Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Agresywny Briard!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja / Agresja do domowników
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wolkata
Super Forumowicz



Dołączył: 09 Wrz 2014
Posty: 561
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Elbląg
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:28, 27 Paź 2014    Temat postu:

my to wszystko wiemy Sad i Czarna Wdowa to wie,
ze wszystkim co napisałaś zgadzam się w 100%, ale też nie można ich zostawić sobie samym
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1430
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:55, 27 Paź 2014    Temat postu:

W przypadku dużego, silnego psa, który ma za sobą epizod poważnego pogryzienia, pierwszą podstawową troską powinno być zapewnienie bezpieczeństwa ludziom. Imponuje mi zaangażowanie i chęć pomocy Czarnej Wdowy. Ale z opisu sytuacji odniosłam wrażenie, że ta troska nieco tu pozostała w tle, zamiast być na pierwszym planie. A co będzie, gdy w którymś momencie ktoś nie upilnuje, pięciolatka zbyt blisko podejdzie do siostry, a psu się to nie spodoba i zaatakuje? Duży pies agresywny do domowników w jednym domu z 5-letnim dzieckiem i z dorosłymi, którzy z psem ewidentnie postępować nie umieją - to jest siedzenie na tykającej bombie! Ta sytuacja powinna zostać przerwana natychmiast - i taka racjonalna kalkulacja powinna tu wziąć górę nad emocjami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wolkata
Super Forumowicz



Dołączył: 09 Wrz 2014
Posty: 561
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Elbląg
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:02, 27 Paź 2014    Temat postu:

Sad nie rozumiesz mnie
pisała Czarna Wdowa że nikt tego psa nie chce - nawet miłośnicy rasy wiec wyciągam wniosek że gdzieś już szukali,
z dwojga złego - zostawic ich samym sobie lub im pomagać - lepiej żeby im pomóc np. zbierając kasę na opiekę behawiorysty
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2186
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:19, 27 Paź 2014    Temat postu:

Tylko jak już było pisane cała rodzina musi wziąć w tym udział a jak matka nie lubi psa, ojciec go nie chce, babcia się boi pewnie to ja nie wiem czy będą mieli dość chęci i sił by nawet z pomocą behawiorysty pracować z psem zwłaszcza że zwierzak ma już silnie zakorzenione złe nawyki i doświadczenia, w nowym miejscu było by mu lepiej zacząć "od zera" Pamiętajmy że behawiorysta nie mieszka z psem on tylko przyjdzie, doradzi, obejrzy, pokaże ale cała reszta pracy jest na głowie właścicieli. Nie zostało napisane co na to wszystko oni czy woleli by psa oddać czy chcą za wszelką cenę (i czy mają świadomość z czym to się wiąże) go ratować i trzymać.
Myślę że CzarnaWdowa powinna poważnie porozmawiać i powiedzieć wszystko bardzo jasno bo może oni nie do końca zdają sobie sprawę z skali problemu, nie można nic ukrywać i mówić że będzie dobrze bo w tej sytuacji jaka teraz jest dobrze na pewno nie będzie.
Jeszcze jedno behawiorysta potrzebny by był na prawdę dobry, mający doświadczenie z agresywnymi psami a taki rzadko mieszka blisko ( nie wiem co to za behawiorysta o którym zostało wspomiane że jest 20 km dalej) Kiepski behawiorysta sprawy nie rozwiąże, nie da sobie rady, weźmie tylko kasę a może jeszcze zaszkodzić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1430
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:20, 27 Paź 2014    Temat postu:

Nie, doskonale rozumiem. Pomóc, zbierając pieniądze - jak najbardziej. Ale nie - doradzając Czarnej Wdowie, jak ma we własnym zakresie pracować z psem i z tą rodziną. Bo tu eksperymentowanie może się okazać zbyt ryzykowne. Mnie chodzi o to, żeby tu emocje związane z chęcią pomocy psu nie przysłoniły racjonalnego myślenia i troski o zapewnienie bezpieczeństwa ludziom. Pies pogryzł szkoleniowca, który przecież powinien o niebo więcej wiedzieć o zasadach postępowania z psami, o psiej komunikacji, itp. niż pięcioletnia dziewczynka. Zdaję sobie sprawę, że nie jest łatwo znaleźć dobre miejsce dla agresywnego psa. Ale - jeśli sytuacja wygląda tak, jak opisała ją Czarna Wdowa - to powinien być priorytet. To, a następnie szkoleniowiec-behawiorysta mający doświadczenie w pracy z psami agresywnymi. Pomóc w tej sprawie, to pomóc zrealizować te dwie rzeczy. Powiem brutalnie: jeśli tych dwóch rzeczy nie da się zrealizować, to nie da się temu psu pomóc, nie wystawiając przy tym domowników, w tym niedużego dziecka na poważne zagrożenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CzarnaWdowa
świeżątko



Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 173
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zza płota
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:04, 27 Paź 2014    Temat postu:

aGATA I gOFER - ZGADZAM SIĘ Z tOBA W 100%. Ja nie chce z nim współpracowac, eksperymentowac. Uważam, że tym powinien się zając behawiorysta - dobry behawiorysta a ten jest od nas 200km ( brakło mi tam zera) bo dopiero w Krakowie. Mogę jedynie starac się trochę głowę psa zajac - urozmaicone spacery, lekka socjalizacja, pokierowac cwiczeniami.
Bardzo proszą mnie o pomoc i szczerze odpowiadam im że niestety ja nie mam uprawnien i nie jestem behawiorysta ale tez nie odmawiam gdy prosza zebym poszla z nimi na spacer, "atrakcje" psu wymyslila na spaerze, nawet sztuczki cwicza - pies podobno sie uspokoil spokojniejszy w domu jest po wysilku. Generalnie chodzi o pomoc przetrwania do momentu ZNALEZIENIA psu DT/DS. To graniczy z cudem, rozmawiamy w tej chwili z fundacjami ale zadna sie nie kwapi zeby jakos pomoc.

Matka z psem che pracowac, córka tez, mąż powiedział że włączy się do pracy gdy zobaczy najmniejszą zmianę zachowania psa.

Wolkata - dokładnie, sama zapłata za behawioryste to jeszcze nie taki problem ale dojazd 200km to jednak juz troche jest. Nie chce ich zostawiac samym sobie, nie chce tez sie w to angażować z racji braku wiedzy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1430
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:01, 27 Paź 2014    Temat postu:

Czarna Wdowo, jak już wspomniałam, podziw za zaangażowanie i przy tym to racjonalne oszacowanie tego, co jesteś w stanie sama zrobić. Z tym behawiorystą, to chyba jednak kwestia przede wszystkim pieniędzy - bo żeby to miało sens, to chyba raczej behawiorysta powinien przyjechać do psa (żeby mógł oszacować, jak pies się zachowuje w swoim naturalnym otoczeniu), a nie pies do behawiorysty. Mam jeszcze takie pytanie: czy rodzina ma tak "na teraz" jasno sformułowane zasady codziennego postępowania z psem mające na celu zminimalizowanie ryzyka ataku? Co robią, żeby chronić pięciolatkę? Mam też wątpliwości, czy kolczatka to dobry pomysł na kontrolowanie psa. Kaganiec jak najbardziej, ale może zamiast kolczatki, szelki ze smyczą zapinaną z przodu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
GreenEvil
świeżątko



Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa/Zielonka

PostWysłany: Pon 13:11, 27 Paź 2014    Temat postu:

Ja przepraszam najmocniej, ale agresywne ciele, mały szkrab i opiekunowie, którzy nie mają doświadczenia to fatalna mieszanka. .. czy ci ludzie mają jak odizolować psa od dziecka efektywnie? Jeśli nie, to może powinni się zastanowić nad hotelem ze szkoleniowcem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wolkata
Super Forumowicz



Dołączył: 09 Wrz 2014
Posty: 561
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Elbląg
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:14, 27 Paź 2014    Temat postu:

uczulic że teraz kontrola kontrola i jeszcze raz kontrola
dziecko biega po domu - to piesek odpoczywa po wysiłku w kojcu/ klatce kennelowej
jesli kontrola będzie na odpowiednim poziomie - to da sie "jakoś" żyć
wiesz Agata - u mojej rodziny zawsze byl jakis agresywny pies - pilnujacy posesji i własnej michy, ale nie doszło nigdy do tragedii - bo była kontrola i psa i dzieci

jednak zakładam ze mając takie a nie inne doświadczenia Czarna Wdowa nie jest też kompletnym ignorantem w tej kwestii
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CzarnaWdowa
świeżątko



Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 173
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zza płota
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:21, 27 Paź 2014    Temat postu:

Pies i pięciolatka dogaduja się świetnie, nigdy nie warknął na dziecko, dziecko mogło go zawsze ciagac za włosy, szperac w uszach - dziecko samo nigdy nie przebywa z psem. Pies nie ma wstepu do pokoju i innych pomieszczen oprócz kuchni i pokoju 14 latki i przestrzega tego. Tak było od samego początku.
Samo warczenie na matkę w przeciągu 18 miesięcy miało miejsce 10 razy, do nikogo więcej z domowników nie wykazywał nigdy zachowania agresywnego. Druga babcia ma znim super kontakt, zawsze mu ciastka przynosi, moze wszystko przy nim zrobic, na spacery wychodza.

Tak, rodzina mam jasno ustalone zasady co robic, żeby nie prowokowac psa, jak postępowac itd. Podobno się stosują. Szukaja też na własną reke mu DS.
Podsune im pomysł z szelkami z zapieciem od przodu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CzarnaWdowa
świeżątko



Dołączył: 09 Lut 2013
Posty: 173
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zza płota
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:23, 27 Paź 2014    Temat postu:

Wolkata - dokładnie tak. Tak jest cały czas, kontrola i kontrola i oni są na to uczuleni. Zwracaja uwage na ruchy, gesty, sytuacje.
Ja też mam w domu agresywnego psa w stosunku do obcych ale jeszcze nigdy moj pies gosci nie pogryzl i nie jest izolowany podczas wizyty, jest pod kontrola.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1430
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:49, 27 Paź 2014    Temat postu:

Czarna Wdowa z pewnością nie jest w ogóle ignorantem w tej kwestii - ale to nie ona mieszka z psem, tylko ludzie, którzy do tej pory nie zdołali poprawnie ułożyć z nim stosunków i którzy chyba dość mało wiedzą o postępowaniu z psem, o psim zachowaniu, o psiej komunikacji. Kontrola, oczywiście - tylko w tego typu sytuacjach trzeba zawsze zakładać, że coś może pójść nie tak. A w przypadku dużego agresywnego psa i pięciolatki - jak coś pójdzie nie tak, to może być już pozamiatane. Ryzyko to można podejmować we własnym imieniu. Ale nie w imieniu małego dziecka. Tutaj nie ma miejsca na zakładanie "Może jakoś to będzie, do tej pory było ok". Kurczę, aż się dziwię, że przez tyle kolejnych postów o tym dyskutujemy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wolkata
Super Forumowicz



Dołączył: 09 Wrz 2014
Posty: 561
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Elbląg
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:22, 27 Paź 2014    Temat postu:

wydaje mi sie że skoro oni sami szukają DS - to zdają sobie z tego sprawę - doradzenie żeby psa oddali (z czym powtarzam - się zgadzam) problemu nie rozwiązuje bo nie ma go gdzie oddać
mi nie chodzi o sytuacje " jakoś to będzie" - tylko o to że z ograniczeniami da się żyć - np. kontakt dziecka tylko 2 godziny na spacerze w kagańcu? kto powiedział ze kilkulatka ma mieć nieograniczony dostęp do psa?
jeśli się nauczą odpowiednio postępować - to dla mnie mieszkanie pod jednym dachem przy kontroli nie jest wykluczone, a na pewno rozwiązuje przynajmniej jeden problem - brak miejsca gdzie oddać psa

Tylko że pytanie Czarnej Wdowy nie brzmi : doradźcie czy oddać psa, bo to ona wie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miki
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2186
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowa Sól
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:26, 27 Paź 2014    Temat postu:

CzarnaWdowa napisał:
Pies i pięciolatka dogaduja się świetnie, nigdy nie warknął na dziecko, dziecko mogło go zawsze ciagac za włosy, szperac w uszach


a mnie zawsze to przeraża że ludzie pozwalają dzieciom na takie zachowania wobec psów. Pies to nie zabawka dla dziecka nie powinno się go zmuszać do znoszenia ciągnięcia za sierść, dłubania w uszach czy wszelkich innych rzeczy. Na youtube jest pełno filmików pokazujących takie zachowania i ludzi chwalących się jak to ich pies wszystko znosi i na wszystko pozwala dziecku ale to wszystko jest do czasu aż pies straci cierpliwość a potem jest zdziwienie bo "on zawsze tak dawał sobie robić" Pies to żywe stworzenie któremu też nalezy się odrobina zrozumienia, szacunku i spokoju.
Ja dzieci nie mam ale z poprzednim psem jak i z obecnym gdy odwiedzam moich chrześniaków to jest absolutny zakaz, robienia z psem czegoś innego poza grzecznym pogłaskaniem i rzuceniem piłki i dzieci od małego były tak uczone i teraz umieją się ładnie zachować wobec psa. Tłumaczyło się im że pieska boli że nie wolno go ciągnąć za uszy czy ogon a jeśli to nie skutkowało to były izolowane od psa i tyle. Nigdy nie pozwalałam na włażenie na psa, przytulanie na siłę, wkładanie palców do pyska czy oczu. Pamiętam historię gdy dwuletnia wtedy chrześnica pewnego dnia ubzdurała sobie że będzie jeździć na Silverze i gdy jej nie pozwoliliśmy to płakała przez godzinę ale nikt zachciance dziecka nie uległ kosztem psa i w końcu poszłam do domu bo nie było sensu siedzieć. Mój poprzedni pies jak i obecny to stworzenia bardzo łagodne uwielbiające dzieci ale i tak nie pozwalam na męczenie psa bo dla mnie to jest męczenie a mały człowiek uczy się przez to nieodpowiedniej postawy wobec zwierzęcia.
W przypadku psa który okazuje w jakikolwiek sposób agresję tym bardziej bym uważała bo nigdy nie wiadomo w którym momencie mu się coś nie spodoba.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1430
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:38, 27 Paź 2014    Temat postu:

To ja odpowiem inaczej: wydaje mi się, że przez internet nie da się odpowiedzialnie doradzić niczego innego, niż to, co oczywiste. Każda inna sugestia poza "Sprowadźcie dobrego behawiorystę" i "Zapewnijcie bezpieczeństwo domownikom" jest fikcją pomocy - bo takich spraw nie rozwiązuje się na odległość ani nie mając odpowiedniej fachowej wiedzy i doświadczenia. Mnie tylko przeraziło nieco, że ludzie mają w domu wielkiego psa, który pogryzł już tak, że trzeba było zakładać szwy, że nie wiadomo za bardzo, co dokładnie wyzwala jego agresję, że jest też agresywny do domowników, ze mają w domu małe dziecko, a czekali niemal rok od pierwszego pogryzienia, żeby poszukać jakiejkolwiek pomocy, a teraz też jakby nie do końca są gotowi do działań adekwatnych do sytuacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja / Agresja do domowników Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin