Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

dylemat etyczny- pies na łańcuchu
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Sprawy prawne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bellis
Super Forumowicz



Dołączył: 23 Paź 2013
Posty: 720
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:00, 14 Sie 2014    Temat postu: dylemat etyczny- pies na łańcuchu

Jaka jest polska wieś każdy widzi. Pies na krótkim łańcuchu to wciąż norma.
Ostatnio będąc w delegacji zostałam zmuszona do zmiany przyzwyczajeń noclegowych i tak oto trafiłam do agroturystyki w której codziennie byłam raczona widokiem przypiętych do budy psów.

Z dnia na dzień rodziła się we mnie myśl aby coś "wykombinować" aby gospodarze oddali mi ich sukę. Pomyślałam sobie młoda, piękna sunia, dlaczego całe życia ma się marnować?

Na końcu nie zrobiłam NIC. Dlaczego? W zasadzie nie było żadnych oznak znęcania. Nikt tych psów nie bił, były dobrze odżywione, budy porządne, na podwyższeniu tak aby do środka nie dostawała się wilgoć. Tylko ten łańcuch. Nikt tych psów przez bite 7 dni nie wyprowadził na spacer ani nie spuścił. Było widać, że suka w moim towarzystwie nie czuła się komfortowo. Ale do czego dążę. Najważniejsze: wydaje mi się, że tej sytuacji skrzywdziłabym jeszcze bardziej już skrzywdzonego psa. Wydarłabym ją z jedynego miejsca jakie zna i jakie jej daje jakiś porządek i bezpieczeństwo a dała w zamian ogromny stres. To co bym zrobiła zrobiłabym tylko dla siebie a nie dla psa.

Chciałam następnym razem porozmawiać z gospodarzami, może uda mi się coś wskórać w sprawie łańcuchów. I sterylizacji.

Co myślicie na ten temat? Gdzie przebiega granica pomiędzy pomocą a "robieniem sobie dobrze"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Garmog




Dołączył: 14 Sie 2014
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 12:53, 14 Sie 2014    Temat postu:

Dobry wpis , może to ich wygoda że pies na dworze cały dzień ale przecież on też potrzebuje wybiegania , odpowiedniej opieki itp. Pewnie boją się że teraz to już pies będzie dziki i ucieknie jak go spuszczą. Taki pies powinien być uczony od początku , wtedy nie potrzeba byłoby zakładać łańcucha.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga_Fina_Mela
forumowicz



Dołączył: 22 Cze 2014
Posty: 328
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:14, 14 Sie 2014    Temat postu:

obawiam się, że argument za wygodą, dobrostanem psa może nie trafić, bo pewnie w ich mniemaniu psy są zadbane. Ale taki argument, że pies zacznie chorować z braku ruchu, wydaje mi się bardziej przekonujący... może na początek łańcuch ale doczepiony do rozpiętego na jakiejś przestrzeni drutu... spuszczanie na noc... perspektywy, Twoja i gospodarzy mogą być bardzo rózne i dla nich Twoje zdanie, to może byc miastowe pięknoduchostwo, czy dziwactwo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga_Fina_Mela
forumowicz



Dołączył: 22 Cze 2014
Posty: 328
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:19, 14 Sie 2014    Temat postu:

no albo argument prawny.... w końcu nie mozna psa trzymać 24h na łańcuchu... tak mi sie wydaje... ale to wtedy już idziesz na konfrontację
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dardamell
Super Forumowicz



Dołączył: 20 Lip 2012
Posty: 737
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:51, 14 Sie 2014    Temat postu:

Ale jest jeszcze druga strona medalu, o której nikt tu nie wspomina. Pytałaś dlaczego psy są na łańcuchach? Może na początku nie były. Pamiętaj, że jeżeli agroturystyka to oni na tym zarabiają, z tego się utrzymują, z tego mają jedzenie, etc. Może to gościom, jednym, drugim, trzecim psy przeszkadzały a nie było innych perspektyw dla nich. Zanim zacznie się pomagać, to trzeba się dowiedzieć dlaczego psy są na łańcuchu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bellis
Super Forumowicz



Dołączył: 23 Paź 2013
Posty: 720
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:46, 14 Sie 2014    Temat postu:

Dardamell, również pomyślałam o tym ale nigdy nie spotkałam się z tym aby w jakiejkolwiek agroturystyce psy były uwiązane. Zawsze biegały luzem. Oczywiście, że trzeba się zapytać DLACZEGO. Mogły kiedyś zagryźć jakieś zwierzę przykładowo albo kogoś ugryźć.

Argument prawny na wsi jest słaby. Prawo nie jest egzekwowane, nikt się go nie boi. Poza tym w tych okolicach myśliwi bez skrupułów pomimo zakazu strzelają do psów i nikt ich za to nie każe a co dopiero za to, że pies jest przywiązany do budy.

Cytat:
Ale taki argument, że pies zacznie chorować z braku ruchu, wydaje mi się bardziej przekonujący...

Chciałam uderzyć w ten deseń. Zdrowia psychicznego i fizycznego.

Cytat:
spuszczanie na noc...

Tylko pod warunkiem, że zbudują bramę której w tej chwili brak. Nie wyobrażam sobie aby psy miały biegać samopas. Krzyki przyrodników o to, że wiejskie psy zagryzają dzikie zwierzęta to nie bajki. Ofiarą może paść nawet sarna, młody dziczek albo jelonek.

W zasadzie umknęło gdzieś to o co mi głównie chodziło. Czy wyrwanie psa z łańcucha i zabranie go w obce miejsce nie jest egoistyczne w wypadku kiedy pies jest zadbany?


Ostatnio zmieniony przez Bellis dnia Czw 21:48, 14 Sie 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dardamell
Super Forumowicz



Dołączył: 20 Lip 2012
Posty: 737
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:30, 16 Sie 2014    Temat postu:

Raczej chodziło mi o to, że ten łańcuch może być mniejszym złem. A wtedy nie jest to pomoc psu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 853
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 0:10, 17 Sie 2014    Temat postu:

Cytat:
Czy wyrwanie psa z łańcucha i zabranie go w obce miejsce nie jest egoistyczne w wypadku kiedy pies jest zadbany?


A czy pies zadbany to tylko taki uczesany i nakarmiony? Wydaje mi się, że dbanie o psa to bardziej zapewnienie mu spacerów, kontaktu z człowiekiem i innymi zwierzętami, realizowanie jego potrzeb. Obecnie toczę boje właśnie z Panią z osiedla, co ma psa na łańcuchu, aż mi się płakać chce, jak go widzę stojącego na betonie dzień i noc, całego koślawego aż od braku ruchu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lexie
forumowicz



Dołączył: 19 Kwi 2011
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:54, 20 Sie 2014    Temat postu:

Zgadzam się z tym żeby zapytać ich dlaczego psy stoją na łańcuchu. To agroturystyka, czy są tam inne zwierzęta? Może psom zdarzyło się zadusić kurczaka, przestraszyć gości.
Jeżdżę czasem do stajni gdzie są cztery psy, dwa rzucają się do rowerzystów, niektórzy kursanci się ich boją i właściciele zamykają je w boksie na jakiś czas. Gdy jazdy się kończą psy są wypuszczone, przez większość czasu biegają luzem, ale oni mieszkają w takim miejscu że mogą sobie na to pozwolić, a może właściciel tego gospodarstwa nie mogą. Spróbuj porozmawiać, ale nie narzucaj się. Na początek może zaproponuj dłuższy łańcuch, spuszczanie psów na noc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margaret
Administrator



Dołączył: 20 Lut 2011
Posty: 1779
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:57, 20 Sie 2014    Temat postu:

Lexie, jeśli goście się psów boją, psy wyrządzają szkody itp. to odgradza się część dostępną psom od tej ogólnodostępnej i po krzyku. Albo buduje się psom odpowiedniej wielkości kojce, a nie męczy na łańcuchach. Jeśli ktoś posiada psa, to na takie wydatki powinien być przygotowany. Sorry, kieszeń czasem boli, nikt nikomu psa na siłę nie wpycha. U mnie grządki i rabatki są odgrodzone solidnym 120cm ogrodzeniem metalowym, z elementów. Ponadto pies ma kojec, do którego wchodzi kiedy mu się podoba i kiedy trzeba go zamknąć (np. kiedy wjeżdżamy samochodem lub przychodzi osoba bojąca się psów). Da się?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dardamell
Super Forumowicz



Dołączył: 20 Lip 2012
Posty: 737
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:54, 20 Sie 2014    Temat postu:

Margaret, ale powiedzmy sobie szczerze, jaka jest różnica pomiędzy psem na łańcuchu a psem w kojcu jeżeli w żadnej z tych sytuacji psy nie są puszczane nigdy luzem i nikt ich na spacer nie bierze?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:19, 20 Sie 2014    Temat postu:

Jedyna różnica jaką widzę to odrobina wygody bo nic mu się nie plącze i nie ciąga pod łapami oraz nie ma na czym się szarpać i wieszać. Wiadomo że gdzie pies się nie ruszy tam łańcuch za nim dobrze jeśli jest on dość lekki i długi ale często są to ciężkie łańcuchy ciągnące w kółko psa za szyję. Pies wejdzie do budy to łańcuch razem z nim i pewnie nawet nie może się wygodnie okręcić i położyć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margaret
Administrator



Dołączył: 20 Lut 2011
Posty: 1779
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:43, 20 Sie 2014    Temat postu:

Dardamell, choćby taka, że komfort psa jest zdecydowanie inny. Ciężki łańcuch nie wpija się w szyję, pies sie nie dusi, inaczej też to działa na psychikę zwierzęcia. Dla dużego psa łańcuch może nie ciąży tak bardzo, ale zdecydowana większość psów jest mniejszych rozmiarów. Ile ma statystyczny łańcuch? Góra dwa metry, przy czym połowa koła wyznaczanego przez łańcuch często odpada, bo zazwyczaj nikt nie stawia budy na środku placu, tylko przy murze lub granicy posesji. Nieraz w ten kawałek trzeba dodać budę. W kojcu pies spokojnie się przejdzie, mówimy tu o kojcach humanitarnej wielkości oczywiście.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dardamell
Super Forumowicz



Dołączył: 20 Lip 2012
Posty: 737
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 7:42, 21 Sie 2014    Temat postu:

Margaret, na mojej wsi w jednym gospodarstwie są trzy psy: dwa w kojcu a jeden na łańcuchu. Pies ma łańcuch na oko 4 metry, może dłuższy. Kojec jest mniejszy. Łańcuch to właściwie łańcuszek bo pies nie duży. Pies łańcuchowy ma budę z przodu domu, kojec jest ustawiony bardziej w głębi. Właściwie to patrząc na tę sytuację zdecydowanie ten łańcuchowy ma lepsze warunki niż te kojcowe.
Jeżeli mówimy o osobach, które nie widzą nic złego w łańcuchach to stawiając kojec nie zmieni to zupełnie sytuacji psa. Mało tego, psy łańcuchowe z uwagi na brak krat/siatek mogą mieć nawet i większy kontakt z ludźmi niż te w kojcach.
Ty masz kojec postawiony w innym trochę celu więc i inaczej na niego patrzysz. Wielu po prostu postawi kojec a pies tam zgnije.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margaret
Administrator



Dołączył: 20 Lut 2011
Posty: 1779
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:23, 21 Sie 2014    Temat postu:

Dardamell mówię o sytuacji, jaka ma miejsce najczęściej. Też widuję psy i uwiązane, i w kojcach. W okolicy mam psa na łańcuchu w tyłach posesji bez budy. Gdzie indziej kojec ma na oko 1,5/1,5m, pies owczarkowaty, czyli spory. Chciałam jedynie naświetlić sytuację, a nie wykłócać się i dywagować. Jedno i drugie jest karygodne, bo i trzymanie psa 24 w kojcu i 24 na łańcuchu to, abstrahując od całej otoczki, dręczenie zwierzęcia i pozbawianie go potrzeby ruchu, co jest karalne. Kojec jest u mnie głównie po to, żeby móc psa zamknąć kiedy trzeba i żeby miał swój kąt. Jakie mogłoby być inne jego zastosowanie poza czasowym przetrzymaniem tam psa?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Sprawy prawne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin