Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szaleństwo po znalezieniu fanta!

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kari81




Dołączył: 31 Paź 2011
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 18:19, 31 Paź 2011    Temat postu: Szaleństwo po znalezieniu fanta!

Od mam 4,5 miesięczną sunię ( mix yorka z pudelkiem miniaturką) i mam problem z którym nie umiem sobie poradzić. Ogólnie chodzi w sumie bez smyczy i jest bardzo posłuszna, komendę DO MNIE ćwiczyłyśmy od samego początku ( od 2 miesięcy). Niestety problem zaczyna się jak znajdzie na ziemi jakąś kość, piórko czy nawet papier. Wtedy jakby mnie w ogóle nie słuchała, a jak do niej podchodzę to oczywiście ucieka. Próbowałam też schować się lub iść i drugą stronę, ale niestety nie działa, bo zwykle znajduje coś w okolicy bloku i tam już czuje się pewnie, bo wie gdzie dom. Jak odchodzimy dalej na spacer nie ma tego problemu.
Co więcej przez te problemy zauważyłam, że jest problem ze złapaniem jej, po komendzie DO MNIE podchodzi, robi siad , dostaje nagrodę, a jak chcę jej zapiąć smycz czy nawet pogłaskać to zwiewa.

Ma ktoś jakiś pomysł?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1535
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:20, 31 Paź 2011    Temat postu:

oba problemy mają taką samą przyczynęSmile bo widzisz, Ty jesteś fajna, ale fanty i wolność są fajniejsze:)

Sunia nie daje się złapać, bo za pewne zabierasz jej to co znajdzie. A przecież to jest jej:( ostatnim razem Ci pokazała swoją zdobycz a Ty co? Zabrałaś i wyrzuciłaś! Więc teraz Ci pokazuje, ale na wszelki wypadek ucieka, żeby swojego skarbu nie stracić! Gonisz ja? Supeeer, to taka fajna zabawa Wink musisz nauczyć małą, że Ty nie zabierasz, ale wymieniasz na coś bardziej fajnego, np. na pyszne mięsko. I tak uczysz ją w domu oddawania zabawek w zamian za smaczka, albo inną zabawkę. Tak żeby wiedziała, że zawsze dostanie coś równie fajnego, albo jeszcze lepszego. Potem na polu (dworze) ta sama procedura, możesz sama dawać jej piórka itd, a potem prosić żeby oddała i w zamian możesz jej tym czymś rzucić, poszarpać się z nią, a za którymś powtórzeniem zabrać i zająć czymś innym. Jeśli sama coś znajdzie i wiesz, że Ci tego nie odda, nie jest na smyczy, nie masz nad nią kontroli, wiesz że będzie uciekać, a jednocześnie nie zrobi tym sobie krzywdy, to spasuj i jej odpuść. Żeby nie uczyła się ignorowania Twoich poleceń. W końcu się znudzi, możesz mi wierzyć przechodziłam to ze swoją suką. Bo zabawa czymś fajnym bez właściciela po 10 minutach robi się nudna, natomiast jak się denerwujemy, biegamy za psem to od razu jest ciekawiej:) dlatego spokojnie poczekaj aż jej się znudzi, może sama Ci to odda. Jak już będzie bezproblemowo reagować na komendę na smyczy to możesz prosić ją żeby oddała jak jest puszczona luzem.

co do pochodzenia, metoda prosta:) dajesz smaczka dopiero jak zapniesz smycz. Potem możesz odpiąć i dać jej biegać, ważne żebyś była nieprzewidywalna. Skojarz jej zapinanie smyczy nie z utratą wolności, a z czymś przyjemnym:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:40, 31 Paź 2011    Temat postu:

A ja jeszcze mam taki pomysł, że dopóki sunia ci ucieka, gdy znajdzie jakiegoś fanta, to możesz wychodzić z nią lub w szczególnych miejscach przepinać ją na długą linkę treningową. Wtedy masz ją zawsze pod kontrolą i nie musisz się obawiać, że któregoś dnia stracisz ją z oczu.
Nie goń jej, tylko sprowokuj do tego, żeby sama do ciebie przyszła.
Gdy ucieknie gdzieś i zajmie się swoim fantem, wyciągnij jakąś zabawkę, ukucnij i zacznij udawać, że bawisz się z jakimś niewidzialnym psem. Cmokaj, gadaj, udawaj przeciąganie i szarpanie, a z dużym prawdopodobieństwem twoja sunia postanowi sprawić, co takiego fajnego masz i straci zainteresowanie swoim fantem.
Jak przyjdzie, to nagradzasz ją zabawą.


Ostatnio zmieniony przez Lullaby81 dnia Pon 22:41, 31 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lunorka
Giga Forumowicz



Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:09, 01 Lis 2011    Temat postu:

A może naucz ją przynoszenia tych znalezionych rzeczy i wymieniania na inne tak jak napisała SleepingSun.
Jestem ciekawa jak wygląda mix york z pudelkiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kari81




Dołączył: 31 Paź 2011
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 11:49, 02 Lis 2011    Temat postu:

Dzięki wielkie za wszystkie rady. Mam wrażenie, że jest dużo lepiej, chodź sporo pracy przed nami.
A moja sunia wygląda jak jeden wielki kudłacz, początkowo wyglądała bardziej jak pudelek a teraz coraz bardziej wychodzi z niej york Smile
Fotka w avatarku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hannah




Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 19:33, 17 Kwi 2012    Temat postu:

robię UP bo nadal mam ten problem. Pies od samego początku uczony był wymiany, nikt go nie gonił, nie biegał za nim zawsze wabiony jest do nas by wymienić fanta. I wszystko fajnie, ale tylko jak jestem w kuchni inaczej ucieka. Dokładnie na spacerze robi to samo. Tak samo po komendzie do mnie gdy chce go zapiąć, pomimo że za KAŻDYM razem od szczeniaka, zapięcie na smycz wiązało się z dalszym spacerem i zabawą. Tak jest do dziś, a pies ma 17 miesięcy, za każdym razem kiedy zapinam go na smycz bawimy się lepiej niż jak biegał luzem. Nigdy smycz nie kończyła spaceru. Nawet jak zmierzamy w kierunku domu to ćwiczymy sobie coś, co owocuje smakolcami, więc powinno się to kojarzyć przyjemnie.

Natomiast efekt jest jakbym psa goniła gdy coś złapie do pyska, zabierała mu wszystko i na smyczy ciągnęła do domu...

Ja również wychodzę z założenia, że nie psa tylko moja wina. Tylko gdzie wina? coś musiałam zrobić nie tak, ale nawet gdyby ktoś z nas coś zrobił z ww negatywnych zachowań, to nasze codzienne wymienianie się itp powinno to zniwelować.

ma ktoś pomysł?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8072
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:05, 17 Kwi 2012    Temat postu:

Cytat:
za każdym razem kiedy zapinam go na smycz bawimy się lepiej niż jak biegał luzem. Nigdy smycz nie kończyła spaceru. Nawet jak zmierzamy w kierunku domu to ćwiczymy sobie coś, co owocuje smakolcami, więc powinno się to kojarzyć przyjemnie.

A czy zapinasz i odpinasz smycz wielokrotnie podczas spaceru?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hannah




Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 10:13, 18 Kwi 2012    Temat postu:

Tak, robię mu takie myki, ze np idziemy na smyczy chwile, potem go odpinam. Potem zapinam, nigdy nie kojarzy mu się to jednoznacznie. Jedno co robi od samego poczatku to normalnie tańczy robi uniki jak ja albo mój mąż chcemy go nawet pogłaskać jak przyjdzie na spacerze na komende do mnie. Od razu uchyla łeb i ucieka...

W ogóle Pappi od 1 dnia był mega złodziejem, wszystko kradł i nie czekając na nasza reakcję uciekał az za nim się kurzyło.

To nie jest mój 1 pies, dlatego nie wiem co tak dramatycznie robię źle, bo pozostałe nie miały takich problemów.

Ostatnio zauważyłam, że gdy coś złapie w pysk nawet to co ja mu dam np gryzak to jak tylko to złapie to dostaje jakiegoś szału, jakby przybierał drugą twarz źrenice mu się rozszerzają, nozdrza drżą i jakby momentalnie bronił tego co ma przed każdym z nas.

Np po kąpieli dawałam mu gryzak on sobie go mumlał a ja mogłam go wysuszyć spokojnie, i wiedział, ze nie chce jego gryzaka,a le oddawał bez problemu, a od jakiegoś czasu ucieka i ma wtedy taką dziwną minę jak nie mój pies.
To sie nasiliło od czasu dojrzewania płciowego, stał się dominatorem, zaczał bronić terytorium myslę że te wszystkie rzeczy sa powiązane. My mamy 2 kocury co prawda one nauczyły się że jak Pappi ma coś w pysku to ewakuacja i go nie zaczepiają. My tez przy kotach nie dajemy mu gryzaków bo warczy i odgania koty.

może to ma związek?
tylko czemu nie ufny jest w stosunku do mnie? nigdy mu nic nie zabieram, zawsze wymieniam, i on oddaje dobrowolnie, nie było akcji napadania na psa NIGDY! właśnie od 1 dnia jak jest u nas zbudowanie zaufania było dla mnie istotne, ale odniosłam odwrotny efekt.

Może ktoś ma pomysł jak to naprawić?

i zauważyłam że jak on ma coś w pysku i ktoś z nas użyje sformułowania "co Ty masz?" to jakby dostał komendę W NOGI!!! i ucieka
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:49, 18 Kwi 2012    Temat postu:

A co dział się zawsze po komendzie co masz?
moze te wszelkie wymiany sa dla psa jak 100 dolarów za centa?
moze te wszelkie przywolania i zapoinania na smycz tak samo. moze pies na tym traci i stad te wasze problemy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hannah




Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 11:48, 18 Kwi 2012    Temat postu:

no właśnie nie wiem co traci, bo generalnie nic się nie zmienia, po zapięciu na smycz spacer trwa dalej, dostaje smakołyki.

podejrzewam że po "co masz" mąż mógł mu kiedyś zabrać jakąś niebezpieczną dla psa rzecz z pyska, ale również za mięsko, nigdy za nic.

Więc co mogłabym zrobić by nie był to dolar za centa? skoro w moim mniemaniu pies dostaje więcej. Bo jak biega bez celu po łące, a ja go zapnę i biegamy razem, albo wykonuje ćwiczenia i dostaje smakołyki. To ma moje zainteresowanie, ma smakołyki i zabawę, wg mnie wcześniej nie było tak fajnie. Sama nie wiem..

co proponujecie? reset? uczyć go od nowa, a jeśli tak to jak? Na do mnie reaguje z prędkością światła, a dostaje te same smakołyki i to samo mięso. Aż widzę jak się nakręca czasami aż za bardzo na jedzenie i robi wszystko tańcząc wokół mnie jak małpka byle by dostać coś. A jak dochodzi do zapinania do uniki robi.

a właśnie złapałam się na tym, że jak pies "morduje" w zabawie królika pluszowego, to czasami mówię do niego "co Ty masz" a on nim wtedy zamiata na boki i podrzuca...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:55, 18 Kwi 2012    Temat postu:

Hannah napisał:
Więc co mogłabym zrobić by nie był to dolar za centa? skoro w moim mniemaniu pies dostaje więcej.


no właśnie w twoim miemaniu. Problem że to nie ono się liczy tylko to co pies myśli. Widzisz gdyby dla psa wąchnie było mało interesujące ta zamiana na prace z tobą byłaby dla niego nagrodą a tymczasem nie wydaje się nią być.
Czyli dla psa wąchanie jest ważniejsze pomomo tego ze dla ciebiw wydaje się bezcelowe.
Skoro już wiesz żę wąchnie jest super to co możesz zrobić? zabawić sie w wąchanie czegoś super przez ciebie zgubionego. Oczywiśćie na pocztek nie bedzie to fajne dla psa. Zacznij od prostej zabawy na smyczy możesz upuścić smaczny kąsek tak by pies widział gdzie spada ale tego nie siegnął i kazać mu szukać. z czasem możesz zacząć ukrywać rzeczy np. konga nafaszerowanego czymś smacznym.
I zobaczyć czy to jest dobre dla psa. Rób to na smyczy bo wtedy psu dojdzie skojarzenie że smycz to tylko fajnijsze wąchanie Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hannah




Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 13:48, 18 Kwi 2012    Temat postu:

Tak ja doskonale rozumiem, ze moje mniemanie się nie liczy Smile i staram się robić to co dla psa najlepsze. Wczoraj chciałam zmęczyć go trochę czymś innym i całkiem intuicyjnie zrobiłam to o czym piszesz Smile szłam i upuszczałam przedmiot pies podnosił podawał mi do ręki za co dostawał kawałeczek kurczaka, i tak kilka razy. po 2 - 3 razach Pappi sam przynosił mi upuszczony przedmiot. Chciałabym uzyskać w ten sposób efekt że kiedyś coś zgubie jest szansa że pies mi to przyniesie i żeby on nauczył się dobrowolnego oddawania przedmiotów.

Jednak wszystko proste jest wtedy gdy pies wie że mam w kieszeni coś dobrego. Gdybym zapomniała smakołyka to wielce prawdopodobne, że jak kilka razy nie dostanie smaka zacznie mnie olewać.

Ja robię tak że nagrodą jest nie tylko jedzenie, są nią pochwała, zabawka, zabawa ze mną. Dostaje smakołyk raz potem 2 razy nie i znowu..
Ale mimo wszystko kiedy jesteśmy na spacerze w obcym miejscu działa na niego jedynie żarcie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:01, 18 Kwi 2012    Temat postu:

Poszukaj o tym jak schodzic z jedzenia, jak zwiekszac utrudnienia. Musisz byc drugim totolotkiem. Jak myślisz dalczego ludzie grają? Dlatego, że ktoś kiedyś wygrał Laughing Włóz smaczki do kieszeni i z nimi chodź czasem pies dostanie a czasem nie, w końcu zrozumie w czym rzecz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hannah




Dołączył: 12 Cze 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 13:30, 19 Kwi 2012    Temat postu:

mam nadzieję Smile za rady bardzo dziękuję!!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin