Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

branie dzieci na rece/przytulanie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bulwa




Dołączył: 28 Wrz 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 20:09, 28 Wrz 2014    Temat postu: branie dzieci na rece/przytulanie

witam

mam 3 letniego buldoga francuskiego. jest kochany i slucha. nigdy nie mielismy klopotow wychowawczych. cwiczylismy z klikerem, bylismy w psim przedszkolu. generalnie pupilek idealny Smile

psow nie bierze sie na rece i to wiem, zreszta nasza bulwa tego bardzo nie lubi. wsrod psow/na wybiegu zawsze unikam sytuacji, gdy sa wlasciciele, ktorzy biora psy na rece, bo nasz pies skacze i 'probuje go uwolnic'. nigdy nie wydawalo mi sie, ze to przerodzi sie w problem wychowawczy, bo przeciez sam na rece innych psow nie biore, a naszego tylko gdy musze (np. wlozyc do samochodu), niemniej gdy ja go nosze, to jest jak baranek potulny, nawet CS'a nie widze.

teraz kilka histori, ktore sa ze soba powiazane:

1) nigdy w naszym domu nie bylo dzieci, sami dorosli wkolo. pies nie mial okazji oswoic sie z dzieciakami, wiec na spacerach bardzo radosnie je wita, jakby zobaczyl psiego kumpla. samo w sobie to nie jest zle, nawet calkiem mile, niemniej czuc podekscytowanie, jesli dzieciaki sa w jego otoczeniu. im mlodsze, tym ekscytacja wieksza. wszystkie spotkania z dziecmi byly na dworzu podczas spacerow.

2) zauwazylismy, ze jak z zona sie obejmiemy/przytulimy na spacerze, to pies natychmiast przybiega. wykorzystywalismy to czasami, aby go przywolac, ale nie naduzywamy tego gestu, gdyz zaczalem je kojarzyc z takim rodzajem pobudzenia jak w pkt 1.

3) jakis czas temu pierwszy raz goscila u nas mama malucha, 3 latka. pies pobudzony oczywiscie. uspokajam go, kaze warowac, skupiac sie na mnie. nagradzam jak 'odpusci' i sie wyluzowuje. niemniej bylo to dosyc trudne do osiagniecia. jednak kulminacja tej psiej zlosci nastapila jak 3 latek wyladowal na rekach mamy (powiazane z przytulaniem?). nie wiedzialem jak psa uspokoic, poszlismy sobie na spacer. emocje psie byly zbyt duze. pare tygodni pozniej testowalem branie zony na rece Wink nie bylo takiego nakrecenia jak na dziecko, niemniej widac, ze totalnie nie lezy mu takie zachowanie, skakal i byl podkrecony.

4) w miedzy czasie byl tez u nas inny 3 latek i udalo mi sie bez problemu na dywanie pograc z nim w gre planszowa i pies lezal u naszego boku, spokojny. niemniej teraz mama tez byla spokojniejsza. dziecko nie prowokowalo psa. po przywitaniu/poglaskaniu (mala ekscytacja) i wyciszeniu poszlo juz gladko. ogolnie bylo mniej emocji przy tym spotkaniu, ktore pies mogl podchwycic. calosc byla bardziej 'na luzie' i pies idealnie sie dostosowal.

reasumujac: wzor psa (naprawde nie znam spokojniejszego), chyba ze ktos kogos nosi na rekach albo widzi ruchliwego 3 latka.

no i teraz pytanie jak wyprostowac te zachowania. zalezy mi na tym, by pies byl spokojny jak widzi dziecko niesione na rekach, zeby nie mial tego odruchu ratownika 'aaaa pusc go!' i przyjmowal to tak jak kazda inna czynnosc.

prosze o pomoc!


Ostatnio zmieniony przez bulwa dnia Pon 11:47, 29 Wrz 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bulwa




Dołączył: 28 Wrz 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 12:05, 02 Gru 2014    Temat postu:

nie znajdzie sie dobry czlowiek do pomocy? Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1402
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:47, 03 Gru 2014    Temat postu:

Można spróbować odwrażliwiania Twojego psa na dzieci i na samą czynność przytulania/brania na ręce. Może być w tym pomocny kliker. Istotnym elementem takich ćwiczeń jest wystawianie psiaka na działanie bodźca, który go niepokoi, ale w takiej od niego odległości, by psiak zachowywał jeszcze spokój i czuł się komfortowo. Wyłapujesz wtedy każde zachowanie psiaka, które jest odwróceniem uwagi od potencjalnie niepokojącego bodźca (np. odwrócenie wzroku w inną stronę, spojrzenie na Ciebie, itp.) - i takie zachowanie sowicie nagradzasz. Kliker jest bardzo pomocny w precyzyjnym wyłapywaniu takiego odwrócenia uwagi. Oczywiście pies musi najpierw zauważyć potencjalnie niepokojący bodziec, a potem podjąć samodzielnie decyzję o jego zignorowaniu - i ta samodzielne decyzja powinna zostać wyłapana i nagrodzona. Kluczowa jest tu ta odległość od bodźca - właśnie dlatego, żeby pies był w stanie zignorować to, co go niepokoi. Potem stopniowo zmniejszasz dystans od niepokojącego obiektu - oczywiście cały czas utrzymując go na takim poziomie, by pies czuł się komfortowo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
michal-doberman
świeżątko



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Głogów, Wrocław, Zielona G.
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:41, 03 Lut 2015    Temat postu:

Świetne rady dajesz 'agata i gofer' obawiam się tylko, że jak ktoś nie ma pojęcia co to jest kliker i jak ważna jest precyzja i refleks w jego stosowaniu to nikt tego sam nie zrobi poprawnie po przeczytaniu krótkiej instrukcji w internecie. Także najlepiej to bym odesłał autorkę tego tematu do jakiejś szkoły dla psów, bo lepiej jak jej ktoś to pokaże i wyjaśni 'na żywo' - to będzie dużo bardziej efektowne niż własne metody prób i błędów - zwłaszcza że tu chodzi o kontakty psa z dziećmi a nie o uczenie psa jakiejś sztuczki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1402
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:02, 03 Lut 2015    Temat postu:

A wiesz, ja uczyłam się klikera sama i też w znacznej mierze stosowałam go do odwrażliwiania, i w stosunku do ludzi i w stosunku do psów. Mnie to narzędzie bardzo się przydało w takim odwrażliwianiu i nie wydaje mi się, aby to była aż tak wielka filozofia. Oczywiście jakiekolwiek odwrażliwianie, z klikerem czy bez, wymaga trochę znajomości własnego psa. Ale wydaje mi się, że największym problemem nie jest tu samo stosowanie klikera, tylko raczej wiedza dotycząca tego, co tym klikerem czy też sygnałem słownym (bez klikera) wyłapywać i nagradzać. Mam jednak wrażenie, iż ludzie na forum wiedzy szukają i są w stanie o szczegóły się dopytać, jeśli coś jest dla nich niejasne Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Problemy wychowawcze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin