Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Agresywny i sikający pies

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Mój pies robi...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nona




Dołączył: 25 Paź 2014
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:32, 25 Paź 2014    Temat postu: Agresywny i sikający pies

Znalazłam dużo tematów nt. sikania w domu jednak mój problem jest podwójny i długi.

Parę miesięcy temu wprowadziłam się z powrotem do rodziców, którzy mają dwa psy: 2-3 letniego małego kundelka Tofika (wielkości Chiłały) i rocznego znacznie większych gabarytów Ramona. Problem jest z tym pierwszym.
Tato znalazł go w środku zimy przywiązanego do słupka drogowego gdy miał ok. pół roku. W związku z tym przez resztę zimy bał się wychodzić z domu więc na siusiu i kupkę był znoszony do piwnicy. Na wiosnę został szybko nauczony wychodzić sam na podwórko i było ok (W tym czasie mieli starszego, dużego psa Batona z którym mały dogadywał się bardzo dobrze).
Po ok. roku okazało się że Tofik siusia w domu ale sporadycznie - mimo, że do dyspozycji ma duży ogródek i w ciepłe miesiące drzwi otwarte cały dzień. Rodzice trochę to zbagatelizowali, troszkę skarcili i tyle. Niestety z czasem problem się nasilił ( w międzyczasie odszedł Baton, zaadoptowali Ramona).
Teraz Tofik notorycznie sika w domu, zwłaszcza w pokoju telewizyjnym gdzie jest dywan. Potrafi wyjść na dwór, pobiegać, wrócić i zsikać się na nogę kanapy.
Psikacze odstraszające nie działają - wtedy sika jeszcze bardziej.
Rodzice próbowali go karcić (typu "Nie wolno!" i wynieść na dwór oraz niestety moczyć nos w siuśkach)...ale Tofik warczy i rzuca się na rękę. I tu właśnie leży największy problem. Wystarczy pogrozić mu palcem a ten zaczyna warczeć i obnażać kły. Mimo, że jest malutki gabarytowo to jednak boję się, że mnie capnie - A TAK BYĆ NIE POWINNO.
Wiem, że jego wychowanie zostało zwalone na całej linii ale na to nic nie poradzę - taki urok moich rodziców, że strasznie rozpieszczają psy.

Dodam, że Ramon załatwia się na dworze bez problemu.
W domu jest trzeci pies - dziadków, ale nie mają ze sobą kontaktu (przedzielony ogródek, osobne "mieszkania")
Tofik ma tylko jedno jąderko od urodzenia - drugie nie "wyszło" jednak weterynarz wykluczył, że to jest problemem.

Nie wiem już co mam robić, dom jest duży i wszędzie śmierdzi moczem.
Może ktoś ma jakiś pomysł/wskazówki? Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
GreenEvil
świeżątko



Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 101
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa/Zielonka

PostWysłany: Sob 21:37, 25 Paź 2014    Temat postu:

Rodzice w ogóle wychodzą z nim na spacer?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nona




Dołączył: 25 Paź 2014
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:47, 25 Paź 2014    Temat postu:

Nie, rodzice wychodzą z założenia że nie trzeba jeśli ma do dyspozycji spory ogród.
"Na spacer" chodzą z nim tylko do weterynarza.
Tak samo z Ramonem.

Dodam jeszcze, że od ok 4 miesięcy na noc i w weekendy psy jeżdżą z nimi do domu na wieś gdzie mają drugi dom i tam Tofik nie sika (zdarzyło się może dwa razy).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2149
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:52, 25 Paź 2014    Temat postu:

Pies będący wnętrem powinien zostać wykastrowany. Myślę że głównie nastawienie rodziców do psa powinno się zmienić, nie dziwię się że psiak warczy i szczerzy zęby skoro ręka mu się źle kojarzy no i ten brak spacerów czyli bodźców. Myślę że nic nie pomorze jesli rodzice nie będą chcieli czegoś z tym zrobić ( nie wiem jakie mają do tego nastawienie) Porozmawiaj z nimi, dobrze by było też skonsultować się z dobrym behawiorystą który by na miejscu poobserwował psa oraz wytłumaczył wszystko rodzicom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nona




Dołączył: 25 Paź 2014
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:02, 25 Paź 2014    Temat postu:

miki napisał:
Pies będący wnętrem powinien zostać wykastrowany. Myślę że głównie nastawienie rodziców do psa powinno się zmienić, nie dziwię się że psiak warczy i szczerzy zęby skoro ręka mu się źle kojarzy no i ten brak spacerów czyli bodźców. Myślę że nic nie pomorze jesli rodzice nie będą chcieli czegoś z tym zrobić ( nie wiem jakie mają do tego nastawienie) Porozmawiaj z nimi, dobrze by było też skonsultować się z dobrym behawiorystą który by na miejscu poobserwował psa oraz wytłumaczył wszystko rodzicom.


Kastracja to odrębny problem (były konsultacje z weterynarzem, który stwierdził że przydałoby się bo później może mieć - ale nie musi problemy zdrowotne no i na tym stanęło bo rodzice się boją)

Podejście rodziców - Tofik jest oczkiem w ich głowie, śpi z mamą w łóżku, dostaje najlepsze kąski z lodówki i ogólnie "cacy, cacy" nie ważne co zrobi. Jedyny wyjątek to zanurzenie noska w sikach które nic nie dało.

Rozmawiałam z nimi, załatwiłam kontakt z behawiorystą (Psikurs) jednak odmawiają przyjęcia takiej pomocy.

Dlatego pytam, czy sama mogę choćby w małym stopniu zmienić zachowanie psiaka?
Czy wyprowadzanie go na spacery przyniosłoby jakiś efekt? Np. zmniejszenie agresji?

Ps. Oczywiście Tofik warczy na rękę jedynie gdy coś "przeskrobie", tak to nie.


Ostatnio zmieniony przez Nona dnia Sob 22:12, 25 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
GreenEvil
świeżątko



Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 101
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa/Zielonka

PostWysłany: Sob 22:11, 25 Paź 2014    Temat postu:

Jeśli rodzice nie zmienią podejścia, to sama, obawiam się nic nie zrobisz. Pies to pies, potrzebuje wyzwań, konsekwencji i miłości. Same nudne spacery mogą nie pomóc, choć na pewno nie przeszkodza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Mój pies robi... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin