Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pies niszczy ściany i tapety gdy zostaje sam

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Niszczenie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katecaban




Dołączył: 19 Mar 2013
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:07, 19 Mar 2013    Temat postu: Pies niszczy ściany i tapety gdy zostaje sam

Witam,
mam problem z moim ok. 7 miesięcznym psem, adoptowalismy go ok 3 miesiecy temu i od tamtej pory kiedy wychodzimy do pracy i pies zostaje sam w domu nie zniszczył nic oprócz dwóch narożników ścian w przedpokoju. Nie interesują go kapcie, kable, nogi od stołka, itp, jedyne co niszczy to ściany w przedpokoju. Nie ukrywam że wołałabym stracic całą masę butów niż być narażoną na remont (mieszkanie nie jest moje), ponieważ mój ulubieniec podczas naszej nieobecności wyrwał z dwóch narożników metalowe kątowniki i pogryzł je na miazgę, oderwał i poszarpał tapetę oraz objadł ścianę na rogach, wygląda to fatalnie. Na początku kiedy dobrał się do pierwszego narożnika myślałam że to kwestia wapnia więc dostaje i preparaty i jogurty i mleko, spryskałam również ściany sprayem odstraszającym mówiąc mu że nie wolno, oczywiście ma też zabawki i gryzaki do dyspozycji, ale problem powraca, już dwa narożniki są "załatwione" i boję się że weźmie się za kolejne. Czy ktoś z was miał może podobny problem i czy jest sposób żeby temu zaradzić oprócz zamykania psa w klatce kennelowej itp? Będę wdzięczna za pomoc.


Ostatnio zmieniony przez Katecaban dnia Wto 19:08, 19 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8044
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:42, 19 Mar 2013    Temat postu:

Psy schroniskowe mają często lęk separacyjny - prawdopodobnie Wasz pies nie rozumie, że wrócicie i dlatego ze stresu niszczy.

Włączcie nagranie na kamerce na laptopie albo jakimkolwiek sprzęcie i zobaczcie, po jakim czasie albo kiedy on właściwie niszczy.

Spróbujcie poćwiczyć wychodzenie na krótko (jeśli np. zaczyna demolkę po 2 minutach od wyjścia, to wracasz po połowie czasu, czyli minucie). I tak stopniowo wydłużasz. Ona ma nabrać doświadczenia, że ZAWSZE wracasz. Pomóc może długi, godzinny spacer połączony ze swobodną eksploracją otoczenia, zabawą i jakimiś ćwiczeniami, zanim wyjdziesz z domu.

Zawsze mu coś też zostawiaj - najlepiej wypełnionego jakimś pasztetem/serkiem/masłem i smaczkami KONGa, jakieś twarde naturalne gryzaki (polecam stąd: gryzaki.pl), itp. Na początku możesz tez ograniczyć mu przestrzeń, czyli np. zamknąć w jakimś małym pokoju, czy przedpokoju.. Jeśli te zabiegi nie zadziałają, warto pomyśleć o klatce na poważnie.

A ile ogólnie mu czasu poświęcacie, gdy jesteście w domu? Co z nim robicie? Ile ma Waszej uwagi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katecaban




Dołączył: 19 Mar 2013
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:38, 19 Mar 2013    Temat postu:

Ogólnie spędzamy z nim większość wolnego czasu, chodzi na dłuższe spacery gdzie bawi się z psami, trochę bawi się też w domu, nauczył się paru komend. Konga ma tylko mu się już znudził, gryzaki też są, z tym że porządne wielkie ucho starcza mu max na pół godziny a potem nie ma już po nim śladu a kostki ze skóry wołowej mu się szybko nudzą, wszędzie się walają obgryzione kikuty:). Poza tym nie powinnam chyba zostawiac mu dziesięciu wielkich gryzaków bo to chyba nie jest najzdrowsze żeby az tyle tego zjadłSmile Chociaż ściana z metalowym wkładem tym bardziej:/ Jak do tej pory mieszka z nami prawie trzy miesiące a te 2 narożniki zniszczył w czterech rundach czyli tak jakby mu coś odbijało w konkretne dni:/ Dopatrzyłam się właśnie wstępnego naruszenia kolejnego narożnika:/ Nie wiem z kolei czy jak zamknę go w małym pokoju (bo te ściany to własnie w przedpokoju ogarnia) to nie dostanie jakiejs klaustrofobii i nie wygryzie dziury na wylot:) Bo teraz ma do dyspozycji całe mieszkanie a siedzi w przedpokoju i wcina narożniki,hehe... Czy są jakieś preparaty o których może słyszeliście którymi można psa skutecznie odstraszyć od konkretnej rzeczy? Gdzieś czytałam o wodzie z cytryną, mój preparat zakupiony w sklepie nie bardzo działa niestety:(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8044
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:49, 20 Mar 2013    Temat postu:

Pamiętaj, że problem gryzienia ścian wynika ze stresu. To, że spryskasz ściany czymś niedobrym, nie spowoduje, że pies przestanie się stresować. Z dwojga złego lepiej, że gryzie ściany, a nie wygryza sobie boki do krwi.

Cytat:
Ogólnie spędzamy z nim większość wolnego czasu

A czy to nie jest tak, że jak jesteście, to on ma do Was stały dostęp, w każdej chwili może uzyskać uwagę i się nim zajmiecie?
Jeśli tak jest, że sporo się nim zajmujecie w domu, ma stały dostęp do dotyku, uwagi, itp. To straszny kontrast odczuwa, gdy wychodzicie z domu.

Spróbuj go w domu kompletnie olewać - ignorujcie go, nie mówcie nic do niego, a gdy przyjdzie, wymrucz "y-y" i powróćcie do swoich spraw.
Za to rekompensatą powinny być aktywne spacery, gdzie uwaga w 100% poświęcana jest psu - nie ma gadania przez telefon, gadania ze znajomymi, itp. Wtedy jest zabawa, mizianie, bieganie, dawanie smaczków, mówienie do psa i wszystko, czego sobie zażyczycie i pies też Smile
To powinno mu zrozumieć, że nawet jak jesteście w domu, to nie dla niego - oswoi się z brakiem uwagi i łatwiej mu będzie znieść samotność.
Wiem, że to trudne dla Was, ale tak dla niego będzie lepiej. No i trzeba czasu - niestety, to są problemy, które długo się rozwiązuje - oparte na braku poczucia bezpieczeństwa, stresie, zagubieniu. Pies potrzebuje czasu, żeby zrozumieć, że wracacie, że nie zostawiacie go na zawsze.

No i ogólnie, jak jesteście w domu, to wychodźcie co chwilę - a to wyrzucić śmieci, a to na chwilę do sąsiadki po "szklankę cukru" (max 10 - minutowe wyjścia), po to, by zejść na piętro niżej i wrócić. Czasem wypijcie poranną kawę na klatce schodowej Wink Wiem, że to absurdalne, ale im więcej dacie mu okazji do zauważenia, że wracacie, to szybciej się przystosuje do tego, że zostaje sam na dłużej.
Dla psów okres paru godzin to abstrakcja. On nie rozumie, że jesteście w pracy 8h i po tym czasie wracacie.

Co do KONGa - spróbujcie robić wariacje na temat Smile Czyli zmiana mazidła, zmiana smaczków w środku. Czasem napchajcie mielonego mięska. Ja też moje KONGi zamrażam, żeby psom trudniej było z nich coś wygrzebać Wink Ostatnio zobaczyłam, że ze standardową "gruszką" radzą sobie za szybko, to kupiłam KONG Stuff'a'ball Smile Taki:

I tam o wiele więcej nadzienia wchodzi, a jak się zamrozi to już w ogóle super sprawa. Potem jeszcze sam w sobie jest ciekawszy, niż gruszka, bo fajnie sprężynuje, odbijany od podłogi Smile

A co do gryzaków naturalnych - polecam ścięgna wołowe (Achillesa), o takie: [link widoczny dla zalogowanych]

I skórę końską: [link widoczny dla zalogowanych]
To jest baaardzo długo zżuwalne Smile Ucho świńskie to się chowa ^^ Ja już przetestowałam te wszystkie długożujki, bo moje włochate szczęścia też rozprawiają się z takimi rzeczami w krótkim czasie.


Ostatnio zmieniony przez Ala od Jazza dnia Śro 11:54, 20 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
spring
świeżątko



Dołączył: 10 Maj 2014
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:21, 17 Sty 2015    Temat postu:

"Odgrzeję problem" Wink u nas 6 mies. sunia zostaje na kilka godzin sama i też dość często zdarza jej się niszczyć ściany - namiętnie w nie drapać. Myślę, że to nie problem wapna, bo dostaje codziennie witaminy, rano jest po spacerze gdzie zawsze biega, węszy itp. Jak szykuję się do pracy to ona leży na swoim miejscu lub śpi... może jest to na tle nerwowym, że jest sama? tylko jak wychodzimy na zakupy, czy po prostu na jakiś czas popołudniu, czy na wieczór to takiego problemu nie ma...może za długo zostaje sama? Zostawiam jej codziennie, konga, gryzaki, kości, pełno zabawek, butelkę lub skarpetkę ze smakami, wychodząc daje pudełko po jogurcie do wylizania, lub żwacza, lub marchewkę, no ma tego dziadostwa pełno, a i tak ściany fajniejsze... i tutaj mam pytanie, może właśnie za dużo jej zostawiam rzeczy i nie są dla niej atrakcyjne? może zostawić 2-3 ulubione, którymi się zajmie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2149
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 1:22, 18 Sty 2015    Temat postu:

Ja proponuję to co zwykle czyli klatkę. Ona je tylko drapie czy również gryzie? Jesli gryzie to ja miałam sposób na poprzedniego psa ( a to zalezy czy drapie/gryzie wszystkie ściany czy ma swoje ulubione miejsca, więc może ogranicz jej przestrzeń) wieszałam plasterki cytryny w miejscach które Silver lubił wygryzać i wtedy nie dobierał się do ściany. Może pomóc o ile pies nie stanie się koneserem cytryny a mój nie znosił samego jej zapachu więc to działało.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
spring
świeżątko



Dołączył: 10 Maj 2014
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 9:46, 18 Sty 2015    Temat postu:

Cytryny nie lubi wiec moze byc to jakis pomysl,odstraszacze srednio dzialaja...po scianie widze ze to pazury, wiec drapie, choc raz w domu widzialam ze probowala ugryz. Zostaje w domu na ok 6 godz sama tylko w przedpokoj i kuchni bo nie mamy tam drzwi wiec jest na malej powierzchni... ona ma lek przed zamykaniem jej nawet w pokoju mimo ze jestesmy obok.,a mysle w klatce tyle godzin to bedzie jej ciezko... a co z tymi zabawkami,zostawiac jej duzo i tylko kilka? Dziury sa przy drzwiach wejsciowych i drzwiach do innych 2 pokoi, i nad jej poslaniem na rogu sian/ w narozniku...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2149
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:24, 18 Sty 2015    Temat postu:

Dlatego kiedyś wspominałam Ci by ją przyzwyczajać do klatki, była jednak wtedy grzeczna nie niszczyła to zrezygnowałaś. Spróbuj z cytryną choć nie wygląda zbyt ładniej jak ściany są nią oklejone. Ja plaster cytryny nawlekałam na nitkę i przyklejałam taśmą bezbarwną. Za dużo zabawek nie zostawiaj i może bardziej atrakcyjne jak zamrożony kong czy naturalne gryzaki np wołowe uszy. Niech to będą rzeczy dostępne tylko i wyłącznie na samotny czas czyli jak wracasz do domu to od razu chowaj a wyciągaj jak wychodzisz by stały się atrakcyjniejsze.
U mnie jest tak że mogę nie wiem co zostawić a Rubin i tak nie ruszy, porzuci to jak tylko zamknę za sobą drzwi. To jest dopiero trudny przypadek Razz Ukochane ucho czy kong pozostaną nietknięte póki nie wrócę ale za to już nie ma pomysłów by coś niszczyć a u nas hitem były rogi dywanu i dół drzwi ( też wieszałam cytrynę) jakoś wyrósł z tego no i musi zostawać po spacerze a nie bez spaceru. Zresztą nie oszukujmy się ale żaden kong nie wystarczy na 6 godz. Rubin z zamrożonym uwija się w ciągu 30 min. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
spring
świeżątko



Dołączył: 10 Maj 2014
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:58, 18 Sty 2015    Temat postu:

A z tą klatką to było dyskutowane, obmyślane... wiesz, że miała kojec, bez dachu, potem z dachem spała w nim, jadła, bawiła się, sama zostawała, ale jak tylko zamknęłam i ograniczyłam jej przestrzeń to dostawała paniki, dlatego ten kojec mnie tak przed tą klatką blokował, oczywiście zdaje sobie sprawę z przygotowania odpowiedniego i treningu ale jak mi z tym kojcem nie wyszło to pomyślałam, że i z klatką nie wyjdzie, plus do tego czystość i kilka godzin w samotności... no ale dobra, ten problem ścian nie jest aż taki męczący, bardziej ja chce znaleźć odpowiedź i powód i pomóc psu. Kupiłam taki odstraszacz o zapachu cytryny, zobaczymy, czy pomoże, ale jak ona drapie to zapach jej chyba nie będzie przeszkadzał...zresztą dla mnie jest on okropny, duszący, drapiący w gardło, masakryczny, musiałam cały dom wietrzyć. Zresztą myśle, że zacznie drapać, farba zejdzie, zapach zniknie i tyle z tego będzie... ona też często drapie w swoje posłanie, zrobiła już w nim dziurę, może szukać tutaj jakiegoś powiązania? cytrynę zostawie jutro, ale obawiam się, że ją to zainteresuje i będzie się nią bawiła po prostu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga_Fina_Mela
forumowicz



Dołączył: 22 Cze 2014
Posty: 328
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:16, 18 Sty 2015    Temat postu:

Psy często kopią w posłaniach, robią z kocyków jakieś dziwne twory i w tym sie kładą, u mnie "ofiarą" kopania w posłaniu padły dwie poszwy na kołdrze syna. Czytałam, że to ponoć to jakiś atawizm, echo dawnego moszczenia się w trawie... ale może to nie prawda...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
spring
świeżątko



Dołączył: 10 Maj 2014
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:27, 18 Sty 2015    Temat postu:

Na początku myślałam, że stres, nerwy, że niewybiegana, że ma za dużo energii, że trzeba ją czymś zająć... i do tej pory nie znam przyczyny Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2149
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:14, 19 Sty 2015    Temat postu:

Nie każde zachowanie psa można w 100% wytłumaczyć. Może po prostu podoba jej się to drapanie i już. Rubin np potrafił super grzecznie zostawać bez klatki 2 tyg a potem 15 dnia pogryzł drzwi, mimo że był jak zwykle wybiegany i zmęczony.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
spring
świeżątko



Dołączył: 10 Maj 2014
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:05, 21 Sty 2015    Temat postu:

Popsikałam ściany tym płynem cytrynowym i do dzisiaj ściany całe, więc jest nadzieja! Smile byliśmy też u weta i okazało się, że sunia wymieniła już wszystkie zęby (a ja tak na to czekałam,a przegapiłam... tylko 1 zęba znalazłam...) i w związku z tym mam pytanie, bo ona zaczęła dopiero co 6 miesiąc, a cały czas gryzie, podgryza wszystko co się da... czy to kwestia wieku szczenięcego, czy potem z tego wyrośnie? wiem, że poznaje tak świat, ale chyba potem zanika to gryzienie? Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2149
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:28, 21 Sty 2015    Temat postu:

To pewnie zależy od psa. Rubin nawet jak był mały to będąc ze mną w domu praktycznie nie ruszał nic prócz swoich zabawek. Co innego jak wychodziłam dlatego często zostawał w klatce. Inna sprawa że ja zawsze miałam i mam wszystko co mogę pochowane, a zabawki są w wymienianych zestawach by nie było ich za dużo i by się nie znudziły. Był też starannie pilnowany by nigdy nie udało mu się odkryć frajdę z gryzienia czegoś innego. Niestety gdy zbyt mu zaufałam i zostawiłam bez klatki to ucierpiał dywan oraz drzwi dlatego potem długo był zostawiany tylko w klatce. Warto też zapytać hodowcę bo nie raz szczeniaki mają pewne rzeczy po rodzicach ja np wiem że ojciec Rubina gryzł do roku a matka do półtora (gdy zostawali sami ) i wiedziałam czego się mniej więcej mogę spodziewać. Rubinowi zdarzały się wpadki z gryzieniem jak zostawał sam tak do wieku 14 mieś. Od jakiegoś czasu odpukać jest spokój.
Ogólnie coś gryźć i rzuć to psy lubią całe życie tylko potem uczą się że to ma być np wołowe ucho a nie noga od krzesła i nie rzucają się radośnie na wszystko z zębami.
Nigdy też nie zwracaj przesadnie uwagi na psa który bierze sie za coś zakazanego a zwłaszcza nie ganiaj go gdy ma w zębach np skarpetkę czy buta bo szybko nauczy się że to świetny sposób na zwrócenie na siebie uwagi
Ja stosowałam rzucanie w Rubina paczką chusteczek hig. znienacka bez odzywania się, albo jakimś głośnym dźwiękiem np klaśniecie, nie patrzyłam nawet wtedy na niego (miałam lusterko na stole przy którym spędzam dużo czasu i widziałam co robi bez odwracania się) On jest na tyle delikatny że od razu porzucał to co chciał gryźć i odchodził. Odwracałam też uwagę zabawką i chwaliłam gdy się nią zajął ale bez ekscytacji i rozpoczynania zabawy miał się sam dalej bawić i ogólnie na prawdę rzadko musiałam się do tego uciekać bo był grzecznym szczeniaczkiem Wink


Ostatnio zmieniony przez miki dnia Śro 22:32, 21 Sty 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
petbondcare




Dołączył: 20 Kwi 2015
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:42, 08 Maj 2015    Temat postu:

Lęk separacyjny to oznaki stresu u psa związane z nieobecnością właściciela (objawy mogą wystąpić już w momencie zdania sobie przez psa sprawy z faktu, że właściciel zamierza wyjść z domu). Lęk może być kwestią dziedziczną, może wynikać z błędów właściciela w wychowaniu młodego psa (nieprawidłowa socjalizacja) czy wystąpić u psa z trudną przeszłością (schronisko). Objawy są bardzo różne: wokalizacja (wycie, szczekanie, skomlenie), zanieczyszczanie mieszkania, niszczenie sprzętów, niepokój ruchowy lub przeciwnie długotrwały bezruch; też: ziewanie, oblizywanie się, dyszenie, ślinienie, drżenie. W rozpoznawaniu lęku separacyjnego podstawą jest przeanalizowanie czy dane zachowanie psa nigdy nie występuje w obecności właściciela, ważne jest także wyeliminowanie przyczyn zdrowotnych. Leczenie jest trudne, wymaga cierpliwości i konsekwencji; wskazana jest pomoc specjalisty (behawiorysta). skrótowo o lęku separacyjnym - info ze str PetBondCare
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Niszczenie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin