Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

nie dajemy sobie rady z psem....

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Mój pies robi...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mlodatycha




Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:03, 07 Paź 2014    Temat postu: nie dajemy sobie rady z psem....

Od prawie dwóch lat mamy jamnika długowłosego miniaturowego rudego,jest bardzo uroczym psem,ale mamy z nim duże problemy.Pies zachowuje się tak jakbym w ogóle nie miał uczuć,potrafi poleżeć przy mnie czy mojej mamie 5 minut ,a nagle odwala mu coś i zaczyna bardzo mocno gryźć po rekach,nogach,nawet czasami po brzuchu(zachowuje się tak jakby chciał się nas pozbyć z terenu),mało tego załatwia się wszędzie,nie pójdzie coś po jego myśli to sika dosłownie idąc po całym przedpokoju,normalnie juz nie radzimy sobie z tym,malo tego nawet nie mozna go zostawic samego na chwile,zaczyna wyć tak jakbyśmy go krzywdzili,na spaceru chodzimy z nim 5 razy dziennie i tak nam to nic nie daje,malo tego nie chce z nami chodzic,jedyne miejsce gdzie czuje sie ok to dzialka,niszczy wszystko co dorwie,wystarczy zostawic cokolwiek na minute w jego zasiegu to potrafi zniszczyć to w pare sekund.Mialam poprzednio jamnika dlugowlosego tylko,czarnego i golden retrievera(sa za tęczowym mostem) ale z nimi nie mialam az takich problemow jak z 1 jamnikiem:(.
Prosze o pomoc,jestesmy zalamani .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Harley
Super Forumowicz



Dołączył: 25 Mar 2013
Posty: 535
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 12:36, 07 Paź 2014    Temat postu:

Z twojego opisu to wydaje mi się, że twój pies jest zwyczajnie znudzony i szuka sobie zajęcia. Psy są różne, tobie najwyraźniej trafił się tym razem pies o charakterze pracoholika. Jamniki były kiedyś psami polującymi, norowały i to niszczenie może być pozostałością po takich popędach. Masz kilka nakładających się problemów i ja bym z takim psem koniecznie poszła do behawiorysty/szkoleniowca - kogoś kto obejrzy psa na żywo i oceni w czym rzecz.
W kwestii wycia kiedy jest sam - poczytaj tematy o lęku separacyjnym.
Pozostałe zachowania przypominają mi początki z moją suką. I tu jest światełko w tunelu - z takiego nadaktywnego, niszczącego i podgryzającego psa można dzięki szkoleniu i codziennej pracy zrobić fantastycznego sportowca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CzarnaWdowa
świeżątko



Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zza płota
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:09, 07 Paź 2014    Temat postu:

Harley czy gdzies jest rozwiniecie na forum Twojego problemu i relacja jak szła nauka?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Harley
Super Forumowicz



Dołączył: 25 Mar 2013
Posty: 535
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 12:09, 08 Paź 2014    Temat postu:

Nie ma takiego jednego tematu, generalnie u mnie najwięcej pomogły jasne zasady:
- jak pies gryzie to jest wywalany do przedpokoju albo ja zaczynam grać na komórce i bardzo uparcie i ostentacyjnie nie zwracam na psa uwagi,
- jak pies próbuje kraść jedzenie(wyrywać z ręki kanapkę etc.) to idzie do przedpokoju i wraca jak się ogarnie(po drugiej próbie zamykałam ją do końca posiłku),
- nie ma przyjemności za darmo/wszystkie atrakcje w życiu psa pochodzą ode mnie - jeśli idziemy na spacer to pies musi usiąść na posłaniu i czekać spokojnie aż założę obrożę/szelki, jeśli dostaje jedzenie to tylko po wykonaniu komendy(praktycznie nie używam miski)
-na początku jak psa nosiło po domu to robiłam szkolenie - ćwiczyłam komendy lub uczyłam nowych, teraz mam zasadę że w domu się śpi i odpoczywa - nauka, trening i zabawa są tylko na dworze,
-pomysły na niszczenie mebli rozwiązały smakołyki w formie gryzaków(suszona skóra, penisy wołowe, uszy etc.) oraz Kong. Czasami pies dostaje coś do kontrolowanego rozerwania - jakiś stary karton, folię bąbelkową.

Dużo mi dało chodzenie do psiej szkoły, tam nauczyłam się pracy na kontakcie, nagradzania za kontakt wzrokowy i ogólnie łatwiej sobie ułożyć plan pracy z psem, prawidłowego postępowania jeśli ktoś Ci to pokaże.
Co masz na myśli, że pies nie chce iść z wami? Wyprowadzacie go na spacery na smyczy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Mój pies robi... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin