Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

obroża elektroniczna
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:38, 07 Gru 2011    Temat postu:

Powiedz mi dlaczego uważasz, że będziesz dobra- czytaj skuteczna w wymierzaniu jakiejkolwiek kary czy to obrożą czy kolczatką?
Czy wiesz jak poprawnie użyć korekty? czy masz tak dobry timing, że zawsze wyjdzie ci to poprawnie? Tym bardziej, że z tego co napisałaś, iż wynika używasz smaczków jako łapówki, dlatego to nie działa jako nagroda.

Jeśli zrozumiałam poprwanie pies jest z "fabryki psów" najgorszego miejsca na ziemi. Tam hoduje się psy na ilość i dlatego są braki w jakości czyli np psy agresywne albo bojaźliwe, albo Bóg jeden wie co.
Takie psy wymagają dużo pracy, bo od urodzenia mają gorszy start. Poza tym beagle nie są łatwymi psami w prowadzeniu i wymagają bardzo dużo konsekwentności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 0:10, 08 Gru 2011    Temat postu:

czy ten tekst to nie miała być ironia przez przypadek? aż się słabo robi jak coś takiego się czyta

edit: to na serio. straszne, na prawdę. To co ta kobieta wypisuje (jeśli wierzyć forom, książki nie czytałam). Kolczatką nic nie osiągniesz. Znowu szukasz rozwiązań na miarę OE. Uświadom sobie, że albo weźmiesz się porządnie do pracy i będzie ćwiczyć z psem po parę dobrych godzin dziennie, albo nic z tego nie będzie. Wiem, że fajniej jest przeczytać, że wystarczy poszarpać psa za kolczatkę i samo z siebie się poprawi, ale wątpię, żeby dawało jakieś efekty, oprócz tego że pies zacznie podczas lęku na człowieka reagować agresywnie.

edit jeszcze jedno. pozwolę sobie wkleić cytat z owego forum (jeden z wielu, a każdy lepszy od poprzedniego):
''jeśli psy są napięte i stoją "mierząc się" nie nalezy podchodzić do nich tylko "porykiwać" na swojego z daleka w nieprzyjemny sposób, bo "kiedy pies usłyszy, że jesteśmy niemili ZROBI MU SIĘ TROCHĘ PRZYKRO, a wtedy jego dominująca postawa ulegnie zmianie"

Canis Lupus, polecasz kobietę, która pisze coś takiego? Nie pytam ze złośliwości, czy uszczypliwości po prostu jestem ciekawa co o tym sądzisz.


Ostatnio zmieniony przez SleepingSun dnia Czw 0:22, 08 Gru 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CanisLupus
Super Forumowicz



Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 832
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Królewskie Miasto...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:50, 08 Gru 2011    Temat postu:

Ależ OCZYWIŚCIE , że polecam.

Proponuję przeszperać to forum, i zaglądnąć do tematu, gdzie zamieszczona jest relacja uczestników ( Z TEGO FORUM ) z seminarium z Agnieszką. Dla niektórych jest ona postacią kontrowersyjną - ale doskonale stosuje i kolczatkę i kliker. I potrafi pomóc. Wystarczy poczytać o jej osiągnięciach, i pooglądac pracę jej własnych psów, żeby wyrobić sobie opinię.

Coś mi miga w głowie że w seminarium z Tą Straszną Panią Uzywającą Strasznej Kolczatki, uczestniczył pan Jacek Gałuszka, i bardzo dobrze wypowiadał się o jej metodach treningowych, oraz efektach pracy.

Równie bardzo barwną postacią jest Zofia Mrzewińska - tak się składa, że równie kontrowersyjna. Kolejna osoba którą tu się straszyło forumowiczów, a której w pewnym momencie praca była doceniana. Tak los zrządził że miałam okazję poznać i ową Panią i sławną Raszkę, poobserwować ich pracę, aby w końcu potrenować pod jej okiem z moją suką. I nasuwa mi się jedno stwieerdzenie że praca p. Zofii odbiega trochę od tej pozytywnej. Jak Boczula potrafi dobrze posługiwać się i kolcami i nagrodą.


Ja Sati polecam fachowca, a czy z jej usług skorzysta - jej problem.


No wi ęc EDIT:

tu proszę, macie linka do wypowiedzi naszych forumowiczów


http://www.szkoleniepsow.fora.pl/obedience-i-pt,15/slask-seminarium-obedience-a-boczula-22-01-2011,6026-30.html


hmmm... kogo my tu mamy

Jacol123
Ala od Jazza
Zoe_
martita
atom


myślę, że jednak oni sie pozytywnie wypowiedzieli na temat A. Boczuli, i że jednak WARTO się z nią skontaktować. Zwłaszcza, gdy ma się tak blisko.


Ostatnio zmieniony przez CanisLupus dnia Czw 18:00, 08 Gru 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zofija
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 18:08, 08 Gru 2011    Temat postu:

ech Smile
Po pierwsze jeśli ktoś się w tamtym temacie wypowiadał, to nie znazy, że zmienił światopogląd.
Po drugie, nie wszyscy wypowiadający się tam są totalnie pozytywni.
Po trzecie z tego co przeczytałam, na tamtym seminarium pani Boczula nie stosowała awersji, więc trudno było się do tego ustosunkować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CanisLupus
Super Forumowicz



Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 832
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Królewskie Miasto...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:26, 08 Gru 2011    Temat postu:

Bo Boczula nie stosuje awersji gdy nie widzi takiej potrzeby. Proste i logiczne.

Nie trzeba zmieniać swojego światopoglądu, by wypowiadać się dobrze o skuteczności czyiś metod.


MOżna być wegetarianinem i pracować w rzeźni robiąc jej audyty dla firmy korzystających z jej usług. I jako wegetarianin można się dobrze wypowiadać o rzeźni WCALE nie zaczynając jeść mięsa.

Ja uważam, że , jeśli nazwijmy to, Złote Perełki naszego forum, wypowiedziały się wręcz zachwalająco o pracy owej Strasznej Pani, to warto skorzystać. Zwłaszcza ze psa widziało już 4 zoopsychologów i guzik to dało.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szmaja
forumowicz



Dołączył: 17 Lis 2006
Posty: 467
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:10, 08 Gru 2011    Temat postu:

CanisLupus napisał:
Bo Boczula nie stosuje awersji gdy nie widzi takiej potrzeby. Proste i logiczne.



Proste i logiczne jest to, gdzie to seminarium (i przez kogo) było organizowane i że brak awersji był założeniem tamtego spotkania.

I uważasz, że nie można powiedzieć "ten wycinek jej pracy, podobał mi się, a tamten nie"?

Nie rozumiem trochę całej tej akcji "straszycie Mrzewińską/Boczulą", masz jakieś szufladki, powkładałaś tam ludzi... Jeśli nawet ktoś kiedyś coś o kimś powiedział, to 1) nie stanowi to zdania wszystkich użytkowników tego (i każdego innego) forum, 2) nie oznacza to braku możliwości zmiany opinii (wraz z ewolucją własnych poglądów itp.), 3) nie sądzę, żeby odnosił się (taki komentarz) do całości pracy, raczej do konkretnego jej przykładu, konkretnych doświadczeń danej osoby.

Przepraszam za offtop, ale dość mam tej dziecinady i przerzucania się "moje lepsiejsze a moje najlepsiejsze".

A Sati życzę znalezienia szkoleniowca, który jej pomoże - być może będzie to p. Boczula, a może zupełnie ktoś inny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:02, 08 Gru 2011    Temat postu:

Polecasz jej fachowca, tylko coś mam wrażenie że z jej usług nie skorzysta, natomiast z tego co tutaj nam przytoczyła tak. A jakie będzie to mieć skutki? Aż strach myśleć... I dalej nie rozumiem jak ten przykład z kolczatką miał by pozytywnie oddziałać na lękliwego psa...

Co do Z. Mrzewińskiej, to kiedyś tu podałaś linka do forum z opisem szkolenia Raszki i bardzo mi się podobało to co czytałam, cały proces jej nauki był pozytywny, oprócz jednej drobnej rzeczy - z tego co wywnioskowałam z tego bloga jej poprzedni pies był agresywny (mogę się mylić), a teraz jak ma psa idealnego to na każdym kroku pisze, że psy agresywne nie mają racji bytu w naszym społeczeństwie. Taka hipokryzja...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
martita
Super Forumowicz



Dołączył: 12 Sty 2007
Posty: 776
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łomża/Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:49, 08 Gru 2011    Temat postu:

CanisLupus napisał:
Ależ OCZYWIŚCIE , że polecam.

Proponuję przeszperać to forum, i zaglądnąć do tematu, gdzie zamieszczona jest relacja uczestników ( Z TEGO FORUM ) z seminarium z Agnieszką. Dla niektórych jest ona postacią kontrowersyjną - ale doskonale stosuje i kolczatkę i kliker. I potrafi pomóc. Wystarczy poczytać o jej osiągnięciach, i pooglądac pracę jej własnych psów, żeby wyrobić sobie opinię.

Coś mi miga w głowie że w seminarium z Tą Straszną Panią Uzywającą Strasznej Kolczatki, uczestniczył pan Jacek Gałuszka, i bardzo dobrze wypowiadał się o jej metodach treningowych, oraz efektach pracy.

Równie bardzo barwną postacią jest Zofia Mrzewińska - tak się składa, że równie kontrowersyjna. Kolejna osoba którą tu się straszyło forumowiczów, a której w pewnym momencie praca była doceniana. Tak los zrządził że miałam okazję poznać i ową Panią i sławną Raszkę, poobserwować ich pracę, aby w końcu potrenować pod jej okiem z moją suką. I nasuwa mi się jedno stwieerdzenie że praca p. Zofii odbiega trochę od tej pozytywnej. Jak Boczula potrafi dobrze posługiwać się i kolcami i nagrodą.


Ja Sati polecam fachowca, a czy z jej usług skorzysta - jej problem.


No wi ęc EDIT:

tu proszę, macie linka do wypowiedzi naszych forumowiczów


http://www.szkoleniepsow.fora.pl/obedience-i-pt,15/slask-seminarium-obedience-a-boczula-22-01-2011,6026-30.html


hmmm... kogo my tu mamy

Jacol123
Ala od Jazza
Zoe_
martita
atom


myślę, że jednak oni sie pozytywnie wypowiedzieli na temat A. Boczuli, i że jednak WARTO się z nią skontaktować. Zwłaszcza, gdy ma się tak blisko.


Mi sie seminarium z P. Boczula podobalo, mowie wlasnie o tym spotkaniu zorganizowanym. Nie lubie szufladkowania, dlatego chetnie uczestnicze w zdarzeniach z roznymi szkoleniowcami.
Tak twierdzi martita, która wyrazala opinie o seminarium w watku, ktorego link podalas Canis Lupus Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CanisLupus
Super Forumowicz



Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 832
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Królewskie Miasto...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:06, 09 Gru 2011    Temat postu:

Ja nie szufladkuje ludzi - ja uważam, że warto korzystać z wiedzy każdej osoby jeśli jest ona tego warta. NIe zaszufladkowałam Boczuli, na podstawie cytatu z bardzo starej książki - bo jak ta książka się ukazała, to takie a nie inne metody szkoleniowe były w użyciu. I sama autorka pewnie też "ewoluowała".

Zakładam , że jeżeli seminarium było z założenia "pozytywne" to nie zapraaszało by się na niego osoby , która ma opinię Psiego Tyrana. To byłby dopiero śmiech na sali.... Więc ta osoba MUSIAŁA mieć jjakiś szacunek u organizatorów, a ci musieli DOCENIAĆ jej wiedzę i umiejętności.

SleepingSun - no bo jak uczyć szczeniaka inaczej zachowań, niż właśnie pozytywami? No ja nie wiem. Nauka raszki owszem pozytywna i jest, ale egzekwowanie pewnych zachowań już nie koniecznie. Co do Kolibra wypowiadała się nie będę - ja z blogu o Raszcze wywnioskowałam, że Koliber agresywny nie był. On bał się jednej jedynej rzeczy (nie napiszę, bo na blogu i w książce pisze jak wół) i na nią reagował właśnie agresją. Radzę przeczytać ten rodział jeszcze raz Smile Według Z.M. agresywne psy nie mają racji bytu - agresywne same z siebie do człowieka, nie respektujące sygnałów pobratymców. KOliber żadnej z tych cech nie posiadał, i właśnie TO można wywnioskować z blogu. Więc hipokryzji tu nie ma.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zofija
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 11:07, 09 Gru 2011    Temat postu:

A ja czytałam u pani Zofii na blogu i w poradach, że psy agresywne nie mają prawa stanowić zagrożenia dla otoczenia - czyli dla ludzi i zwierząt, a nie że nie mają racji bytu Smile Według mnie to różnica. No chyba, że nie czytałam zbyt uważnie Wink
Według mnie to, czy książka pani Boczuli została wydana dawno czy niedawno, nie ma większego znaczenia w jej ocenianiu jako kuriozum, skoro książka jest wciąż dostępna Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol123
Administrator



Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 4114
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gliwice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:54, 09 Gru 2011    Temat postu:

martita napisał:
CanisLupus napisał:
Ależ OCZYWIŚCIE , że polecam.

Proponuję przeszperać to forum, i zaglądnąć do tematu, gdzie zamieszczona jest relacja uczestników ( Z TEGO FORUM ) z seminarium z Agnieszką. Dla niektórych jest ona postacią kontrowersyjną - ale doskonale stosuje i kolczatkę i kliker. I potrafi pomóc. Wystarczy poczytać o jej osiągnięciach, i pooglądac pracę jej własnych psów, żeby wyrobić sobie opinię.

Coś mi miga w głowie że w seminarium z Tą Straszną Panią Uzywającą Strasznej Kolczatki, uczestniczył pan Jacek Gałuszka, i bardzo dobrze wypowiadał się o jej metodach treningowych, oraz efektach pracy.


Mi sie seminarium z P. Boczula podobalo, mowie wlasnie o tym spotkaniu zorganizowanym. Nie lubie szufladkowania, dlatego chetnie uczestnicze w zdarzeniach z roznymi szkoleniowcami.
Tak twierdzi martita, która wyrazala opinie o seminarium w watku, ktorego link podalas Canis Lupus Wink

Tak, byłem na seminarium i jak już napisałem gdzieś indziej - podobał mi się sposób, w jaki pani Agnieszka pracowała z psami obecnymi na seminarium. Używała też klikera do zaznaczania oczekiwanych zachowań i wielu nagród, w tym parówek, czyli nagród pokarmowych. Zawsze kieruję się zasadą, że piszę o tym co widzę i nie wypowiadam się o tym, czego nie widzę. NIE WIDZIAŁEM podczas seminarium niczego co byłoby dla mnie jako pozytywnego trenera niemożliwe do zaakceptowania. Wręcz przeciwnie. Widziałem osobę świadomą tego co robi i co chce osiągnąć w pracy z psem.
Oczywiście docierają do mnie również i informacje o innych metodach i innym podejściu niż to prezentowane podczas seminarium. Jednak o nich nie mogę się wypowiadać bo nie widziałem na własne oczy, a jak wiadomo ludzie różne rzeczy opowiadają. Byłoby krzywdzące dla osoby pani Agnieszki Boczuli, gdybym dołączył się do chóru krytyków nie mając do tego żadnych podstaw w tym co widziałem i w czym uczestniczyłem. Może będę miał okazję poznać bliżej sposoby pracy pani Agnieszki i wtedy będę wiedział więcej.
Oczywiście nie zgadzam się z wieloma tezami jakie zawarte są w jej książce. Ale każdy ma do tego prawo. Jak mówi przysłowie: "gdzie spotyka się dwóch trenerów, będą różnić się ze sobą we wszystkim, za wyjątkiem stwierdzenia, że ten trzeci nie ma racji" Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin