Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Aira
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> psi hyde park
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Czw 0:06, 01 Lis 2007    Temat postu:

Airinka jest cudowna Laughing
Ma taki fajny zwyczaj, nikt jej tego nie uczył - że nosi różne rzeczy w pysku i nie puszcza. Coś weźmie, obejdzie całe podwórko, wróci z tym do domu. To taki piesek, co nosiłby gazetę z kiosku albo bułkę z piekarni.

Np. idę do piwnicy z Airą po coś - np. po dżem albo winko, w piwnicy mała dostaje ode mnie coś ze skrzynki, np. cebulę albo jabłko - i ja niosę swoje, a ona niesie swoje i potem w kuchni wymieniamy się na smakołyka. Strasznie fajna z niej stwora Very Happy Bardzo cieszą takie rzeczy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
irena & indiana
Giga Forumowicz



Dołączył: 16 Maj 2006
Posty: 1874
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Czw 10:59, 01 Lis 2007    Temat postu:

Jednym słowem... retriever! Świetna mała. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Pon 17:58, 03 Gru 2007    Temat postu:

Aira dzisiaj ma dzień przygodowy Smile

Ojciec pojechał pociągiem do Warszawy na ważne spotkanie Wink a ja wzięłam Airę na ten dzień na przechowanie. Jak będzie wieczorem wracał, to mu podrzucę do pociągu i zabierze ją z powrotem do Kosieczyna Wink

Tak więc malutka dziś miała swoją pierwszą podróż pociągiem, tramwajem, pierwszą wizytę na dworcu, na przystanku... Bo Aira dużo podróżuje, ale samochodem. W samochodzie czuje się bezpiecznie. Poza tym mieszka w Kosieczynie, na wsi, codziennie jest w małym miasteczku... ale to jednak zupełnie co innego niż duże miasto.

Na dworcu w Zbąszynku wcale nie bała się bardzo. Pociąg był straszny, ale w środku chyba czuła się jak w dużym samochodzie - poszła spać Smile Wika kręciła się strasznie, bo jechał z nami Robert, na którego od szczeniaka szczeka. Siedział koło nas Wink Wika była podekscytowana, ale do zniesienia. Wszedł konduktor, Aira szczeknęła cicho, Wika która nie szczeka na konduktorów - podniosła jazgot jak zwykle gdy szczeka inny pies Wink

Wysiadłyśmy z pociągu, Aira przerażona. Na dworcu jeszcze jako tako, ale na ulicy! Tyle samochodów, tramwaje - bidulka trzęsła się ze strachu.

Ma całkiem inną reakcję niż Wika. Wika gdy się czegoś boi, to szczeka, warczy, piszczy, skomli, rusza się, skacze jak małpa na drucie, po prostu mrówki w tyłku. Aira kładzie się, dyszy i drży. Jest to na pewno wygodniejsze dla człowieka... ale dla psa chyba nie. A może po prostu Wika nigdy nie boi się aż tak, tylko po prostu się pobudza, ale to nie jest taki typowy strach? Nie brała smakołyków, Wika nie bierze smakołyków jedynie czasem u weta, i tam też się kładzie, nieruchomieje... Tak więc jak szłyśmy to szłyśmy, ale jak stanęłyśmy np. na przystanku czy przejściu dla pieszych, to mała się kładła.

W tramwaju kucnęłam, mała wlazła pod siedzenie, głowę wsadziła pode mnie i udawała że jej nie ma Wink W domu wzięła pierwszy smakołyk i potem już było ok. Jest spokojna, przygaszona, ale jak wyszłam na 3 godziny to siedziała cichutko z Wiką, tylko rozwaliły paczkę chusteczek.

Kiedy jechałyśmy tym tramwajem, na ulicy, na dworcu zadziwiało mnie zachowanie Wiki. Wika jest przyzwyczajona do takich atrakcji, co nie znaczy że się nie nakręca na dworcu czy na przystanku. Czasem jeszcze trochę ciągnie, trochę wariuje, czasem pośpiewa sobie do ludzi itp. Natomiast dzisiaj - anioł. Nie wiem, czy to przez porównanie do przerażonej i ciągnącej jak wariat Airinki, ale chyba nie tylko. Wika utrzymywała luźną smycz, na przystanku usiadła i siedziała, w tramwaju położyła się w takiej dość wyluzowanej pozycji na podłodze na środku, na ulicy też szła bardzo spokojnie, jakby chciała powiedzieć "nie ma się czego bać, mała, zobacz, ja jestem spokojna..." Wink

Ale może to moja nadinterpretacja.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nika
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 1553
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Pon 19:41, 03 Gru 2007    Temat postu:

Rzeczywiście mała miała dziś dużo rewelacji. Joker jak jest niepewny i się czegoś boi ( jak to on się niczego nie boi hehe Laughing ) to jest osowiały, ciągnie się gdzieś za mną, ma spowolnione reakcje na komendy i jest grzeczny Very Happy Potrafi nie rzucać się na psy. Tak jak byłam kiedyś na wystawie z nim żeby zobaczyć jak się zachowa. Bałam się bo w końcu on taki agresor na psy, a na wystawie nic, potulny jak baranek, ani razu nie wyskoczył na żadnego. Tylko, że gorzej ćwiczył Evil or Very Mad bo właśnie był bardziej powolny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Pon 23:53, 03 Gru 2007    Temat postu:

Mała już w Kosieczynie. Odwiozłam ją na dworzec i wsadziłam do pociągu Smile

Droga powrotna była oczywiście emocjonująca, chociaż dla mnie już mniej (byłam z samą Airą, bez Wiki i plecaka). Najpierw jak podchodziłyśmy do ruchliwej ulicy, to Aira zapierała się, więc ją trochę wlokłam Wink a trochę zachęcałam biegnąc, mówiąc wesołe rzeczy, chwaląc każdy kroczek. Potem czekanie na tramwaj na przystanku, dużo samochodów, czekałam aż usiądzie sama i pozwalałam jej siedzieć/leżeć i patrzeć. Już zaczęła się trząść. W tramwaju wbiła się pod siedzenie, powoli się wyluzowywała, przestała dygotać, jak już była trochę wyluzowana (zaczęła wąchać smakołyki, do jedzenia jeszcze dużo brakowało, ale wąchała je), to trzeba było wysiadać. No i okazało się że pociąg spóźniony Rolling Eyes Dodatkowe pół godziny na dworcu.

Poszłam z nią na peron 7, czyli taki peron całkiem na uboczu, gdzie nikogo nie ma, jest dużo zakamarków, stoją samochody pracowników kolei i można się między nimi chować. Tam przeczekałyśmy, chociaż mała trzęsła się cały czas, raz mocniej raz słabiej. Hala dworca, głosy z megafonu, tłumy ludzi - tego bała się strasznie.

Myslę sobie, że na ten peron 7 poszłabym socjalizować lękliwego psa lub szczeniaka z dworcem. Oczywiście wcześnie rano albo w nocy, kiedy jest mały ruch. Widać stamtąd dworzec, pociągi, słychać dworcowe dźwięki, a jednocześnie jest dość cicho i można się schować.

Myślałam też, jak różne byłyby reakcje, gdyby Wika i Aira zgubiły się np. na takim dworcu. Wiem co robiłaby Wika - biegałaby szaleńczo, węszyła, szukała śladów, biegała za ludźmi, skakała na nich sprawdzając czy nie są kimś znajomym. Pewnie w końcu wpadłaby pod samochód. Aira uciekłaby w jakiś najciaśniejszy, najciemniejszy kąt i siedziałaby tam.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magda25
Giga Forumowicz



Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 1173
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 0:18, 04 Gru 2007    Temat postu:

Marto, wiesz ja czasem myśle sobie, że może lepiej, że pies te swoje lęki jakoś odreagowuje np. jak mówisz Wika - szczekaniem, bufaniem, warczeniem, a nie jak Aira takim chowaniem sie po kątach i duszeniem w sobie tego wszystkiego.
Choć z drugiej strony takie szczekanie może dodatkowo nakręcać.

Widze np. po Borze, że jak sobie szczeknie raz i drugi to szybciej sie uspokaja, jak powietrze z niej uchodzi, to ciśnienie takie. Bardzo rzadko szczeka, prawie w ogóle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Wto 0:20, 04 Gru 2007    Temat postu:

No właśnie, myślę że są plusy i minusy tych zachowań. To mocno zależy od charakteru, mniej od doświadczeń, rzeczy wyuczonych. Tak myślę.

A zgadnij, co robi Aira, jak jest na smyczy i widzi psa Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magda25
Giga Forumowicz



Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 1173
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 0:22, 04 Gru 2007    Temat postu:

Marta i Wika napisał:

A zgadnij, co robi Aira, jak jest na smyczy i widzi psa Wink


Waruje?zapiera sie?wpatruje? nieruchomieje?

wygrałam pralkę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Wto 0:39, 04 Gru 2007    Temat postu:

Waruje, ew. pół waruje, pół siada żeby lepiej psa widzieć, a kiedy pies podchodzi kręci dupką cały czas warując i liże psa od dołu po pysku Smile

Jeśli jest luzem, podchodzi, ale też ostrożnie i podlizując.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magda25
Giga Forumowicz



Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 1173
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 0:50, 04 Gru 2007    Temat postu:

Noo tak jak Bora... Tyle, że Bora lizała na samym początku - teraz też ale te znane psy od szczeniaczka, duże samce, takich "ojczulków" Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> psi hyde park Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Strona 5 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin