Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szczeniak szczeka na obcych, na klatce, na spacerach.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Nadmierna hałaśliwość
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bulma




Dołączył: 08 Kwi 2017
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:13, 23 Lip 2017    Temat postu: Szczeniak szczeka na obcych, na klatce, na spacerach.

Witam,

Mamy z moim 7,5 miesięcznym pieskiem rasy Shih-Tzu nastepujacy problem: piesek jest bardzo lękliwy, boi się nowych ludzi, na klatce szczeka jak tylko usłyszy jakiś szmer, odglos albo zobaczy jakiegoś sąsiada wtedy to zaczyna nie tylko poburkiwac ale także ujadac. Poza klatka jest tak samo do momentu aż nie pójdziemy za blok wtedy każda przechodzaca osoba zostaje ignorowana. Nie wiem od czego to zależy i jak sobie z tym radzic.

Następnym problemem jest przyjscie kogoś do domu, na początku bardzo szczeka, widać, że się boi ale po kilku smakolykach zaczyna się do tej osoby przekonywac. Wydaje się, że wszystko jest w porządku, sama przybiega, bawi się ale w nocy dzieje się coś takiego jakby resetowala jej się pamięc, czuję się niepewnie, szczeka na każdy szmer w nocy, a rano widzac ta sama osobę co wczoraj wydaje się Jej nie pamiętac, trzeba zaczynac cały proces od nowa. Szczeka, kuli sie ucieka. Dopiero milion kabanosow pozwala trochę się odprezyc i po jakimś czasie jest znowu ok, bawi się, leży zrelaksowana. Przychodzi noc, potem rano i na nowo znowu osoba jest dla niej jakby nowa. Taka jest sytuacja z Moim tata który pracuje za granica i przyjeżdża raz na pół roku. Dodam, że z osobami które poznała od małego nie ma najmniejszego problemu, mimo, że nie widzi ich też bardzo długo.

Tak samo jest na jakimś wyjeździe jak spimy w pensjonacie ze znajomymi, ze wszystkimi świetna komitywa, zabawy, ale rano pamięc zresetowana,szczekanie i chowanie się.

Potrafimy komendy siad, leżeć, łapa, obrot Oraz komende możesz w przypadku podawania jedzenia w misce - nie weźmie dopóki się jej nie pozwoli.

Czy ktoś ma dla Nas jakieś rady?

Dodam jeszcze, że była z Nami od początku czyli od 9 tygodnia. Wydaje mi się że była dobrze socjalizowana, zabierana w różne miejsca, poznawala nowych ludzi (i właśnie tych których poznała nie boi się), nie siedziała w domu podczas kwarantanny, wychodzilysmy na spacerki higieniczne regularnie a jak gdzieś dalej to oglądała świat na rękach a w miejscach nie uczeszczanych dużo biegala sobie sama. Zabieralam ja nawet do supermarketu ze sobą na rękach, przyzwyczajalam do szczotki, suszarki. Naprawdę wydaje mi się, że dużo pracowalysmy ale niestety ten problem nasila się Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2149
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:20, 24 Lip 2017    Temat postu:

Problem może być w genach tzn. jest po lękliwych nie zrównoważonych rodzicach bo szczeniaki uczą się wiele od matki a charakter również dziedziczą (nie wiem z jakiej jest hodowli) albo miał bardzo kiepską socjalizację w hodowli i Tobie nie udało się wszystkiego nadrobić. Mi to też trochę wygląda na nadmierny instynkt do pilnowania i może lepiej się czuje jak sobie poszczeka. Mój pierwszy pies miał identycznie z tym że nawet potrafił ugryźć obcego. Również nadmiernie stróżował w nocy zwłaszcza w obcych miejscach.
Osobiście poleciła bym kontakt z dobrym behawiorystą który zobaczył by pieska na żywo i doradził jak z nim pracować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jowita10503
Super Forumowicz



Dołączył: 17 Lut 2015
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:42, 24 Lip 2017    Temat postu:

Na pewno można poradzić jak najwięcej ćwiczeń podczas spaceru, wymaganie posłuszeństwa zwiększy poczucie bezpieczeństwa u psa.
Co do ćwiczeń na klatce, jeśli pies już ma nawyk szczekania na każdy szmer, nie będzie łatwo oduczyć. Czy szczeka też w mieszkaniu? Najlepiej zacząć ćwiczyć z kimś zaprzyjaźnionym. Skupiacie psa na sobie, dużo nagradzacie, gdy psiak jest skupiony, ktoś znajomy porusza się na klatce, w tym czasie nagradzacie psa za spokój, stopniowo utrudniacie. Ćwiczycie jak najczęściej w ciągu dnia. Przed ćwiczeniami porządnie męczycie psa podczas spaceru.
Jeśli chodzi o problem z gośćmi, w momencie przyjścia na początku najlepiej zamknąć psa w innym pomieszczeniu lub wyjść z psem po gościa, można zaprosić gościa na wspólny spacer z psem. Po wejściu do domu wymagacie od psa choćby siadu w odległości od gościa, nagradzając. Stopniowo zbliżajcie się z psem do gościa. Przed wyjściem gościa zamykacie psa.


Ostatnio zmieniony przez jowita10503 dnia Pon 22:44, 24 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bulma




Dołączył: 08 Kwi 2017
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:43, 26 Lip 2017    Temat postu:

Dziękuję za odpowiedź Smile jutro mamy spotkanie z behawiorysta Smile

Właśnie w mieszkaniu szczeka bardzo rzadko, najczesciej w momencie jak jest zestresowana czymś innym (np obecnoscia w domu kogoś kogo się boi albo szczekaniem psa sąsiadów). Gdy jest zrelaksowana i wesoła to ignoruje kompletnie odglosy na klatce i leży sobie spokojnie w przedpokoju. Gdy słyszy domofon, zaczyna się robić niespokojna ale z drugiej Strony mam wrażenie, że podekscytowana bo zaczyna skakac na drzwi i obracac się merdajac ogonem. Nie robimy wielkiego szumu wokol dzwonka do drzwi ani domofonu, idziemy spokojnie aby nie wzbudzac dodatkowego niepokoju.
Zdarza się też, że zaczyna burczec na drzwi wtedy podchodze do Niej i razem wychodzimy sprawdzić kto to. Mowie wtedy do Niej "chodź zobacz, nikogo tu nie ma, widzisz? Nikt do nas", rozgląda się wtedy ale już nie burczy ani nic i wtedy wracamy do mieszkania Smile

Mam nadzieję, że behawiorysta jutro oceni na żywo Jej zachowanie i będzie można jakoś pomoc bo serce się kraje jak widzę te jej niespokojne noce w momencie obecnosci w domu mojego taty. Dzisiaj np wskoczyla mu na kanapę jak oglądał telewizję i polozyla się, nie bała się w ogóle a potem przyszedł wieczór i znowu zaczela na Niego szczekac. Jest ok, nawet się bawią zabawka, za chwilę tata idzie do łazienki, wychodzi z a niej a ona już zaczyna szczekac.

A co do klatki to szczeka tylko jak idzie sama bo jak słyszę, że idzie sąsiadka z małym dzieckiem to biorę ja na ręce i wtedy jest spokój, siedzi sobie na rękach i tylko obserwuje.


Ostatnio zmieniony przez Bulma dnia Czw 0:03, 27 Lip 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Nadmierna hałaśliwość Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin