Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pies warczy na domowników.
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja / Agresja do domowników
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jagla




Dołączył: 10 Lis 2011
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:05, 10 Lis 2011    Temat postu: Pies warczy na domowników.

Witam, jako że mamy lekki problem z naszym psem, postanowiłem poszukać porady tutaj. Sytuacja ma się tak, że często gdy pies leży (chodź czasami nawet jak normalnie stoi) potrafi warczeć na domowników w momencie, gdy któryś z nich chce go pogłaskać. Nasz pies to Amstaff. Ze 3 razy zdarzyło się nawet, że potrafił ugryźć. A o wycieraniu go gdy jest np mokry, nie ma nawet mowy, bo gdy tylko zbliży się do niego szmatkę to od razu jest warczenie, szczekanie itd. Może warto dodać, że pies jest wzięty ze schroniska. Nie wiemy co o tym myśleć, bo po za domem, w stosunku do innych ludzi, innych psów jest bardzo "przyjacielski" i to co opisałem wyżej to są jedyne przejawy agresji z jego strony. Macie jakieś pomysły co z tym zrobić?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:01, 10 Lis 2011    Temat postu:

Witaj,

Jak długo pies jest już u was i co wiedzieliście na jego temat, zanim wzięliście go ze schroniska?

Po jakim czasie od adopcji zaczęły się takie zachowania? Było tak już od pierwszego dnia, czy pojawiło się po prostu któregoś dnia? Warczy na wszystkich czy tylko na niektóre osoby? Bez względu na to, gdzie się znajduje, czy np tylko na swoim posłaniu.
Czy zdarza się to bez względu na okoliczności, czy np. tylko gdy pies ma swoją zabawkę lub kość itd.

Czy potrafisz sobie przypomnieć pierwszą taką sytuację?
W jakich okolicznościach się to zdarzyło? Na kogo tak zareagował? W jaki sposób ten ktoś podchodził do psa i jak się zachował, gdy pies zawarczał.

Co to znaczy, że pies 3 razy ugryzł? Kogo i jak mocno? Co wtedy zrobiła ta osoba i reszta domowników?

Na początek dużo pytań, z czasem będzie pewnie ich jeszcze więcej, ale w przypadku zachowań agresywnych ważne jest określenie jak największej liczby szczegółów, które mogą być z takim zachowaniem powiązane. Z psem, który gryzie domowników nie ma żartów, dlatego może się okazać, że porady na forum nie będą wystarczające i trzeba będzie jak najszybciej skontaktować się ze specjalistą, który zrobi dokładny wywiad i postara się określić zarówno charakter, jak i przyczyny takich zachowań.
Myślę, że tak czy siak już warto się za kimś godnym polecenia rozejrzeć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol123
Administrator



Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 4121
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gliwice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:20, 10 Lis 2011    Temat postu:

może warto odwrażliwić wycieranie łapek?
http://youtu.be/6aJodeyEYWI
http://youtu.be/tXMQ1nZD7ic
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jagla




Dołączył: 10 Lis 2011
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:21, 11 Lis 2011    Temat postu:

No to tak

Pies jest już u nas około 4 miesięcy, a w schronisku nie powiedzieli nam nic o jego przeszłości. Nie jestem do końca pewny czy było tak już od 1 dnia, ale na pewno zdarzyło się to jakoś na początku (Wydaje mi się, że był to 1-3 dzień). Warczy na wszystkich (np przy wycieraniu łap), ale przy zwykłym głaskaniu na niektóre osoby warczy szczególnie, tak że mało kiedy mogą go pogłaskać normalnie, a na łóżku/posłaniu to już nie ma szans (właśnie próbujemy go przez to oduczyć spania na łóżku) a np na mnie prawie nigdy. Na początku warczał z tego co pamiętam tylko na posłaniu, a jakiś czas temu doszło też do warczenia w normalnych sytuacjach (Może być istotne to, że on sprawa wrażenie wystraszonego. Jak np podchodzi do niego mój tata, to od razy siada, kuli ogon, chowa uszy i siedzi taki no i warczy). Nigdy nie warczy gdy ma swoją zabawke, bo wtedy się bawi to można z nim zrobić prawie wszystko. Warczy praktycznie tylko wtedy, kiedy nie jest niczym zajęty.
W jaki sposób ten ktoś podchodził do psa i jak się zachował, gdy pies zawarczał. Pierwsza taka sytuacja to wydaje mi się, że była gdy leżał na łóżku i ja albo mój brat usiadł obok niego i chciał go pogłaskać. Nie jestem pewny jak zareagowaliśmy ale za 1 razem było albo okrzyczenie go albo odejście od niego, bez niczego (wiem, to było złe zachowanie, ale 1 raz spotkaliśmy się z czymś takim). Ugryzł 2 razy mojego brata (którego z resztą ze mną pies chyba najbardziej "szanuje") i raz mojego tate. To było bardziej klapnięcie zębami niż taki typowy atak. No ale lekkie rany były. Nie było mnie przy tych sytuacjach, ale z tego co mówili to na początku został okrzyczany i uderzony. I tutaj pojawiał się też błąd innych domowników, bo gdy np pies zostanie okrzyczany po czymś, to idzie wtedy do kogoś innego a wtedy on głaskał go itd. Mam świadomość, że robiliśmy masę błędów, no ale od jakiegoś czasu staramy się to zmienić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:52, 11 Lis 2011    Temat postu:

Na psa się nie krzyczy, z prostej przyczyny pies nie rozumie naszego języka,a to co czyta z języka ciała nie ma nic wspólnego z tym co wydobywa się z naszych ust. Przyglądnij się swojemu odbicu w lustrze jak się na kogoś złościsz. Gdyby wyłączył dźwięk, złość, irytacja, poddenerwowanie, wygląda prawie tak samo jak agresja i po niekąd jest jej częścią. jako ludzie nauczono nas przestrzegania pewnych społecznych zachowań i dlatego wiemy, że jak na kogoś krzyczymy to nie lecimy na niego z rękami. U psów tego nie ma. Jak się ostrzega to na serio, tak by tamta strona wiedziała, że nie żartujemy, potem sięga się po ostrzejsze środki. My ludzie wiemy, że możemy kłócić się, ale pięści nie użyjemy, dla psa wygląda to jak krzyk i atak po nim. Różnica w postrzeganiu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 13:08, 11 Lis 2011    Temat postu:

Zdecydowanie nie krzyczcie na psa, nie bijcie i nie każcie go nigdy za to, że warczy, bo wtedy pies nauczy się, że warczenie jest złe i przestanie was w ten sposób ostrzegać o tym, że dana sytuacja jest dla niego niekomfortowa i może zacząć gryźć bez ostrzeżenia.
Warczenie jest sygnałem mówiącym o tym, że dane zachowanie się psu nie podoba.

W takich sytuacjach na prawdę najlepiej skontaktować się z dobrym specjalistą, który oceni podłoże agresji, odczyta wszystkie sygnały wysyłane przez psa, ale także przez członków rodziny, które mogą mieć wpływ na pojawianie się i eskalowanie takich zachowań.

To co mogę polecić to:
- nie pozwalajcie psu spać na łóżku, jeśli zaczął go pilnować.
Nie spychajcie go siłą, ale nauczcie go schodzić na komendę(np. naprowadzając smakołykiem z łóżka w dół i podkładając pod to stosowną komendę)
Nauczcie go odsyłania na swoje posłanie. Wykorzystaj do tego jego ulubioną zabawkę lub smakołyk. Poprowadź psa smakołykiem przed nosem na posłanie i dołóż komendę.
Szczegółowy opis nauki tych zachowań znajdziesz na forum, w razie czego pytaj.

- najważniejsze - nie podchodźcie do psa, tylko czekajcie aż pies podejdzie do was. Gdy podejdzie sam z siebie nie zaczynajcie się nad nim pochylać, klepać, głaskać, tylko pochwalcie go i rzućcie mu smakołyk.
- jeśli pies na ciebie tak nie reaguje, możesz to wykorzystać do oswojenia psa z pozostałymi domownikami. Niech tata albo brat usiądzie koło ciebie, a ty zachęcaj psa do podejścia do was rzucając mu smakołyki coraz bliżej was. Gdy pies podejdzie nic od niego nie oczekujcie. Nie patrzcie nie niego, nie dotykajcie
- niech tata i brat będą przy tym, jak karmisz psa, albo niech sami mu przygotowują i podają posiłek. Niech pies to widzi.
Mogą podać cały posiłek psu z ręki, pod warunkiem, że pies będzie do nich podchodził bez lęku
- niech domownicy ćwiczą z psem różne komendy lub zabawy, wychodzą z nim na spacery, a jeśli pies zbyt się boi być z nimi sam na sam i reaguje warczeniem czy kłapaniem zębami, niech towarzyszą tobie podczas tych czynności.

Jeśli już koniecznie musicie podejść do psa, to nie na wprost, tylko bokiem, nie pochylajcie się nad nim i nie głaszczcie do z góry(klepanie łba), tylko powolnym ruchem po klatce piersiowej.

Pozwólcie psu zmniejszać dystans, na jaki do was podchodzi a nie stawiajcie go w sytuacji, w której może się czuć zagrożony.

Dużo pracy przed wami, ale życzę powodzenia
W razie czego pytaj
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:29, 11 Lis 2011    Temat postu:

Przyszło mi jeszcze do głowy, żeby ewentualnie wykluczyć wszelkie przyczyny medyczne związane z wrażliwością na dotyk.
Spróbujcie ocenić, czy pies reaguje tak na dotyk w dowolnym miejscu, czy tylko określonych partii ciała).
Medycznych przyczyn może być wiele, dlatego warto skonsultować to z dobrym weterynarzem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lidka




Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:06, 26 Mar 2015    Temat postu: A co jeśli warczy i pcha się do głaskania tak jak nasz?

"Warczenie jest sygnałem mówiącym o tym, że dane zachowanie się psu nie podoba. "

Mamy podobną sytuację.
Pies, mieszaniec w typie szpica, wzięty ze schroniska miesiąc temu (z hakiem). Warczy na domowników gdy go głaszczemy (na mnie najmniej ale tez się zdarza). Warczy w przeróżnych sytuacjach i potrafi tak sobie warczeć i sam nastawiać głowę do głaskania. Warczenie zaczęło się od pierwszego dnia gdy po zabraniu go ze schroniska wraz z drugim psem pojechaliśmy na taki ogrodzony teren by się trochę poznały. Ja nachyliłam się nad psem by go pogłaskał a on wtedy na mnie cicho zawarczał. Nie pamiętam ale pewnie z zaskoczenia cofnęłam rękę. Później już tak nie robiliśmy. Mimo iż na nas warczał to my delikatnie i spokojnie go głaskaliśmy. Ale wczoraj nasz maluszek (bo mały wymiarami piesek) kłapnął ząbkami w stronę jednego z domowników i w tym momencie został wygoniony z łóżka. Jestem trochę przerażona tą sytuacją.


Ostatnio zmieniony przez Lidka dnia Czw 14:23, 26 Mar 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 875
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:19, 26 Mar 2015    Temat postu:

Wygląda jakby był bity i źle kojarzył wszelkie ręce.
Ideałem byłoby gdybyście zaprzestawali głaskanie ZANIM zacznie warczeć. Aby ułatwić mu zadanie głaszczcie go dłonią skierowaną wierzchem do dołu (otwarta dłoń), głównie po szyi na dole, po boku ale tak żeby nie obejmować psa od góry- czyli tak aby nikt się nad nim nie pochylał, nie obejmował, nie klepał po głowie itp. Do tego delikatny dotyk i króciutki czas głaskania.
Można go też odwrażliwiać na głaskanko, czyli jak wytrzyma dajmy na to 3 sekundy głaskania po boku od Waszej strony kiedy siedzicie na ziemi, dostaje smaka i tak stopniowo podnosicie poprzeczkę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lidka




Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:29, 26 Mar 2015    Temat postu:

Czyli w momencie gdy chcemy go pogłaskać i słyszymy że zaczyna warczeć wtedy wycofujemy się?
Raczej zawsze głaszczemy go po boku lub pod brodą i bardzo delikatnie, bo to iż nie lubi gwałtownego tarmoszenia nasz nasza sunia to wiem od pierwszego dnia.
Spróbujemy go odwrażliwić. Nie wiem czy pisałam, bo on ma czasem takie chwile, że nie warczy i da się normalnie głaskać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 875
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:41, 26 Mar 2015    Temat postu:

no właśnie cały myk na tym polega, żeby nie zdążył zacząć warczeć. Fajnie byłoby wplatać w zabawę leciutki dotyk (np. podczas przeciągania), ale róbcie to ostrożnie.
Jesli zawarczy zanim zaczniesz głaskanie to wycofaj się. Jeśli zacznie warczeć podczas głaskania, odejdź i zapamiętaj ile czasu głaskałaś go zanim zaczął warczeć. Jesli np. były to 3 sekundy, odejdź na chwilkę, wróć do niego, pogłaszcz sekundę i daj coś pysznego. Staraj się w nim utrwalać, że za brak warczenia jest nagroda.
Jak nie masz nic przy sobie a psiak akurat nie warczy podczas głaskania, również odejdź po kilku sekundach. Jak będzie miał ochotę na głaski to sam pójdzie za Tobą. Jesli nie miał ochoty- jego brak warczenia został nagrodzony tym że głaski zostały zakończone.
Musicie mieć tu dużo cierpliwości i wyczucia, do tego nie spieszyć się, powiino się udaćSmile

Nie zaszkodziłoby też kojarzyć mu że ludzkie dłonie są fajne, bo np. często umazane jakimś pysznym pasztetem, zachęci go to aby sam podchodził do Waszych dłoni, kiedy np. oglądacie telewizję Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lidka




Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 15:12, 26 Mar 2015    Temat postu:

On i tak przychodzi do naszych dłoni. Głównie do moich ale nie tylko. Gdy wieczorem oglądamy TV siada pod kanapa i czeka na zaproszenie. Potem mości się wzdłuż nogi i często liże mi dłonie. Wczoraj lizał też mojej siostry i sam do niej poszedł się przytulić. Generalnie to jest przytulas i lgnie do nas. Ale potem gdy leżał po mojej stronie a siostra zaczęła go głaskać to warczał a potem chapnął zębami.
Mam nadzieje że nie okaże się agresywnym psem.


Ostatnio zmieniony przez Lidka dnia Czw 15:13, 26 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1425
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:15, 26 Mar 2015    Temat postu:

Po pierwsze, pamiętajcie, że okres pełnej adaptacji psa w nowym miejscu to przynajmniej 4 miesiące. Pies jest u Was jeszcze stosunkowo krótko i potrzebuje czasu, żeby Wam zaufać.

Po drugie, jeśli jeszcze nie czytałaś, to koniecznie przeczytaj "Sygnały uspokajające" Turid Rugaas. Ta nieduża książeczka pomoże Ci lepiej zrozumieć, co pies Wam komunikuje i co Wasze zachowania - wbrew Waszym intencjom - mogą komunikować psu. Warczenie to psia komunikacja - pies w ten sposób daje do zrozumienia, że w danej sytuacji odczuwa dyskomfort, że nie podoba mu się to, co się dzieje. Jeśli warczeniem komunikował Wam, że nie chce być głaskany, a Wy ignorujecie ten jego komunikat, to psiak przechodzi do bardziej zdecydowanych i wyrazistych działań - czyli najpierw zaczyna ostrzegawczo kłapać zębami, a potem gryźć. Z drugiej strony, jeśli będziecie wycofywać się PO jego warczeniu, to możecie go wtedy nauczyć strategii odpędzania Was warczeniem w każdej sytuacji, która mu się nie podoba - bo ta strategia mu zadziała. Dlatego - tak jak napisała Dredowa - najlepiej jest wyczuć dyskomfort psa ZANIM zacznie warczeć. Ja bym sugerowała, żebyście na razie dali sobie spokój z głaskaniem psa, gdy pies do Was podchodzi. Możecie za to od czasu do czasu przywołać go do siebie i króciutko pogłaskać w nagrodę za przyjście. A potem dać jeszcze pysznego smakołyka za spokój przy głaskaniu. Wprowadźcie też psu zasadę "Nic w życiu za darmo" - czyli wszystkie cenne dla psa rzeczy kontrolujecie Wy (te cenne rzeczy to jedzenie, Wasza uwaga, zabawki, możliwość zabawy z Wami, spacer, możliwość powąchania na spacerze jakiegoś super interesującego krzaczka, możliwość zabawy z innymi psami, itp.) i wszystkich tych wspaniałości hojnie psu udzielacie za współpracę z Wami (czyli np. zanim pies dostanie miskę z jedzeniem, musi wykonać jakąś komendę, której go wcześniej nauczyliście, musi spojrzeć na Was i skupić na Was swoją uwagę, itp.). Dzięki takiej zasadzie życia domowego psiak szybciej Wam zaufa, bo staniecie się dla niego Tymi Superstworzeniami Które Mają Te Wszystkie Wspaniałości i z Którymi Warto Współpracować.

Po trzecie, agresja to nie do końca cecha charakteru psa, tylko raczej strategia radzenia sobie przez psa w pewnych trudnych dla niego sytuacjach. Pies uczy się tej strategii, jeśli mu ona działa (choć oczywiście łatwość sięgania po tę strategię może być uwarunkowana genetycznie). W Waszej sytuacji chodzi o to, żeby teraz pokazać psu, że ewentualna strategia agresji nie zadziała i przede wszystkim, że dostępne są lepsze strategie przynoszące więcej korzyści.

I ostatnia rzecz dotycząca głaskania: nie wszystkie psy lubią głaskanie lub nie zawsze muszą mieć na nie ochotę. Wasz psiak może z jednej strony pragnąć kontaktu socjalnego, a z drugiej strony czuć się jeszcze bardzo niepewnie, gdy do tego kontaktu już dojdzie. Poniżej zamieszczam dwa linki do filmików, które pokazują, jak rozpoznać, czy psiak ma ochotę na głaskanie.

https://www.youtube.com/watch?v=-cGDYI-s-cQ
https://www.youtube.com/watch?v=MLcjCSa2gZY
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dawlish




Dołączył: 24 Wrz 2015
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:33, 24 Wrz 2015    Temat postu: podobny problem

Witam,
również mamy podobny problem z naszym psem. Zacznę od samego początku. Mamy 3 letniego dobermana. Psa kupiliśmy z "hodowli", jak miał ciut ponad 3 miesiące. Miejsce, z którego go wzięliśmy ciężko nazwać hodowlą, psy trzymane były w oborze, "bo jest im tam ciepło", kojców niestety nie widziałem, natomiast zapewne warunki pozostawiały bardzo wiele do życzenia, pies miał pchły, uszy nie były czyszczone na pewno nigdy, nie wspominając o nieprzyjemnym zapachu. Przede wszystkim bardzo przestraszony. Całą podróż (prawie 5h) jechał z głową wciśniętą pod pachę mojej żony.

Przez pierwszy miesiąc jak nie więcej siedział pod biurkiem (miałem złamaną nogę, siedziałem na zwolnieniu większość czasu spędzając przy komputerze), pies bał się praktycznie wszystkiego, z nami włącznie. Na spacery po chodniku przed domem wychodziłem z nim bez smyczy, nie musiałem się nawet oglądać bo pilnować się jak cień, ale jeśli tylko się odwróciłem to zachowywał dystans przynajmniej metr. Tak samo było w domu. Wielki problem było pójść z nim gdzieś na spacer. Bał się wszystkigo, ludzi, rowerów, wózków..

Z biegiem czasu i wraz z okazywaną mu miłością było coraz lepiej, związał się z nami emocjonalnie niezwykle, jak tylko wracamy do domu to pisk, radość niesamowita. W tym momencie jest dość odważny, chociaż do obcych nie podejdzie nigdy, ale nie reaguje już jak kiedyś, że chodnikiem obok kogoś nie da się przejść. Jeśli ktoś na niego nie zwraca uwagi to jest ok, chociaż jeszcze jakiś rok temu potrafił kogoś obiegać i od tyłu na daną osobę warczeć tak od dłuższego czasu tego nie ma.

Mam wrażenie jednak, że niestety się nas w jakimś stopniu nadal boi. Ma swój fotel, oraz posłanie, natomiast zdarza mu się też spać na łóżku (tak wiem, że to może być też przyczyna, że może stawiać się z nami na równi). Czasem gdy chce się go pogłaskać spuszcza łeb i schodzi z podkulonym ogonem (nie miał obciętego, to szczegół, ale widać, kiedy się bardzo boi). Gdy chce się go przytulić czuje się w takim niebezpieczeństwie, że warczy. W takiej sytuacji zawsze stanowczo każemy mu iść na swoje miejsce, dodatkowo każemy mu warować, chociaż jak już zacznie warczeć to czasem jest problem z wymuszeniem tego na nim.
Takie zachowanie, że warczy zauważyłem na sobie już kilka miesięcy temu (3 lata pies konczy w listopadzie, wiec zachowanie zaczelo wystepowac gdzies po skończeniu 2ch lat, tak wiem, że wtedy pies jest już dorosły). Mniej więcej od tego czasu też zauważam u niego, że bywa agresywny w stosunku do obcych psów (od małego miał kontakt z innymi psami, akurat tych się na szczęście nie bał), psy które zna i zawsze się z nimi chętnie bawił również potrafi zaatakować, przeważnie jest jakiś bodziec, gdy jest więcej niż 1 pies, z którym się bawi, ewentualnie gdy w grę wchodzi kij to jest już niebezpiecznie.

Dodam tylko na koniec, że pies jeśli chodzi o wychowanie zawsze był posłuszny, staraliśmy się wprowadzać różne schematy, aby pies widział w nas przywódców stada. Wiem, że jest to najważniejsze co może być w wychowaniu psa, natomiast nie wiem, jak reagować w sytauacjach, gdy pies już zaczyna się bać, czy mam mu pokazywać, że ja jestem "samcem alfa" bo wtedy "bedzie czuć się bezpiecznie", czy wręcz przeciwnie, podchodzić do niego z "uczuciem", delikatnym głosem starać się go uspokoić, czy zostawić go zupełnie w spokoju aż się uspokoi.
Jak sprawić, żeby pies nie czuł się zagrożony, nie bał się, znowu: okazywać miłość (w przekonaniu psa uległość, słabość), czy stanowczość (wyższość).

Się rozpisałem, ale ktoś wspomniał, że ilość szczegółów jest ważna, z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2186
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:12, 24 Wrz 2015    Temat postu: Re: podobny problem

dawlish napisał:

Czasem gdy chce się go pogłaskać spuszcza łeb i schodzi z podkulonym ogonem (nie miał obciętego, to szczegół, ale widać, kiedy się bardzo boi). Gdy chce się go przytulić czuje się w takim niebezpieczeństwie, że warczy.
Takie zachowanie, że warczy zauważyłem na sobie już kilka miesięcy temu (3 lata pies konczy w listopadzie, wiec zachowanie zaczelo wystepowac gdzies po skończeniu 2ch lat, tak wiem, że wtedy pies jest już dorosły). Mniej więcej od tego czasu też zauważam u niego, że bywa agresywny w stosunku do obcych psów (od małego miał kontakt z innymi psami, akurat tych się na szczęście nie bał), psy które zna i zawsze się z nimi chętnie bawił również potrafi zaatakować, przeważnie jest jakiś bodziec, gdy jest więcej niż 1 pies, z którym się bawi, ewentualnie gdy w grę wchodzi kij to jest już niebezpiecznie.


Witaj, pominę milczeniem fakt że z takiego miejsca nie powinno się kupować psa i nakręcać ów biznes.
Chciałam odnieść się do przytulania otóż wiele psów nie lubi przytulania, ściskania i unieruchomienia. Jedne to tolerują a inne wyraźnie dają do zrozumienia że im się to nie podoba. Przestańcie po prostu tulić psa skoro jemu to nie sprawia żadnej przyjemności.
Nie wiem jak wygląda to głaskanie może, poobserwuj psa czy podkula ogon w określonych okolicznościach lub gdy jest głaskany w jakimś miejscu np po głowie Twój pies jak sam zauważyłeś dojrzał stał sie pewniejszy siebie i zaczyna właśnie bójki z psami, dlatego musisz mieć go teraz pod kontrolą i być czujnym zwłaszcza jak pojawia się na horyzoncie obcy pies. Niektórzy radzą w takim przypadku kastrację ale to nie zawsze pomaga.
Gdybyś miał możliwość udać się z psem na szkolenie do dobrej szkoły, tam nauczył by się skupiania uwagi na Tobie i pracy w obecności innych psów i ignorowania ich. Bardzo ważne jest przywoływanie byś mógł odwołać psa nawet jak zobaczy innego czworonoga na horyzoncie a patyki czy zabawki powinny być teraz zakazane w zabawie z innymi psami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja / Agresja do domowników Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin