w poniedziałek mu się zdarzyło, jeśli to wina kota to wolałabym kota wykastrować ale jest nie mój Wink za to sika dużo bardziej....:/
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agnksy




Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: PŁOŃSK

PostWysłany: Czw 6:33, 14 Sie 2008    Temat postu:

Mam sunie Fibi przeuroczy sznaucer miniaturka ma 8 tygodni a u nas jest 6 dzień . Uczymy ją załatwiać sie na dworze i nawet jej to wychodzi chyba że my coś przegapimy to zrobi w domu, ale o ile siku robi zaraz po wypiciu wody to kupki po jedzeniu od razu nie zrobi. Dawaliśmy jej jeść 4 razy ale teraz bedziemy dawać 3 razy bo ona nie jest głodomorem. Chciałabym żeby mi ktoś powiedział ile razy dziennie taki szczeniak robi kupki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Milka_
świeżątko



Dołączył: 29 Cze 2008
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gorzów Wlkp.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:18, 14 Sie 2008    Temat postu:

To ja również się dołączę do tematu Very Happy Nigdy nie miałam problemu z nauczeniem czystości, bo jak tylko wróciliśmy z hodowli to od razu na trawniczek i qpka poszła Very Happy
Mój baster zawsze sikał na szmatę w domu . W okresie kwarantanny wychodził na dwór, ale tylko na chwilę i w czyste miejsca. Qpki tylko na dworze, siku się czasem zdarzyło w mieszkaniu. Pojechaliśmy na parę dni do domku letniskowego gdzie miał podwórko i tam jakoś "zaskoczył" . Wróciliśmy , a pies nie sika już chyba z 2 tygodnie Very Happy
On potrafi trzymać naprawdę bardzo długo. w dzień kilka godzin (jak wychodze i wracam jest porządek), a w nocy to nawet kilkanaście, przykładowo idziemy na spacer 22-23 a rano on śpi dopóki ja nie wstane np. o 9-10. Ale jak bardzo chce to piszczy i szczeka i zatacza kółka na przedpokoju Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
michau
świeżątko



Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:38, 14 Sie 2008    Temat postu:

agnksy napisał:
Chciałabym żeby mi ktoś powiedział ile razy dziennie taki szczeniak robi kupki.


Mój dostawał jeść 3 razy dziennie jak był szczeniakiem i robił 3 kupki. Jedzenie miał o regularnych porach więc i kupki robił regularnie i nie miałem problemu i smrodku w domu;)
Ale nie mam porównania bo to mój pierwszy pies...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:33, 17 Sie 2008    Temat postu:

Wiesz, powiem Ci, Milka, że to jest sprawa bardzo indywidualna Wink
To tak, jak byś zrobiła sondę na głównej ulicy Warszawy pt. "ile razy dziennie robi Pan/Pani kupę?" Wink
Każdy Ci powie co innego: jeden robi raz dziennie, drugi 4x, a jeszcze inny co 5 dni Very Happy
Dlatego sprawa robienia kupek jest baardzo osobnicza Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sis




Dołączył: 24 Wrz 2008
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Balkany
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:21, 06 Paź 2008    Temat postu:

Dolacze do tematu.
Mamy podobne problemy: mala nawykla do lania na pieluchy/parkiet (tydzien temu miala zapalenie pecherza i lala gdzie sie dalo i to co chwile...), dwa dni temu dostala drugie szczepienie, wiec kwarantanna sie jej skonczy za jakis tydzien.
Chcielibysmy ja przyzwyczaic do toalety na trawniku, ale poki co idzie opornie.

Zabieramy ja ostatnio w rozne miejsca, zeby mogla troche nawyknac do spacerkow, ale nie wykazuje entuzjazmu, mimo, ze ja nagradzam smakami jak troszke lazi, albo jak sie cudem uda zrobic siku..
Od wczoraj dziwna sprawa, zaczyna sikac jak sie pojawi ktos nowy w biurze (tj. zna osoby, ale przy powitaniu - kucnie i piiiiii...... zolta kaluza.... ). To normalne? Tak sie zdarzylo juz chyba z piec razy. Stresuje sie dziewczyna?
Kto cos poradzi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zerduszko
Giga Forumowicz



Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 1718
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 15:53, 06 Paź 2008    Temat postu:

sis napisał:
Od wczoraj dziwna sprawa, zaczyna sikac jak sie pojawi ktos nowy w biurze (tj. zna osoby, ale przy powitaniu - kucnie i piiiiii...... zolta kaluza.... ). To normalne? Tak sie zdarzylo juz chyba z piec razy. Stresuje sie dziewczyna?
Kto cos poradzi?

Moja lała tak przez ok. pół roku. Przestaliśmy się z nią witać. Sikała, jeśli tylko miała możliwość patrzenia na nas, więc odwracaliśmy sie do niej tyłem, uciekali - żeby tylko nie miała możliwości przystanąć (chodząc nie sikała). Dało b. dobre efekty.
U nas nie było to na pewno ze strachu, raczej z pobudzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sis




Dołączył: 24 Wrz 2008
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Balkany
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:21, 06 Paź 2008    Temat postu:

zerduszko napisał:

Moja lała tak przez ok. pół roku. Przestaliśmy się z nią witać. Sikała, jeśli tylko miała możliwość patrzenia na nas, więc odwracaliśmy sie do niej tyłem, uciekali - żeby tylko nie miała możliwości przystanąć (chodząc nie sikała). Dało b. dobre efekty.
U nas nie było to na pewno ze strachu, raczej z pobudzenia.


Uhh to mnie pocieszylas.. U nas tez nie sadze, zeby ze strachu - bo te osoby zna i bawily sie z nia etc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> szczeniaki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 23, 24, 25  Następny
Strona 3 z 25

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin