Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dorosła suczka - problem z czystością

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Mój pies robi...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kadafii




Dołączył: 28 Paź 2011
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:18, 28 Paź 2011    Temat postu: Dorosła suczka - problem z czystością

Mam suczke (taki dość mocno spanielowaty kundelek) - przygarnąłem ja 2 miesiące temu porzuconą w lesie, wet powiedział, że ma ponad rok, miesiąc temu ją wysterylizowałem (nie ma to wpływu na zachowanie), na początku myślałem, że w ogóle nie szczeka, teraz już wiem, że umie; za to chyba raz tylko zdarzyło się, że nieśmiało piszczała pod drzwiami, że chce wejść do mnie.
Mieszkam w domu z ogrodem, pies kiedy jeszcze było cieplej w spał na schodach, teraz na noc biorę go do domu - w nocy jest wszystko OK - budze się i jest czysto; w dzien kiedy wychodze do pracy wypuszczam go na zewnatrz, ma mnóstwo czasu.
Kiedy jestem w domu wpuszczam go zawsze na jakis niezbyt długi czas i... np:
- grzebie coś w piwnicy (ja, nie suka Wink ) drzwi na zewnatrz są otwarte, a mino tego pies juz 2x zlał się na podłoge;
- kilka razy zdarzylo się, że zlała się w mieszkaniu - zazwyczaj wychodzi dyskretnie do innego pokoju i po chwili jest już po zawodach (ostatnio właśnie znalazłem klocka w innym pokoju - co mnie skloniło do tego posta) bo jak tak bedzie dalej, suka spedzi zime na dworze, a jest dość kudłata, ale mimo wszystko nie mam sumienia jej wystawić na siarczyste mrozy...
Nie karałem za to żadnymi metodami, sprzątam i po sprawie, ale... najdziwniejsze, że jakby nie daje znaków, że chce wyjść - pare razy dobrze odczytalem, ale byłem na tym skupiony, a nawet chodziłem za psem i nie spuszczałem z oka, jak tylko się zaczął kręcic, od razu na dwór.
Przypuszczam, że przez to mogli się jej pozbyć dawni właściciele
A tak w ogóle, to chyba się rozkęca, na poczatku była grzeczna i nieśmiała, a teraz kopie dziury, roznosi różności po działce (okres z butami trwał około 2 tygodnie, ale minął), skacze jak opętana kiedy się wraca, lize i gryzie przy głaskaniu, nie chce oddawać przy aportowaniu - wcześniej oddawała, zaczyna ujadać na przechodzące ulica inne psy - wcześniej nie wywoływały żadnego zainteresowania, co bardzo mi odpowiadało, a nawet napawało dumą - chyba jej na za dużo pozwoliłem i czas wskazać miejsce w szeregu, albo sam zepsułem jej dobre zachowanie, bo jest troche rozpieszczana.
Ogolnie niebardzo mam czas, a juz na pewno ochote, żeby poswiacac urlop na szkolenie psa... moze lubi sikać w domu i trudno to wyplenić, skoro umie aportować, to ktoś musiał ja uczyć, może z tym nie dało się osiągnąć wyników (a chce być tylko w mieszkaniu i najlepiej na kanapie - wydaje mi się, że żyła na stałe w mieszkaniu)
Może mi ktoś dac jakieś rozsądne wskazówki po tym wypracowaniu...?


Ostatnio zmieniony przez kadafii dnia Pią 21:19, 28 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:43, 28 Paź 2011    Temat postu:

Po pierwsze przeraził mnie twój post
kadafii napisał:

Ogolnie niebardzo mam czas, a juz na pewno ochote, żeby poswiacac urlop na szkolenie psa... moze lubi sikać w domu i trudno to wyplenić, skoro umie aportować, to ktoś musiał ja uczyć, może z tym nie dało się osiągnąć wyników


Pies to odpowiedzialność i tylko i wyłącznie ty możesz mieć wpływ na to, jak pies się będzie zachowywał. Czego oczekujesz od forum, jeśli na początku piszesz, że nie masz ochoty zajmować się szkoleniem?
Mamy ci podać jakieś zaklęcie magiczne, które wypowiedziane o północy odmieni zachowania twojego psa?

To tyle z mojego oburzenia, a teraz do rzeczy

Po pierwsze nauki czystości możesz nauczyć psa w każdym wieku. Nie wiem, jak to jest, ale zdarza się, że suki po sterylizacji mogą mieć problem z trzymaniem moczu. Da się to wyleczyć, więc warto skonsultować się z wetem.
Po drugie i tak warto sunię przebadać u weta, żeby wykluczyć podłoże chorobowe posikiwania.

To, że sunia przez miesiąc zachowywała się inaczej niż teraz ma związek z okresem adaptacyjnym. Pies przygarnięty ze schroniska czy tak, jak w twoim przypadku z lasu w nowym otoczeniu przez pierwszy okres będzie zachowywał się dość zachowawczo, a z czasem zacznie prezentować naturalne dla siebie i wyuczone zachowania.
Myślę, że dokładnie to dzieje się właśnie u ciebie(zaczęła szczekać, ujadać na psy itd.)

Wszystkie opisane przez ciebie zachowania da się przepracować nawet z dorosłym psem, ale zanim rozpiszę się na temat tego, w jaki sposób to zrobić, daj znać, czy to ma sens. Czy będziesz pracował z psem, poświęcisz mu czas i uzbroisz się w cierpliwość, bo efekty nie pojawią się z dnia na dzień.

Z tym sikaniem to musisz po prostu obserwować psa w domu i gdy zauważysz, że chce się załatwić lub nawet jest w trakcie, to wyprowadzić ją na zewnątrz, pozwolić dokończyć i nagrodzić. Konsekwencja z czasem przyniesie efekt.

Czy pies poza wypuszczaniem do ogrodu wyprowadzany jest na regularne spacery?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kadafii




Dołączył: 28 Paź 2011
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:27, 29 Paź 2011    Temat postu:

wiec po pierwsze napisałem - "niebardzo mam czas, a juz na pewno ochote, żeby poswiacac urlop na szkolenie psa... " (słowo "urlop" nie znalazło się tutaj przypadkiem... - czytałem jakiś post, w którym polecano urlop by obserwowac psa od rana do wieczora...)
po drugie napisałem - "wysterylizowałem (nie ma to wpływu na zachowanie)"
po trzecie teksty od odpowiedzialności może warto skierować do tych, którzy zostawiają psy w lesie...
i po czwarte: gdybym nie miał ochoty czegoś tego psa nauczyć i zająć się nim, to by mnie tutaj nie było...
- odkładając emocje i do rzeczy:
Ja pracuje, nie ma mnie przez większość dnia, często wyjeżdżam i wtedy nie ma mnie przez kilka dni ("zajmuje" się nim wtedy ktoś inny) - wiec trudno, kiedy już jestem w domu, żebym poświęcał cały czas wolny na chodzenie za psem (jak pisałem - chwila, pies znika i...) generalnie póki pogoda jest sprzyjająca suka kręci się w dzień na zewnątrz, a do domu jest zapraszana - i podczas tych wizyt (godzina, 1,5...) zdarzają się jej takie wpadki. Ogólnie wydaje mi się, że ona bardzo słabo sygnalizuje swoje potrzeby, wspominałem - raz tylko delikatnie piszczała, żeby ją wpuścić (a drzwi były uchylone) - do sytuacji kiedy stoi pod drzwiami i tupie, czy piszczy, żeby ją wypuścić oczami mojej wyobraźni dzieli ją 5km korytarza. I właśnie w tym kłopot!
Wyprowadzam ją jak tylko się zacznie kręcić, czasem sika, czasem nie... dostaje pochwały kiedy się spisze, ale poprawy żadnej... a nie zamierzam zimą wychodzić co 15 min na 5 min na mróz i czekać, czy się zdecyduje, czy nie... legowisko w piwnicy... zdziczeje w samotności, pomijając to, co tam się będzie działo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zofija
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 10:58, 29 Paź 2011    Temat postu:

skoro nie zamierzasz zimą z nią wychodzić co kilkanaście minut, co zrozumiałe, bo to nie jest za fajne kiedy na dworze mróz - to pomyśl czy ie warto przypadkiem poświęcić jednak kilka dni na bardzo uważną obserwację psiaka, i na naukę czystości tak jak w przypadku szczeniaka - po każdej zabawie, po spaniu, po jedzeniu - wychodzisz z nią na spacer, i kiedy się załatwi - nagradzasz?
Jeśli nie chcesz chodzić za nią krok w krok i obserwować - przyczep sobie smycz do paska, wtedy ona będzie za Tobą musiała podążać Wink
Generalnie - jeśli nie weźmiesz się intensywnie za naukę czystości suni teraz jak najszybciej, to problem Ci się będzie ciągnął w nieskończoność, co Wam obojgu nie wyjdzie na dobre. Urlop jest bardzo dobrym czasem, aby to zrobić.
Chodzisz z nią na spacery? Robicie coś razem?
A w ogóle, to na Twoim miejscu poszłabym do weterynarza, żeby na wstępie wyeliminować jakiś problem zdrowotny (np zapalenie pęcherza czy inne dolegliwości).
Mój pies też w ogóle nie sygnalizuje potrzeby wyjścia, chyba że w skrajnych przypadkach. Ale poradziliśmy sobie z tym bardzo dobrze - po prostu jest przyzwyczajony do spacerów o określonych porach.
Co do szczekania przy płocie - no cóż, sunia zaczęła się czuć u siebie, i traktuje ogród jak swoje terytorium Wink Jeśli nie chcesz, żeby tak robiła, to do roboty - ucz ją na przykład spokojnego warowania, kiedy za płotem ktoś przechodzi. Ucz, że wtedy kiedy coś takiego się dzieje, to jeszcze nie jest powód żeby alarmować, i że można wtedy robić coś innego.
Generalnie wydaje mi się, że oboje jeszcze potrzebujecie trochę czasu, żeby się dotrzeć: ona musi poznać reguły panujące w Twoim domu, a Ty musisz jej to pokazać, a najbardziej bym chciała, żebyś odnalazł radochę ze spędzania czasu z psiakiem, obserwowania go, uczenia komend, sztuczek, i ach i och Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lunorka
Giga Forumowicz



Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:13, 29 Paź 2011    Temat postu:

Chyba jesteś źle nastawiony do tego psa, zastanów się.
Moim zdaniem albo się pracuje i widzi się efekty, albo trzeba sobie odpuścić.
Psa możesz nauczyć, ale to wymaga wysiłku.
Problem z czystością u twojej suczki może mieć podłoże w tym, że ona nie ma wyraźnie zaznaczone gdzie jest jej dom a gdzie się ten dom kończy. Pies nie załatwia się tam gdzie śpi i trzeba psu "wmówić" że cały dom jest takim legowiskiem.
Na początku musisz wyprowadzać psa co 20-30 minut albo w jedno określone miejsce (dobrze by było gdyby tam było inne podłoże np. piasek) albo zdecydowanie poza ogrodzenie i czekać. Jak tylko sunia kucnie do sikania to podłożyć komendę i chwalić bardzo wylewnie jakby co najmniej dostała nobla. Powinna załapać, że dom, to nie najlepsze miejsce.
Moi znajomi, których pies mieszka w ogrodzie, zrobili mu cos w rodzaju dużej kuwet z piaskiem, gdzie pies chodzi się zalatwiać, nigdzie indziej nie brudzi, łatwo to posprzątać.

A co do reszty zachowań to dlatego, że sunia czuje sie u ciebie dobrze, uznała to za swoj dom i dlatego oszczekuje inne psy, ale nad tym, też mozna popracować.
Spróbuj, a zobaczysz że to naprawdę satysfakcja kiedy juz porozumiesz się z psem.

Edit:
zofija, proszę, jakie zgodne jesteśmy Wink


Ostatnio zmieniony przez Lunorka dnia Sob 11:15, 29 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:19, 29 Paź 2011    Temat postu:

Jak nie chcesz by pies ci brudził w domu, to po prostu ogranicz jest zakres ruchu, skoro ona wychodzi dpo drugiego pokoju, zamknij drzwi, potraktuj ją jak szczeniaka, który nie ma dostępu do całego domu. Jedno pomieszczenie, które najłatwiej posprzątać i tyle, na resztę trzeba zapracować.
Wtedy obserwacja będzie ułatwiona. Piszesz, że nie chcesz na to tracić czasu, ale źle do tego podchodzisz. Psy jak trafiają do nowego domu zawsze co robią najpierw to uczą się domowników poprzez obserwację. Leżą cicho i obserwują, potem znając cię robią ci mały sprawdzian na co mogą sobie pozwolić.

By nie tracić czasu (ok ja też jestem leniwa i wiem jak to jest) ułóż psu rozpiskę dnia. Wychodzenie na pole co 2,5 godziny, nie ważne czy psu się chce czy nie, idziecie. Z czasem gdy nie ma wpadek w domu, dokładasz 30 min, itd. Pies się nudzi więc rozrabia (pilnuje płotu, kopie dziury)
Znajdź mu zajęcie, zacznij trenować z psem, kup mu interaktywne zabawki, albo lepiej zrób je. Może zrób nie jest dobrym określeniem, bo ciężko tak nawać pochowanie psu jedzenia by posie je poszukał, zamiast jadł z miseczki. Użyj kong toya, dawaj psu kości, zapakuj jedzenie w specjalną kulkę do wydzielania jedzenia (pies ją toczy a przez otwór wysypuje się karma)

Aportowanie i inne komendy, to że coś psu się udało klka razy wcale nie oznacza że pies coś umie. By powiedzieć że pies umie siadać na komendę, musi on usiąść bez względu na okoliczności. Wic czy pies siądzie, jak będziesz stał na głowie albo jak będziesz niósł stół, jak będzies odwrócony do niego tyłem, lub skakał na jednej nodzie?
Uwierz mi nie sądzę by istniał taki pies który siadłby w każdym dziwnym momencie, bo po prostu nikomu nie przychodzi do głowy taka nauka. Psy nie generalizują dobrze i jak no. poprosiłaby cię byś usiad, ty szukałbyś sofy lub krzesła, bo wiesdz że to są siedziska, tymczasem dla psa siedzi się na sofie, ale krzesło to jakiś dziwny przedmiot, napewno nie do siedzienia i póki go nie nauczysz, że tam też można siadać on nie będzie miał pojęcia że tak można.
Może pies będzie oddawał aport, jeśli zabawa go nie nakręca bo jest w domu, ale na polu gdzie mam możliwość pobiegania już nie odda. Tego się uczy.
Moja Halle przestaje przynosić piłeczkę w momencie gdy ma dość biegania, wtedy ucieka od nas a my wiemy, że to koniec zabawy. Nawet jeśli biegała tylko 5 minut a zawsze trwa to dłużej, kończymy. Zdarzyło się nie raz że pies coś sobie zrobił (zrywa stop pady bo za szybko biega) i w ten sposób chronił się.
I teraz wiesz już dlaczego dobrze psa obserwować. Im lepiej znasz psa tym szybciej wiesz, że coś z nim jest nie tak. Ale to nie tak, żę łązisz za psem krok w krok. Ty obserwujesz psa tak samo jak on ciebie, uczysz się jego dzień po dniu. NIe powiesz mi chyba, że na to potrzeba urlopu co?
Laughing

Choć z drugiej strony...
Po co pisać cokolwiek od osoby, stwierdzającej, że jej się nie che co chwilę z psem wychodzić. przecież zamknięcie psa w piwnicy i niech tam padnie pośród właśnych gówien jest lepszym roziwiązaniem.
Po co brałeś psa, trzeba ci było kupić zabawkę, albo jak taki nowczesny jesteś grę na nintendo, na dodatek jakby ci sie znudziła zabawa mógłbyś to sprzedać może nawet z zyskiem.

I powiem ci, że ci co przywiązują psy do drzew i ci co wrzucają je do piwnicy by tam robiły co chciały to wciąż ten sam rodzaj osób. I ty mój Panie do nich należysz


Ostatnio zmieniony przez Andromeda dnia Sob 11:28, 29 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ela84




Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 31
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Dębogóra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:10, 29 Paź 2011    Temat postu:

Muszę przyznać,że na początku też myślałam,że moja psinka jest już od razu poukładana i bardzo się denerwowałam,gdy coś szło nie po mojej myśli (taka pani niebieska chmurka) i kadafii uwierz mi żadnej przyjemności z tego nie miałam i zastanawiałam się czy dobrze zrobiłam że wzięłam psa,ale wystarczy zmienić nastawienie,pomyśleć chwilkę,że przecież pies sam z siebie nie będzie wiedział co mu wolno,czego nie,dopóki mu tego nie pokażesz.To wymaga cierpliwości,ale jaka nagroda za to! Teraz nie wyobrażam sobie,że nie ma mojej Gandzi (jak łapę rozwaliła to na rękach 23 kilo niosłam,żeby tylko więcej nic się nie stałoWink )Poświęć jej kilka dni na obserwację,a potem będzie jej i Tobie łatwiej:-) Powodzenia!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Monia
Giga Forumowicz



Dołączył: 09 Maj 2006
Posty: 1492
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Sob 20:54, 29 Paź 2011    Temat postu:

Zacznij od regularnych spacerów trzy, cztery razy dziennie. Sam ogród nie wystarczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kadafii




Dołączył: 28 Paź 2011
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:21, 02 Lis 2011    Temat postu:

No dobrze, może przesadziłem z oczekiwaniami, że czeka i piszczy przy drzwiach. Ograniczyłem swobodną przestrzeń do jednego pokoju i korytarza, zacząłem się dokładniej przyglądać w strategicznych momentach o których wspominacie i teraz te sygnały wydają mi się o wiele bardziej czytelne - w zdecydowanej większości przypadków poprawne odczytanie, a sytuacja awaryjna się nie zdarzyła przez te 3 dni, tak wiec wszystko jest na dobrej drodze i mam nadzieje, że wkrótce będzie można o kłopocie zapomnieć. Dziękuję wszystkim za wskazówki.

@Andromeda
Nie zapomnij znów o pigułce, zanim... usiądziesz do klawiatury Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zofija
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 0:48, 02 Lis 2011    Temat postu:

kadafii napisał:
No dobrze, może przesadziłem z oczekiwaniami, że czeka i piszczy przy drzwiach. Ograniczyłem swobodną przestrzeń do jednego pokoju i korytarza, zacząłem się dokładniej przyglądać w strategicznych momentach o których wspominacie i teraz te sygnały wydają mi się o wiele bardziej czytelne - w zdecydowanej większości przypadków poprawne odczytanie, a sytuacja awaryjna się nie zdarzyła przez te 3 dni, tak wiec wszystko jest na dobrej drodze i mam nadzieje, że wkrótce będzie można o kłopocie zapomnieć. Dziękuję wszystkim za wskazówki.

I tak trzymaj Smile Pamiętaj - nie od razu Kraków zbudowano! Może być tak, że i po 3 dniach zdarzy się jej jakaś wpadka - ale nie zrażaj się, obserwuj, pilnuj, nagradzaj za dobre zachowanie, a będzie dobrze! Smile I pamiętaj o konsekwencji - to bardzo ważne w początkowym okresie uczenia czystości!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1535
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:21, 02 Lis 2011    Temat postu:

a może zorganizuj jej mała piaskownicę na zewnątrz? Psy lubią się załatwiać na takich powierzchniach, no i sprzątanie będzie łatwe;)

co jeszcze bym dodała hm.. chyba nikt nie pisał jak psy zachowują się przed oddaniem się czynnościom fizjologicznym? Jest to bardzo charakterystyczne zachowanie, mianowicie kręcą się i wąchają intensywnie podłoże. Wtedy suka na ręce i sru na pole (dwór)

i jeszcze jedno: każde załatwienie się w domu utwierdza ją w przekonaniu, że tu należy się załatwiać. Nie możesz dopuścić do tego, żeby miała okazję zsikać się na dywanie. Dlatego, jak tu ktoś pisał świetnym rozwiązaniem jest smycz przypięta do paska. Tylko trzeba być odpornym na piski, drapania i inne próby odzyskania dawnej wolności;)

co do zajęcia dla psa na zewnątrz, faktycznie superowe są zabawki w których chowa się jedzenie. Ale wcale nie musi to być kong za 80zł, ja kupiłam swojemu piłeczke trixi taką ze sznurkiem do rzucania. W domu służy do zajmowania psa:D pół porcji śniadania dostaje w misce, a pół wsypuje do piłki i o ile chrupki dobrze wylatują, to jak się powkłada kawałki szynki to pies ma zabawę na całą godzinęSmile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lunorka
Giga Forumowicz



Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 1286
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:19, 02 Lis 2011    Temat postu:

Na początku nie licz na jakieś spektakularne znaki, że pies chce wyjść. Moja suka do tej pory siada i siedzi pod drzwiami na balkon nie wydawszy żadnego dźwięku, kiedy chce wyjść, więc tez tak może być.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1535
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:40, 02 Lis 2011    Temat postu:

ja to mam w takim razie dobrze, bo Kori robi wszystko żeby nie załatwić się w domu. Są to sporadyczne sytuacje bo wychodzi regularnie, ale jak np. złapie sraczkę to najpierw mnie trąca nosem (w nocy dopóki się nie obudzę, potrafi mi cholera kołdrę ściągnąćVery Happy ), potem drepta w miejscu, a w akcie ostatecznej desperacji skacze na klamkę od drzwi (raz się zdarzyło). Porządna z niej suka Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Mój pies robi... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin