Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szczekanie na inne psy
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
moyre




Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:08, 29 Mar 2013    Temat postu: Szczekanie na inne psy

Witam wszystkich użytkowników Smile

Założyłam nowy temat, gdyż po przeszukaniu paru stron nie znalazłam nic podobnego do mojego problemu z którym się borykam wraz z moim psem. Ale jak wiadomo każdy przypadek jest odmienny. Przejdźmy do rzeczy...
Karo jest psem przygarniętym ze schroniska. Ma 2 lata i jest mieszańciem border collie (są przypuszczenia, że może pochodzić z pseudo). Ponad pół roku temu postanowaiłam zaadoptować nowego psa. Po jakiś paru miesiącach zaczął pojawiać się problem ze szczekaniem na inne psy. Początkowo nie robił tego za każdym razem. Teraz problem urósł do takiej rangi, że nie można go wybić z rytmu obszczekania innych psów. Próbowałam różnych metod, jak np. odwracanie mu uwagi, jednak nic to nie daje. Może to być spowodowane również tym, że Karo ma braki w socjalizacji. Czy znacie jakieś skuteczne metody rozwiązania problemu? Bardzo prosiłabym o jakieś wskazówki Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8070
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:00, 29 Mar 2013    Temat postu:

Witaj!
Brakuje ważnych info:
1) Od kiedy pies jest u Ciebie?
2) Od kiedy zaczął się problem?
3) Ile to już trwa?
4) Jakie psy wybiera do oszczekania?
5) Oszczekuje luzem czy tylko na smyczy?
6) Jak jest luzem, to co?
7) Ile ma kontaktów z psami na co dzień (bez smyczy, luźno, swobodnie.) I jakie to psy?
Cool Jakie ma stosunki z drugim psem?
9) Wychodzisz z nimi razem, czy osobno?
10) Ile pies ma ruchu i aktywności UMYSŁOWEJ? Skoro to mix bc, to potrzebuje tego sporo.
11) Czy pies umie się wyciszać? Jaki jest jego poziom pobudzenia na spacerze?
12) Na czym pies chodzi (szelki/obroża/kolce/dławik)? Jak długa jest smycz?
13) Czy chodzi na luźnej smyczy czy ciągnie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
moyre




Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:05, 29 Mar 2013    Temat postu:

No to tak:
1. Pies jest u mnie (dokładnie) 7 miesięcy.
2. Od momentu aklimatyzacji w naszym domu.
3. Tak około pół roku.
4. W sumie nie ma znaczenia jakie to są psy, z reguły szczeka na wszystkie (na te których nie zna).
5. Przeważnie na smyczy, jeśli w oddali widze że ktoś idzie z psem a Karo jest luzem, zapinam go.
6. Gdy jest luzem, pies bawi się z psami które zna, nie ma z nim problemu. Choć była sytuacja, kiedy był luzem i podbiegł do jednego labka (ten był również młody i bez smyczy) i psy zaczęły się razem bawić.
7. Dbam o to, żeby codziennie bawił sie ze swoimi pobratymcami, jeśli to tylko możliwe. Mamy zaprzyjaźnionego psa, również mieszańca, młodego, z którym bawi się do upadłego. Dodatkowo jeszcze z trzema psami, z którymi utrzymujemy dość częsty kontakt. Jednak nie zabraniam mu wąchania i poznawania się z innymi psami. Gdy jest na smyczy, nie napinam jej, tylko jest luźno puszczona.
8. Generalnie stosunki z drugim psem, którego zna oczywiście, są dobre. Jednak zdarzają sie przypadki, kiedy to psy reagują na niego negatywnie. Czy może być to spowodowane jego nadmiernym szczekaniem?
9. To zależy. Jeśli jest możliwość, to umawiam się na spacery i wtedy szaleje z innymi psami czasem 3 godz. Jednak najczęściej wychodzimy osobno. Jeśli dobrze zrozumiałam pytanie, że o to Ci chodzo.
10. Codziennie poświęcam mu dużo uwagi. Ćwiczymy różne psie sztuczki, komendy, podstawowe posłuszeństwo, psie "łamigłówki", rzucam mu frisbee, sznur... Oczywiście wiem jakie wymagania ma border collie Smile
11. Psiak nauczył się wyciszać. Na spacerze jest spokojny, dopóki nie zobaczy gdzieś jakiegoś psa. Wtedy zaczyna wariować i szczekać w niebogłosy.
12. Karo chodzi w szelkach. Obroże ma założona jedynie z adresatką. Smycz będzie miała około 2-3m.
13. Chodzi na luźnej smyczy, zdarza się też że idzie za człowiekiem.


Ostatnio zmieniony przez moyre dnia Pią 21:51, 29 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8070
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:03, 29 Mar 2013    Temat postu:

Pytanie nr 9 dotyczyło tego zdania:
Cytat:
Ponad pół roku temu postanowaiłam zaadoptować nowego psa

Bo z niego wywnioskowałam, że masz w domu dwa psy?

Ogólnie to wygląda na frustracyjne - czy uczyłaś go nie witania się z innymi psami? Bo być może w jego mózgu wytworzyło się skojarzenie - widzę psa, to będzie zabawa. No i będąc na smyczy, frustruje się, że nie może dojść do psa tak szybko, jak by chciał.

Ja bym go nauczyła "nie witamy się" i odchodzenia w inną stronę. A jesli już chcecie podejść do psa, to weź sobie kogoś ze spokojnym psem (żeby nie odpowiadał szczekaniem) i poćwicz podchodzenie w ciszy. Wyznacz linię startu (odległość, w jakiej Karo widzi psa, ale jeszcze nie szczeka) i próbuj podchodzić. Jak tylko zacznie szczekać, zawracasz zabierając psa ze sobą na linię startu.
Robisz karniaki, opisane w tym artykule:
[link widoczny dla zalogowanych]

Spróbuj też poorganizować mu spacery z innym psem, ale na których w ogóle nie ma zabawy - przywitanie, a potem spacer na smyczy lub szkolenie tylko z Tobą. To nauczy go, że obecność innego psa wcale nie oznacza zabawy, w związku z czym jego emocje względem psów powinny opaść.

A że niektóre psy go dyscyplinują, jak drze gębę? No, cóż.. Dziwię się, że niektóre Wink Psy też nie lubią takiego zachowania, bo jest niegrzeczne i nienormalne w-g nich Wink
Czasem nawet fajnie spotykać go częściej z takimi psami - one same mogą go nauczyć, że darcie gęby nie jest pożądanym zachowaniem w grupie.

A jaka jest zazwyczaj Twoja reakcja, jak on szczeka?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
moyre




Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:10, 30 Mar 2013    Temat postu:

W domu mam jednego psa. Zaadoptowałam go po odejściu mojego poprzedniego. Minęło trochę czasu, zanim zdecydowałam się na ten krok.
Niestety nie uczyłam go nie witania się z innymi psami, gdyż każdym jest zainteresowany. Z reguły muszę go odciągać, żeby się nie witał. Wiem, że nie jest to najlepsza metoda. Dzisiaj miałam sytuację, że podbiegł do nas mały psiak, a Karo przyjaźnie się z nim przywitał i chciał się bawić. Gdy tylko właścicielka tego małego psiura go wzięła, Karo zaczął szczekać. Ten szczek był zupełnie inny niż wtedy, gdy obszczekuje innych pobratymców. Tutaj wykazywał chęć do zabawy...

Zgodzę się z Tobą. Stwierdziłam tak samo, że może to być spowodowane frustracją. Problem polega na tym, że jeśli Karo dojrzy już psa z daleka, zaczyna się czaić i nie daj Boże żebym go pociągnęła chociażby przypadkiem, tak ten wpada w szał i szczeka wniebogłosy. Jednak jak najbardziej spróbuję tej metody.

Będę się starała jak najczęściej organizować mu takie spacery z innym psem, gdzie mam nadzieję nauczy się jak zachowywać się w grupie. Czy może być również jakaś grupka psów, czy najlepiej żeby był jeden?

Myślę, że dla Karo najlepszym wyjściem byłoby spędzenie paru tygodni wraz z innymi psami, a może wtedy one nauczyłyby go jak zachowywać się w sforze Smile Ale jak dla mnie, to bardzo dobrze, że go dyscyplinują. Czy tym szczekaniem może wywierać w nich negatywne emocje?

Jeśli chodzi o moją reakcję, to zachowuję spokój, bo wiem, że moje emocje przechodzą na psa (gdy będę sfrustrowana, on to wyczuje i jeszcze bardziej będzie nakręcony) i najczęściej jestem zmuszona odciągać go w odleglejsze miejsce. Co ciężko jest uzyskać np. przy głównej ulicy. Zdarza się, że uda mi się odwrócić chwilowo jego uwagę przechodząc np. za samochód. Obecnie staram się unikać sytuacji, gdzie nie będzie się go dało wybić z rytmu. Jednak zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to najlepsze wyjście z sytuacji, bo ucieczka przed problemem nie jest rozwiązaniem.

Wiem, że czeka mnie długa droga do tego, aby spokojnie przechodził koło innego psa. Ale jestem w stanie się temu poświęcić. Pół roku walczyliśmy również z jego "zaganianiem" samochodów. Dopiero po takim czasie odnieśliśmy sukces Smile


Ostatnio zmieniony przez moyre dnia Sob 15:57, 30 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Soko
forumowicz



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 460
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń

PostWysłany: Sob 15:33, 30 Mar 2013    Temat postu:

Czyli nic innego Wam nie potrzeba jak Collar Grabs Smile
http://www.youtube.com/watch?v=4P-Zo4qBD8I

To samo możesz robić przy zabawie w ciąganie się, tzn. ciągacie się, ciągacie a drugą ręką chwytasz psa za obrożę. Możesz przyczepić kawałek sznura do drzewa, pies niech się ciąga, a Ty go chwytasz od tyłu (to tak, jakbyś go odciągała od psa, w którego się wgryzł).
Za każdym razem jak go przywołasz, dotknij go, poszarp itp. przy obroży i daj nagrodę.
W Waszym przypadku nada się nie tyle ciągnięcie bezpośrednio obroży, ale pociąganie psa na smyczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
moyre




Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:58, 30 Mar 2013    Temat postu:

Nie za bardzo rozumiem jak miałoby to wpłynąć na pozytywne rozwiązanie problemu. Można by było dokładniej objaśnić o co chodzi? Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8070
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:18, 30 Mar 2013    Temat postu:

Chodzi o to, że Twój pies ma negatywne skojarzenie z pociąganiem smyczy. To ćwiczenie być może mogłoby zmienić jego nastawienie - że jeśli smycz się napina (i go pociąga za szelki/obrożę), to nie jest nic złego i przestaje go to wkurzać.

Nie witania uczyłam w następujący sposób:
Jak widział z daleka psa/człowieka, z którym chciał się przywitać, ja mówiłam "nie witamy się" jednocześnie podsuwając pod sam nosek jakiś super smakołyk i "odciągałam" psa tym smakołykiem w przeciwną stronę. Nie używałam tu smyczy - ta była luźna. Jedynie siła perswazji smaczka. (To ważne zwłaszcza u Was)

Z czasem po komendzie pokazywałam taki gest zapraszający ręką (coś takiego, tylko, że jedną ręką Wink - przepraszam za taką fotkę, ale tutaj idealnie widać, o co mi chodzi ;D )
i dopiero, jak pies ruszył w stronę, którą pokazałam, chwaliłam i nagradzałam, nie przerywając marszu.
Po jakimś czasie psiak zrozumiał, ze po komendzie "nie witamy się" po prostu do psa nie podchodzi. Jednocześnie, gdy pozwalam się witać, już z daleka mówię mu "proszę" i albo podchodzę z psem szybko, żeby nie napiął smyczy, lub puszczam go luzem, jeśli właściciel psa zgadza się na powitanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
moyre




Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:16, 30 Mar 2013    Temat postu:

Jednak najpierw obejmę taktykę nauki "nie witamy się". Mam nadzieję, że to coś pomoże, bo jak na razie Karo jak tylko widzi w oddali człowieka z psem, nakręca się. Oczywiście wypróbuję tą metodę, w taki sposób, w jaki została mi przedstawiona.

Czy komenda "proszę" była jakoś szczególnie wyuczona, że się tak wyrażę?

Co do zdjęcia, to nie ma problemu Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lunorka
Giga Forumowicz



Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 1284
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 8:56, 31 Mar 2013    Temat postu:

Witaj, też mam border collie i dlatego postanowiłam dodać swoje 3 grosze do poprzedników.
Cytat:
...Problem polega na tym, że jeśli Karo dojrzy już psa z daleka, zaczyna się czaić i nie daj Boże żebym go pociągnęła chociażby przypadkiem, tak ten wpada w szał i szczeka wniebogłosy. Jednak jak najbardziej spróbuję tej metody.


Moim zdaniem to jakiś odruch pasienia to szczekanie. Świadczy o tym oczekiwanie psa na twoją reakcję. Porównam to może z moim psem, który pasie domowego kota i np. pokazuje mi postawą że wszedł na blat w kuchni i tu jest wyraźne oczekiwanie na moja reakcję czy każę pogonić kota czy uspokoję psa i każę mu zostać.
Od razu skojarzyłam to z twoim psem i może to od ciebie zależy czy oszczeka psa czy nie. Może spróbuj ostentacyjnie zawrócić o 180 st. i iść w druga stronę. BC są wrażliwe na mowę ciała przewodnika, nawet bardziej niż na słowa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8070
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:10, 31 Mar 2013    Temat postu:

Cytat:
Czy komenda "proszę" była jakoś szczególnie wyuczona, że się tak wyrażę?

Wymawiam ja zawsze, gdy psu na coś pozwalam - podjąć smakołyk, przejść przez drzwi, przywitać się z psem, itp.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
moyre




Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:19, 31 Mar 2013    Temat postu:

Ala od Jazza napisał:
Wymawiam ja zawsze, gdy psu na coś pozwalam - podjąć smakołyk, przejść przez drzwi, przywitać się z psem, itp.


Rozumiem. Bardzo dziękuję za rady Smile

Lunorka również dziękuję za zainteresowanie się tematem Smile Jeśli chodzi o ten odruch pasienia, to miałam już problem z "zaganianiem" samochodów. Jednak sytuację opanowałam. Zdarza się czasami, że dalej dostanie zrywu na jadące auto, ale tylko wtedy, gdy jest na swoim terenie.
Co do tego obszczekiwania innych psów, myślisz, że poskutkuje metoda zawracania? Wydaje mi się, że Karo jest wtedy za bardzo zapatrzony na innego psa i wówczas muszę lekko pociągnąć za smycz, a jak wiadomo wtedy zaczyna szczekać...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8070
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:29, 31 Mar 2013    Temat postu:

Ale Lunorce chyba chodziło o to, że możesz zmienić swoją pozycję ciała bez napinania smyczy - np. gdy widzisz, że Twój pies wpatruje się w innego z daleka, po prostu odwracasz się bokiem/tyłem i stoisz. Czekasz, aż pies zobaczy, że stoisz inaczej - może to zadziała? Może on jednak patrzy, co robisz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lunorka
Giga Forumowicz



Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 1284
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:49, 01 Kwi 2013    Temat postu:

Z twojego opisu wydaje mi się że pies patrzy i czeka na twoja reakcję, stąd skojarzenie z pasieniem, które przecież jest nie tylko zaganianiem obiektu, ale też pracą pod przewodnictwem człowieka.

Odwrócenie się w drugą stronę miałoby dać do zrozumienia psu zmianę kierunku spaceru i zignorowanie nadchodzącego psa.


Ostatnio zmieniony przez Lunorka dnia Pon 10:50, 01 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
moyre




Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:10, 01 Kwi 2013    Temat postu:

W takim razie spróbuję z nim tą metodę. Może wkońcu coś poskutkuje, bo jak na razie nie ma widocznych zmian. Pracuję z nim nad tym już od dłuższego czasu i zdarzają się male przebłyski, że nie szczeka. Ale to jest przypadek jeden na milion... Przynajmniej jak na razie.

Próba odwracania uwagi, czy nauka komendy "nie witamy się" nie przynosi w jego przypadku rezultatu. Siła perswazji smakołyków czy zabawek nie działa.


Ostatnio zmieniony przez moyre dnia Pon 14:12, 01 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin