Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pies agresywny do wychodzacych gości
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ossesmayer




Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 22:27, 25 Lip 2012    Temat postu: Pies agresywny do wychodzacych gości

Próbuję od jakiegoś czasu pracować nad psem który może nie jest do końca typem agresywnym, ale z pewnością typem "zaczepno-obronnym". Pies mieszka w miejscu gdzie przewija się masa obcych osób, początkowo szczekał na wszystkich wchodzących gości, obecnie nieśmiało wita każdego, i wystarczy dosłownie chwila żeby pies sam prosił o głaskanie i pakował się na kolana.

Problem mam z wychodzeniem gości. Wiadomo plecy zawsze są mniej straszne i wtedy w psie ujawnia się instynkt obronny. Pies szczeka, raczej nie ugryzie ale wiem że dla obcych ludzi ta sytuacja nie jest komfortowa.

Jeśli mogę to wyprowadzam na smyczy psa wtedy gdy wychodzą także goście...więc jak już wychodzimy razem to nie ma żadnego problemu. Ale są momenty kiedy pies musi zostać w pokoju i wtedy zaczyna się jazgot na obcych ludzi.

Może ktoś podpowiedziałby mi jak pracować nad takim psem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol123
Administrator



Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 4114
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gliwice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:20, 25 Lip 2012    Temat postu:

Najprościej - dać gościom coś dobrego co rzucą psu przed wyjściem. Wtedy będzie kojarzył moment wychodzenia z czymś przyjemnym Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1532
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:40, 25 Lip 2012    Temat postu:

a nie jest tak, że to goście czują się niepewnie jak wychodzą i to prowokuje takie zachowanie? Ja bym spróbowała wprowadzić jakieś zasady dotyczące przyjmowania gości, na przykład przy wchodzeniu i wychodzeniu pies zostaje odprowadzony na miejsce i tam czeka, aż minie największe zamieszanie (które odbywa się akurat przy drzwiach).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ossesmayer




Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 21:30, 28 Lip 2012    Temat postu:

psiak ma 10 lat, został porzucony rok temu. Odkąd trafił pod moją opiekę zaczęłam z nim pracować. Nie jest nauczony żadnych komend, dodatkowo głuchy i podpowiedź Jacola chyba będzie w tym przypadku bardziej przydatna.

proste rozwiązanie, ogromnie dziękuję!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgo_Kora
forumowicz



Dołączył: 14 Mar 2013
Posty: 281
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Spod Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 23:16, 14 Mar 2013    Temat postu:

Moja Kora (pies wzięty z przytuliska po 3 miesiącach pobytu w wieku 8 mies.) też nie lubi, kiedy gość (mniej jej znany) wychodzi. Potrafi szczypnąć w łydkę. Pomysł ze smakołykami może się sprawdzi - tylko czy mam kurierowi, listonoszowi itp. też dawać? Jakoś głupio... Poza tym, mam wrażenie, że ona jakby chciała gościa zatrzymać. ale może się mylę? Często wcześniej chętnie podchodzi do nieznanej jej osoby w domu. Albo chce w ten sposób kontakt nawiązac - wygląda na zaciekawioną - albo może w ten sposób pilnuje, czy osoba nie zagraża otoczeniu. Nie jest maksymalnie rozluźniona ale też niespecjalnie spięta. Generalnie - zbyt duże ma chyba poczucie obowiązku bronienia bliskich. Ta ostatnia obserwacja ze spacerów. Czujna i podekscytowana się robi kiedy widzi zwierzęta lub ludzi w oddali. Tych będących b. daleko uważnie obserwuje i kiedy ją odciągam w inną stronę odwraca łeb wielokrotnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1532
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 0:15, 15 Mar 2013    Temat postu:

pies nie powinien nikogo bronić zębami, jeżeli nie istnieje taka potrzeba. nie można na coś takiego pozwalać. im szybciej zaczniecie pracować nad tym zachowanie, tym większe prawdopodobieństwo, że nic więcej się z tego nie ''urodzi''.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgo_Kora
forumowicz



Dołączył: 14 Mar 2013
Posty: 281
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Spod Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:13, 15 Mar 2013    Temat postu:

Tylko zastanawia mnie jedno - czy jeśli pies ludzi wpuszcza a niechętnie wypuszcza, to chodzi o obronę swoich państwa. Czasem mam wrażenie, że moze to jakiś atawizm u owczarków (w Końcu Kora to owczarek) związany z tym, że stado im się rozpełza i tym szczypaniem chce zagonić z powrotem Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1532
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:48, 15 Mar 2013    Temat postu:

pies ludzi nie traktuje jako stada. ja raczej takie zachowanie wiązałabym z dużymi emocjami, ewentualnie z czymś czego nie widzicie (goście przechodzą koło miski, ulubionej zabawki i tak dalej). moja Kori np. uwielbia gości, na każdego szczeknie parę razy ale potem jest merdanie dupką na całego. jest jeden wyjątek - wujek, który nie lubi psów i Kori się boi. jak on wychodzi to zawsze na niego zaczyna szczekać (czego nie robi w żadnej inne sytuacji).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgo_Kora
forumowicz



Dołączył: 14 Mar 2013
Posty: 281
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Spod Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:01, 15 Mar 2013    Temat postu:

Myślisz, że owczarki nie mają zakodowane, żeby np. owce zaganiać do kupy? Bo mi się wydaje, że psy mysliwskie mają łowiectwo w genach, a pasterskie jednak dbają o stado. Ale nie jestem specjalistką. Ale nawet jak idziemy we troje z Korą i ja prowadzę, a ktoś się odłącza, to ona ciągnie, szaleje. Mimo, że to ze mną najmocniej jest związana i po domu za mną się przemieszcza.
Od behawiorystki (rozmawiałam tylko telefonicnzie) spotkałam się też z sugestią, że ona szczypiąc po łydkach właśnie pasie. I to była behawiorystka stosująca metody pozytywne polecająca metody pana Jacka Gałuszki. Te teorie się tak zmieniają, że zgłupieć można
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgo_Kora
forumowicz



Dołączył: 14 Mar 2013
Posty: 281
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Spod Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:05, 15 Mar 2013    Temat postu:

Bo ona właśnie szczypie nie przyjmując postawy agresywnej, nie warcząc. Po prostu znienacka od tyłu szczypie, czasem skacze. Wychodząc od nas ludzie nie przechodzą obok istotnych dla niej rzeczy - miski, zabawek czy posłania. Raczej od tego wszystkiego się oddalają. Ona raczej każdemu pozwala rękę do jej jedzenia włożyc, wziąć zabawkę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8070
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:40, 15 Mar 2013    Temat postu:

Ale pamiętaj, że każde zachowanie musi mieć swój kontekst - ja bym gryzienia przy wychodzeniu nie nazwała pasieniem.

Dla mnie to raczej obawa przed ludźmi, a że gryzie jak gość jest tyłem, to proste - postawa frontalna to postawa grożąca, wtedy Kora nie ma tyle siły psychicznej, by zaatakować. Jak tylko gość jest tyłem, wtedy ona czuje się pewniej i atakuje.

Ja bym ją nauczyła, że nie może sobie kontrolować gości i sprawdzać, gdzie chodzą, tylko ma grzecznie leżeć na wygodnym posłanku. Pokaż jej, że to TWOI goście i ten, kogo Ty wpuścisz do domu, nie zagraża jej w żaden sposób - czyli goście mają prikaz: zero gadania do psa, zero podchodzenia z łapami (zwłaszcza jak pies leży na posłaniu), pochylania nad psem, ignorowanie, gdy pies podchodzi, itp.
Możesz dla milszego skojarzenia za każdym razem, gdy są goście dawać jej jakiś duży gryzak, żeby się zajęła (np. surową wołową kość mięsną).
Gdy przychodzi kurier, listonosz, itp, też bym jej dawała jakiś gryzak, by się zajęła na chwilę i nie miała możliwości go kontrolować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgo_Kora
forumowicz



Dołączył: 14 Mar 2013
Posty: 281
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Spod Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:50, 15 Mar 2013    Temat postu:

Spróbuję. Z gryzakami gorzej, bo jedyna rzecz, która może odwrócić jej uwagę to jedzenie.W tym te gryzaki ze skóry czy kości wapienne jakoś nie budzą jej zainteresowania Sad Może jakieś smaczki zastosuję.Tylko zastanawia mnie dlaczego chętnie i przyjaźnie wpuszcza ludzi, a podgryza, kiedy chcą opuścić dom - a nie odwrotnie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1532
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:19, 15 Mar 2013    Temat postu:

opisz dokładnie ze szczegółami jak wygląda wchodzenie gości i wychodzenie. zawsze jest tak samo? może coś się zmienia?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgo_Kora
forumowicz



Dołączył: 14 Mar 2013
Posty: 281
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Spod Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:43, 15 Mar 2013    Temat postu:

Nie jest to jednakowe. Nieważne, czy goście typu kurier wchodzą na podwórko, czy znajomi do domu. Czy pozostają długo, czy krótko. Kora zawsze źle reaguje, gdy wychodzą. Trochę lepiej jest, jeśli są to goście, którzy bywają i nocują, wtedy denerwuje się jak wychodzą, podobnie, jak gdy wychodzę ja czy mąż czyli traktuje ich podobnie jak nas. Kiedy wychodzimy my raczej skacze wcześniej na nas i plącze się pod nogami,czym wyraża wyraźnie, że oczekuje, że się ją ze sobą weźmie. Jednak kiedy jesteśmy tylko dwie (najczęściej pracuję w domu) i ja wychodzę i jest to godzina i sytuacja powtarzalna, czasem tylko leży i obserwuje. Zawsze jednak, kiedy zamykam drzwi podchodzi do tych drzwi od środka, czasem drapie. A potem podejrzewam jest typowy scenariusz - ludzie z domu znikają, pies zaczyna węszyć czy jakiejś szafki z jedzeniem nie da się otworzyć. Nie wiem, czy chce podjadać z nudów czy jest łakoma. Lodówkę ma zblokowaną po kilku włamaniach Zamierzam kupić kong. Ale demolki nie robi, poza buszowaniem po kuchni otwartej na salon więc niezamykanej. W każdym razie do kuchni przemieszcza się natychmiast, gdy zostaje sama i od tego zaczyna samodzielne urzędowanie. Tyle co do wchodzenia i wychodzenia naszego i gości. Pomijam inne rzeczy, jak np. że boi się starszych wysokich ludzi, jeszcze gorzej, gdy mają laskę i obszczekuje okropnie ale to musi być trauma z nieznanych nikomu 3 pierwszych miesięcy życia. Ale stosunek do innych ludzi to moze kiedy indziej opiszę, chyba, że uznacie to za ważne.
Acha - jak ktoś wsiada do samochodu i odjeżdża też nie znosi i lata wzdłuż parkanu


Ostatnio zmieniony przez Malgo_Kora dnia Pią 18:45, 15 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1532
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:27, 15 Mar 2013    Temat postu:

ja myślę, że może piętno schroniska tak się na niej odbiło. ktoś kiedyś ją porzucił i zostawił, pewnie się boi że znowu zostanie sama.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin