Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

wyjazd z psem lękliwym, jak to zrobić, żeby było fajnie
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Lękliwość
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga_Fina_Mela
forumowicz



Dołączył: 22 Cze 2014
Posty: 328
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:52, 16 Sie 2014    Temat postu: wyjazd z psem lękliwym, jak to zrobić, żeby było fajnie

Hej, skorzystać z Waszej wiedzy i doświadczenia. Jesli nie trafiłam w odpowiedni dział, to proszę o przeniesienie wątku.
Za dwa tygodnie najprawdopodobniej wyjadę nad jeziorko w las na urlop. Chce wziąć Melkę szczeniaka (5 mcy) i mam obawy jak ona zniesie nowe miejsce. Jest dość lękliwa, a teraz ma nasilone te reakcje. Boje się, może na zapas, że będzie cały czas szczekała, bo będzie się niepokoiła nowymi dźwiękami, zapachami. Albo będzie piszczała, że chce do domu. Zastanawiam się jak jej ułatwić aklimatyzację? Przyszło mi do głowy, żeby wziąć jej koce z domu, z jej zapachem, ona śpi na kanapie na kocach. Zastanawiam sie też czy nie wziąć drugiej suni, Mela jest przy staruszce spokojniejsza i swobodniej eksploruje nowe miejsca, bo Fina jest spokojna, ale czasem się nakrecają wzajemnie na pilnowanie, no i ja będę musiała pilnować dwóch. Wiem, że w takich sytuacjach dobrze mieć klatkę, ale nie mam i do wyjazdu nie będe miała. Może macie jakieś swoje patenty, które pozwoliły Wam fajnie spedzic czas z psami, nawet tymi nerwowymi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Julie.
świeżątko



Dołączył: 28 Cze 2014
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódzkie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:21, 16 Sie 2014    Temat postu:

Myślę, że powinnaś zapewnić psom (zwłaszcza Meli) sporo spacerów po nowym terenie. Aportowanie w nowym miejscu lub zabawa na plaży (przeciąganie, bieganie po wodzie). Dobrze byłoby dać psom swobodę ruchów, ale jeżeli sytuacja będzie tego wymagać to dobre będą linki. Co do koców to też wydają mi się sensownym pomysłem. Pies będzie miał przy sobie "kawałek domu". Very Happy Skoro Fina jest spokojna i Mela ma z nią dobry kontakt to fajnie było by zabrać obie. Może Mela przejmie nastawienie starszej suczki? Smile Nie jestem specjalistą w dziedzinie psów, tylko staram się pomóc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga_Fina_Mela
forumowicz



Dołączył: 22 Cze 2014
Posty: 328
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:48, 16 Sie 2014    Temat postu:

Dzieki Julie za dobre chęci Smile
To mi się marzy: Melka i woda, Melka i piach i zabawy w terenie. Ona uwielbia rozmaite podłoża, lubi wchodzic, schodzić. tego sie nie boi. To co ja przestrasza, to to co uzna za żywe: ludzie, psy, ruszajace sie cienie, niejasne kształty i nagłe nieznane dźwięki. Pól biedy jak stanie, czy siądzie i się lampi na to co ciekawe/niepokojące. Gorzej jak nagle daje dyla. wczoraj wyskoczyła mi na ulicę, bo nie zdążyłam ściągnąć linki. Szczęście nic nie jechało. A wyskoczyła, bo coś trzasneło w krzakach. Dziś mało mi reki nie urwała, bo zza rogu wyłonił się ONek.
Teraz mi przyszło, że muszę ją oswoić z lasem. Bo my chodzimy po osiedlu domków, plus nieużytki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Julie.
świeżątko



Dołączył: 28 Cze 2014
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódzkie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:06, 16 Sie 2014    Temat postu:

Skoro uwielbia chodzenie to na pewno powinnaś zabrać ją do lasu, nad morze (może wtedy gdy jest tam mniej ludzi, czyli jesienią bądź zimą) Polecam też zabranie jej w góry. Ja osobiście uwielbiam chodzenie po górach, niestety bez psa, ale marzy mi się w przyszłości jeździć tam z psem. Piesze wędrówki uodparniają psa na różne rozpraszające dźwięki. Polecam nawet spacery po równym terenie (najlepiej z dala od domostw). Myślę też, że dobrze byłoby dla Melki znaleźć jakiegoś zrównoważonego psa, którego mogłaby poznać. A jak suczka reaguje na np. odkurzacz czy nagły telefon?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga_Fina_Mela
forumowicz



Dołączył: 22 Cze 2014
Posty: 328
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:46, 16 Sie 2014    Temat postu:

W domu właściwie niczego się nie boi, odkurzacz i kosiarkę obszczekuje ale przy okazji kica jakby zapraszała do zabawy. Najstraszniejszym przedmiotem była taczka w ruchu. Oswoiliśmy taczkę Wink
W niezabudowanym terenie jej lęki się robią jakieś takie abstrakcyjne, tak jak po zmroku. W zabudowanym strachulce są konkretne - idzie człowiek, idzie pies, można sie poprzyglądać, wycofać, zapoznać. Dlatego trochę się tego lasu boję...
W miarę zrównoważonego psa ma w domu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Julie.
świeżątko



Dołączył: 28 Cze 2014
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódzkie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:09, 16 Sie 2014    Temat postu:

Gratulacje za taczkę. Very Happy Jeżeli będziesz miała linkę to nie masz się czego bać. A czy Mela poznała jakiegokolwiek innego psa oprócz Finy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga_Fina_Mela
forumowicz



Dołączył: 22 Cze 2014
Posty: 328
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:20, 17 Sie 2014    Temat postu:

Spotyka psy na spacerach, czasem bawi się z psami kolegów moich dzieci. Jak się zapozna, to lęk jej przechodzi i wtedy staje sie nieokrzesana w zabawie Wink problem jest z psami nieznanymi i ogólnie ze zjawiskami nowymi i nieoczekiwanymi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Julie.
świeżątko



Dołączył: 28 Cze 2014
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódzkie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:47, 17 Sie 2014    Temat postu:

Ja sądzę, że tym zjawiskom trzeba stawiać czoło. Ja np. dzisiaj byłam na spacerze z psem, który nie wychodził poza podwórko od 2 miesięcy i spotkaliśmy psa (nie widział innego psa od roku). Udało nam się go ładnie ominąć mimo ciągnięcia i zaciekawienia w oczach. Im częściej pies będzie stawiał czoło rzeczom, które go rozpraszają tym bardziej zacznie się do nich przyzwyczajać, takie jest przynajmniej moje zdanie, ale specjalistą nie jestem. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga_Fina_Mela
forumowicz



Dołączył: 22 Cze 2014
Posty: 328
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:12, 17 Sie 2014    Temat postu:

dlatego ja nie unikam sytuacji, które Melę niepokoją - czyli spacerujemy po zmroku, chodzimy tam gdzie nikogo nie ma i tam gdzie są psy. Napisałam, bo byłam ciekawa doświadczeń ludzi, którzy mają lub znają psy lękliwe, jak radzili sobie na wyjazdach Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Julie.
świeżątko



Dołączył: 28 Cze 2014
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódzkie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:00, 17 Sie 2014    Temat postu:

Dlatego ja usunę się w cień i niech inny się ujawniają. Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 859
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:42, 17 Sie 2014    Temat postu:

A próbowałaś stosować sygnały uspokajające w sytuacjach, kiedy pies się widocznie czegoś boi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga_Fina_Mela
forumowicz



Dołączył: 22 Cze 2014
Posty: 328
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:43, 17 Sie 2014    Temat postu:

tak, ale to działa na "małe " strachy. Jak już spanikuje, to tylko chce się oddalić, nie patrzy na mnie. Trochę się martwię, bo jej się ta lękliwość nasila. Mam wrażenie, że to zależy od jej poziomu pobudzenia - im bardziej pobudzona, tym bardziej lękliwa.
Dzisiaj byłyśmy w lesie, niezbyt lubi jazdę samochodem ale zniosła ją, lasu się nie bała, biegała wesoło, zaliczyła wszystkie kałuże Smile po powrocie sie przespała, obudziła się i zrobiła jakaś pobudzona: kręciła się, ganiała koty, nie słuchała, nie mogłam jej niczym zająć. Poszłyśmy sie przejść, to spanikowała zaraz za ulicą, bo kobieta pieliła żywopłot i tuje sie ruszały. A teraz zawzięcie "stróżuje" - nasłuchuje i szczeka.
Pozamykałam wszystko,odcięłam od bodźców, dałam konga (niestety skończyły nam się żujki, a one najlepiej ją uspokajają).
Zastanawiam się czy może być bardziej pobudzona/lękliwa kiedy jest głodna? A może to kwestia cierpień związanych z wymianą zębów?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Julie.
świeżątko



Dołączył: 28 Cze 2014
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódzkie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:47, 17 Sie 2014    Temat postu:

Super, ze byłyście w lesie. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 859
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:36, 17 Sie 2014    Temat postu:

Przypomina mi to trochę historię z moją jak była szczeniakiem. Jak nakręcona czasem latała po domu jak głupia, goniła kota, ja się z nią cały czas bawiłam (co było głupotą z mojej strony, teraz to wiem) i taką nakręconą brałam na spacer. Właśnie podczas tych spacerów bardzo się bała- chyba kwestia za dużo bodźców jak na małego zmęczonego szczeniaczka, który nie potrafi się wyciszyć. W końcu porządnie się o nią bałam, bo podczas spacerów (zwłaszcza wieczornych) potrafiła przejść tylko do jednego skrzyżowania do którego mamy ok. 40 sekund i już płakała żeby wrócić.
Przydałaby się Wam klatka, po spacerze odsyłasz psa i nie ma że się sam nakręca;)

Cytat:
W zabudowanym strachulce są konkretne - idzie człowiek, idzie pies, można sie poprzyglądać,


o proszę, i moja była wgapiaczem;) Idzie sobie człowiek w lesie albo po ulicy, a ta zamiera bez ruchu, wgapia się a następnie leci obszczekać... Tak było, ale ćwiczyłyśmy dużo kontaktu wzrokowego na sygnał (takie cmoknięcie jakby) i potrafiło ją to wyrwać od wgapiania się na zasadzie odruchu. A jak już się zerknęła to jej wysyłałam CS-a i jakoś szło. Spróbuj właśnie wywołać automatyczną reakcję tak żeby w oczy popatrzyła. Nawet jak CS wtedy nie zadziała, to się pies przynajmniej na chwilę oderwie od "stracha" i wróci do świata żywych.

Cytat:
odkurzacz i kosiarkę obszczekuje ale przy okazji kica jakby zapraszała do zabawy


czyli że czuje się niepewnie, ponagradzaj ją troszkę za spokojne zachowanie przy odkurzaczu, żeby nauczyła się nie reagować na niego zupełnie. Jak już coś ruszycie w tym kierunku, to może łatwiej pójdzie z innymi rzeczami które bardziej ją przerażają?

Cytat:
problem jest z psami nieznanymi i ogólnie ze zjawiskami nowymi i nieoczekiwanymi.


Aranżuj takie dziwne zjawiska w domu Smile Co Ci szkodzi przelecieć się ubrana w prześcieradło gdzieś na skraju jej widoczności, potarzać się po trawie wydając dziwne odgłosy, wspiąć się na drzewo itp? Albo może jakiś znajomy zgodzi się przebrać np. za pirata i po prostu Cię normalnie na parę chwil odwiedzić? Na socjal nigdy nie jest za późno, a im więcej będzie miała kontaktu z kontrolowanymi dziwnymi sytuacjami, tym łatwiej Wam pójdzie podczas spacerów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga_Fina_Mela
forumowicz



Dołączył: 22 Cze 2014
Posty: 328
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:24, 17 Sie 2014    Temat postu:

dzięki za inspiracje, będziemy oswajać dziwolągi w domu Wink
Piszesz Dredowa o lekach swego psa w czasie przeszłym, czy to znaczy, że jej przeszło?
Melka nie szczeka poza domem, ona oddala sie na odpowiednią dla siebie odległość, siada elegancko na pupie i patrzy, jak oceni że wszystko ok, to podchodzi albo odchodzi. Czy jak siedzi i obserwuje moge ją barować? Czy bedę nagradzała właściwą reakcję?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Lękliwość Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin