Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Furia u 3-miesięcznego szczeniaka

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja / Agresja do domowników
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
angrbotha




Dołączył: 22 Wrz 2014
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:07, 22 Wrz 2014    Temat postu: Furia u 3-miesięcznego szczeniaka

Mam 3 miesięcznego shih tzu. Jak wszyscy mówią shih tzu to pieski rodzinne, spokojne, kochane. Mój wydaje się być przeciwieństwem.
Zabrany od mamy był jak miał 6 tygodni, czyli przynajmniej 2 tygodnie za wcześnie. To szczeniaczek dla mamy, ona chciała go mieć i teraz sobie po prostu nie radzi. Piesek dostaje jakby ataków agresji.
1. Biega za domownikami, gryzie ciapki, palce, kostki, łydki i generalnie wszystko co może złapać zębami. Jak się ucieka to dla niego świetna zabawa. Jak się go odstawia spokojnie, mówi stanowcze, niekrzyczące "nie" to najczęściej jest tylko gorzej.
2. Zabawa zabawkami jest zbyt nudna do zabawy samemu. Czasem się pobawi, ale najczęściej człowiek musi mu majtać przed nosem zabawką. Znaczy nie musi, ale jak tego nie robi to szczeka i gryzie. Więc jak już ktoś się z nim bawi, to trzeba pilnować, żeby przypadkiem nie rzucił się na rękę, a nie na zabawkę.
3. Gryzie drewno i zjada drzazgi.
4. Jest głodny cały czas. Weterynarz już i tak powiększył mu dzienną dawkę jedzenia, ale zjada w 10 sekund wszystko z miski, aż mu się czasem cofa, głodny jest nadal.
5. Bardzo często po jedzeniu dostaje jeszcze większej furii niż normalnie, czyli rzuca się z wściekłością i próbuje gryźć. Tutaj o tyle jest dobrze, że ma ulubionego pluszaka, na którym się wyżywa na swoim legowisku albo w pokoju przy nas gdzieś nim miota.
6. Dostaje furii po myciu, ale pewnie to wynika z pocierania ręcznikiem po myciu, kiedy on nie ma za bardzo jak się ruszyć.
Generalnie jest na zmianę słodki i agresywny. Lubi spać wtulony w człowieka, w poduszki, na kanapie, na podłodze, w legowisku, wszędzie mu dobrze. Ostatnio często płacze bo na kolana chce.
Niestety kiedy jest tak agresywny - nie umiemy w dobry sposób sobie z nim poradzić. Nie działa na niego spokój, nie działa odstawianie, czasem jak szczeka na kogoś i gryzie to ignorowanie i mówienie "w powietrze przed siebie" albo do kogoś pomaga, ale nie zawsze.
Jest inteligentny, szybko się uczy sztuczek, uczy się że ma gdzieś zostać i rozumie to, czasem tylko mu nie wychodzi Wink
Oglądamy programy o psach, czytamy książki, przeglądamy fora i nadal nie wiemy co zrobić. Boimy się, że będzie tylko gorzej.
Co do innych informacji, to niedawno dopiero zaczął wychodzić na dwór, jeszcze załatwia się w domu, ale na dworze też (chociaż sikanie trzyma aż wróci do domu Rolling Eyes ). Raz dostał kostkę owijaną mięskiem, rozgrył białą część na mniejsze kawałki i chciał połknąć w całości, chciałam mu zabrać to rzucił się z taką agresją i nienawiścią i kłapał zębami - pierwszy raz aż tak bardzo. Oczywiście połknął od razu wszystko i bolał go brzuch potem. A dostał taką, bo wcześniej zadławił się tą prasowaną, na szczęście przeżył to.
Gryzie do krwi, ale uszkadza tylko naskórek. Z poziomów agresji dałabym mu 3, do innych zwierząt nie jest agresywny. A i sztywnieje jak się go dotyka kiedy je, ale nie atakuje.
Co w takim razie możemy zrobić, żeby poprawić naszą sytuację? Jest jakaś szansa że to przejściowe? Obecnie nie ma mnie w domu, mama sama go wychowuje i sobie po prostu nie radzi z jego furią.. proszę o pomoc Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2149
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:43, 22 Wrz 2014    Temat postu:

Napady które opisujesz nie są prawdziwą agresją ale to jego zabawa, chyba każdy szczeniak ma takie napady szału i głupawki. że lata i gryzie co popadnie a najlepiej człowieka jeśli jeszcze piszczy i ucieka. Po myciu też psy szlaje i mają "dziką" energię.
Pewnych rzeczy się nie cofnie jak to że został za wcześnie zabrany, wasze zachowanie też utrwaliło jego nawyki np. bawienie się z psem wtedy gdy on się tego domaga.
Ja bym tu wprowadziła twarde zasady ale to przede wszystkim mama musi się na to zgodzić i wszyscy co mieszkają z psem muszą zachowywać się w stosunku do niego tak samo.

Piesek jest z hodowli? ( porządny hodowca nigdy nie odda 6-tyg szczeniaka) jeśli jest z jakiejś kiepskiej hodowli to się nie dziw że może coś być nie tak z jego charakterem, ponadto nie wiem czy czytałaś ogólnie o charakterze shih-tzu ale to nie są słodkie przytulanki, mają dość silny charakter i są niezależne, potrafią postawić na swoim. Taki pies będzie spokojny i kochany ale tylko odpowiednio wychowany, nie ma rasy która nie wymaga starań w tej kwestii.

Wracając do psa to przydała by się mu klatka oraz jasne zasady i nauka samokontroli oraz że nic nie ma za darmo, na wszytsko musi sobie zasłużyć Nie ma wymuszania zabawy, uwagi, wzięcia na kolana a gryzienie nie jest tolerowane.
Nie wiem jak z spacerami ale przyda mu się bieganie i zabawa na dworze dla rozładowania energii oraz nauka podstawowych komend z zakresu posłuszeństwa.
Do klatki trzeba najpierw psa przyzwyczaić.
Skoro nie działa mówienie "nie" odpychanie psa lub ignorowanie to polecam spróbować z izolacją czyli albo wychodzić z pomieszczenia albo psa zamykać osobno. Nie chce mi się od początku tego opisywać więc poczytaj ten temat który jest bardzo podobny.
http://www.szkoleniepsow.fora.pl/szczeniaki,3/szczeniak-a-gryzienie,196-210.html

jeśli chodzi za zabieranie psu czegokolwiek to się nie dziw że nie chce oddać, zamiast zabierać siłą nalepiej wymienić na coś innego smacznego do zjedzenia. Polecam też naukę oddawani na komendę zabawek a w wersji zawansowej również jedzenia
Próbujesz coś psu zabrać on kłapie zębami lub warczy - ty odpuszczasz i pies się uczy że to skuteczna metoda następnym razem też tak zrobi albo zacznie to stosować w innych sytuacjach wiec zamiast prowokować takie sytuacjie ucz psa oddawania na zasadzie wymiany by zobaczył że nie traci a zyskuje. Można na poczatek dać coś mało atrakcyjnego a potem wymienic na coś pysznego, pies zauważy że to iż mu zabieramy nie jest złe bo dostaje w zamian coś dobrego do tego dołącza sie komendę i po jakimś czasie będzie oddawał. Tylko trzeba być cierpliwym i nie zrażać się na początku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
angrbotha




Dołączył: 22 Wrz 2014
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:30, 22 Wrz 2014    Temat postu:

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Generalnie jeżeli chodzi o zabieranie rzeczy - to tu nie ma problemów. Można mu zabrać z pyska wszystko, to był jednorazowy wyjątek tylko przy tej kostce. Byłam przerażona. Niemniej, faktycznie dużo pewnie pomoże taka wymiana z psem. Tak to zna już komendę "puść" i puszcza wszystko od razu bez mrugnięcia okiem, trooochę reaguje na komendę "daj", ale to nie jest jeszcze to.
Uspokoiłaś mnie trochę, na pewno przeczytam ten wątek i przekażę wszystko mamie, żeby mogła wdrożyć w życie te porady Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wolkata
Super Forumowicz



Dołączył: 09 Wrz 2014
Posty: 552
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Elbląg
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:02, 23 Wrz 2014    Temat postu:

Cześć,
nie jestem specjalistą i z pewnością wiem mało w porównaniu do rzeszy formumowiczów tutaj. Twój mały był za wcześnie zabrany - normalnie suka uczy zachowań szczeniaki - np. inhibicji gryzienia. Uczą się one tego również podczas zabawy. Polecam książkę " Czowiek i pies: J. Donaldson - jest troche opisane jak postępować ze szczeniakiem kiedy nie umie gryźć lekko. Nie podsycajcie jego "furii". Jeżeli w takiej sie znajduje - nie głaszczie, nie bawcie, nie witajcie się z nim kiedy jest tak pobudzony bo "karmicie" taki stan.
Moje tez zawsze miały furię po myciu - prawdopodobnie to dlatego że mycie to stres a po wyjściu jest ulga. ale to moja teoria tylko.
Nie próbujcie mu zabierać rzeczy - bo on sie nauczy że to swietna zabawa - my tak rozupściliśmy naszego Westa kiedys - potem "kradł" rzeczy nasze i uciekał po całym mieszkaniu:) niby słodkie - ale to nie świadczy dobrze o psie i jego wychowaniu bynajmniej.
Jeżeli chodzi o tą miskę - to po co psa głaskac nad miską? to trzeba ćwiczyć bo jak jest spięty to nie dobrze. Skoro nie atakuje to źle nie jest - ale niech się nauczy że człowiek przy misce znaczy - będzie dokładka. Spróbujcie mu dac najpierw trochę do miski - a potem dokładać ----> dotyk - dokładka do miski. Powinien się przestac napinać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 859
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:32, 24 Wrz 2014    Temat postu:

Cytat:
Spróbujcie mu dac najpierw trochę do miski - a potem dokładać ----> dotyk - dokładka do miski. Powinien się przestac napinać.


Pomysł z dokładkami jak najbardziej, ale proponuje na początku niższy stopień trudności, czyli bez dotykania, po prostu ktoś podchodzi, kuca obok i dorzuca do miski pełnej chrupek (jest na suchej karmie?) kilka kawałków mięska. Jak pies już na samo zbliżanie się człowieka będzie chętnie się odsuwał i patrzył wyczekując dokładki, to dokładką staje się to samo co ma w misce. Ogólnie nie bardzo też wiem, po co psa dotykać kiedy je- jest to dla niego sygnał grożący w tym momencie (dlatego też odpowiada swoim sygnałem grożącym- zamarciem w bezruchu) więc nie dziwne że stara się swoją porcję wciągnąć jak najszybciej.
A no i jeśli psiak jest na suchej karmie, to możecie rozważyć jej namaczanie przed posiłkiem- wystarczy pół godziny przed karmieniem zalać ją wodą żeby zrobiła się papka. Musiałam tak swojej robić przez 2 czy 3 pierwsze miesiące u mnie, bo swoją porcję wciagała w 3/4 sekundy Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
angrbotha




Dołączył: 22 Wrz 2014
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:49, 24 Wrz 2014    Temat postu:

No właśnie suchą karmę namaczamy, zastanawiamy się, kiedy go przestawić na normalną. I zjada w zatrważająco szybkim tempie Wink Chyba spróbujemy tego dokładania ale faktycznie bez głaskania. Teraz mama jak psiak dostaje tej "furii" o której pisałam, to zakłada mu kaganiec, on od razu spokojny jest i wtedy bierze go na ręce i jeszcze tak wycisza. Nie wiem czy to dobre, ale podobno skutkuje. Dziękuję za pomoc, na pewno resztę porad będziemy wdrażać Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 859
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:58, 24 Wrz 2014    Temat postu:

Prosta droga do nauczenia psa, że jak się nudzi i zaczyna szaleć to człowiek się nim zajmuje, może być z tego później problem jak zacznie to wykorzystywać Wink W tym momencie lepiej zrobić sobie komendę "na miejsce" i jak szczenior wariuje to go na chwilę odesłać i jak się uspokoi to zawołać do siebie i dać coś do gryzienia żeby się wyciszył. A jak narazie nie ma komendy to na chwilę zrobić mu wypad do innego pokoju (tak na pół minutki) żeby się uspokoił i dopiero wtedy się nim zajmować.
Jak teraz tak szybko je, to nie spieszcie się z przechodzeniem na nienamaczaną. Ile właściwie dostaje posiłków dziennie? Może by mu jakieś warzywko dać między posiłkami żeby sobie pochrupał chwilę i zaspokoił tą potrzebę żarcia? Dobrze sprawdza się marchewka Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
angrbotha




Dołączył: 22 Wrz 2014
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:05, 24 Wrz 2014    Temat postu:

Rozkładamy mu na 5 posiłków o 7 pierwszy o 19 ostatni. Chciałyśmy przestawić się na 4, ale chyba za wcześnie, bo już i tak godzinę przed terminem płacze. Próbowałyśmy odsyłania do pokoju, odstawiania go nawet, ale dla niego to była czysta przyjemność bo można kogoś potem gonić i gryźć. No przecież! Very Happy Ale może faktycznie gdzieś go odsyłać, nawet na drugi koniec pokoju, żeby wiedział po prostu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 859
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:25, 24 Wrz 2014    Temat postu:

Z odsyłaniem mam na myśli zrobić sobie komendę i niech się po prostu na chwilę położy i uspokoi, później można go zwolnić.
Do pokoju nie ma co odsyłać. Ja moją po prostu brałam pod pachę i wrzucałam do innego pomieszczenia na minutkę. I zawsze czekałam aż zacznie płakać a później jak się uspokoi- wtedy mogła wyjść Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
angrbotha




Dołączył: 22 Wrz 2014
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:27, 24 Wrz 2014    Temat postu:

Aaaa o to chodzi Smile No mój nawet jak wszyscy są w pokoju i się drzwi zamknie to z siebie wychodzi i nawet po pół h się nie uspokaja. Nie lubi zamkniętego pokoju chyba. Może zostać sam w domu, można np wyjść do łazienki i jest spokojniutki, ale nie kiedy zamyka się pokój Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 859
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:34, 24 Wrz 2014    Temat postu:

A może kiedyś po zamknięciu go w pokoju, jak tylko zaczął płakać ktoś z Was go od razu wypuścił? I w ten sposób nauczył się że to działa. Tu trzeba być wytrwałym, poczekać aż psiak przestanie płakać- dopiero wtedy drzwi otwierać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
angrbotha




Dołączył: 22 Wrz 2014
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:39, 24 Wrz 2014    Temat postu:

No właśnie nie przypominam sobie, żeby tak było. A on.. po prostu nie przestaje płakać. Tak samo ciężko jest, kiedy godzinę przed jedzeniem żąda żeby teraz. Nigdy nie dałyśmy mu wcześniej i zawsze czekałyśmy jak się uspokoi. Jak ma mieć jedzenie np. o 13, to do 13:00 płacze. Chwilę po 13 uspokaja się i kładzie Very Happy Ale nie ma samych problemów z nim oczywiście. Potrafi być jednocześnie taki słodki i rozumny Smile Ale nie dajemy się tym cudnym oczętom tak łatwo przekabacić Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja / Agresja do domowników Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin