Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ucieka i wraca. kilka pytań

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Daro93pk




Dołączył: 09 Lis 2011
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 1:27, 10 Lis 2011    Temat postu: Ucieka i wraca. kilka pytań

Witam! Jestem nowy na forum i nie wiem czy w odpowiednim dziale piszę. Mam kundla z schroniska około 2letniego. Wcześniej chodziłem z nim bez smyczy ale tylko przy nodze i chwilę na terenach typu łąki itp. Nie pozwalałem mu za daleko odbiec bo się bałem że ucieknie. Ostatnio przez dłuższy czas pies wychodził tylko się załatwiać ze względu na moje zdrowie. Przez ten czas nawiązałem lepszą więź z psem w domu poprzez zabawy i nauki (przynajmniej tak mi się wydaje) i postanowiłem mu zaufać. Dziś poszliśmy na spacer. Gdy tylko wkroczyliśmy na teren 'bezludny' typu łąki puściłem go ze smyczy. Chwile biegał koło mnie, aż nagle coś zauważył i pobiegł w krzaki. Straciłem go z oczu przez parę minut wołałem szukałem i ani śladu. Spanikowałem i myślałem że już go nie zobaczę. Po chwili wrócił. Zapiąłem go na smycz i poszedłem dalej na tereny dalsze .. Pomyślałem że jak wrócił to puszczę go jeszcze raz. Gdy puściłem go, chodziłem z nim tu i ówdzie i psiak latał nie daleko mnie. Po chwili pobiegł za ptakami, straciłem go z oczu to pobiegłem za nim. Później wyrwał za sarną i gonił ją chyba z pół godziny go wołałem i szukałem. Ale też przybiegł. Albo chciał się wybiegać albo był inny powód ucieczki, ale zawsze wracał. Nie pokoi mnie że znikał mi z oczu, przez to mogę mieć kiedyś problemy. A na wołanie raz reaguje a raz jest pochłonięty zapachami itp. Aha dodam jeszcze że zrobiłem taki mały test. Gdy psiak się rozpędził i poszedł obwąchiwać krzaczki to schowałem mu się i psiak zaczął mnie szukać, czyli wydaje mi się że świadomie nie powinien uciec ale nie jestem pewny.
1. Czy może mi uciec na stałe ?
2. Czy ryzykować z puszczaniem go ?
3. Może poszukać innych terenów bez sarn itp ?
4. Może popracować nad reakcją przywoływania do perfekcji ?
5. A może gdy częściej z nim teraz będę wychodził na takie spacery (tzn co dziennie) to by tak nie szalał ?
Trochę się rozpisałem. Mam nadzieję że mogę liczyć na waszą pomoc. Z góry wielkie dzięki wszystkim! Pozdrawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1535
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 7:17, 10 Lis 2011    Temat postu:

przede wszystkim musisz go nauczyć przywołania, bo nie był tego uczony. W każdym razie nic o tym nie piszesz.

tu opisany jest proces nauki: http://www.szkoleniepsow.fora.pl/jak-uczymy-psa,36/przywolanie-na-gwizdek,3181.html

1. raczej nie sądzę, psy jak nic im nie przeszkadza to w końcu wracają do człowieka
2. po nauce przywołania - pewnie, nie ma nic przyjemniejszego niż spacer bez smyczy z kontrolą nad psem. Do czasu nauczenia go, faktycznie będzie to ryzyko.
3. tak. nawet pies, który ma opanowane przywoływanie do perfekcji, nie odwołany w odpowiednim momencie, nie powstrzyma się przed ucieczką za zwierzyną. To po prostu jest tak silny bodziec, że właściciel staje się mało ważny.
4. zdecydowanie:)
5. być może szaleje tak przez otoczenie, tzn właśnie zapach dzikiej zwierzyny. Na pewno im więcej będzie miał aktywności, tym będzie spokojniejszy. Najpierw możesz go zmęczyć na spacerze na smyczy, potem zrobić jakiś trening np. siad, a potem dopiero go puścić.

I jeszcze jedna istotna kwestia. Nigdy nie wołamy psa jak wiemy, że nie przyjdzie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 8:59, 10 Lis 2011    Temat postu:

Dodatkowo warto zrozumieć, że to, czy pies do ciebie wraca puszczony luzem nie jest kwestią zaufania w takim rozumieniu, jak to ująłeś w swoim poście Smile
To nie jest tak, że skoro poprzebywaliście razem, spędziliście czas na zabawie i pogłębianiu wzajemnej relacji, to pies w ramach wdzięczności stanie się bardziej posłuszny na spacerach.
To trzeba sobie wypracować poprzez
- owszem zbudowanie odpowiedniej więzi
- perfekcyjną naukę przywołania
- pracę nad własną atrakcyjnością w oczach psa

Musisz popracować nad przywołaniem, tak jak to podała w linku SleepingSun, ale także nad tym, byś stał się dla psa super atrakcyjny.
Ćwicz z nim w domu i nagradzaj za każdym razem , gdy przyjdzie smakołykami i wspólną zabawą, gdy przyjdzie do ciebie na spacerze, ciesz się jak wariat, baw się, wygłupiaj ze swoim psem, nagradzaj. Niech pies zrozumie, że przy tobie jest najfajniej i że przy tobie zawsze dzieje się coś ciekawego.
Ćwicz z nim także skupienie na sobie za każdym razem, gdy wypowiadasz jego imię lub jeśli wolisz podajesz komendę "patrz" albo cokolwiek innego.
Skupienie na przewodniku także jest opisane na forum.

Dopóki pies się nie nauczy wracać na wołanie, możesz wychodzić z nim na długiej lince treningowej. Wtedy pies będzie mógł mieć więcej swobody, a ty będziesz mógł go kontrolować na spacerach.


Jak długo pies jest u Ciebie?
Super, że przygarnąłeś bezdomniaczka Smile
Życzę owocnej pracy i w razie jakichkolwiek problemów, pytaj Smile


Ostatnio zmieniony przez Lullaby81 dnia Czw 9:01, 10 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Julja
świeżątko



Dołączył: 15 Cze 2010
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:59, 10 Lis 2011    Temat postu: Re: Ucieka i wraca. kilka pytań

Daro93pk napisał:
Po chwili wrócił. Zapiąłem go na smycz i poszedłem dalej na tereny dalsze ..

Pamiętaj, żeby nie zapinać psa od razu jak przyjdzie, bo będzie to dla niego karą (zabranie "wolności"), tylko najpierw chwila pochwalenia za przyjście, wygłaskanie - możesz trzymać za obrożę i jednocześnie chwalić - a dopiero potem zapięcie Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Daro93pk




Dołączył: 09 Lis 2011
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 2:12, 11 Lis 2011    Temat postu:

Ok dzięki wielkie wszystkim za pomoc. Zaopatrzyłem się od razu dziś w gwizdek o którym mowa w powyższym odnośniku i odbyła się pierwsza lekcja. Amorek od razu załapał o co chodzi, chociaż wiem że to nie pora na próbę oficjalną ale wszystko idzie w dobrym kierunku. Zobaczymy za jakiś czas czy się sprawdzi.

@Lullaby81
Pytałaś ile już psiak jest ze mną. Nie pamiętam dokładnej daty ale koło drugiego lub trzeciego miesiąca i już zdążyliśmy się do siebie przyzwyczaić Wink

Cały czas pracujemy nad sobą.

Jeśli macie jakieś przydatne porady/artykuły pomocne w tresowaniu pupilów to chętnie przyjmę i się przyuczę. Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:19, 11 Lis 2011    Temat postu:

Naucz psa pilnowaia ciebie a nie na odwrót. Czyli pies ma wierzyć że jego zadaniem jest pilnowanie ciebie. Wierzyć, bo nikt z ciebie nie zdejmie odpowiedzialności jak coś psu się stanie Confused Zabawa w szukanie pomaga niesamowicie. Idziecie, pies luzem biega, ty smyk za drzewko. Pies dalej idzie, wołasz go -ja to robię zawsze zmienionym, wyższym głosem np. Halle juchu - I siedzisz cicho przypatrując się psiej reakcji. Zawsze pomagasz głosem gdy pies się gubi, czyli np szuka cię za daleko albo leci w złym kierunku.
Kolejne ćwiczenie. Zamaist chowania się wołasz psa imię i wyznacza kierunek marszu, po czym odwracasz się i idziesz w pokazanym prze ciebie kierunku. Tu musisz upewnić się że pies widział znak i cię słyszał. Albo wołasz psa a jak ten odwróci się zaczynasz mu uciekać.
Jeśli np. jest to jakis ogrodzony plac, nie stój u wejścia, tylko zmieniaj miejsce postoju, podczas gdy pies biega luzem. CHodzi o to by jak pies podniesie łeb i sprawdzi gdzie jesteś, był zaskoczony,że jednak cię nie ma. Wtedy zacznie skanować otoczenie za tobą. I zawsze jak przyjdzie do ciebie nagradzasz psa. Te rady sprawdzają się też i przy przywołaniu.
Pies uczy się, że ty to odbra rzecz, że musi ciebie pilnować i że jako szlona osoba możesz dostarczyć mu dobrą zabawę. Więc warto być w pobliżu ciebie.

Wracając do pytania:
1. Czy może mi uciec na stałe ?

Tak, może. Mam teraz na myśli wypadki. NIgdy nie wiesz gdzie pies jest i gdzie lata i co może mu się stać. Pies może być na wyciągnięcie ręki i wpaść pod auto,ale póki ty tam jestseś masz jakieś sanse by temu zapobiec. Gdy ciebie nie ma i pies lata w samopas, nigdy nic nie wiadomo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Daro93pk




Dołączył: 09 Lis 2011
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 11:57, 11 Lis 2011    Temat postu:

Co sądzicie o komendzie 'patrz' pomaga w spacerach i faktycznie pies nie spuszcza pana z oka ?
A jeśli chodzi o zabawy to ganiany jest też dobrym pomysłem ? Raz ja psiaka gonię pokazuję że go dotykam a potem na odwrót.

A jeśli chodzi o prawo. To czy mogę puszczać psa na łąkach/lasach? I co mi może grozić ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:20, 11 Lis 2011    Temat postu:

Pisząc o komendzie patrz w kontekście skupiania uwagi na przewodniku miałam na myśli raczej to, że za każdym razem, gdy wypowiesz imię psa lub tę komendę właśnie, pies oderwie się od tego, co robi w danej chwili i spojrzy na ciebie.

A co do takiego patrz, że pies na spacerze cały czas idzie wpatrzony w swojego pana, to rozumiem, że na tym polega ćwiczenie w sportowym posłuszeństwie, ale na codziennych spacerach nie jestem zwolenniczką takiego wyszkolenia.
Pies na spacerze musi moim zdaniem mieć możliwość zajmowania się swoimi psimi sprawami(wąchanie, węszenie, obserwowanie i zabawy z innymi psami), a spacer z oczami utkwionymi w przewodnika to ćwiczenie a nie spacer.
Poza tym lepiej, żeby pies miał możliwość swobodnej oceny różnych sytuacji na spacerze np. spotkanie z obcym psem, hałasem, człowiekiem itp.

Co do biegania psa luzem po lasach to wydaje mi się, że jest to zakazane. Mój znajomy dostał mandat za psa bez smyczy w lesie(na trasie, gdzie ludzie zwykle spacerują w niedziele).
Po łąkach chyba nie ma zakazu...moja biega luzem. No chyba, że to teren prywatny Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1535
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:30, 11 Lis 2011    Temat postu:

w lasach to nawet nie chodzi o mandaty, każdy wie że myśliwi lubią strzelać do 'bezdomnych' psów..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Palinka




Dołączył: 05 Lip 2011
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:48, 15 Lis 2011    Temat postu:

Ja mam podobny problem z Morisem Sad Wiele razy zdarzyło mu się pogonić zwierzynę, olewa komendę ,,do mnie!", leci kilkadziesiąt metrów, wraca i siada przede mną. Co powinnam zrobić w tej sytuacji? Nagrodzić go czy jednak zignorować?

Cały czas ćwiczymy przywołanie, jeżeli zwierzę jest dość daleko, to jeszcze jest szansa, że przybiegnie na komendę, albo wykona komendę ,,siad" i będzie obserwował, ale jak coś przebiegnie nam drogę, to młody nie odpuści Sad Ostatnio w lesie podbiegł do osiodłanego konia i go obszczekał, ale od razu zawrócił, więc i tak byłam w szoku. Dobrze zrobiłam, że go wtedy nagrodziłam? Nie utrwali mu się jakiś schemat: pogonię - wrócę do pani - dostanę nagrodę? Bez linki już go nie puszczę w lesie, bo nie wiem co by było, gdyby tamten koń się bardziej spłoszył Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin