Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szczekanie na starszych panów

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Nadmierna hałaśliwość
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MoniL




Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:05, 06 Lut 2017    Temat postu: Szczekanie na starszych panów

Powiedzcie, czy ktoś widział coś takiego i jak to wyeliminować? Moja suczka (9 miesięcy) odkąd ją mam, szczeka na starszych mężczyzn, czasem też na wolno poruszające się starsze panie. Ma to podłoże lękowe, wzięłam ją z podwórka, od starszego pana, bardzo bała się ludzi. Teraz bawi się z psami, z ludźmi z dystansem, ale w porządku, dzieci uwielbia, wszystkich toleruje, i tylko na starszych szczeka. Przychodzi na przywołanie. Mamy małe kłopoty z odwołaniem, gdy pobiegnie za psem, ale jest coraz lepiej, a ze starszymi mężczyznami stoimy w miejscu. Gdy zobaczy, od razu pędzi i obszczekuje. Zdarzyło mi się to trzy razy, nie zdążyłam jej "złapać" w komendę wcześniej. Myślicie, że zabieranie w miejsca, gdzie jest więcej ludzi pomoże? A jeśli nie, to co? Jest szansa na wyjście z tego zachowania?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jowita10503
Super Forumowicz



Dołączył: 17 Lut 2015
Posty: 831
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:38, 09 Lut 2017    Temat postu:

MoniL jeśli pies obszczekuje ludzi, musi być na lince, dopóki nie nauczysz ignorowania ludzi. Oczywiście nie unikaj problemu ale stopniuj trudność i skup się na tym, by pies w obecności mężczyzny skupiał się na Tobie, np. na gonieniu smakołyka czy zabawie a potem ćwiczeniach. Przy okazji możesz prosić zaprzyjaźnionych, starszych mężczyzn, by pomogli w oswajaniu ze strachem. Tylko ważne, żeby na początku nie zwracali uwagi na psa, przede wszystkim nie odzywali się, mogą stanąc tyłem, kucnąć a w dalszych etapach i wyciągnąć do tyłu rękę ze smakolem, stopniowo dodajesz różne kombinacje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MoniL




Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:48, 09 Lut 2017    Temat postu:

Staram się oczywiście zawczasu skupić psa i wtedy jest w porządku. Myślisz, że powinnam cały czas mieć psa na lince, choć zazwyczaj nie ma w okolicy starszych panów? Może źle to opisałam, ale taka sytuacja, że pies jest bez smyczy i leci za staruszkiem obszczekać zdarzyła mi się w sumie dwa razy i za każdym razem byli to mężczyźni obcy, i którzy zagadali coś głupio do psa. W ogóle jak tak teraz myślę, ona szczeka na tych, co się na nią wpatrują, zawołają coś do niej, albo ruszą w jej kierunku. Wtedy ze skupienia na mnie nici. Nawet na smyczy.
Rada, żeby poćwiczyć ze znajomymi jest dobra, ale mój pies nie szczeka na moich starszych znajomych. Nie szczeka nawet, jeśli z tą osobą rozmawiam. No i nie mam zbyt wiele takich osób w otoczeniu. Musieliby może zacząć się dziwnie zachowywać, nie wiem. Był u nas kiedyś znajomy, który ciągle zaczepiał psa i suczka co zaczepka reagowała szczekiem. Niestety nie dało mu się wytłumaczyć, żeby dał się psu powąchać i go nie straszył, gdy podchodzi.
Próbowałam też porozmawiać z panem, którego suczka zaczepiła w lesie. Poprosiłam, żeby przez chwilę ignorował psa, ale on się psów nie bał, on psy ma, i on wie, że trzeba do nich ciągle gadać i zaczepiać. Poprosiłam więc, żeby po prostu spokojnie odszedł, ale niestety miał psu dużo do powiedzenia po drodze i nawet chciał ją zabrać, bo mu się spodobała. Obawiam się, że bardziej dam radę kontrolować psa niż ludzi Smile
A propos "nie unikaj problemu". Niby nie unikam, ale za dużo takich przypadków nie mam. Może właśnie ona za mało takich osób widzi (mieszkamy na "młodym" osiedlu), może powinnam z nią chodzić w miejsca, gdzie jest więcej ludzi, gdzie ma częściej do czynienia z takimi sytuacjami i tam ćwiczyć ignorowanie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jowita10503
Super Forumowicz



Dołączył: 17 Lut 2015
Posty: 831
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:40, 10 Lut 2017    Temat postu:

MoniL w fazie nauki myślę że pies powinien być cały czas na lince, bo nawet jeśli zwykle nie ma starszych Panów to jesli się pojawi i pies go oszczeka to utrwala sobie to negatywne zachwoanie i coraz bardziej utrudniasz sobie jego odkręcenie.
Oj tak, rozumiem Ciebie doskonale, ludziom czasem nie da się przemówić do rozsądku. Jednak staraj się znaleźć takie osoby a jesli pies nie jest w stanie się na Tobie skupić, jak ktoś zaczepia, zawsze możesz zwiększyć odległośćWink
Wybieranie się w miejsca, gdzie jest więcej osób to świetny pomysł. Paradoksalnie psu łatwiej ignorwać wiele osób niż 1Smile Powodzenia!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MoniL




Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:48, 14 Lut 2017    Temat postu:

Wprowadziłam nowe zasady i na razie się trzymam. Spacery leśne tylko na lince plus szelki, inne spacery tylko na smyczy i w obroży. Mijanie ludzi na chodniku nie sprawiało problemu, ale w lesie mijamy na skupieniu, przy nodze lub w siadzie. Na razie skarmiam psa w sytuacjach trudnych. Spuszczam psa tylko do zabawy z innym psem, żeby się nie poplątały. Podczas zabawy mój psiak i tak nie widzi nic poza psem, a reaguje na moje komendy. Chwila zabawy i dalej na linkę i w drogę.
Ostatnio mijaliśmy dziadka z wnuczkiem na sankach, a pies wysiedział w komendzie z odległości 5 m patrząc wprost na nich. Wiem, to malutki jednorazowy sukces, ale i tak się cieszę Smile W ogóle pracuję więcej nad skupieniem w mega rozproszeniach i pewnie to jest rozwiązanie. Ćwiczymy też do bólu reakcję na imię, bo chcę, żeby pies reagował od razu na swoje imię, a nie tylko na "do mnie". Jak będzie cieplej, pewnie więcej ludzi wylegnie na spacery, to będzie więcej sytuacji do ćwiczenia. A propos namówienia znajomych na współpracę: większość puka się w głowę, gdy tylko słyszy, że szkolę psa, bo "to przecież kundelek, a nie owczarek czy amstaff." Odezwę się i opowiem jak nam poszło za tydzień, dwa, w zależności od sukcesów (albo odpukać porażek).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jowita10503
Super Forumowicz



Dołączył: 17 Lut 2015
Posty: 831
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:43, 14 Lut 2017    Temat postu:

Super, bardzo mądre podejście, gratuluje! Teraz się pukają w głowę a potem będą Tobie zazdroscić tak ogarniętego psa i pytać gdzie się takie psy kupuje?Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MoniL




Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:17, 27 Lut 2017    Temat postu:

Krótka relacja z postępów, gdyby komuś miało pomóc. Chodzenie przy nodze działa, gdy pies idzie przy nodze, a mnie chodziło też o to, żeby gdy biega swobodnie, nie pogoniła staruszka, tylko wróciła do mnie. Chodzimy do lasu na lince i ćwiczymy skupienie, co działa na ludzi, rowery, podziałało na sanki, ale na psy i staruszków jeszcze nie. Nukę nadal niepokoją starsze osoby oraz pojedyncze osoby z kijami w lesie, ale nauczyłam ją skupienia na mnie z trochę innej strony, tj. bez wołania, mówienia do psa. Gdy coś widzi, a ja widzę, że ją to nakręci, zatrzymuję się i stoimy. Czekam, dopóki pies na mnie nie spojrzy i nagradzam spojrzenie - musi wtedy do mnie podejść po nagrodę. Zachowanie zastępcze zamiast gonienia. Wtedy mówię naprzód i idziemy dalej, już bez fiksacji. Zaczęłam od zwykłych wózków i ludzi, z czym nie było problemu, przeszłam przez dzieci i rowery, z czym problemy były. Zostały psy i starsze osoby, z czym były największe problemy, ale jest o niebo lepiej - nie zawsze chce gonić. Muszę powiedzieć, ze poprawiło to cały spacer, nie tylko w lesie. Chodzimy w miejsca, gdzie ludzi jest więcej, co też pomogło.
Niestety ludzie zagadują do psa, co mi nie pomaga. Nie sądziłam, ze to zjawisko ma taką skalę. Nie chcę, żeby podchodziła do ludzi, bo jedni chcą, inni sobie nie życzą, a pies tego nie wie. Początkowo nie wiedziałam, co z tym zrobić, ale teraz po prostu mówię, żeby nie zaczepiali psa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jowita10503
Super Forumowicz



Dołączył: 17 Lut 2015
Posty: 831
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 23:58, 27 Lut 2017    Temat postu:

MoniL z tym gonieniem osób starszych to potrzeba czasu by pies nauczył się ignorowania osób starszych bądź tego że na widok osoby starszej nie oszczekuje tylko patrzy na Ciebie. Możliwe że już zawsze w takich sytuacjach będziesz musiała być bardziej czujna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MoniL




Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:35, 28 Lut 2017    Temat postu:

jowita Mam nadzieję, że jednak jej to minie. Byłam już na etapie zwątpienia, ale teraz zdecydowanie odczepiłam łatkę pt. "pies problemowy". To bardzo młody pies i choć nikt go nie socjalizował od początku, choć pewnie doświadczył niejednego złego przeżycia jako szczeniak, myślę, że zwalczymy i to zachowanie. Na początku pies bał się własnego cienia, nie mówiąc o szczotce czy koszu na śmieci, bał się psów, ludzi, dźwięków, wszystkiego. Teraz jest to zrelaksowany, wesoły psiak, któremu został głęboko zakorzeniony lęk, o którym, mam nadzieję, również zapomni. Tylko, jak piszesz, trzeba czasu i cierpliwości. Niestety ćwiczenie sytuacji hipotetycznych z ludźmi u nas nie wypali. Po pierwsze nie mam pod ręką żadnego staruszka, po drugie przypadkowi ludzie nie słuchają, co się do nich mówi i wszystko bierze w łeb. Na szczęście coraz lepiej się rozumiemy, nie mówię o szkoleniu i wykonywaniu poleceń, po prostu coraz lepiej się komunikuję z psem. Dlatego będę pracować tylko z psem, wykorzystując rozproszenia w środowisku. Na odległość i bez wdawania się w kontakty czy rozmowy Smile W każdym razie jestem dobrej myśli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MoniL




Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:08, 30 Maj 2017    Temat postu:

Trzy miesiące później... Ostatecznie wprowadziłam na jakiś czas tylko spacery smyczowe, następnie spróbowałam z linką. Zmieniałam trasy w miarę możliwości. Przez jakiś czas nagradzałam każde spojrzenie na mnie, żeby weszło jej w nawyk. Okazało się, że pies na lince wie, że jest na lince i nie leci, gdzie nie trzeba. Chodziłyśmy dużo po innym terenie, żeby wyeliminować zachowania terytorialne, chodziłyśmy wśród różnych ludzi, dzieci na rowerkach, hulajnogach, wśród rowerzystów itp. Pracowałam nad przywołaniem i odwołaniem oraz nad komendą stop i nagradzaniem nic nie robienia.
Porażki: nadal boi się większości starszych mężczyzn
Sukcesy: ale do nich nie lezie obszczekać. Wśród wielu ludzi zachowuje się normalnie, problemem są starsze osoby z przeciwka, ale wraca na zawołanie. Wzięła raz smaka od pana po 60-tce Smile

Epizody: mieliśmy epizod z syndromem nagłego zaniku słuchu i brakiem posłuszeństwa mniej więcej miesiąc temu, na szczęście jej przeszło. Bunt nastolatka.
Obecnie chodzi czasem bez smyczy nawet w "swoim" lesie. Nie obszczekuje, ale został jej jeszcze nawyk "biegania po horyzoncie", co zwalczam z uporem maniaka stosując różne sztuczki, żeby się pilnowała i trzymała bliżej mnie.

Nie jest to jeszcze 100 % tego, co chciałam osiągnąć, ale w temacie starszych panów jesteśmy (chyba) do przodu Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Nadmierna hałaśliwość Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin