Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nagłe napady agresji u półrocznego spaniela! :(

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
note3456




Dołączył: 06 Paź 2010
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:42, 06 Paź 2010    Temat postu: Nagłe napady agresji u półrocznego spaniela! :(

Witam. Razem z rodzicami jesteśmy posiadaczami półrocznego pieska rasy cocker spaniel o złotym umaszczeniu. Nabyliśmy go od hodowcy kiedy miał 7 tygodni. Wszystko było wporządku (no może poza tym, że strasznie łapał wszelakie śmieci, ale w końcu to łowca i idzie sobie z tym poradzić) aż do niedawna. Kiedy dajemu mu miskę z jedzeniem często je, warcząc przy tym i pochłaniając łapczywie, jakby myślał, że zaraz mu to zabierzemy. 3 czy 4 razy zdarzyło się nawet, że przez długi okres czasu warczał, nie pozwalał sie zbliżyć (wtedy warczenie nasilało się, zaczynał szczekać). Jako przykład podam sytuację z dzisiejszej nocy. Pies lizał kafle w kuchni, w tym czasie wszedł mój tata. I wtedy zaczęłą się jadka. Zaczął niesamowicie warczeć, zachowywał się jakby zaraz miał się na niego rzucić, po czym pobiegł do pokoju rodziców (tam spędza najwięcej czasu, gdyż ma swoje legowisko), schował się pod łóżkiem i nie chciał się uspokoić. Każda próba podejścia kogokolwiek do łóżka, bądź ruszenie się mamy na łóżku (sprężyny dość mocno skrzypią) kończyły się jeszcze większym rozjuszeniem lub szczekaniem. Nie wiemy co mamy z tym zrobić, bo to nie pierwsza taka sytuacja, aczkolwiek pies potrafi jeść w naszej obecności bez żadnego problemu, nie jesteśmy więc w stanie przewidzieć kiedy wpadnie w szał. Dodam, że piesek był w przedszkolu, potrafi wykonać komendy 'siad', 'daj łapę', 'poproś', 'waruj', 'zostań' i 'nie rusz'. Proszę o pomoc, rodzice zaczynają się bać, że w końcu się rzuci i ugryzie i zaczynają się zastanawiać nad sprzedażą Sad Czytałam, że spaniele mają tendencje do agresji, ale chyba bez przesady? Szczególnie, że problem występuje od niedawna.. Myślałam też o wyzycie u behawiorysty.. Co radzicie zrobić w tej sytuacji?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8042
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:59, 06 Paź 2010    Temat postu:

Koniecznie idźcie do specjalisty - trzeba zobaczyć ten przypadek na żywo.

A tak na razie, spróbuj odpowiedzieć na pytania:
1) Jak i co pies dostaje do jedzenia?
2) Czy bawicie się z nim? Jak wyglądają zabawy? Kto je inicjuje? Kto je kończy i jak?
3) Jak reagujecie, kiedy pies warczy?
4) Jakimi metodami go szkoliliście?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dag
Super Forumowicz



Dołączył: 06 Cze 2006
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Śro 20:05, 06 Paź 2010    Temat postu: Re: Nagłe napady agresji u półrocznego spaniela! :(

note3456 napisał:
Witam. Razem z rodzicami jesteśmy posiadaczami półrocznego pieska rasy cocker spaniel o złotym umaszczeniu.

Jest taka choroba, ktora nawet ma nazwe syndrom zlotych cockerow. Oczywiscie wystepuje tez u innych ras i okreslana tez mianem rage syndrome. Najczesciej objawy to wlasnie niczym nieprowokowane ataki agresji. Widzialam takiego cokcera majacego 4 m-ce. Poczatkowo myslelismy, ze to po prostu szczeniak zmeczony dzieckiem, zle postepowanie wlascicieli itp czyli taki standard. Gdy znalazl sie u ludzi swiadomych i opanowanych ataki jednak nei minely. Pies pilnowal dziwnie ubzduranych rzeczy. Lezac przy scianie mozna bylo przejsc obok niego, gdy po chwili to samo przejscie prowokowalo atak na czlowieka. Zostal uspiony w wieku 8 m-cy.
Lata temu czytalam o tym u rotweilera, ale nie pamietam jai hormon byl wtedy podejrzewany o te chorobe. Chyba serotonina.
Zasadniczo choroba pojawia sie do drugiego roku zycia psa.

Oczywiscie nie wiem, czy u Twojego to wlasnie ta choroba. Ale z opisu wynika, ze ataki nie sa prowokowana, niczym niezawionione, stad byc moze.
W badaniach chyba na EEG byo widac, ze cos jest nie tak. Zwykle badanie nic nie wykaze. Nie ma tez szerokodostepnych testow na poziom serotoniny.

Koniec koncow na poczatku istotne jest okreslenie, czy ta agresja jest czyms prowokowana. Czy to problem nabyty. Ktos z zewnatrz powinien to obejrzec.
Byc moze wina lezy w metodzie szkoleniowej, ale rownie dobrze moze lezec w genach i cokolwiek bedziecie robic, niewiele zmienicie.


Ostatnio zmieniony przez dag dnia Śro 20:08, 06 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gocha2606
Giga Forumowicz



Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 1665
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: Śro 21:44, 06 Paź 2010    Temat postu:

Racja i racja.
Psa powinien obejrzeć specjalista. Jesteście z Wrocławia, może umówicie się z Marcinem:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
note3456




Dołączył: 06 Paź 2010
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:59, 07 Paź 2010    Temat postu:

dag to mnie teraz przestraszyłaś Shocked

Ala od Jazza napisał:
Koniecznie idźcie do specjalisty - trzeba zobaczyć ten przypadek na żywo.

A tak na razie, spróbuj odpowiedzieć na pytania:
1) Jak i co pies dostaje do jedzenia?
2) Czy bawicie się z nim? Jak wyglądają zabawy? Kto je inicjuje? Kto je kończy i jak?
3) Jak reagujecie, kiedy pies warczy?
4) Jakimi metodami go szkoliliście?


1) Pies jest karmiony 3 razy dziennie suchą karmą, bądź też na obiad dostaje ryż z gotowanymi warzywami i mięskiem. Między posiłkami dostaje czasem troche białego serka lub żółtego za wykonanie jakiegoś polecenia, ale i tak wiecznie jest nienajedzony Razz

2) Bawimy się i to dość sporo Smile Z inicjacją jest różnie, raz my raz pies, ale zazwyczaj chyba pies. Ciężko powiedzieć Razz Kończy z reguły któreś znas, aczkolwiek jak sie 'wkręcimy' w zabawę to nieraz pies sam padnie ze zmęczenia Razz

3) Z tym jest ciężko. Jeśli jest to dzień i pies po prostu warczy jedząc, usuwamy się gdzieś i nie zwracamy uwagi, żeby go jeszcze bardziej nie wkurzyć. Jeśli dopadnie go taki nagły atak (zazwyczaj w nocy) to tymbardziej nie robimy nic, bo bo po prostu nie wiemy jak się w tej sytuacji zachować. Nie chcemy, żeby rzucił sie na kogoś z nas.. Kiepsko.. Szkoleniowiec w przedszkolu powiedział, że gdy zdarza mu się agresja, żeby strzelić mu klapsa w tyłek, aby zobaczył kto tu rządzi, ale to chyba przesada?

4) Szkolony był metodą nagród za każde dobrze wykonane zadanie Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dag
Super Forumowicz



Dołączył: 06 Cze 2006
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw 21:26, 07 Paź 2010    Temat postu:

note3456 napisał:
dag to mnie teraz przestraszyłaś Shocked

nie chcialam Smile
moim celem bylo tylko pokazanie, ze nie zawsze to co sie dzieje jest nasza wina
genetyke ciezko przeskoczyc
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin