Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wykonywanie poleceń - konsekwencja

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Mój pies robi...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dogger
świeżątko



Dołączył: 26 Lip 2012
Posty: 120
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:43, 18 Mar 2013    Temat postu: Wykonywanie poleceń - konsekwencja

Jeśli temat niepotrzebnie założony - proszę o usunięcie.

Trzeba być konsekwentnym - pies ma wykonać komendę, tutaj nie mamy wątpliwości.
A co zrobić, gdy pies będąc na spacerze, w amoku, nie chce wykonać komendy?
Mój na spacerze (będąc w tzw. amoku) czasem nawet najprostszej komendy nie może wykonać, typu "siad". Mogę stać przez kwadrans i wymagać, a on nic. Jak w pozytywny sposób go do tego "zmusić" ?

P.S. Mój pies b.często wpada w tzw. amok, najczęściej będąc w miejscu rzadko przez nas uczęszczanym (ale nie jest to regułą, bo zdarza się że ma to m-ce także tam, gdzie przechodzimy codziennie). Czasem nie ma w okół nas żadnych ludzi, zwierząt a pies zachowuje się tak jakby coś wyczuł i zaczyna szaleć na smyczy, nie zwraca na mnie uwagi i jest obojętny na komendy. Jak reagować?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8044
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 1:12, 19 Mar 2013    Temat postu:

Wtedy nie wydawaj komend, bo pies i tak nie myśli. Najlepiej zatrzymać się i czekać tak długo, aż pies się zorientuje, że jesteś na drugim końcu smyczy Wink

Jeśli to bezpieczne miejsce, możesz go puścić luzem lub na długiej linie, wtedy będzie miał szansę powąchać, ile chce, poznać teren, itp, a po paru minutach takiej eksploracji myślę, że nie będzie najmniejszego problemu z uzyskaniem posłuszeństwa Smile Inna sprawa - pamiętaj o stopniowaniu rozproszeń. To, że pies siada na komendę pod domem, to nie znaczy, że bez przerobienia tego w sesjach będzie siadał w obcym miejscu.
Im więcej różnorodnych sytuacji przećwiczysz, tym pies łatwiej się na Tobie skoncentruje nawet w trudnych warunkach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Soko
forumowicz



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 453
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń

PostWysłany: Wto 21:32, 19 Mar 2013    Temat postu:

Jak już się tak stanie, że błędnie ocenię emocje psa i mimo, że powinien coś wykonać, ale okazuje się, że nie jest w stanie, albo wydaję prostszą komendę, żeby już zrobił cokolwiek (np. siad), albo odchodzimy i powtarzamy.
W zasadzie jeśli sam(a) jak w amoku nie powtarzasz "waruj waruj waruj waruj waruj waruj waruj waruj waruj do mnie do mnie do mnie siad siad siad siad siad waruj waruj do mnie" to komendy nie spalasz, więc nie ma przymusu dla psa, żeby ją wykonał, tylko po prostu - nie próbować więcej dopóki sytuacja się nie rozjaśni, nie stanie się łatwiejsza.
Czasami pomaga skrócenie smyczy i "puknięcie" psa w głowę Wink stukam delikatnie palcem wskazującym na miejsce między uszami, gdzie psom czymś zaaferowanym tworzą się "zmarszczki", albo to rozmasowuję. Często sama się czuję tak, że chciałabym, aby ktoś mi głowę pomasował, bo wszystko mi się tam marszczy i prostuje i gniecie i w ogóle przerost wszystkiego odczuwam Very Happy jak na razie zadziałało u wszystkich psów, które szkoliłam, ale naukowo potwierdzone to nie jest, więc nie ręczę Very Happy Very Happy to stuknięcie jest też dla psów często wystarczającym powodem, by na nas spojrzeć. W zasadzie chodzi o zwykłe dotknięcie.
A jeśli kompletnie nic nigdzie nie wychodzi, a raczej nie ma się jak wycofać w spokojniejsze miejsce, po prostu zacznijcie jeść nagrody a potem dodajcie do tego ćwiczenie skupienia na przewodniku i tyle (reakcję na imię).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dogger
świeżątko



Dołączył: 26 Lip 2012
Posty: 120
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 0:02, 20 Mar 2013    Temat postu:

Ala od Jazza, myślę że puszczenie luzem rzeczywiście mogło by pomóc. Skoro już jesteśmy przy tym... mogłabyś polecić jakąś linkę treningową? 10 m wystarczyła by czy lepiej 15 m? Co myślisz o tej: [link widoczny dla zalogowanych] ?

Soko, co do jedzenia nagród akurat w chwili pobudzenia - nie nagradzam go w ten sposób za pobudliwość? Masz rację, bo odwróciło by to jego uwagę i pozwoliło wyjść z amoku. Hm. Ale często jest tak, że jest taak pobudzony że nawet smaczki nie działają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8044
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:31, 20 Mar 2013    Temat postu:

Dogger - no, generalnie im dłuższa linka, tym lepsza Smile Oczywiście w terenie zakrzaczonym każda linka sprawia dokładnie tyle samo problemu Wink
Ja mam właśnie takie linki, ale podobno takie taśmowe są lepsze, bo nie parzą dłoni/kostek. Ale nie wiem, czy serio są takie genialne, bo nie próbowałam Smile

Cytat:
jedzenia nagród akurat w chwili pobudzenia - nie nagradzam go w ten sposób za pobudliwość?

Nagradzasz go za kontakt z Tobą, za oderwanie się od tego, co go zajmuje. Przy okazji nagradzania możesz jednocześnie poćwiczyć wyciszanie - mój Jazz np, w chwili pobudzenia bardzo mocno brał smakołyki - czasem aż miałam podrapane palce. Nauczyłam go, że dopóki nie zacznie lizać palców, to smakołyk z nich nie wyjdzie Smile Dzięki temu nawet w trudnej chwili zaczyna myśleć, co automatycznie nieco zmniejsza pobudzenie.
Pamiętaj, że z czasem on się przyzwyczai, że czegoś od niego chcesz w takich momentach, co też go uspokoi - bo będzie wiedział, co ma robić Smile Staraj się tylko nie chwalić go strasznie entuzjastycznie piskliwym głosem, tylko właśnie też sobą trochę uspokajać. Ciche i spokojne "doobry piesek" i delikatne mizianie za uszkiem, po bokach, przedpiersiu powinno rozluźnić atmosferę. Także ciche i spokojne wymawianie komend dużo daje, bo pies się nieco wysila, żeby dobrze zrozumieć, a przy okazji takie ciche wypowiadanie komend też go nie nakręca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Soko
forumowicz



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 453
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 17:39, 20 Mar 2013    Temat postu:

Prawda jest taka, że naprawdę rzadko kiedy nagradzamy psa za to, że odczuwa przerost emocji.
Żadna kiełbasa oblana nie wiem jakim sosem nie przekona psa, że wewnętrzne wypalenie się przez stres się opłaca - to, co pies odczuwa podczas wielkich emocji można porównać do przejścia przez ognisko. Jest to na tyle wyniszczające psychicznie, że nagroda absolutnie nie będzie mu rekompensowała tego, co czuje - w zasadzie będzie musiał się chociaż odrobinę (niezauważalnie) uspokoić, by ją zauważyć i zjeść, więc już z nagrodą kojarzy się spadek emocji.
Nagroda powinna też wkroczyć przed momentem, kiedy emocje biorą górę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malina01
świeżątko



Dołączył: 26 Wrz 2012
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 18:22, 21 Mar 2013    Temat postu:

Co do tego ciągnięcia, to miałam podobny problem, ale udało się.
Alma jest suką posiadajacą wieeelkie ADHD. Zbawienny był dla nas gwizdek, na który suka już teraz reaguje w 100%, zostawiając wszystko co bardziej interesujące niż ja.
Gwizdka używałam na poczatku jedynie jako awaryjnego przywołania, potem zaczynałam nim każdą sesję szkoleniową, każdy spacer, trening, biegankę- wszystko co jej się pozytywnie kojarzyło.
Alma jak wpadnie w szał potrafi nie reagować na nic, ale usłyszy gwizdnięcie i jest już gotowa do tego, aby ponownie mnie słuchać.

Może warto w ten sposób?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:10, 21 Mar 2013    Temat postu:

Ala od Jazza napisał:
Dogger - no, generalnie im dłuższa linka, tym lepsza Smile Oczywiście w terenie zakrzaczonym każda linka sprawia dokładnie tyle samo problemu Wink
Ja mam właśnie takie linki, ale podobno takie taśmowe są lepsze, bo nie parzą dłoni/kostek. Ale nie wiem, czy serio są takie genialne, bo nie próbowałam Smile



Zrobiłam dwie taśmowe linki i... kupiłam zwykłą linę. Taśmowe może nie parzą tak dłoni za to jak jest mokro i ciągną się po asfalcie nieomalże wsysają się w podłoże i pies ledwo idzie Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Mój pies robi... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin