Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Aport!
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Jak uczymy psa...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stevie Rae




Dołączył: 30 Sie 2011
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:44, 16 Paź 2011    Temat postu: Aport!

Witajcie,
mój Kapsel jest mieszańcem, ma dwa lata. Wymyśliłam sobie, że będę z nim trenować psi sport, nazywany dog frisbee. Wszystko zapowiada się pięknie - etap nakręcania, zapraszania do zabawy idzie nam naprawdę nieźle (Kapsel szczeka, skacze, wariuje na widok talerzyka). Teraz nadszedł czas na kolejny, chyba najważniejszy etap - aport.
Na razie chcę ćwiczyć z piłeczką/sznurkiem, a nie wprowadzać dysk. Tylko sprawa wygląda tak - na Kapsla nie działa nic - zabawa, szarpanie, mizianie, gonitwa, pochwała - tylko i WYŁĄCZNIE smakołyk. Tak więc kiedy jest smakołyk jest też przyniesienie aportu - kiedy smaczka nie ma, nie ma też przyniesienia.
Problem polega na tym, że nie chcę pozostać przy takiej nauce, ponieważ na zawodach, a mam zamiar dojść do takiego etapu, nie będę za każdy aport go nagradzać. Co powinnam zrobić? Kliker+smakołyki, powolne odzwyczajanie od nagradzania ... Co mogę w tym kierunku zrobić? Próbowałam z uciekaniem, wołaniem, dwiema zabawkami, wszystko, jedynie smaczek jest skuteczny.
Dziękuję z góry za pomoc,
Julka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1535
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 6:07, 17 Paź 2011    Temat postu:

widzę tu przekupstwo, a nie nagradzanie!

Cytat:
Tak więc kiedy jest smakołyk jest też przyniesienie aportu - kiedy smaczka nie ma, nie ma też przyniesienia.


bo widzisz, cała sztuka w tym, żeby pies nigdy nie wiedział kiedy smakołyk będzie a kiedy nie;)

spróbuj go nakręcić na aportowanie:) rzuć raz na spacerze, potem powiedz KONIEC i schowaj. W domu aport na najwyższej półce, tak żeby pies nie miał do niego dostępu - żeby to było coś wyjątkowego:) możesz spróbować też z taką piłeczką na sznurku, ona lata daleeeeeeko, psy ją uwielbiają. Jak już się nakręci na aportowanie możesz iść krok dalej:)[/quote]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stevie Rae




Dołączył: 30 Sie 2011
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:23, 17 Paź 2011    Temat postu:

Zgadzam się, że przekupstwo, ale nie potrafię z nim inaczej pracować. Dla niego praca = nagroda. Obawiam się, że w większości komendy są wykonywane tylko dla smakołyka, a nie dla chęci pracy ze mną.
Cytat:
rzuć raz na spacerze, potem powiedz KONIEC i schowaj.

Tylko tego nie rozumiem. W tej sytuacji ma mi on przynieść dysk, a właśnie tego nie potrafi bez smakołyka. Mam go zachęcić ze smaczkiem?
Dziękuję Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:33, 17 Paź 2011    Temat postu:

Nie dawaj psu smakołyka za każdym razem. Rób to nieregularnie, nagradzaj go np co jeden, co trzy, co dwa aporty,. Nie pokazuj smakołyka psu przed sobą, nie kuś go nim, tylko wyciągaj z torebki na smakołyki przypiętej na pasku od spodni z tyłu w taki sposób, żeby pies nie wiedział skąd się ten smakołyk bierze.
Jeśli pies teraz nie przynosi bez smakołyka piłeczki, która poleciała daleko, wróć do wcześniejszych etapów, na których psu będzie szło dobrze. Zacznij od ćwiczeń w domu i od małych odległości.
Pamiętaj jednak o nieregularnym nagradzaniu i smakołykach pojawiających się z nikąd
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stevie Rae




Dołączył: 30 Sie 2011
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:01, 17 Paź 2011    Temat postu:

Dziękuję, spróbuję i tak.
Cytat:
możesz spróbować też z taką piłeczką na sznurku, ona lata daleeeeeeko, psy ją uwielbiają.

Boję się kupować coś kolejnego, kiedy próbowaliśmy z dwiema zabawkami i na nic się to zdało - pieniądze wydane w błoto. Very Happy
Czy treningi na dworze mogą odbywać się w zimę, czy psy tak samo jak ludzie ... marzną i są gorzej skupione? Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 7:47, 18 Paź 2011    Temat postu:

Wszystko zależy od psa i jego sierści Smile Jeśli pies to maluszek z krótką sierścią, to będzie szybko marzł. Psy przygotowują się na zimę zmieniając sierść na grubszą i gęstszą.
Ale myślę, że zdrowy rozsądek pomoże ci samej najlepiej zdecydować.
Teraz i potem, gdy będzie już śnieg a nie będzie jeszcze siarczystych mrozów to ze szkoleniem nie powinno być problemów.
Jak przyjdą bardzo niskie temperatury i ty sama nie będziesz miała ochoty przebywać zbyt długo na zewnątrz.
Moja sunia, jak jest bardzo zimno, a ziemia wręcz skuta lodem zaczyna podnosić łapki do góry.
Inne temp. nawet na lekkim minusie absolutnie w niczym jej nie przeszkadzająSmile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:33, 18 Paź 2011    Temat postu:

Najp[ierw naucz psa, że na smaki się pracuje. Nie włączaj w to aportu, zacznij od czegoś prostego np. siad. Cała sztuka polega na tym, ze jest komenda i smak, potem asąnp., 2 komendy i smak, komenda i smak, komenda mizianie i smak, komenda, mizianie...
Uczysz psa, że to gra w totolotek. Czasem jest nagroda a czasem tylko obietnica, ale zawsze może wygrać. Najważniejsze jednak, żę tak naprawdę to ty się uczysz jak być takim totolotkiem, wtedy gdy to opanujesz będzie to dla ciebie bardziej naturalne. Możesz sobie np. wcześniej spisać na kartce częśtotliwość nagoradzania. Nie mniej jednak nie proś psa na początku o za dużo jedno-dwa powtórzenia, ale już mieszaj z nagrodami (mały smaczek, cała garść, głaskanie, pochwała i smaczek. głaskanie itd)
Jak pies załapie o co idzie, weź się za aport
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Natiimar
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 13 Sty 2010
Posty: 2387
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Opolskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:20, 18 Paź 2011    Temat postu:

Tak jak pisze Andromeda i ja jeszcze dodam ważną rzecz. Nie wiem gdzie trzymasz smakołyki - w kieszeni czy w saszetce, ale nie sięgaj po nie dopóki pies nie wykona zadania. Właściciele często o tym zapominają i mówią "siad" wkładając rękę do kieszeni lub saszetki. I pies już został przekupiony. Najlepiej zdejmi saszetkę, a smaki trzymaj w kieszeni. Daj komendę, poczekaj na wykonanie. Pies wykona, pochwal słowem, potem głaskaniem, a na końcu od czasu do czasu daj smakołyk. I polecam czterolistną koniczynkę Turid Rugas, czyli ciekawy sposób nagradzania z książki "Posłuszeństwo na codzień".

Pozdrawiam!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:04, 18 Paź 2011    Temat postu:

Na dodatek wprowadź sygnał barku nagrody. Jak np. powiesz siad a pies się położy, powiedz nie i poproś psa o siad. Gdy nie zareaguje kończysz trening, smaki widowiskowo trafiają do szafki. Odczekaj chwilę i znów powtórz.
A z tą ręką w kieszeni, możesz dołożyć niespodziankę ręka w kieszeni i mizianie zamiast smaka Laughing Cała rzecz to być nieprzewidywalnym. Pamiętaj totolotek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wivien




Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:07, 29 Sty 2014    Temat postu:

Witajcie,

Czytam i czytam o aportowaniu. Chciałabym Atenę nauczyć porządnego aportu, z oddaniem piłki czy czegokolwiek ale niekoniecznie do ręki. Ma to być na razie taki sobie nieformalny aport. Mam już mętlik w głowie. Próbowałam z frisbee, na początku nam fajnie wychodziło ale musiałam coś zrobić nie tak, bo Atena zaczęła mi z tym frisbee uciekać. Zaznaczam, że mam tylko jeden talerz. A jak na Golden Retrievera przystało, raczej powinna mi ten aport przynieść Very Happy Moim zdaniem oczywiście. Próbowałam uciekania w drugą stronę, trochę pomogło ale tylko na chwilę. Za każde przyniesienie nagradzałam smakiem, na początku też klikałam, ale jednak ten talerz był ważniejszy od smaka. Teraz postanowiłam spróbować innego sposobu, na razie frisbee odłożyć na bok. Wyposażyłam się w dwie identyczne piłki, gumowe na sznurku. Czy myślicie, że sposób "wyrzutni piłek" będzie dobry na takiego psa co ucieka na boki z aportem i go podgryza. Zna ktoś jeszcze jakiś skuteczny sposób na takiego, co woli aport sobie zabrać i uciekać? Atena uwielbia się szarpać i raczej zachęca mnie do dalszego szarpania wciskając jakąś szmatkę np w rękę ale czasem woli mi z tą szmatką uciec. Dlatego się zastanawiam co w tym wypadku będzie najlepsze. Z góry dzięki za odpowiedź Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Harley
Super Forumowicz



Dołączył: 25 Mar 2013
Posty: 546
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 12:05, 30 Sty 2014    Temat postu:

Ja nie łączę frisbee ze smakami. Frisbee ma być zabawą same w sobie. Zaczęłam ostatnio używać frisbee jako nagrody(zamiast smaczka). Smaki daję tylko przy takich rzeczach, które pies aportuje bardziej formalnie. I w zasadzie głównie jako pomoc do komendy "puść".

Wydaje mi się, że musisz się zastanowić czy aportowanie frisbee ma być zabawą dla psa czy zadaniem. Jeśli zadaniem to za wykonaną pracę/zadanie jest nagroda, a jeśli zabawą to nie. W końcu zabawa powinna być przyjemna bez dodatkowych nagród.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wivien




Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:11, 30 Sty 2014    Temat postu:

Nie zależy mi póki co na aporcie formalnym, tylko chcę nauczyć psa żeby bezwzględnie mi przynosił to co aportuje i to ma być na razie zabawa. Mam dwie takie same piłki na sznurku, dzisiaj porzucałam jej kilka razy i nie wiem czy nie przedobrzyłam, bo w pewnym momencie nie chciała już przyjść po drugą tylko położyła się z tą pierwszą i zaczęła sobie ją podgryzać. Ona raczej na początku mi wszystko przynosi, a potem przestaje i ucieka mi z aportem. Potem spróbuję jeszcze na dworze, wcześniej rzucałam w domu. Ale nie wiem co zrobić w sytuacji ona nie chce przyjść z tą piłką tylko zaczyna ją obgryzać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Natiimar
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 13 Sty 2010
Posty: 2387
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Opolskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:01, 30 Sty 2014    Temat postu:

Nie dopuszczaj do tego. Rzuć jej dwa razy, zabierz piłke, powiedz "koniec" i zakończ najlepiej spacer, nie zwracaj specjalnie uwagi na psa. Powtórz na drugi dzień. Pamiętaj, że to co jest trudno dostepne jest bardziej proządane. Utrudnij dostęp do piłek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wivien




Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:21, 30 Sty 2014    Temat postu:

Zrobiłam to samo tym razem na dworze i sytuacja się powtórzyła, nie chciałam aby tak wyszło ale miałam na celu zobaczyć dlaczego ona po np 3 razach rzucenia dwóch piłek (czyli 6 pobiegnięć po piłkę i wrócenie) nie chce do mnie z tą piłką przyjść tylko ucieka. Było tak, pobiegła po piłkę, wróciła po drugą, pobiegła i znów wróciła i jeszcze raz to samo. A potem uciekła z piłką na bok i nie chciała już się wymienić na dokładnie tą samą. Wydaje mi się, że to jest takie jakby przepracowanie. Czyli będę musiała się zastosować do wskazówek Natiimar i rzucać tylko np dwa razy, żeby pies chciał się wymieniać na drugą piłkę. Dobrze rozumiem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Natiimar
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 13 Sty 2010
Posty: 2387
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Opolskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:29, 30 Sty 2014    Temat postu:

6 razy to o 5 za dużo....schowaj te piłki na tydzień i nie baw sie z psem najlepiej w ogóle. Przez tydzień. Wykorzystaj ten czas na uczenie sztuczek albo posłuszeństwa na smakołyki, ale nie na zabawę. Po tygodniu wyciągnij piłki, rzuc raz i zakończ zabawę. Po dwóch dniach znów rzuc raz i skończ zabawę. Niech pies zacznie wręcz pożądać tych piłek.

Powtórze się - jeśli coś jest trudno dostepne, jest dużo bardziej pożądane.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Jak uczymy psa... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin