Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

nie chce/ boi się jeść :(

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Mój pies robi...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kasieńka




Dołączył: 13 Paź 2011
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Piotrków Trybunalski
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:32, 13 Paź 2011    Temat postu: nie chce/ boi się jeść :(

Witam. Mam 11-letniego pudla miniaturkę. Owszem, zawsze był niejadkiem, ale myślę że jego wybredność w jedzeniu to również zasługa mojej mamy, która robiła wszystko, żeby piesek zjadł. Cudowała z przygotowywaniem posiłków, karmiła z rączki, dzieliła się własnym jedzeniem, dochodziło nawet do tego, że tata klęczał na podłodze i bawił się z psem jedzeniem - żeby tylko cokolwiek zjadł, bo przecież "na pewno jest głodny". Zawsze się na nich o to złościłam, bo przecież jeśli byłby naprawdę głodny to by zjadł, ale nie udało mi się przemówić do rozsądku.

Lecz teraz Agat zwyczajnie przeciąga strunę - dostaje jedzenie, ale nie chce/boi się zjeść z miski. Nie skutkuje też karmienie z ręki, ani z podłogi. Nie chce zjeść, ale siedzi i warczy czy piszczy przy misce. Kiedy jemy coś siedzi i piszczy przy stole, a kiedy dostaje nie zje, i wciąż siedzi i piszczy. Kiedy wyjmuje mu się kawałek mięsa z miski na podłogę no powącha, usiądzie, powerczy, ruszy łapą i znów powerczy - przy czym merda ogonem jakby robił sobie z tego zabawę. Albo przykładowo dostanie kawałek mięsa na jeden kafelek - i zje, po czym z drugiego kafelka w kuchni już nie ruszy.
Zastanawiałam się już nad przyczyną takiego zachowania, ale nic nie przychodzi mi do głowy. Ostatnio mieliśmy w domu remont, który trwał praktycznie 2 miesiące. Mieszkamy w bloku więc mieszkanie nie jest zbyt duże i pewnie była to dla Agata stresująca sytuacja. Czasem niestety zostawał sam z fachowcami, ale nie sądzę, żeby mu się stała jakaś krzywda. Może oni go w jakiś sposób zrazili do miski - wystraszyli gdy jadł(?). Czy możliwe jest, że pies sie zraził do miski, a jeżeli tak - dlaczego też nie chce jeść z ręki i w ogóle sprawia wrażenie, że ma świetną zabawę z tego, że my się denerwujemy, że nien chce jeść i stajemy na głowie, aby to zmienić Sad

Bardzo proszę o pomoc, nie wiemy już co robić z tym naszym gargamelem Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:28, 13 Paź 2011    Temat postu:

Ze względu na wiek psa poszłabym najpierw z nim do weta. Przebadanie psa nie zaszkodzi może wet przepisze coś na zwiększenie apetytu?

Czy próbowaliście karmić psa BARF-em (jest na forum poczytaj) surowe mięso to coś czeo psy rzadko odmawiają.
Może zmiana miseczki pomoże, mam tu na myśłi materiał z jakiego jest ona wykonana. Przestawienie jest w inne miejsce, zmina pór karmienia albo w ogóle wprowadzenie takich pór. Zostawienie jedzenia na noc by jak jest spokojniej pies zjadł i usunięcie go rano. Nie ma dokarmiania, to co w miseczce albo chodzimy głodni, po paru dniach pies powinien sie przełamać. Ale niczym to zrobisz idź do weta najpierw.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
and_z
forumowicz



Dołączył: 23 Sty 2011
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:17, 13 Paź 2011    Temat postu:

Może ma problem z zębami? Tak jak mówi Andromeda - biegusiem do veta Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kasieńka




Dołączył: 13 Paź 2011
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Piotrków Trybunalski
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:50, 13 Paź 2011    Temat postu:

no to tak - zęby - nie sądze, miał bodajże w ubiegłym roku robione porządki z uzębieniem - niestety niezbyt ładnie pachniało mu z pyska, a nawet zapach był nie do zniesienia - poszliśmy do weterynarza i jak się okazało ząbki się już co niektóre chwiały, stany ropne i stąd ten zapach. Także Agat miał operacyjnie usuwane niektóre zęby. Choruje też na serducho, ale to bym powiedziała nie dokucza mu aż tak bardzo.

Surowe mięso? Laughing nie, nie przy moim głupolku - nie tknie Smile zostawianie miski na noc też nie przejdzie, bo on ma bez przerwy miske postawioną - nigdy mu jej nie zabieraliśmjy i myślę że to był błąd.
Myślę, żeby spróbować metody z podawaniem jedzenia o dwóch stałych porach a jak nie zje w ciągu 5 min to zabierać miskę. Ja mam wrażenie że to wszystko jest spowodowane tym, że w czterech literach mu się poprzewracało Mad

a i poczytam jeszcze o tym BARF-ie - dziękuję Wink


Ostatnio zmieniony przez kasieńka dnia Czw 13:53, 13 Paź 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kasieńka




Dołączył: 13 Paź 2011
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Piotrków Trybunalski
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:11, 13 Paź 2011    Temat postu:

no tak - poczytałam o tym BARF-ie i stwierdzam, że u mojego psa tonie przejdzie Sad. Po pierwsze nie tknie surowego mięsa, po drugie kości - kiedyś jak dostał kości od żeberek owszem zjadł ze smakiem - ale później musieliśmy go leczyć parafinami i cudami, bo nie mógł się załatwić - piszczał strasznie i w ogóle brr... biedny był...
Poza tym on ma bardzo specyficzne podniebienie Very Happy je gotowane kulki zrobione z mięsa mielonego i ryżu, kiełbaskę, czasem kaszanke, oczywiście żadnych wędlin, bułke z masłem, bułke lub chleb z pasztetem ale tylko i wyłącznie pomidorowym, kalafiora(!) ale tylko z zasmażka, rosół z miesem i makaronem... i to by było na tyle, bo inne to 'jak będę miał humor to może zjem"....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:17, 13 Paź 2011    Temat postu:

Wystarczyło psu podać naturalny jogurt albo papkę z niegotowanych warzy, to pomaga w zaparciach. Pza tym mięsne kości to nie kości z żeberek, to np. skrzydełka z kurczaka, czyli mięsko z kością.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kasieńka




Dołączył: 13 Paź 2011
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Piotrków Trybunalski
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 1:14, 14 Paź 2011    Temat postu:

jogurt naturalny i surowe warzywa - tego również nie tknie... Kiedyś ktoś mi powiedział że aby przestało psu brzydko pachnieć z pyska należy mu podać jogurt naturalny. Agat nie tknął, więc podstępem zabraliśmy mu wodę a postawiliśmy jogurt - skończyło się tym, że wypił wodę ze stojących na podłodze w wazonie kwiatów a jogurtu i tak nie ruszył. Wydawało mi się, że psom się nie daje kości z kurczaka...

tak jak chciałam dotrzymałam go do 20,00 na głodzie, postawiłam miskę - nie zjdał więc w końcu zabrałam. Ale tak niemiłosiernie piszczał, że się nie dało wytrzymać - znów postawiłam miske - nie ruszyl. I wciąż piszczał. To się zdenerwowałam, złapałam go na przedpokoju, usiadłam na podłodze, psa na kolana na siłe trzymałam i zaczęłam mu podsuwać jedzenie w palcach pod nos. Ku mojemu zaskoczeniu zaczął wsuwać jak szalony! A na miskę patrzył jakby z rok nie jadł. Skończył, zostawiłam miske to jeszcze wylizał z niej sos - nie rozumiem tego stworzenia w ogóle...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol123
Administrator



Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 4114
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gliwice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 1:20, 14 Paź 2011    Temat postu:

Być może znaczenie ma sam sposób karmienia? Może miska go odstrasza? Niektóre psy nie lubią jeść z metalowych misek inne z plastikowych. Jeszcze inne potrzebują aktywnego sposobu zdobywania pokarmu - np. w KONG-u. Warto by było to sprawdzić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:33, 14 Paź 2011    Temat postu:

A może wina w karmiącym?

Miałam pod opieką przez 3 dni psy, piewszego dnia jakoś nie rzuciły się na jedzenie a ja tylko pomyślałam,, oj zaczyna się. Przez kolejne dni psy prawie w ogóle nie jadły, karmiłam On-ka karmą wileką jak zarko grpchu, kulka po kulce przez ponad godzinę! Ponieważ psy miłąy mieszane suche z mokrym i zuwazyłam, że wybierją mokre, następnego dnia postawiłam na samo mokre. Tym razem, rzucałam mokre w psy, i też nie jadły.
Wiem, że to mógł być stres pozostawiaenia samemu, ale również i moja wina, niczym tam weszłam już widziałam jak odmawiają jedzenia. To samo miałam z Maxem, dostałam nerwicy prze niego, dlatego mój partner stawiał mu miskę i pies jadł
Laughing

Nie żałuj psa, bo piszczy, bądź konsekwentna. Ja wiem, że ciężko, ale warto. Powiedz mi czywoja mama miałaby tyle cierpliwości gdybyś ty tak wybrzydzała przy jedzeniu? Może, ale pewnego dnia by pękła i powiedziała albo to jesz, albo wynocha od stołu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lunorka
Giga Forumowicz



Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:38, 14 Paź 2011    Temat postu:

Mój pies piszczał i warczał, ponieważ podczas jedzenia miska przesuwała się po podłodze. Pomogło przyklejenie miski do tacki, na której stal łapkami przy jedzeniu, żeby miał wrażenie że nic się nie rusza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:54, 14 Paź 2011    Temat postu:

Jak Maxowi miska ucieka, to wkłada łapę do środka i już nie ucieka. Na szczęście ma małe łapki jak na tak zbudowanego psa Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Natiimar
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 13 Sty 2010
Posty: 2387
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Opolskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:44, 14 Paź 2011    Temat postu:

A może kłopoty z żołądkiem? Może refluks i zwyczajna zgaga piecze? Może kiedyś bolał ząb i jedzenie źle się kojarzy?
A wątroba? Czy jest w porządku? Może pali.
Coś jest nie tak, bo nawet jeśli pies jest niejadkiem, to nie powinien przy tym piszczeć.

Pierwsze co to badanie zębów, potem układu pokarmowego i tak dalej. No i obserwacje, zapisujcie sobie wszelkie szczagóły przy karmieniu.

o refluksie
[link widoczny dla zalogowanych]

o zapaleniu przełyku

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Natiimar dnia Pią 21:49, 14 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Mój pies robi... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin