Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Problemy ze spacerem po chodniku

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Carola




Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:53, 19 Sie 2014    Temat postu: Problemy ze spacerem po chodniku

Witam
Mam 5-miesięczną labradorkę. Jak w temacie, problemem są spacery po chodniku. Od około dwóch miesięcy uczę psiaka chodzenia na luźnej smyczy metodą drzewka. Zauważyłam poprawę. Jednak gdy jakiś miesiąc temu, oprócz spacerów polnymi drogami, gdzie Karla może biegać luzem, zaczęłyśmy spacerować chodnikiem, pojawił się problem. A mianowicie, podczas takiego spaceru pies zapomina o wszystkim czego go uczę, nie reaguje. W dodatku gdy inne psy, które są za ogrodzeniem, zaczynają szczekać, Karla nie pozostaje dłużna i zaczyna się szarpać, biegać i oczywiście zaczyna na nie szczekać. W takiej sytuacji nie jestem w stanie zatrzymać się na chodniku, tylko muszę przejść kawałek, holowana przez swojego psiaka, aż dojdziemy do miejsca gdzie nic nie szczeka. Od tego czasu spacerowanie z nią na smyczy stało się katorgą.wróciłyśmy do punktu wyjścia. Nawet gdy w ramach szkolenia, idąc polną drogą zapinam ją na smycz, zaczyna ciągnąć. A gdy zauważy traktor albo człowieka lub cokolwiek innego, co się porusza, zaczyna biec w tamtą stronę, ze mną na drugim końcu smyczy, oczywiście.
Oprócz metody "drzewka" próbowałam również zmiany kierunku spaceru, ale wtedy Karla zaczyna gryźć smycz i po mnie skakać.
Mam jeszcze pytanie odnośnie szelek. Lepiej uczyć psiaka przypinając smycz do obroży czy właśnie szelek? Mam również możliwość przypięcia smyczy do przodu, ale to nie rozwiąże sprawy na dłuższy czas, bo Karla zapewne nauczy się ciągnięcia mimo tego, że szelki są zapięte z przodu.
Proszę o jakieś rady.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lexie
forumowicz



Dołączył: 19 Kwi 2011
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:28, 19 Sie 2014    Temat postu:

Nie wiem jaką masz smycz, ja preferuję trzy metrową, ewentualnie linkę.

Metoda drzewka jest słaba, przekonałam się o tym u mojej Tequili. Jeżeli trudno Ci zapanować nad psem użyj smyczy, zamiast kupować szelki. Przepleć smycz poprzez klatkę piersiową psa tak, aby jeden koniec mieć przy obroży psa, a drugi w drugiej ręce. Ułatwi Ci to kontrolę nad psem. Moim zdaniem jest to lepsze niż szelki, bo bardziej blokujesz psa a nie go ciągniesz.

Przed wyjściem postaraj się uspokoić psa, ćwicz z nim komendę siad. Niech przed wyjściem na spacer siada, choćby do zapięcia obroży. Na spacerze ćwicz siadanie co kilka kroków. Do tego skupianie uwagi na sobie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 863
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:08, 27 Sie 2014    Temat postu:

Ja moją uczyłam chodzenia na luźnej smyczy na szelkach (takich ratowniczych, w których bardzo wygodnie się ciągnie) i to metodą drzewka. W ciągu jednego spaceru- który trwał 3 razy dłużej niż normalny- zrozumiała zasadę i później to już z górki;] Ostatnio metodą tą nauczyłam też rocznego boksera który na kolczatce ciągnął okropnie. Obecnie chodzi na szelkach, na luźnej smyczy. Więc metodę drzewka bardzo polecam.
Przy takiej reakcji na psy za płotem dobrze by było gdybyś je w miarę możliwości omijała, czyli jak nie ma zbyt dużego to np. idź środkiem ulicy. Ja tak robiłam z moją i obecnie jak mijamy ujadacze z płotem to moja udaje że ich nie widzi i tylko ogon podnosi do góry i nim macha Smile Jak w większej odległości nie będzie reagować to możesz ćwiczyć luźną smycz.
Jeśli masz możliwość przepięcia jej na szelkach na przednie kółeczko, to mogłabyć zrobić tak, że na początku w mniej rozpraszających warunkach uczysz na normalnie zapiętych, a na trasach gdzie pies wyłącza myślenie przepinać na przód (naprawdę działa, moja też tak przez krótki czas chodziła). Następnie codziennie zwiększasz odległość przechodząc na normalnie zapiętych- w myśl zasady że bardzo wiele krótkich sesji, np. ze 20 podczas jednego spaceru. Cierpliwości i za miesiąc będzie mykać całyu czas na luźnej Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Carola




Dołączył: 19 Sie 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:31, 28 Sie 2014    Temat postu:

Dzięki za odpowiedzi Smile
Będę cierpliwie uczyć chodzenia na smyczy metodą drzewka. Poświęcę na to jeszcze więcej czasu i może w końcu zauważę jakieś efekty.
Co do chodzenia środkiem ulicy- tego nie jestem w stanie zrobićSad W najbliższej okolicy mam do dyspozycji polne ścieżki, na których Karla może biegać luzem lub dość ruchliwe drogi. Podczas spaceru w rozpraszających warunkach zapinam ją właśnie na przednie kółeczko, jednak chcę żeby nauczyła się chodzić po prostu na normalnie zapiętej, luźnej smyczy.


Ostatnio zmieniony przez Carola dnia Czw 20:32, 28 Sie 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin