Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Problem z owczarkiem niemieckim

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sachato




Dołączył: 25 Sie 2014
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ostrołęka
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:51, 25 Sie 2014    Temat postu: Problem z owczarkiem niemieckim

Witam!

Mam problem z owczarkiem niemieckim (długowłosym). Mój pies ( a w zasadzie suczka), jest zbyt nadpobudliwy- w momencie gdy zobaczy coś, co ją tak okropnie interesuje traci zmysły, goni za wszelką cenę do centrum skupionego na niej uwagi. Jest to o tyle okropne, że gdy na przykład gość wychodzi z mieszkania, a pies jest w kojcu, to wtedy jest to nie do zniesienia, szczeka piszczy lata jak głupi... Piski mogłyby sugerować, że jest też podekscytowany, nie mam pojęcia co z tym mogę zrobić. To samo można zauważyć gdy wyjeżdżam rowerem i nawet nie wyjeżdżam z podwórka czy jakoś poza posesję, to i tak piszczy i szczeka. Czasami przychodzi do mnie kolega z małym psiakiem i można dostrzec to samo. Pragnę dodać, że mieszkam na wsi, właściwie w miejscu odizolowanym od ruchu. Pies ma swój kojec, lecz jest wypuszczany (jest zadbany), miejsca mu nie brakuje...

Druga sprawa- nauczyłem pieska parę sztuczek, dostawał za dobrze wykonywaną komendę smakołyk, wychodzi mu to całkiem rewelacyjnie, lecz gdy nie mam w ręku nagrody czara pryska... Jestem wtedy totalnie olewany, mogę nie wiem co robić, a i tak się pies nie posłucha, jak już wspomniałem jest zbyt nadpobudliwy (co zdążyłem zaobserwować xD), gdy się przemieszcza to w biegu, nigdy nie idzie, cały czas jest w ruchu...


Chciałbym właśnie poruszyć bardzo kwestię tego ignorowania ze strony psa. W momencie gdy pojawia się którykolwiek problem z pierwszego akapitu, a pies jest w kojcu, to biega i już nawet nie patrzy się co zrobię, interesuje go już tylko to, czy go wypuszczę czy nie. Najśmieszniejsze z tego wszystkiego jest to, że gdy powiem suczce 'do kojca', to wtedy reaguje, próbuje po drodze do kojca skręcać w różne strony, ale gdy powtórzę komendę znowu idzie w poprawnym kierunku, ta jedna komenda na nią działa.

Proszę o rady i pomoc. Nie wiem co z psem robić, jestem gotów poświęcić dużo czasu, ale sęk w tym, że po co jak to będzie bezowocne... :/

Z góry dziękuje wszystkim za posty z próbą pomocy Smile


Ostatnio zmieniony przez Sachato dnia Pon 16:56, 25 Sie 2014, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Robertx
forumowicz



Dołączył: 27 Sie 2013
Posty: 465
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:55, 25 Sie 2014    Temat postu:

Owczarki Niemieckie to psy niemal wybitnie pracujące - stały pobyt na podwórku oraz w kojcu nie pozwala mu się wykazać - dla tego wariuje. Wasze problemy prawdopodobnie z tego wynikają - jeżeli faktycznie jesteś w stanie poświecić psu dużo zainteresowania i uwagi, to proponuję zacząć od spacerów 3 razy dziennie, minimum po godzinie czasu - Maksymalnie urozmaicone, w różne miejsca, dużo biegania, biegania przy rowerze, wspólnych zabaw, ćwiczeń nowych komend itd. Na dłuższą metę przyniesie zamierzony rezultat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sachato




Dołączył: 25 Sie 2014
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ostrołęka
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:56, 25 Sie 2014    Temat postu:

Aha, rozumiem. Smile

Dziękuje bardzo.

Czyli spacery powinny pomóc w zwróceniu na mnie uwagi w chwilach tak intensywnie wzbogaconych emocjonalnie psa.

Na spacery z psem wychodziłem, ale denerwowało mnie zachowanie psa w momencie gdy zbliżałem się do domu- po prostu zlewka i biegnie pod drzwi, nawet się nie przejmuje, czy dojdę czy też nie. No ale mam nadzieję, że pomogą dłuższe spacery psu. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 853
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:23, 27 Sie 2014    Temat postu:

Spacery to podstawa żeby cokolwiek z psem robić. Też bym była sfrustrowana gdybym siedziała w odosobnieniu cały czas;]
Jak biegnie od razu do drzwi po spacerze, to widocznie coś mu na nim nie pasuje- może Ty się trochę podczas niego frustrujesz a pies to wyczuwa, może spacery były za długie i był zmęczony, może coś go stresowało. W jakim jest wieku i na czym chodzi (kolczatka, obroża, szelki)?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sachato




Dołączył: 25 Sie 2014
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ostrołęka
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:30, 28 Sie 2014    Temat postu:

Piesio chodzi na kolczatce. Właściwie, to przez cały spacer mnie ignoruje, chyba, że zawołam 'chodź tu', albo zawołam po imieniu 'Loka'. Podczas spaceru suczka cały czas lata i wącha wszystkie krzaki, wyprzedza mnie i to znacznie, ale jak się zawrócę, to leci pędem, żeby mnie wyprzedzić. Raczej się przy spacerach nie frustruje, a raczej zmęczona nie jest, bo ma jeszcze niezliczone nakłady sił. Very Happy Jak rzucam jej patyk, patrzy się na niego, a gdy uderza o ziemie traci nim zainteresowanie. Wiek to 2 lata, chciałbym zaznaczyć, że szczeniaków nigdy nie miała, z tego co słyszałem to samice mądrzeją po urodzeniu, nie wiem ile w tym prawdy...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:20, 28 Sie 2014    Temat postu:

Sachato napisał:
Piesio chodzi na kolczatce. zaznaczyć, że szczeniaków nigdy nie miała, z tego co słyszałem to samice mądrzeją po urodzeniu, nie wiem ile w tym prawdy...


totalna głupota podobnie jak pogląd że dla zdrowia musi raz mieć szczeniaki

chodzi na kolczatce bo ciągnie?

zacznij coś robić z nią na spacerze być dla niej atrakcyjny, uciekaj i chowaj się gdy odbiegnie za daleko, weź ze sobą zabawkę i zaproponuj zabawę. Zacznij naukę np chodzenia przy nodze ale w spokojnym miejscu lub na podwórku. Motywowanie psa jest sztuką, poszperaj na tym forum, poszukaj na internecie ( ale tylko wszystko co pozytywne odrzuć rady typu szarpanie i krzyczenie na psa)


Ostatnio zmieniony przez miki dnia Czw 17:21, 28 Sie 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 853
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:23, 28 Sie 2014    Temat postu:

Mi to właśnie wygląda tak, że psiak tak rzadko wychodzi że jak tylko pójdzie na spacer to musi wszystko zobaczyć, obwąchać, więc lata bez celu, nie umie się wyciszyć, a jak tylko zobaczy dom to pędzi ile sił w nogach bo już psychicznie nie wyrabia.
Na Twoim miejscu po pierwsze wywaliłabym kolczatkę a założyła zwykła obrożę (taki rozlatany pies na kolczatce tym bardziej się nie wyciszy bo go cały czas coś kłuje) a po drugie minimum 2 spacery dziennie i to przynajmniej połowę spaceru na smyczy żeby mogła się wyciszyć. Możesz też przez kilka dni chodzić cały czas tą samą trasą i jak już będzie to dla niej codzienność to wprowadzić dla urozmaicenia jakąś sztuczkę czy chociażby skupienie na Tobie. Mógłbyś wprowadzić też co jakiś czas spacer uspokajający, czyli np. po dojściu do jakiegoś parku, po prostu usiąść na ławce, przypiąć psa obok i posiedzieć chwilę żeby się wyciszyła(w tym czasie ignorujesz psa, nie wydajesz komend i pilnujesz żeby inni ludzie i psy Wam nie przeszkadzały). Po jakimś czasie powinna usiąść albo się położyć- czyli zrelaksować i zacząć kojarzyć spacer ze spokojem a nie lataniem z kąta w kąt bez celu.
Jak nie interesują jej podczas spaceru patyki, to może weź ulubioną piłeczkę, np. piszczącą albo jakiś szarpak- zyskasz w psich oczach, będziesz bardziej interesujący.
Za to jak psiak tak bardzo lubi węszyć to możesz pobawić się amatorsko w tropienie albo przynoszenie zgubionych przez Ciebie przedmiotów, po uprzednim nauczeniu psa komendy szukaj.
Jak te rady wprowadzisz, powinieneś mieć spokojnego i zorientowanego na Ciebie psa Smile
Tak właściwie to nie pytałam, ale normalnie lata luzem, tak?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sachato




Dołączył: 25 Sie 2014
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ostrołęka
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:22, 30 Sie 2014    Temat postu:

Tak, lata luzem. Nie ma w lasach obok mnie takiego ruchu, żeby psiak miał do kogo podlecieć, a z racji, że jak na owczarka niemieckiego jest strasznie łagodna, mógłbym rzec że nawet za łagodna (łasi się do wszystkich pokolei... Razz), nie ma obaw by kogoś pogryzła, z czego wniosek- lata luzem (pewnie kolejny błąd w wychowaniu Very Happy). Powinienem pieska wziąć na smycz i z nią chodzić, wtedy jeszcze mniej ruchu będzie miała na spacerze, a i tak korzysta ile sił, przynajmniej tak to wygląda. Jak mi odbiega na 10-15 metrów to zawracam i pędzi, żeby mnie wyprzedzić, to też jest złe, że tak pieska męczę? Razz

Ten spacerek uspokajający wydaje się być bardzo dobrą opcją. Dziękuje.

Właściwie, jak się takich komend uczy jak "szukaj", "aport". Próbowałem psiaka nauczyć, to niczego się nie uczyła, umie 'siad', 'leżeć', 'obrót', 'wstań', ale czegoś takiego ja aport ciężko mi jest go na uczyć, czytałem trochę, że za samo dotknięcie piłki na początku powinna dostawać nagrodę, ale nie sądzę, żeby to miało jakiś pozytywny efekt, czasami się zdarzy, że przyjdzie do mnie z piłeczką, wtedy dostaje nagrodę i pochwały, ale dalej nie czai o co chodzi. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:36, 30 Sie 2014    Temat postu:

Sachato napisał:
czytałem trochę, że za samo dotknięcie piłki na początku powinna dostawać nagrodę, ale nie sądzę, żeby to miało jakiś pozytywny efekt, czasami się zdarzy, że przyjdzie do mnie z piłeczką, wtedy dostaje nagrodę i pochwały, ale dalej nie czai o co chodzi. Very Happy


mniej trochę więcej wiary w swojego psa Wink może Cię bardzo zaskoczyć. To o czym wspominasz to szkolenie klikerem, zaznacza się właściwy moment i używa metody małych kroczków. Możesz zaopatrzyć się w kliker, uwarunkować go potem na początek nauczyć targetowania by pies załapał zasadę i wziąć się za naukę innych komend.
Tu masz wszystko opisane [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 853
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:05, 30 Sie 2014    Temat postu:

a szukania uczysz tak, że na początku chowasz zabawkę albo jakąś kostkę w domu, wracasz do psa którego zostawiłeś za drzwiami albo po prostu na "zostań",mówisz szukaj i sam wybierasz się na szukanie- przeglądasz szafki, każdy kąt za meblami, łóżkiem, pod dywanem. No po prostu latasz po domu, a pies zafascynowany Twoim zachowaniem biega za Tobą. Jak znajdziesz zabawkę to bawisz się z psem, jak znajdziesz gryzaka to pokazujesz psu żeby sobie wziął. Po kilku takich ćwiczeniach, jak pies reaguje na komendę szukaj, możesz zacząć bawić się w znajdowanie przedmiotów pachnących Tobą na spacerze albo w układanie śladów (tropienie fajnie opisuje Bogusław Górny: "nowoczesne szkolenie psów tropiących") Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margaret
Administrator



Dołączył: 20 Lut 2011
Posty: 1779
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:23, 31 Sie 2014    Temat postu:

Jeśli chodzi o problem z ignorowaniem właściciela bez nagród, spróbuj wprowadzić pewną nieprzewidywalność w ich wydawaniu- pies nie powinien wiedzieć, czy tą nagrodę dostanie, nie powinien też jej widzieć. Czasem w nagrodę za wykonanie komendy oferujesz zabawę zabawką, kiedy indziej smakołyk, a jeszcze kiedy indziej będzie sama pochwała.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sachato




Dołączył: 25 Sie 2014
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ostrołęka
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:03, 31 Sie 2014    Temat postu:

@Dredowa

Spróbuje zastosować się do Twoich rad, ale łatwo przyswoić sobie teorię, gorzej jak trzeba zastosować to wszystko w praktyce. Często jak czytam tego typu posty, wszystko wydaje się proste do chwili w której sam mam zacząć psa ćwiczyć.

@Margaret

Jeżeli dam mojemu psowi zabawkę, wzamian za dobrze wykonane polecenie, to po prostu mnie zignoruje i sobie pójdzie, jeżeli po kilku poleceniach nie dostanie nagrody, to po prostu mnie oleje i sobie odejdzie, a jak nie zobaczy nagrody, to po prostu polecenia nie wykona. Very Happy Błędne koło, dlatego nie wiem co robić.

Na spacery wychodzę teraz z nią dość często, wiadomo jeszcze to nie jest czas, żeby były widać jakieś rezultaty, ale wydaje mi się, że jest gorzej jak było, albo nic się nie zmieniło. Nie wiem, postaram się kontynuować te spacery, zobaczymy co dalej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:56, 01 Wrz 2014    Temat postu:

Bo potrzeba trochę wysiłku i cierpliwości.
Jesli tak reaguje na nagrodę zabawką to mu nie dawaj ewentualnie nagradzaj zabawą na koniec ćwiczeń i staraj sie wtedy bawić razem z psem.
Nie możesz go też od razu brać na przetrzymanie i wydawać 10 poleceń a dopiero potem nagradzać. Zacznij od dwóch i nagradzaj z zaskoczenie np. 3 razy pod rząd potem po jednym razie potem po 3 razach itp tak by pies się nie spodziewał kiedy dostanie nagrodę ale nigdy mu jej nie pokazuj zanim wydasz polecenie. Na początek dla zachęty nagródź np 5 raz za każdym razem jak zrobi co chcesz a potem zrób małą przerwę i znowu nagródź. Ponieważ aktualnie jest to pies który oczekuje raczej łapówki niż nagrody nie możesz smakołyków od razu wyeliminować ale nie wolno też mu pokazywać i tym go zachęcać. Na pewno mini troche czasu zanim jego nastawienie się zmieni i nie oczekuj że będzie to od razu.
Jesli pies lubi głaskanie to w tych momentach gdy nie dajesz smakołyków pogłaskaj go lub powiedz miłym głosem np. "dobry piesek" Gdy poświecisz więcej czasu na cwiczenia pies zauważy że takie mówienie oznacz że zrobił dobrze po prostu pies też nauczy się uczyć i ćwiczyć.


Ostatnio zmieniony przez miki dnia Pon 11:04, 01 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin