Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pies po przejściach i 3 problemy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
petite




Dołączył: 09 Lut 2017
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 14:30, 24 Lut 2017    Temat postu: Pies po przejściach i 3 problemy

Witam wszystkich

Ja i mój pies Malibu, znaleźliśmy się w takiej sytuacji, że potrzebujemy Waszej pomocy.
Zanim przejdę do konkretów to krótki zarys historyczny - chłopak jest ok. 10-letnim, średniej wielkości kundelkowym kastratem.
Został zabrany z interwencji i trafił do schroniska. Stamtąd do pierwszego domu adopcyjnego, w którym był zaledwie kilka miesięcy bo właścicielka "nie dawała sobie rady" z jego oddawaniem moczu w domu. Potem pies trafił do mnie.
Bardzo bardzo go kocham ale kilka jego zachowań skutecznie utrudnia mi życie.

Po pierwsze - zachowuje się agresywnie w stosunku do obcych. Na dźwięk dzwonka do drzwi jest wielki szczek i wrzask. To samo na klatce schodowej na widok sąsiada. Na spacerach, jeśli podejdzie do mnie ktoś kogo nie zna, i np. nie daj boże, wyciągnie w moim kierunku rękę - jest warczenie i wyrywanie się w stronę "intruza".
Raz niestety zdarzyło się, że "dziabnął" przechodzącą obok osobę.


Drugi problem jest trochę nietypowy i dot. ciągnięcia na smyczy. U poprzedniej właścicielki i na początku jego pobytu u mnie chodził pięknie. Teraz jest tak, że jeśli idziemy w kierunku domu moich rodziców (w którym uwielbia być - ma tam też kolegę yorka) to ciągnie jakby mu to miało życie uratować, przy czym w ogóle nie zwraca na mnie uwagi. Natomiast w drugą stronę - ledwo idzie (aż mnie ludzie pytają czy on bardzo starty jest) - wtedy na mnie co chwilę spogląda, to ja klik i smakołyk.

Problem trzeci - kiedyś przychodziłam z nim często do rodziców, było to też jedyne miejsce, w którym moglam go zostawić np. na czas mojego wyjazdu. Teraz rodzice mają suczkę szczeniaka, ok. 2 miesięczną. Przestałam chodzić do nich z Malibu bo boję się, że mógłby jej zrobić krzywdę, biorąc pod uwagę jego charakter. Dodam, że Malibu jest bardzo grzeczny w stosunku do innych psów i z tym nie ma żadnego problemu.
Wiem, że gdyby szczeniak do niego nie podchodził, lub robił to delikatnie i z dystansem, to byłoby okej. Co jednak, jeśli np. szczypnie go w nogę a jego reakcją będzie ugryzienie malca? Bardzo mi zaley na ich dobrych relacjach bo na ten moment, de facto, jestem uwięziona we własnym domu.(przy okazji - u poprzedniej właścicielki mieszkał z trzema kotami, który już były tam wcześniej)

Jest jeszcze kilka problemów, część z nich udało się wyeliminować, lub nie są tak uciążliwe. Ogólnie pies jest mądry i grzeczny, w dalszym ciągu dosyć niepewny siebie.
Od niedawna ćwiczymy z klikerem - może mógłby pomóc jakoś w powyższych tematach? Planuję również w najbliższym czasie spotkanie z behawiorystą.


Czy komuś udało się to doczytać do końca? Wink
Jeśli tak, to z góry bardzo dziękuję za choćby najmniejszą radę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jowita10503
Super Forumowicz



Dołączył: 17 Lut 2015
Posty: 845
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:14, 25 Lut 2017    Temat postu:

Aranżujcie sytuacje treningowe, ucząc psa, że dźwięk dzwonka jest tylko tłem. A więc zaczynacie ćwiczyć z psem, wydajecie komendy, przeplatane zabawą, kiedy ktoś krótko zadzwoni dzwonkiem polecacie psu się położyć - pozycja utrudni szczekanie i skarmiacie, tak kilka razy dziennie. Potem stopniowo, obserwując reakcje psa, skracacie czas skarmiania, aż nagrodzicie tylko zachowanie spokoju po sygnale dzwonka - potrzeba czasu.Musicie zmienić obraz w głowie psa z takiego, że na dźwięk dzwonka zaczyna szczekać na taki że dźwięk dzwonka - zachowanie spokoju daje nagrodę w postaci smaka;) Podobnie z ocymi osobami, musisz pokazac psu, co ma robić zamiast atakować, a więc np. siedzieć przy Twojej nodze i za to nagradzasz.
Problem ciągniecia na smyczy - zanim pies pociągnie zawołaj do siebie, nagradzaj przy sobie, wołaj jak najczęściej, uparcie i do skutku zawracaj, nie pozwlaja psu dojść do celu na napiętej smyczy.
Czy podczas spaceru dajesz psu jakieś zajęcie, organizujesz czas? Spacer to czas na szkoelnie przeplatane zabawą. Co kilka kroków wydaj komendę - 1 lub dwie i nagrodź wydaniem smakola. Możesz nagle zmieniac kierunek marszu, wyciągnąć zabawkę i rzucić psu - nawet na smyczy, na niewielką odległośc. Przed Wami sporo pracy, powodzenia!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gosia-i-Rocca




Dołączył: 26 Lut 2017
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:27, 26 Lut 2017    Temat postu:

Do tego, co napisała Jowita dodałabym jeszcze:
- możesz nagrać sobie dźwięk dzwonka np. na telefon, to znacznie ułatwi Wam ćwiczenie. Najpierw odwrażliwiasz psa na dźwięk puszczony z telefonu, ciszej, a potem stopniowo go podgłaśniasz. Potem ćwiczysz z prawdziwym dzwonkiem. Ja ćwiczę tak, że bawię się z psem lub skupiam go na jedzeniu. W najlepszym momencie puszczam dźwięk. Pies zwraca na niego uwagę, ale przekierowuję ją z powrotem na to, co robimy.

- jesli chodzi o tego szczeniaka u rodziców, z Twojego opisu wynika, że Twój pies nie jest agresywny wobec innych, więc nie powinno być problemu. Na wszelki wypadek możecie spróbować najpierw kilka razy wyjść na wspólne spacery - zobacz, jak psy się będą "dogadywać". Możesz też swojemu psu na posłanie podrzucić coś pachnącego szczeniakiem (np. jego kocyk).

- jeśli chodzi o obcych, oczy dookoła głowy. Jeśli ktoś się zbliża, wydaj psu jakąś komendę, niech wykonuje Twoje zadanie. Po przejściu tej osoby, nagradzasz psa. Na klatce staraj się nie dopuścić do mijania się w wąskich przejściach. Jeśli widzisz/słyszysz, że ktoś przechodzi, odczekaj chwilę. A jeśli już sąsiad idzie, odgródź psa od niego ciałem, i ćwicz jak napisałam wcześniej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
petite




Dołączył: 09 Lut 2017
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 21:49, 27 Lut 2017    Temat postu:

Od niedawna stosujemy kliker również na spacerach i generalnie idzie nam całkiem nieźle, tyle że z zastrzeżeniem, że Malibu skupia uwagę na mnie tylko wtedy kiedy idziemy tam, gdzie jemu średnio podoba się iść. W przeciwną stronę pędzi jak kometa. I tu dwa pytania:
1. jeśli tak pędzi to rozumiem, że powinniśmy zmienić kierunek? Co jednak jeśli kierunku nie możemy zmienić? (wracamy do domu, trzeba przejść przez jezdnię itd)
2. Kiedy tak się wlecze niechętnie próbuję od jakiegoś czasu uczyć go komendy "idziemy" - tj. jeśli idzie w miarę szybko to wtedy komenda-klik-smakołyk. Czy to dobry pomysł?

Z dzwonkiem będziemy trenować. Fajny pomysł z tym dźwiękiem z telefonu Smile
Co do szczeniaka - spotkali się kilka razy na spacerach i sytuacja wyglądała tak, że szczeniak podbiegał i próbować zaczepiać a Malib odsuwał się i "buczał" lub powarkiwał. Raz, gdy szczeniak położył się na plecach, ten kilka razy na niego szczeknął. Co można z tego wywnioskować? To szczenię roznosi energia i gryzie wszystko wokół - może lepiej przeczekać ten okres niż bać się, że kiedyś szczypnie Malibu a ten, przypadkiem, odwdzięczy się tym samym, za mocno?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jowita10503
Super Forumowicz



Dołączył: 17 Lut 2015
Posty: 845
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 23:54, 27 Lut 2017    Temat postu:

Jesli ktokolwiek będzie kontrolował zabawy szczeniaka i Malibu, to spokojnie:)
Jeśli chodzi o ciągnięcie na smyczy, możesz zawrócić lub zawołać psa, jeśli nie reaguje, wydajesz zachęcające piski, podskakujesz, generalnie robisz wszystko co w Twojej mocy, żeby się Tobą zainteresował ale jeśli pies i tak ma Ciebie tam gdzie słońce nie dociera, pomagasz sobie smyczą, ściągasz psa do siebie, pokazujesz że nie ma innej możliwości niż posłuchanie Ciebie ale jak już posłucha to super nagroda! Z powrotami ciężki mi doradzić, jeśli pies chce niech sobie idzie wolniej no chyba że w ogóle staje i nie chce iść?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
petite




Dołączył: 09 Lut 2017
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 10:39, 28 Lut 2017    Temat postu:

Na jakiej zasadzie miałaby polegać taka kontrola? Bo ja to wyobrażam sobie tak: szczeniak szybko podbiega, szczypie Malibu w nogę, Malibu instynktownie reaguje ugryzieniem/złapaniem. Nie miałabym szans na wystarczająco szybką reakcję

Co do ciągnięcia. Powiedzmy, raz na 3 próby reaguje odwróceniem głowy na moje zawołanie i nawet podchodzi żeby dostać smakołyk. Dostaje, a potem pędzi dalej. Można coś z tym zrobić? Pewnie trzeba zmienić strategię.

On idzie w drugą stronę (w przeciwną do pędzenia) tak, że niktórzy szybciej stoją Wink Podejrzewam, że jakby mnie tam nie było, to by czym prędzej zawrócił i poleciał w długą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jowita10503
Super Forumowicz



Dołączył: 17 Lut 2015
Posty: 845
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:15, 28 Lut 2017    Temat postu:

Ciągnięcie- niech to nie będzie tak, że psiak bierze smakola i odchodzi, jeśli zawołasz to pies nie powinien odejść dopóki nie uslyszy komendy np. IDZIEMY - jesli taką macie na chodzenie na smyczy, możesz początkowo, by zatrzymać psa skarmiać tak, że masz w saszetce kilka kawałków i gdy pies wraca dajesz 1 kawałek, jeśli zostaje od razu drugi i po chwili trzeci i mówisz IDZIEMY i tak co jakiś czas. Początkowo to wyjdzie dużo jedzenia by zatrzymać psa przy sobie. Mozesz potem dołożyć ruch i gdy pies się pilnuje też skarmiasz. Łatwiej to pokazac niż wytłumaczyć. Możesz nagrać filmik i pzresłac na priv to zobacze o co chodzi, czasem nieświadomie robi się sporo błędów.
Co do ociągania-co pies zrobi, gdy zaczniesz biec? Czy pobiegnie czy będzie holowany na smyczy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
petite




Dołączył: 09 Lut 2017
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 15:15, 01 Mar 2017    Temat postu:

Może być trudno z tym filmikiem, ale spróbuję.
W kwestii ciągnięcia - wcześniej próbowałam go uczyć w taki sposób, że przystawałam i dopiero kiedy poluzował smycz robiłam krok do przodu. Tyle, że widząc że robię ten krok jego pierwszą reakcją było wyrwanie do przodu z jeszcze większym impetem. Dlatego tak się zastanawiam czy przy metodzie ze skarmianiem nie będzie tak samo?

Co do ociągania - tutaj bywa różnie, jeśli go jakoś rozbawią, pokażę że mam w ręce smakołyk, wtedy pobiegnie (chociaż raczej z niewielką chęcią). Jeśli nie, to komendę "idziemy" ma gdzieś. Idzie powoli, kiedy ja staję, on staje, kiedy ruszam, on rusza i idzie powolutku patrząc na mnie wzrokiem "dlaczego tam idziemy? nie idźmy tam" (uczyłam go wcześniej, że spoglądając na mnie dostaje smakołyk i teraz kiedy się tak ciągnie to patrzy co chwilę)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jowita10503
Super Forumowicz



Dołączył: 17 Lut 2015
Posty: 845
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:37, 01 Mar 2017    Temat postu:

Petite, filmik dużo by wyjaśnił. Raczej już nic więcej nie podpowiem, nie widząc. Jeśli chodzi o luźna smycz, początki są zawsze trudne, najlepiej byłoby w ogóle nie dopuszczać do napięcia smyczy i wołac psa zanim napnie. Może naucz psa komendy na powrót do Ciebie i na dojście do nogi i chodzenie przy nodze i wykorzystuj co jakis czas, przy tym często zmieniaj kierunek marszu, zachęcaj do pogoni zabawki, nakierowuj psa na siebie, obecnie z opisu wynika że pies jest bardzo nakręcony na środowisko stąd ciągnięcie. Na YouTubie można znaleźć fajne filmiki, np.
https://www.youtube.com/watch?v=sFgtqgiAKoQ
zobacz jak często Pani na filmiku nagradza psa za utrzymywanie luźnej smyczy, do klucz do sukcesu:)


Ostatnio zmieniony przez jowita10503 dnia Śro 17:38, 01 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin