Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dwa konkurujące i zazdrosne psy w jednym mieszkaniu?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Dwa psy w jednym domu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotree




Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:42, 26 Paź 2014    Temat postu: Dwa konkurujące i zazdrosne psy w jednym mieszkaniu?

Hej,

Dane:
I. psy: Otis, mieszaniec owczarka, ze schroniska, ok 8 lat, od dwóch lat
mieszka z moją dziewczyną,
spokojny doświadczony, pewny siebie,
opanowany,
chyba trochę dominujący i dość zaborczy
bardzo uległy wobec ludzi
Lego, owczarek aus. 4 lata, ja i on jesteśmy na doczepkęSmile, jest
energiczny, każdy gwałtowny ruch np. klaskanie to zachęta
do zabawy,
do psów na ogól ma stosunek dość obojętny, 5 sek
przywitania i wraca do swoich kwiatków, nie wchodzi na psy
i nie wygląda aby chciał dominować, szczekające na niego
psy omija łukiem, choć czasem widać, że jest
podekscytowany, zdenerwowany i np zaszczeka

oba ważą po ok 27-30 kg, zbliżonej wielkości i budowy, nie były kastrowane.

II. Spacery: często luzem, w ciągu roku ok 4-5 razy doszło do bójki.
Charakterystyczne jest to, że Lego wącha trawa, a Otis
biega za nim i dosłownie wpycha łeb na miejsce Lega. Lego
ustępuje,czeka obok albo biegnie do kolejnej "trawki".
Sytuacja w zasadzie ma miejsce bez przerwy.

uwaga: wszystko jest ok, dopóki chodzi o trawę, a nie mnie czy patyk.

III Historia:
Psy znają się od roku, ze spacerów.
1)Przez pierwsze dwa miesiące było ok, biegały luzem, czasami wspólnie coś wywęszyły.
2)pierwszy raz pogryzły się o patyk - psy niestety były rozdzielone
3)potem jeszcze kilka raz np. jakieś wspólne "znalezisko"
4)zwykle na wspólnych spacerach biegają luzem, do sprzeczek dochodzi rzadko;

IV. Mieszkanie:
- od dwóch dni
- Lego jest wyraźnie zdenerwowany, choć po nocy już mniej
- Mają klatki, widzą się, dzieli je ok 1,5m
- jedzą w tym samym czasie w klatach,
- piją z jednej miski, Otis pierwszy na ogół, Lego czeka
- Otis chodzi krok w krok za właścicielką -ale to jest norma
- staramy się je nagradzać chrupkami, kiedy są grzeczne i spokojne, w klatce i poza nią.
- staramy się nie głaskać, choć to jest o tyle trudne, że te szczególnie Lego wymuszają np wpychając pysk,tuląc łeb

V. Rano był spacer ok 1,5h. OK
Powrót ok.
siedzę na kanapie, akurat pogłaskałem Lega, podszedł Otis, i bójka.
Lego złapał za fafle i zostawił Otisowi dziurę po kle.
Psy rodzielone i do klatek.
Lego jeszcze poszczekiwał i powarkiwał.
Minęło 30 min, psy są trochę wymęczone, już poza klatkami śpią.
Otis koło kanapy na której leży właścicielka, Lego w drugim końcu koło
stołu przy którym siedzę.

VI Podsumowanie,
Wydaje mi się, że mamy do czynienia z dwoma konkurującymi ze sobą psami. Psy są zazdrosne i kiedy nie ma o co - jest OK.
A kiedy jest, to walczą z zaangażowaniem i nie wygląda aby chciały przestać.
Lego ustępuję, ale nie zawsze.
Otis jest opanowany, ale ingeruje w przestrzeń Lega - bez warczenia, ale zdecydowanie w nią wkracza (przykład z wąchaniem trawy na spacerze).

VII. Co robić?
Może zostawić je same sobie i nie ingerować w konflikty? Jestem spokojny i nie panikuję, ale wydaje mi się, że psy się bardzo nie lubią, zwykle tolerują, ale kiedy już coś pęknie to idą na całość.
Trochę jak z ludźmi..

Jakieś rady, sugestie,filmy,linki do tematów czy artykułów, behawiorystów.

Pozdrawiam,
PS
Poznań


Ostatnio zmieniony przez Piotree dnia Nie 11:17, 26 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora




Dołączył: 06 Lis 2014
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:24, 06 Lis 2014    Temat postu: prytanie o agresje suczek które są siostrami

proszę o radę mam w domu 3 shihtzu matka syn i córka teraz dojedzie do nas druga córka po po 3 miesiącach nieobecności rodzeństwo ma 5 miesięcy ta która do nas dołączy jest agresywna w stosunku do suni która już ze mną jest od początku co mam zrobić ? nie chcę dopuścić aby ta suczka z zewnątrz zdominowała i zaszczuła moją malutka która też z kolei nie pozostaje dłużna i skacze do walki? proszę o pomoc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1402
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:54, 06 Lis 2014    Temat postu:

Trochę spóźniona odpowiedź, ale jednak. Piotree, ja mam małe w tej mierze doświadczenie, ale moja sugestia jest taka, żebyście wyraźnie psom pokazali, iż wszelkie cenne zasoby tak naprawdę należą do Was, że to Wy sprawujecie nad wszystkim kontrolę i że nie pozwolicie na to, by psy same sobie te zasoby brały i same siłowo decydowały, który którą zdobycz przejmie. Przy czym zasobem może być nie tylko jedzenie czy zabawki, ale także możliwość powąchania trawki czy kontaktu socjalnego z opiekunem. Czyli jeśli którykolwiek z psów próbuje np. drugiego odepchnąć od wąchanej trawki czy przejąć jego patyk, Wy interweniujecie i bierzecie "szurającego" na smycz. Zwracajcie uwagę na drobiazgi i nie pozwalajcie żadnemu z psów drugiego w jakikolwiek sposób gnębić. Jeśli przejmiecie pełną kontrolę, to psy może się uspokoją, bo zobaczą, że nie ma co próbować walczyć o zasoby, bo Wy wszystko kontrolujecie i zapewniacie sprawiedliwy podział.

Ostatnio zmieniony przez agata i gofer dnia Czw 13:55, 06 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora




Dołączył: 06 Lis 2014
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:44, 08 Lis 2014    Temat postu:

Dzięki za odp. zgadzam się tak będę postępować , rozumiem że muszę pokazywać zawsze stanowczo mojemu stadu iż to ja jestem liderem. Opowiem co do tej pory zrobiłam.. oddzieliłam dwie walczące suczki od reszty tak aby przez jakiś czas przebywały tylko one same w domu oczywiście pod moją opieką spowodowałam że musiały najpierw zrozumieć że są one dwie i ja -lider przy każdej napaści jednej na drugą głosowo deprymowałam atakującą potem wspólnie uczyłyśmy się komend z nagrodami ta atakująca widząc że jest ustawiona do nauki w jednej linij z pasywniejszą nie była zainteresowana nauka więc spędziłam pół dnia najpierw dając tylko jej 100 procent uwagi ucząc komend przytulając nagradzając rozbudziłam w niej miłość do nauki a następnie znów ustawiłam dwie w jednej linij, teraz dominująca już nie opuszczała nas ale nadal trochę atakowała pasywniejszą... następnie zorganizowałam wspólna zabawę jedną zabawką tu nie było już agresji ..na koniec zorganizowałam im znalezienie się z otoczeniu dzikim ( czyli dla nich nie bezpiecznym np puszcza Niepołomicka) gdzie pełno zapachów lisów dzików i jeleni i w tym środowisku podążały za mną w trakcie długiego biegu ... uczyły się że współpracują razem w otoczeniu zagrożenia po długim biegu oczywiście obie je przytulałam i obie po raz pierwszy całowały mnie bez walki i dominacji ...ta szkoła trwała dwa dni moje psy są już współtowarzyszami stada... polecam to każdemu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora




Dołączył: 06 Lis 2014
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:44, 08 Lis 2014    Temat postu:

Dzięki za odp. zgadzam się tak będę postępować , rozumiem że muszę pokazywać zawsze stanowczo mojemu stadu iż to ja jestem liderem. Opowiem co do tej pory zrobiłam.. oddzieliłam dwie walczące suczki od reszty tak aby przez jakiś czas przebywały tylko one same w domu oczywiście pod moją opieką spowodowałam że musiały najpierw zrozumieć że są one dwie i ja -lider przy każdej napaści jednej na drugą głosowo deprymowałam atakującą potem wspólnie uczyłyśmy się komend z nagrodami ta atakująca widząc że jest ustawiona do nauki w jednej linij z pasywniejszą nie była zainteresowana nauka więc spędziłam pół dnia najpierw dając tylko jej 100 procent uwagi ucząc komend przytulając nagradzając rozbudziłam w niej miłość do nauki a następnie znów ustawiłam dwie w jednej linij, teraz dominująca już nie opuszczała nas ale nadal trochę atakowała pasywniejszą... następnie zorganizowałam wspólna zabawę jedną zabawką tu nie było już agresji ..na koniec zorganizowałam im znalezienie się z otoczeniu dzikim ( czyli dla nich nie bezpiecznym np puszcza Niepołomicka) gdzie pełno zapachów lisów dzików i jeleni i w tym środowisku podążały za mną w trakcie długiego biegu ... uczyły się że współpracują razem w otoczeniu zagrożenia po długim biegu oczywiście obie je przytulałam i obie po raz pierwszy całowały mnie bez walki i dominacji ...ta szkoła trwała dwa dni moje psy są już współtowarzyszami stada... polecam to każdemu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora




Dołączył: 06 Lis 2014
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:44, 08 Lis 2014    Temat postu:

Dzięki za odp. zgadzam się tak będę postępować , rozumiem że muszę pokazywać zawsze stanowczo mojemu stadu iż to ja jestem liderem. Opowiem co do tej pory zrobiłam.. oddzieliłam dwie walczące suczki od reszty tak aby przez jakiś czas przebywały tylko one same w domu oczywiście pod moją opieką spowodowałam że musiały najpierw zrozumieć że są one dwie i ja -lider przy każdej napaści jednej na drugą głosowo deprymowałam atakującą potem wspólnie uczyłyśmy się komend z nagrodami ta atakująca widząc że jest ustawiona do nauki w jednej linij z pasywniejszą nie była zainteresowana nauka więc spędziłam pół dnia najpierw dając tylko jej 100 procent uwagi ucząc komend przytulając nagradzając rozbudziłam w niej miłość do nauki a następnie znów ustawiłam dwie w jednej linij, teraz dominująca już nie opuszczała nas ale nadal trochę atakowała pasywniejszą... następnie zorganizowałam wspólna zabawę jedną zabawką tu nie było już agresji ..na koniec zorganizowałam im znalezienie się z otoczeniu dzikim ( czyli dla nich nie bezpiecznym np puszcza Niepołomicka) gdzie pełno zapachów lisów dzików i jeleni i w tym środowisku podążały za mną w trakcie długiego biegu ... uczyły się że współpracują razem w otoczeniu zagrożenia po długim biegu oczywiście obie je przytulałam i obie po raz pierwszy całowały mnie bez walki i dominacji ...ta szkoła trwała dwa dni moje psy są już współtowarzyszami stada... polecam to każdemu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora




Dołączył: 06 Lis 2014
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:44, 08 Lis 2014    Temat postu:

Dzięki za odp. zgadzam się tak będę postępować , rozumiem że muszę pokazywać zawsze stanowczo mojemu stadu iż to ja jestem liderem. Opowiem co do tej pory zrobiłam.. oddzieliłam dwie walczące suczki od reszty tak aby przez jakiś czas przebywały tylko one same w domu oczywiście pod moją opieką spowodowałam że musiały najpierw zrozumieć że są one dwie i ja -lider przy każdej napaści jednej na drugą głosowo deprymowałam atakującą potem wspólnie uczyłyśmy się komend z nagrodami ta atakująca widząc że jest ustawiona do nauki w jednej linij z pasywniejszą nie była zainteresowana nauka więc spędziłam pół dnia najpierw dając tylko jej 100 procent uwagi ucząc komend przytulając nagradzając rozbudziłam w niej miłość do nauki a następnie znów ustawiłam dwie w jednej linij, teraz dominująca już nie opuszczała nas ale nadal trochę atakowała pasywniejszą... następnie zorganizowałam wspólna zabawę jedną zabawką tu nie było już agresji ..na koniec zorganizowałam im znalezienie się z otoczeniu dzikim ( czyli dla nich nie bezpiecznym np puszcza Niepołomicka) gdzie pełno zapachów lisów dzików i jeleni i w tym środowisku podążały za mną w trakcie długiego biegu ... uczyły się że współpracują razem w otoczeniu zagrożenia po długim biegu oczywiście obie je przytulałam i obie po raz pierwszy całowały mnie bez walki i dominacji ...ta szkoła trwała dwa dni moje psy są już współtowarzyszami stada... polecam to każdemu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotree




Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:17, 20 Lis 2014    Temat postu:

Dzięki Agata,
często myślę, że to awykonalne. Tj. trudno będzie je pogodzić i tym więcej przez to musza spędzać czasu w klatce.
Starszy jest mocno zaborczy, a że jest starszy, to tym trudniej u niego coś zmienić. Choć to mądry i całkiem opanowany pies.

Dziękuję za odpowiedźSmile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1402
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:46, 20 Lis 2014    Temat postu:

Piotree napisał:
często myślę, że to awykonalne. Tj. trudno będzie je pogodzić i tym więcej przez to musza spędzać czasu w klatce.
Starszy jest mocno zaborczy, a że jest starszy, to tym trudniej u niego coś zmienić.


Wiesz, psiaki to bystre stworzenia. Jeśli konsekwentnie pokażesz psom, że zaborczość się nie opłaca, bo pies, który jest zaborczy, traci to, na czym mu zależy, to one się dostosują. Na początku października do mojego domu wprowadziła się niemal 10-letnia suczka. Dość szybko zaczęła próbować pewnej zaborczości w stosunku do psa, który był już z nami wcześniej. I muszę Ci powiedzieć, że nauka poprawnych relacji wzajemnych całkiem nam fajnie idzie - suczka-staruszka szybko się uczy, co jest korzystne, a co niekoniecznie. Naprawdę warto spróbować Smile. Zajrzyj może jeszcze do wątku "Problemy z owczarkami szkockimi" w dziale "Problemy wychowawcze" - może znajdziesz tam coś dla Was użytecznego.


Ostatnio zmieniony przez agata i gofer dnia Czw 17:51, 20 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Dwa psy w jednym domu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin