Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

przerażony szczeniak
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Lękliwość
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
GreenEvil
świeżątko



Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa/Zielonka

PostWysłany: Nie 13:34, 19 Paź 2014    Temat postu: przerażony szczeniak

Hej, proszę o wsparcie, bo nie chcę czegoś zepsuć.
Od wczoraj mam w domu 5 miesięcznego szczeniaka rasy kundel, wzięłam go ze schronu gdzie siedział praktycznie bez kontaktu z człowiekiem od 3 miesiecy. Pies ewidentnie nie lgnie za bardzo do czlowieka, dodatkowo "okopal" się w kennel klatce i nie ma zamiaru z niej przy mnie wyjść (po nocy wyszedł i pił wodę). Na razie karmię go z ręki i właściwie tyle... coś jeszcze mogę zrobić? Czegoś powinnam unikać?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bellis
Super Forumowicz



Dołączył: 23 Paź 2013
Posty: 742
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:04, 19 Paź 2014    Temat postu:

Karm go z ręki za każdy krok do przodu. Każdy postęp. Możesz zupełnie wyeliminować karmienie z miski jeśli będzie to technicznie możliwe. Nie chcemy żeby się okazało, że strach będzie silniejszy niż głód bo się zagłodzi biedak w tym kennelu. Możesz też kupić konga, wypełnić czymś ekstra smacznym i próbować mu go dawać do lizania trzymając w ręce.
Aby go zachęcić do wyjścia możesz usiąść obok klatki tyłem do niego, ziewać, oblizywać się, patrzeć w bok czyli wysyłać sygnały uspokajające. Poczytaj o nich.
Nie rób nic na siłę.


Ostatnio zmieniony przez Bellis dnia Nie 15:06, 19 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
GreenEvil
świeżątko



Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa/Zielonka

PostWysłany: Nie 19:51, 19 Paź 2014    Temat postu:

Ha, wyszłam z domu na kilka godzin i co widzę? Pies przeniósł się z kennela, w którym jest tylko niewygodny drybed na o wiele wygodniejsze posłanie Smile po drodze kupiłam adaptil i śmierdzące parowy Smile zobaczymy jak nam pójdzie ... jak dalej w tym tempie to może jutro spróbuję poprzyzwyczajac go do smyczy Very Happy jakieś sugestie jeszcze ktoś ma?
Bellis, dzięki Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
GreenEvil
świeżątko



Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa/Zielonka

PostWysłany: Pon 20:38, 20 Paź 2014    Temat postu:

I potrzebuję rady dalej, jak do jasnej anielki mam nauczyć komendy siad psa, który boi się podniesionej ręki?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
GreenEvil
świeżątko



Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa/Zielonka

PostWysłany: Pon 20:38, 20 Paź 2014    Temat postu:

I potrzebuję rady dalej, jak do jasnej anielki mam nauczyć komendy siad psa, który boi się podniesionej ręki?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2186
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:53, 20 Paź 2014    Temat postu:

Może daj psu jeszcze czas, nie rozumiem o co chodzi z tą podniesioną ręką? jeśli chcesz naprowadzić ręką z smakołykiem to podstawiaj psu pod nos, siedząc koło niego na podłodze (pies stoi) i powoli wznoś rękę do góry by pies zadarł głowę i w końcu usiadł. Nie podnoś ręki od razu wysoko stojąc lub pochylając się nad psem, próbuj robić ruch bardzo delikatny. Jeśli boi się każdego najmniejszego podniesienia ręki to na razie daj mu spokój musi się jeszcze oswoić. Być może psiak był bity wiec potrzeba delikatności i wyczucia a jest jeszcze krótko w nowym domu więc rób wszystko powoli metodą małych kroczków i nagradzaj każdy najmniejszy postęp.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
GreenEvil
świeżątko



Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa/Zielonka

PostWysłany: Pon 22:41, 20 Paź 2014    Temat postu:

W ogóle nad nim nie stoję, bo wtedy kamienieje. Siedzę bokiem, albo siedzę bokiem Wink . Staram się mieć ruchy jak mucha w smole, a i tak jak tylko mam dłoń powyżej linii pyska, to pies ucieka w podskokach na posłanie... pomyślałam, że przedłużony siad pomoże mu pozbyć się strachu przed przebywaniem w mojej obecności poza posłaniem, a tu kiszka....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bellis
Super Forumowicz



Dołączył: 23 Paź 2013
Posty: 742
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:14, 21 Paź 2014    Temat postu:

Daj mu jeszcze czasu Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1430
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:45, 21 Paź 2014    Temat postu:

Też z myślę, że najlepiej spieszyć się powoli. Mam trochę wątpliwość, czy pozostawanie w komendzie pomogłoby psiakowi pozbyć się strachu. Ja bym styawiała na jak największe pozostawienie inicjatywy psu - i sowite nagradzanie każdej sytuacji, w której troche ośmieli się w Twoją stronę. Uważałabym nawet z karmieniem z ręki - bo czasem jest tak, że chęć zdobycia jedzenia jest u psa silniejsza niż strach, ale wcale tego strachu nie usuwa. Pies wtedy zbliża się do Ciebie, bo chce dostać żarcie, ale to bycie blisko Ciebie jest dla niego strasznie niekomfortowe, bo się boi. U mojego psa, który obawia się obcych, objawiało sie to w ten sposób, że brał od takiego nieznajomego smakołyka z ręki, a zaraz potem na niego dziamał. Dlatego często lepiej jest psa ignorować, nie narzucać się mu i zostawić mu inicjatywę, ewentualnie bardzo delikatnie zachęcać do nawiązania kontaktu (delikatnie, czyli tak, żeby nie przekraczał swojej granicy komfortu) - a potem bardzo nagradzać nawet najmniejszy krok w stronę takiego kontaktu. A cierpliwość jest tuy kluczem do sukcesu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Harley
Super Forumowicz



Dołączył: 25 Mar 2013
Posty: 546
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 14:53, 21 Paź 2014    Temat postu:

A gdybyś usiadła na ziemi, rozrzuciła wokół siebie jedzenie(dużo w różnych odległościach) i spokojnie czekała co pies zrobi? Nawet na niego nie patrzeć kiedy będzie podchodził. Może wtedy spokojnie i w swoim tempie trochę pobędzie z Tobą, a nie będzie miał presji na podejście bliżej niż chce. Zrobiłam tak z dzikim kotem, którego przyniosłam ze schroniska 12 lat temu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1430
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:30, 21 Paź 2014    Temat postu:

O czymś takim jak to, co sugeruje Harley, właśnie myślałam. To by zachęcało psiaka do nawiązania kontaktu, ale jednocześnie jemu samemu pozostawiało inicjatywę i nie skłaniałoby go do przekraczania własnej granicy komfortu Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bellis
Super Forumowicz



Dołączył: 23 Paź 2013
Posty: 742
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:59, 21 Paź 2014    Temat postu:

Rzeczywiście macie dziewczyny rację, to o wiele lepszy pomysł.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
GreenEvil
świeżątko



Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa/Zielonka

PostWysłany: Wto 21:41, 21 Paź 2014    Temat postu:

Taj schodzi już z posłania jak siedzę albo jak siedzę. .. nosi go (nie dziwię się, bo ile pies można siedzieć w 10m2. ..) Jak wstanę albo się rusze to się okopuje w swoim Super Bezpiecznym Miejscu, wypuścić z pokoju na razie go nie wypuszcze, bo tam są koty i gotów paść na serce. Pobawilabym się z nim, ale on nie umie więc się irytuje i boi co go nakręca w zupełnie nie dobrym kierunku. Help?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga_Fina_Mela
forumowicz



Dołączył: 22 Cze 2014
Posty: 332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:28, 21 Paź 2014    Temat postu:

Fajnie, że trafił na kogoś kto ma serce do niego. Szkoda, że taki młodziutki pies, szczenię w zasadzie siedziało bez kontaktu z człowiekiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1430
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:33, 22 Paź 2014    Temat postu:

Z tego, co napisałaś o historii psiaka, to masz w domu szczeniaka zupełnie niezsocjalizowanego z ludźmi. Musisz więc naprawdę uzbroić się w cierpliwość. Nawet w przypadku psa dużo lepiej zsocjalizowanego proces adaptacji do nowego miejsca i nowych warunków trwa nawet kilka miesięcy. Psiak jest w całkowicie nowej dla siebie sytuacji i jest to dla niego ogromny stres. Na tym początkowym etapie ja bym w miarę możliwości starała się psa jak najmniej stresować, jak najbardziej ignorować i dać mu czas na oswojenie się z tą nową sytuacją. Zachęcać go do kontaktu, ale tak, jak to opisała Harley, nie nachalnie. Nagradzać za każdy śmielszy kroczek, który zrobi z własnej inicjatywy. Myślę, że na tym początkowym etapie ignorowanie psa jest kluczowe - gdybyś znalazła się nagle w otoczeniu istot, które uznawałabyś za Straszne Strachy, to pewnie też wolałabyś, żeby raczej nie zwracały na Ciebie uwagi Very Happy . Ignorowanie, mnóstwo cierpliwości i zostawienie inicjatywy psu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Lękliwość Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin