Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

agresywny i zaborczy szczeniak :( pomocy!
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> szczeniaki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
chocoloco




Dołączył: 09 Wrz 2008
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kato city.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:44, 28 Paź 2008    Temat postu: agresywny i zaborczy szczeniak :( pomocy!

Witam wszystkich Smile
jestem nowa, szukałam w innych tematach jakiejś pomocy, ale nie znalazłam nic na taki przypadek jak mój Sad
moja sunia nazywa się Abra, ma prawie 5 miesięcy, ze mną od 8 (chyba) tyg życia. jest pięknym gończym polskim Very Happy
hodowca ostrzegał nas że rasa ma skłonności do dominacji i trudny charakter, i że trzeba uważać... Rolling Eyes
Abra od jakiś 3 tygodni jest agresywna Sad
przede wszystkim w stosunku do mojej siostry, która spędza z nią najwięcej czasu, wychodzi z nią najwięcej itd
ciągle jest głodna (dostaje royal canin, odpowiednie dawki 3 razy dziennie, poza tym kocha marchewkę, więc czasem dostaje umytą do chrupania) i poluje na wszystko, nawet jeśli nie jest jadalne (np foliowe woreczki Confused)
problem polega na tym że zaczynam się bać własnego psa, nie można niczego jej wyjąć z pyska bo warczy jeśli tylko podejdę, gdy jej dotknę to gryzie. nie ma do mnie wcale szacunku, skacze po mnie, drapie, jest grzeczna tylko kiedy mam w ręce coś do jedzenia.

kupiliśmy jej zabawkę, taką kulkę do toczenia z której wypada karma, ale boję się jej ją dawać, bo potem ona ją niszczy i nie da sobie zabrać.
czasami warczy tylko dlatego że przeszłam koło niej kiedy śpi albo je Sad

na spacerach ciągnie, kiedy z nią biegam to najczęściej wchodzi mi pod nogi albo biegnie gdzieś na bok. jeśli ją spuszczę i np rzucam jej patyk to jest ok, przychodzi ale kiedy znajdzie jakiegoś śmiecia (a cały czas szuka) to ucieka i daje się złapać dopiero kiedy dobiegnie pod dom i pożre swoją zdobycz.
poza tym wskakuje na łóżka i kanapy, czego jej nie wolno i oczywiście nie chce zejść, chyba że się ją czymś zwabi.
jeżeli nie ma czego bronić to jest miła, spokojna i ufna, przychodzi i kładzie się pod nogami i udaje niewiniątko Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:40, 30 Paź 2008    Temat postu:

Najwyraźniej dajecie suni powody, aby się Was bała. Nie ma do Was zaufania, skoro nie chce oddawać swoich zasobów, boi się i reaguje agresją na przejście obok, gdy śpi.

Czy sunia była kiedykolwiek karcona? W jaki sposób?
W jaki sposób odbieracie jej zabawki/śmieci/itp które zebrała?

Ile siostra ma lat i co konkretnego z sunią robi?

5 miesięcy to okres zbieractwa. To normalne u szczenięcia. To tak, jak dzieci biorą wszystko do rąk, a potem do buzi, to tak szczeniaki badają świat.

Czy robicie coś z nią? Szkolicie, uczycie czegoś? Warto by było, gdybyście wprowadzili jej zasadę "nic za darmo", czyli jedzenie dostanie tylko za to, gdy jest grzeczna. Marchewkę do chrupania tylko wtedy, gdy Was słucha, itp.
W Katowicach jest oddział Wesołej Łapki na Giszowcu. Może rozważysz udanie się z małą na szkolenie? To na serio dużo daje!


Ostatnio zmieniony przez Ala od Jazza dnia Czw 19:41, 30 Paź 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bozena
Gość






PostWysłany: Pią 17:38, 31 Paź 2008    Temat postu:

Ala od Jazza napisał:
Najwyraźniej dajecie suni powody, aby się Was bała. Nie ma do Was zaufania, skoro nie chce oddawać swoich zasobów, boi się i reaguje agresją na przejście obok, gdy śpi.

Czy sunia była kiedykolwiek karcona? W jaki sposób?
W jaki sposób odbieracie jej zabawki/śmieci/itp które zebrała?


eee... to nie tylko to Wink Nie wiem, jak z tą konkretnie sunią, ale ona wcale nie musiała być karcona czy cokolwiek, żeby pilnowała zasobów. To siedzi w genach - przecież to gończy polski Wink Jak byłam z małym Ariesem na obozie (3,5 miesiąca), poznaliśmy tam piękną sunię, nie wiele starszą od Ariesa, która doskonale warczała, pilnowała, a nawet gryzła inne psy, jeśli za blisko podeszły, chciały zabrać jej zabawkę czy jedzenie. A przecież to zwykły, maly szczeniaczek był Wink
Ot, jedne psy to mają, inne - nie.

Cały problem polega na tym, żeby nauczyć się z tym żyć z własnym psem, jeśli psiak ma skłonność do pilnowania i agresji, trzeba uważniej postępować, nie tworzyć sytuacji, w których będziemy wchodzić w konfrontację z własnym psem. Czyli - po kolei - nie zrzucać z kanapy, tylko zawołać do miski. Albo zagrzechotać karmą, albo udać, ze się idzie na spacer, albo... cokolwiek, co spowoduje, że zaintereswoany pies przybiegnie. A swoją drogą zastawić kanapy w taki sposób, żeby psu było trudno tam wejść. Albo machnąć ręką, pozwolić wchodzić (ja nie pozwoliłabym psu, który ma skłonnosć do pilnowania swojego miejsca) ale równocześnie ucząc schodzić na komendę.
Nie zabierać rzeczy siłą, ale uczyć wymiany. Uczyć słowa "puść". Uczyć "doggie zen".
Nie gonić ani nie łapać na smycz, ale uciekać w drugą stronę. Jak pies coś porwie - cokolwiek, stanie się to znacznie bardziej interesujące, jak się zaczniemy tym MY interesować, niż jakbyśmy olali sprawę. Albo znaleźli własny, znacznie bardziej emm.. interesujący "śmieć" Wink
Uczyć przywołania - jak będziemy mieć przywołanie, nie trzeba psa łapać.

Natomiast - jak konkretnie tego wszystkiego uczyć - to już było w niejednym miejscu na tym forum opisane. Bo te problemy nie są nowe, ani jakieś niezwykłe.

Pamiętać trzeba, że z psem, który ma skłonność do pilnowania zasobów, w aktywny, agresywny sposób, wchodzenie w jakąkolwiek konfrontację może się źle skończyć. Teraz to jeszcze mały, słaby szczeniak, ale jak będzie starszy - może być gorzej. I gorzej. Bo albo my będziemy musieli pokazać psu, żeby się bezwzględnie podporządkował - tak w końcu od wieków robiono - i to zapewne miał na myśli hodowca mówiąc, że rasa ma "skłonność do dominacji" - co może być bardzo trudne i ryzykowne... Albo trzeba tak działać, żeby nie dawać psu powodu do żadnej "próby sił", do pilnowania "swojego", do kontaktu fizycznego, pokazywania zebów, agresji etc.- a od tego w końcu mamy nasz spryt i inteligencję. I sprytem i inteligencją można obejść wszystkie, albo znaczną większość problemów, działając tak, żeby pies nie miał powodu niczego bronić...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:13, 01 Lis 2008    Temat postu:

Bożena napisał:
Nie wiem, jak z tą konkretnie sunią, ale ona wcale nie musiała być karcona czy cokolwiek, żeby pilnowała zasobów. To siedzi w genach - przecież to gończy polski

Hehe, oczywiście, że to nie wszystko i że psy nie muszą być ciorane, aby bronić Wink

Ale jakże często my ludzie im "pomagamy" w nabraniu takich nawyków i wyzwalamy je, nawet niechcący i nieświadomie Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Sob 19:20, 01 Lis 2008    Temat postu: Re: agresywny i zaborczy szczeniak :( pomocy!

chocoloco napisał:

ciągle jest głodna (dostaje royal canin, odpowiednie dawki 3 razy dziennie, poza tym kocha marchewkę, więc czasem dostaje umytą do chrupania) i poluje na wszystko, nawet jeśli nie jest jadalne (np foliowe woreczki Confused)


Czasami jest tak, że mimo zapewnień producenta karmy o tym, że jest pełnowartościowa i zbilansowana, psu jednak czegoś brakuje i dlatego jest "ciągle głodny". Może warto poobserwować, co najchętniej pies kradnie czy na co ma największą ochotę, u szczeniaka to chyba ciągle bardziej potrzeby niż nawyki. Dostaje coś, co zawiera bakterie - kefir, żwacze?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
chocoloco




Dołączył: 09 Wrz 2008
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kato city.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:25, 01 Lis 2008    Temat postu:

Ala od Jazza --> była karcona przez moją mamę, walnięciem ścierką/kapciem kiedy ją ugryzła :/
próbowałam jej wytłumaczyć że nie powinna, ale tylko powtarza 'pies nie może mnie gryźć! nic jej się nie stało że ją uderzyłam!' i ma gdzieś jak jej tłumaczę że niczego nie osiągnie tylko pies się będzie jej bał Sad
jeżeli chodzi o odbieranie jej jedzenia i śmieci które upolowała to nie da się nawet podejść bo warczy i ucieka, a jeśli się ją złapie to gryzie (mocno, nie ostrzegawczo) Sad
daje sobie zabrać wszystki zabawki, patyki, ubrania bez problemu. zawsze wtedy ją chwalę.
siostra ma 22 lata i wychodzi z nią na spacery, bawi się, ale raczej niczego jej nie uczy.
pies zna komendy: siad, do mnie, przynieś, do domu, zejdź i zostaw, ale reaguje kiedy chce :/
na razie jestem dumna bo była grzeczna u weterynarza Very Happy
opłacił się mój trud, podczas pierwszej wizyty ciągle dostawała przymaki Smile
dziękuję za pomoc, pójdziemy do Wesołej Łapki na szkolenie Smile

staram się unikać konfrontacji, jak również rozmów moich rodziców z hodowcą bo jego metody wychowawcze ograniczają się do kija od szczotki, dosłownie Sad
właśnie idziemy się wybiegać, zobaczymy czy spodoba się jej nowe frisbee Smile


Ostatnio zmieniony przez chocoloco dnia Sob 20:26, 01 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:44, 01 Lis 2008    Temat postu:

Heh, niestety takie podejście do sprawy, jakie prezentuje Twoja mama ma wielu ludzi :/ Ja sama tak robiłam z moim psem, gdy był mały i do teraz nie ma do mnie całkowitego zaufania, ale na szczęście odbieranie jedznka udało mi się zmienić w świetną zabawę. Ale oczywiście wymagało to o wiele więcej wysiłku, niż gdybym uczyła go pozytywnie od początku ufać mi oraz tego, że moja ręka daje jedzenie, a nie je zabiera.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZielonaŻabka




Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:16, 19 Lis 2008    Temat postu:

Mój pies est mały, nie ma chyba nawet 30cm wysokości, jednak jest strasznie agresywny....

3 miesięczna miniatura sznaucera, która nie da koło siebie przejśc kiedy ma coś do jedzenia. warczy, wręcz rzuca się na osobe przechodząca obok, nie da sobie odebrać niczego co już do pyska weźmie (chodzi o jedzenie czy smakołyki). Może się to wydawać śmieszne, ale niestety takie nie jest, nie można dać sobie z nim rady zupełnie.
Wiem, że nie mogę sobie pozwolić na to, żeby taki kurdupelek sobie mnie ustawał wtedy kiedy je, ale zupełnie nie wiem co z tym zrobić...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nika
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Czw 11:25, 20 Lis 2008    Temat postu:

ZielonaŻabka napisał:
Mój pies est mały, nie ma chyba nawet 30cm wysokości, jednak jest strasznie agresywny....

3 miesięczna miniatura sznaucera, która nie da koło siebie przejśc kiedy ma coś do jedzenia.


hmm trudno mi sobie wyobrazić trzy miesięcznego szczylka jak się rzuca i nie daje sobie nic odebrać Rolling Eyes Jeśli to jest warczenie na poważnie to koniecznie musicie coś z tym zrobic. Najlepiej zapiszcie się do jakiejść pozytywnej szkółki lub przedszkola dla psów, gdzie pomogą wam odbudować więź z psem. I lepiej nie zwlekajcie bo mogą z tego wyjść poważne problemy.
a jak reagujecie na takie zachowanie psa Question
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZielonaŻabka




Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:44, 20 Lis 2008    Temat postu:

Wiem, ze jest to ciężkie do wyobrażenia sobie, ale niestety tak się dzieje.
Działania nasze są różne w zalezności od tego co psiak ma w pyszczku, jeśli jest to coś co może spokojnie podgryzać, czy zjeść, to zostawia się go w spokoju. W innych przypadkach, próbuje odciągać jego uwage ulubioną zabawką, a jesli to nie działa, to poprostu podchodzę, łapę psiaka przez pół, i zabieram to czego mu nie wolno, jednak jest przy tym wiele warczenie czy nawet szczekania. Jednak innego sposobu nie potrafię znaleść...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nika
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Czw 13:11, 20 Lis 2008    Temat postu:

ZielonaŻabka napisał:

a jesli to nie działa, to poprostu podchodzę, łapę psiaka przez pół, i zabieram to czego mu nie wolno, jednak jest przy tym wiele warczenie czy nawet szczekania. Jednak innego sposobu nie potrafię znaleść...

Czy wiesz, że takie rozwiązanie jest najgorsze z możliwych Question I czy zdajesz sobie z tego sprawę, że każda w ten sposób zabrana zabawka to nauczenie psa, że ma się ciebie obawiać, ma bronić przedmiotów jeszcze zacieklej lub jeszcze bardziej z nimi uciekać Question
Jeśli zależy ci na tym żeby zmienić zachowanie psiaka to zacznij z nim ćwiczyć w taki sposób, żeby z tobą miał same pozytywne skojarzenia, wtedy odda ci wsszytsko.
a jak to się robi Question
1. Ucz psa wymieniania się na przedmioty, np. w domu bawi się piłką podchodzisz do niego mówisz "daj"/ "puść", a w zamian pies dostaje super apetyczny kąsek. Po zjedzeniu smaczka piłkę oddajesz, żeby nie wyrobic w nim nawyku, że jak ty podchodzisz to na pewno zaraz coś zabierzesz. Możesz się chwilkę pobawić i tak po 100 razy z różnymi przedmiotami, zabawkami.
2. Później przechodzisz do etapu drugiego, czyli zabierania rzeczy niedozwolonych, które psiak ukradł. Zaczynasz od takich rzeczy, kttórych nie musisz od razu zabrać.
Zawsze się wymieniasz z psem na coś innego, o wiele lepszego.
Spraw by to on chciał sam ci oddawać wszystkie rzeczy.
3. Rzeczy niedozwolone- niebezpieczne, które musisz od razu zabarać pochowaj tak, by pies nie miał do nich dostępu. Bo zabieraniem "na chama" możesz sobie wszystko popsuć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZielonaŻabka




Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:31, 20 Lis 2008    Temat postu:

Zdaje sobie sprawy, ze nie jest to najlepsze rozwiązania, ale jak już pisałam, opcja "wymiany" nic nie daje, bo psiak dalej robi swoje, a jakoś muszę mu pewne rzeczy zabierać... Po za tym on nie reaguje tak tylko na mnie, ale na każdego i to dosłownie każdego. Zaledwie 2 dni temu, mój wujek karmił go chrupkami, kiedy mały wszystko smacznie zjadł, wujek wyciągnął rękę, żeby go pogłaskać a ten z agresją rzucił się na rękę, poważnie gryząc w palec, który krótko mówiąc został z raną okolo centymetra....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nika
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 1590
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Czw 22:14, 20 Lis 2008    Temat postu:

ZielonaŻabka napisał:
Zdaje sobie sprawy, ze nie jest to najlepsze rozwiązania, ale jak już pisałam, opcja "wymiany" nic nie daje, bo psiak dalej robi swoje, a jakoś muszę mu pewne rzeczy zabierać... Po za tym on nie reaguje tak tylko na mnie, ale na każdego i to dosłownie każdego. Zaledwie 2 dni temu, mój wujek karmił go chrupkami, kiedy mały wszystko smacznie zjadł, wujek wyciągnął rękę, żeby go pogłaskać a ten z agresją rzucił się na rękę, poważnie gryząc w palec, który krótko mówiąc został z raną okolo centymetra....

Poczytaj trochę o sygnałach uspokajających.
Po drugie jak to opcja wymiany nic nie daje Question Zacznij tak jak pisałam od rzeczy, które pies będzie chciał oddać. zacznij pracować nad swoją relacją z psem, bo niebawem może być za późno żeby wszystko naprawić.
I nie za żadne chrupki ( chyba, że spalisz miskę) musza być super, extra kiełbaski, paróweczki, kurczak, serek to co pies uwielbia. a jeśli tego nie chce to znaczy, że jest przejedzony Exclamation
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:51, 24 Lis 2008    Temat postu:

Żabka, musicie z psem pracować tak, jak napisała Nika. Wszyscy domownicy, nie tylko Ty. Jak już pies opanuje Was, to pracuje z gośćmi odwiedzającymi Was.

Żadnego "na chama", żadnego "muszę mu pokazać, że tu rządzę".
Jak na razie pies broni, bo wie, że mu zabierzesz. I przy okazji zrobisz to przemocą.
Jeśli pies będzie wiedział, że zabierzesz mu, ale to jest fajne, bo jak miał suchy chleb, to teraz dostał mięsną kość, to mu się opłaca i następnym razem odda jeszcze chętniej, bo może będzie coś lepszego.

Przeczytaj sobie książkę Turid Rugaas - Sygnały uspokajające. To obowiązkowa lektura dla każdego właściciela psa. Twój pies przekazuje Ci wiele informacji, z których istnienia nawet nie zdajesz sobie sprawy. A wszystkie sygnały przez niego wysyłane muszą być respektowane. To zapewnia psu poczucie bezpieczeństwa i nie powoduje sytuacji, gdy pies się Ciebie boi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agah
forumowicz



Dołączył: 28 Sty 2009
Posty: 203
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Słowacja/Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:12, 11 Lut 2009    Temat postu:

Taki ważny temat a tak mało się w nim napisało... Sad Ciekawa jestem jak i czy udało się chocoloco oduczyć psiaka agresji, a zielona żabka?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> szczeniaki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin