Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Brak postępów - kryzys szkoleniowy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Mój pies robi...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Harley
Super Forumowicz



Dołączył: 25 Mar 2013
Posty: 535
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 15:25, 04 Lis 2014    Temat postu:

Tak się teraz zastanawiam nad jedną rzeczą. Moja suka dość szybko nabiera wprawy i kondycji - zarówno fizycznej jak i intelektualnej. Od dawna robię tak, że zanim ją spuszczę ze smyczy musi wykonać kilka komend, przejść kawałek przy nodze w pełnym skupieniu. Spróbuję jej te ćwiczenia przedłużyć do powiedzmy 20 minut przed puszczeniem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wolkata
Super Forumowicz



Dołączył: 09 Wrz 2014
Posty: 552
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Elbląg
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:33, 04 Lis 2014    Temat postu:

a ja sie zastanawiałm nad inna rzeczą - fakt że dużo z nią cwiczysz może byc zniechecający do powrotu - bo ona otrzymuje dużo uwagi - więc to co robi sama jest bardziej pociągające
a jakby próbować to odwrócić?

czyli np. idziesz na lince, wołasz ja i nagradzasz - spuszczeniem ze smyczy - nie będzie kojarzyć przywołania z utrata wolności - ale z jej zyskaniem?

ja tam dzis kupuje kurczaka - przynajmniej obiad będe miec z głowy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Harley
Super Forumowicz



Dołączył: 25 Mar 2013
Posty: 535
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 15:47, 04 Lis 2014    Temat postu:

Zawsze zanim ją spuszczę ze smyczy robię przywołanie. Kiedyś często przywoływałam w trakcie luźnego spaceru tylko po to, żeby ją puścić. Pierwszy efekt był dobry, ale później było pogorszenie. Według szkoleniowca wpadłam w efekt "upierdliwca" - za często zawracałam psu głowę i ganiałam w tę i z powrotem. W ogóle to jest śmieszne, bo wszystkie zmiany jakie wprowadzam przynoszą dobre efekty. Ale wciąż to nie jest przełom ani trwały postęp.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Harley
Super Forumowicz



Dołączył: 25 Mar 2013
Posty: 535
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 15:50, 04 Lis 2014    Temat postu:

Ja muszę sama upiec kurczaka albo zamienić go na kebab. Tak to jest w małych miasteczkach Razz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wolkata
Super Forumowicz



Dołączył: 09 Wrz 2014
Posty: 552
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Elbląg
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:58, 04 Lis 2014    Temat postu:

wiesz co ja zauważyłam ze np. 3 przywołania podczas zabawy z innym psem i ok przybiega pędem jakby odruchowo - ale potem zaczyna sie ignorowanie

z drugiej strony jak zaczniesz mniej przywoływać- to częściej przywołanie bedzie się konczyło zapięciem na smycz i utrata wolności wieć też źle

nie wiem - może Ty ją poignoruj kilka dni, nie jest tak że jej się tęskni dopracy ?


Ostatnio zmieniony przez wolkata dnia Wto 15:59, 04 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wolkata
Super Forumowicz



Dołączył: 09 Wrz 2014
Posty: 552
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Elbląg
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:03, 04 Lis 2014    Temat postu:

Misja "Kurczak" zakończona,
akurat świetni wyszło bo już biegł w to znienawidzone przeze mnie miejsce gdzie ciągle mi ucieka bo nieopodal placyku na którym moge go spuścic znajduję się miejsce imprez lokalnych pijaczków i zawsze jest coś do zjedzenia tam .... i trach nawrót do mnie.
Mój szyderczy uśmiech musiałbyc bezcenny "mam Cię draniu" Twisted Evil
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol123
Administrator



Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 4101
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gliwice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:08, 04 Lis 2014    Temat postu:

Gratulacje Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 859
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:36, 05 Lis 2014    Temat postu:

A macie pomysł na przywołanie psa, dla którego hierarchia nagród wygląda w taki sposób?
A. Środowisko:
1. Tropienie zwierzyny
2. Bieganie jak opętana i szukanie żarcia- jej rekord to 40 minut po malutkim parku
3. Szukanie przygód, ostatnio zostawiła moją mamuśkę w środku lasu i pobiegła za pijaczkiem, który prawdopodobnie dał jej kanapkę, następnie za nim opuściła las, przebiegła się po osiedlu, odwiedziła kolegę i po parunastu minutach wróciła

B. Nagrody od człowieka:
1. Chlapanie wodą
2. Tropienie śladów
3. Żarcie
4. Skakanie przez różne przeszkody
5. Ewentualnie zabawka

Jest puszczana tylko rano, w lesie, w miejscu gdzie nie ma jedzenia i dzikiej zwierzyny, ale nie ukrywam że chciałabym ją spuścić ze smyczy także w parku, do zabawy z psiakami, ogólnie jest trochę terenów gdzie mogłaby biegać, ale najczęściej od razu uruchamia nos. Potrafi być w trybie pracy i cały czas patrzeć gdzie jest człowiek, przylatywać z dalekich odległości całą dumna albo będąc w odległości metra wąchać trawę i zupełnie nie reagować. Chodzi na lince 5 lub 10m, ćwiczyłam przywołanie z katapulty, klikerem, gwizdkiem, chowaniem się, uciekaniem, nagradzaniem środowiskiem, tropieniem, zabawą z psem, zjadałam jej nagrodę jak nie przyszła, dłubałam w trawie, tarzałam się... już naprawdę nie mam pomysłu. Próbowałam zaspokoić jej potrzeby- kilka długich śladów dziennie plus szukanie kluczy, zguby, wspólne bieganie (smyczowe- a'la canicross), posłuszeństwo, sztuczki, przeszkody. Acha, to mieszanka ON-ka z husky Smile Jakieś pomysły?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wolkata
Super Forumowicz



Dołączył: 09 Wrz 2014
Posty: 552
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Elbląg
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:20, 05 Lis 2014    Temat postu:

a próbowałas ją przegładzać trochę ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 859
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:50, 05 Lis 2014    Temat postu:

Nie próbowałam i właśnie tu by było ciężko, po porannym spacerze to aż płacze przy wycieraniu łap żeby już jej michę postawić, a jak wieczorem je o 18, to zaczyna dreptać ok. 16.30. Próbuję przekonać właśnie familię do spalenia miski i pełnego kontrolowania zasobów, ale wydaje mi się że wtedy tym bardziej będzie poszukiwała żarcia na spacerze... Zwłaszcza że to nie jest pies taki że się "najada". Cały czas ma w głowie coś dziwnego i jej tryb dzienny potrafi wyglądać w ten sposób, że: smaki na spacerze, micha, smaki podczas szkolenie na ogródku, kradzież jabłka/ gruszki/ orzechów, smaki na spacerze, kong/ gryzak, micha, smaki na spacerze i do tego jej własna inicjatywa, czyli np. kradzież pół bochenka chleba (nie wiem co za idioci tak to wywalają), ucieczka i spokojne pałaszanie jak jest bez smyczy. Jak na smyczy to potrafi połknąć całą kanapkę bez gryzienia.
Uprzedzając- paskuda na komendę pięknie nie podejmuje żarcia, na komendę wszystko co ma w pysku oddaje (oprócz pieczywa- kości bez problemu).
Zamiast przegłodzenia to myślałam w sumie żeby jej zaniechać kontrolę (normalnie dostaje po 150g TOTW 2 razy dziennie) i po prostu postawić wór cały. Wydaje mi się jednak że byłaby w stanie zjeść wór karmy, w międzyczasie wymiotując i wracając do jedzenia. A to niezbyt zdrowe... Zabawne jest to, że gdybyście ją zobaczyli na spacerze to nikt by nie powiedział że tyle je, wagę ma wręcz idealną Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bellis
Super Forumowicz



Dołączył: 23 Paź 2013
Posty: 724
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:20, 05 Lis 2014    Temat postu:

U mnie zżeranie różnych rzeczy na spacerze skończyło się ze zmianą diety na BARF. Cleo też była wcześniej na TOTW.
Może spalona miska i barf? To jest uciążliwe na spacerach ale mój pies najbardziej się słuchał właśnie wtedy kiedy to stosowałam.


Ostatnio zmieniony przez Bellis dnia Śro 17:20, 05 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wolkata
Super Forumowicz



Dołączył: 09 Wrz 2014
Posty: 552
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Elbląg
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:23, 05 Lis 2014    Temat postu:

dobrze to znam... mój ma w repertuarze połknięcie całego pączka razem z workiem nie otwierając pyska żebym nie zdązyła wyjąc pączka
i jego tryb też kreci sie wokół szukania jedzenia na podwórku tropi cały czas .... nie wiem czy układanie śladów takiemu psu to nie jest strzał w kolano sobie bo to jeszcze umacnia to działanie - może powienien dostawać jedynie jedzenie z ręki+ konga?

kurcze z tym nieograniczonym jedzeniem to nie polecam bo może sie skończyć skrętem żołądka jak się bedzie tak nażerała
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CzarnaWdowa
świeżątko



Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zza płota
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:39, 05 Lis 2014    Temat postu:

A stosujecie komendę do wąchania na spacerze? tzn idziecie z psem na spaer i jak macie czas a widzicie ze pies wyniuchał gdzie inny psiak robił siku i chce to obwachac to dajecie komende np możesz, wąchaj itd... a jak nie macie czasu to mowicie nie i idziecie dalej?
to mozna sobie pociagnąc dalej i nauczyc psa ze oddaje sie calkowicie wachaniu na komende pozwalajaca a kolejnym etapem moze byc uzycie tego jako nagrody za pozadane zachowanie....

Co do karmienia - ja bym miske spalila,niech zostanie na karmie i porcje karmy brala na spacery pomieszaną ze smakami i przeszła do nagradzania psa za "nie tropienie"
Tzn- zakladajac ze wychodzisz z psem na spacer i idziesz 200m ulica po czym wchodzisz na łakę. Idziecie ulica, poczatkowo pozwalasz wachac siku innego psa oczywiście z komenda, potem zaczynasz klika nie wachanie wpierw na hodniku, asfalie a potem wchodzisz na ląkę i klikasz gdy nie ma nosa przy ziemi i tak okolo 70- 150 m na poczatek - ile wyjdzie a później nagroda ogólna czyli pozwolenie wachania.
o do przywołania z węszenia - mialam podobny problem ale moj pies to ociezaly molos wiec nigdy mi nigdzie daleko nie zwiala bo zaraz padala zmeczona ale mimo wszystko - pies byl na lince,szedl sobie przedemna z komenda do wachania i wpierw cwiczylam zanim wpadła w trans jak ja to mówię dogłębnego węszenia - najpierw w bliskiej odległosci, - poniewaz nie moglam byc nie konsekwentna to zdazaly sie lekkie pociagniecia linką stopniowo zwiekszajac odleglosc ale nadal wylapujac moment gdy nie byla az nad to zawachana - gdy cwizylam w momencie zawahania wiekszego odleglosc zmniejszałam. Jako nagroda byl szarpak na który ja nakrecilam i ktory byl dostepny tylko na przywolaniu i oprocz tego ukochane smaczki tez dostepne tylko na przywolanie - patyczki kurczakowe z ryba w srodku Smile

A co do zżerania rzeczy na spacerze - no wlasnie kazdy uczy niepodejmowania smaków z ziemi na komendę... a ja po pewnym epizodzie gdzie probowano mi otruc psa nauczylam suke podejmowac TYLKO na komnde - pies idzie idzie os znajdzie i sygnalizuje w nadziei na komende "proszę" a jesli jest niezjadliwe - wymieniam na super smaczek - oczywiscie czasami sama podrzucam rzeczy na trase zeby nie bylo ze pies sie zniecheci do utrzymania komendy bo nigdy na nic mu nie pozwalam Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wolkata
Super Forumowicz



Dołączył: 09 Wrz 2014
Posty: 552
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Elbląg
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:44, 05 Lis 2014    Temat postu:

robię tak - mówię chodź i daję smaka jesli ruszył ale wywołuje tym frustracje i złosc
nagradzam chód przy nodze , potem jeszcze chwilę w parku obowiązuje noga, i pada komenda "węszymy"- oznacza luźny spacer w parku gdzie on "robi co chce" czyli węszy
widze że to chodzenie przy nodze strasznie go "nakręca " i potem często sie wyładowuje na szarpaku - a jak nie ma to na smyczy

co do żarcia na dworze - mój pies jest alergikiem i podawanie innego jedzenia niż hypoalergiczne stosuję baaaaardzo wyjątkowo - wiec on jest nauczony że to co ode mnie dostaje jest "gorsze" niż to co na dworze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CzarnaWdowa
świeżątko



Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zza płota
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:15, 05 Lis 2014    Temat postu:

Zawsze pracuje z psami na zasadzie jasnej komunikacji i waznym kryterium dla mnie jest stan emocjonalny psa dlatego zawsze przerywam cwiczenie gdy tylko widze ze emocje zaczynaja sie niefajnie zblizac ku np frustracji badz gdy tylko pies daje pierwsze znaki,że jest znudzony, że zaczyna cos nie grac. Wazne zeby zakonczyc w tedy gdy pies jeszcze jest w super nastroju a stopniowo to przedluzac.
Skoro pies ma problem z emocjami przy chodzeniu przy nodze skroc mu czas cwiczenia. Jak tylko zobaczysz ze emocjonalnie cos nie gra to koncz i daj czas na rozladowanie emocji, z kazdym cwiczeniem pies bedzie wytrzymywal dluzej.

Co do zarcia na zewnatrz - podejmowanie pokarmu na komende nie robi sie od razu na super rzeczah, zaczynasz od malo atrakcyjnych, stopniowo przenoszac na reszte - cwizyc podejmowanie pokarmu i zaznaczenie ze pies cos znalazl mozesz na wszystkim a nagrodzic psa mozesz czyms innym. Grunt to dobrze sobie zgeneralizowac.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Mój pies robi... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin