Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

kupny problem

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Nauka czystości i problemy pokrewne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maho




Dołączył: 27 Lut 2016
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 17:54, 02 Lut 2017    Temat postu: kupny problem

Mam mały problem z załatwianiem się mojego psa, ciekaw jestem waszych opinii zarówno dot problemu jak i mojego sposobu załatwienia go.

Mianowicie, mój pies przestał załatwiać się na działce przy domu i zaczął załatwiać się "na mieście".

Samo w sobie to jest problemem, bo u nas śmietników niewiele, chodzić po całym osiedlu ze śmierdzącym woreczkiem i szukać śmietnika nie lubię i szkoda mi na to czasu. Ale bydle zaczęło dodatkowo dzielić swoją kupę na ok 4 porcje, co nie dość że zwiększa zużycie woreczków, to dodatkowo powoduje że praktycznie cały spacer zamiast byc przeznaczony na naukę/zabawę jest zdominowany problemem "gdzie wyrzucić".

Co prawda mam zasadę, że jak nie mam w zasięgu wzroku kosza, to nie sprzątam, ale jakoś tak się składa że załatwi się w takim miejscu że muszę sprzątnąć (np. pod furtką sąsiada).

Postawiłem nauczyć go z powrotem załatwiania się na działce a na spacer wychodzenia na czysto. Korzystając z tego że przez ostatnie 2 tygodnie pracowałem w domu, postanowiłem zrobić tak że idziemy w część działki na której chcę żeby się załatwił, czekam aż się załatwi, jak się wyrobi w 20 minut to nagroda, chwalenie, zabawa i idziemy na spacer, jak nie, to wracamy i próbujemy za jakiś czas.

Mija już 2 tygodnie i powoli zaczyna działać - tj już załapał że będzie nagroda, niestety nie bardzo łapie że trzeba się załatwić i w efekcie cały dzień potrafimy tak stać w jednym kącie działki i dopiero np. na wieczór się zdecyduje. Głównie po posiłku (czyli jak nowy posiłek wypchnie stary). Jakbyśmy wyszli za bramkę to by się załatwił momentalnie.

Próbujemy różnie, na smyczy, na lince, staram się żeby nie rozpraszał się częściami działki w których ma dużo kopania, gryzienia patyków itd... ale np. wczoraj w nocy, bite 20 minut stał w miejscu, dookoła nas jak nigdy była doskonała cisza (jak na miasto), nic nie szczekało, nikt nie chodził, pociągi nie jechały, alarmy nie wyły, ten stał jak posąg i wpatrywał się w nie wiem co. A chciał zrobić, bo jak tylko wróciliśmy do domu sygnalizował potrzebę ...

I teraz pytanie - czy to jest kwestia cierpliwości i przeczekania go (jeszcze tydzień? dwa?) czy warto by wprowadzić jakąś modyfikację w ten plan?


A w kwestii dzielenia większej potrzeby na 4 porcje - to wygląda to tak że pierwsza jest konsystencji normalnej a każda następna jest rzadsza i jest jej dużo mniej niż poprzedniej. Ostatnia to są dwa rzadkie kleksy. I ta druga i dalsze są zawsze w sytuacji kiedy jest zaaferowany jakimś zapachem, czyli tak jakby one miały na celu zostawienie zapachu (za tym przemawia to że czasem się ustawia zadem tak żeby jakby "obkupać" drzewo/słup/czyjś płot). Raz czy dwa się wręcz zdarzyło że zrobił kupę w pozycji podniesionej nogi do sikania.

Wiem że pierwsze skojarzenie to jest "idź do weterynarza", ale już byłem, badania krwi były robione, badania kału były robione, poza lekką dysplazją okaz zdrowia. No i czy to spotykane u psów żeby kału używały w celu zostawienia zapachu kiedy np. mocz w pęcherzu się skończy? Psy tak potrafią na komendę? Mają taką kontrolę nad swoimi jelitami? Czy też raczej iść w kierunku pogłębionego szukania zdrowotnego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2162
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:12, 02 Lut 2017    Temat postu:

Ja się już dawno do tego przyzwyczaiłam. Już drugi pies dzieli kupę na małe części i robi czasami po 3 na jednym wyjściu. Często robi z podniesioną nogą albo opiera się o pień, murek, wsadza tyłek w krzaki, ja już przestałam się tym przejmować bo zawsze można mieć gorsze problemy. Najczęściej po pierwszym razie nie wyrzucam woreczka i go sobie niosę czekając na następnym raz Wink

Możesz wprowadzić załatwianie się na komendę czyli jak robi to powiedz jakieś słowo i gdy skończy to nagródź. W ten sposób nauczyłam szczeniaka sikania na komendę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maho




Dołączył: 27 Lut 2016
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 23:16, 02 Lut 2017    Temat postu:

W moim przypadku noszenie woreczka ze sobą, zwłaszcza niezawiązanego, powoduje że mam o jedną rękę za mało do spaceru, obawa że woreczek pęknie i się tym ufajdam - gratis.

Załatwianie na komendę było, działało, niestety niechcący zepsułem komendę kilka miesięcy temu - kilka/kilkanaście razy wydałem komende a on nic (może nie miał czym?) i komenda stopniowo przestawała działać. Teraz ponownie staram się ją wprowadzić, ale zanim będzie użyteczna to minie trochę. Nie bardzo wiem też jak się ustrzec przed ponownym spaleniem jej.

Cieszę się przynajmniej że jego zachowanie na spacerze to nie jest jakaś anomalia która oznacza problemy zdrowotne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Nauka czystości i problemy pokrewne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin