Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

dziwne zachowanie mojej suki, nie wiem jak z nią pracować

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ziele77




Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:31, 03 Mar 2011    Temat postu: dziwne zachowanie mojej suki, nie wiem jak z nią pracować

Lune mam z ogłoszenia, przybyła do mnie w wieku 3 miesięcy i była bardzo bojaźliwa. Bała się wszystkiego i wszystkich oprócz dzieci, bo to one się nią właśnie opiekowały. Mojego synka pokochała bardzo i wcale się go nie boi, choć jest dzieckiem bardzo energicznym, hałaśliwym i niedelikatnym czasami. Jak do mnie przybyła bardzo dużo z nią przebywałam na dworze wśród ludzi i psów i wszystkie lęki poznikały. Jest suczką uległą do ludzi i psów, niektóre psy nawet to wyczuwały i bardzo lubiły ją dominować. Luna ma dwa problemy: jeden to to, że jest skrajnym niejadkiem i jest przeze mnie karmiona łyżką na siłę bo inaczej nic nie je (wierzcie mi, że próbowałam już wszystkiego) Druga rzecz to to, że nie może wytrzymać jak inny pies bierze coś do pyska. Gdy była szczeniakiem rzucała się na psy, nawet z daleka i wyrywała im zabawki bezpardonowo, nie pozwalała też żadnemu psu który był w zasięgu jej wzroku wziąć cokolwiek do pyska! Wszystko jedno co to był: śmieci, patyk, kamień. Pilnowała też bardzo moich rzeczy, torby, kagańca, smyczy-nie daj boże jakiś pies chciał to powąchać to go ostro goniła ale... pilnowała też rzeczy właścicieli innych psów przed ich własnymi psami! Te najgorsze rzeczy udało mi się wyplenić, nie pilnuje już rzeczy i nie wyrywa psu zabawki z którą on przyszedł i cały czas się nią bawi. Niestety w innych sytuacjach się rzuca i nie ma to znaczenia czy to amstaf, owczarek pies czy suka. Posłucha mnie jak ją odwołam w odpowiednim momencie, nie zrobiła też prawie żadnemu psu żadnej krzywdy.
Niestety jeden owczarek ucierpiał bo powaliła go z taką siłą że wybiła mu biodro Sad nie spodziewałam się jednak u niej aż takiej zaciętości gdyż tego owczarka do tej pory bardzo się bała a i on jest od niej dwa razy większy i cięższy, no i bardzo dominujący (większość psów do tej pory się go bardzo bała, bo miał parę ścięć na koncie). Mimo tych dziwnych zachowań była bardzo zabawową i wesołą suczką uwielbiała się bawić z psami do pierwszej cieczki, potem już mniej, a po drugiej już wcale się nie chce bawić tylko wyprawia te swoje cyrki. Po wypadku z tym owczarkiem jakby wzmocniła się jej zaciętość odgania psy od patyków a gdy jakiś się odgryzie przystępuje do walki, bezkrwawej ale "widowiskowej". Powala psa na łopatki (dwa razy to były owczarki niemieckie suka i pies) i doskakuje do gardła i tak czeka, jak pies wstaje i ucieka czasem wskakuje mu na grzbiet. Znam wszystkich właścicieli psów z okolicy często się spotykamy i spacerujemy razem nikt nie ma do mnie żalu bo nigdy nie zrobiła krzywdy oprócz nieszczęśliwego wypadku z owczarkiem. Psy też Lunę lubią i nie chowają urazy, tylko zachowują się z reguły tak jakby już wiedziały, że ona ma takie dziwne odpały. Te które ją znają po prostu wypuszczają wszystko z pyska. Niemniej jednak Luna zachowuje się coraz gorzej a ja nie rozumiem podstaw jej zachowania i jak jej tego oduczyć, bo zapobiegać potrafię. Męczy mnie to, że muzę ciągle ją mieć na oku i odwoływać ją. Dodam, że Luna potrafi przebywać w stadzie, gdy wyjeżdżałam zostawałam ją na tydzień, dwa u moich rożnych znajomych. Zawszę w u znajomych był komplet dziecko i pies i Luna zachowywała się super ale dwie rzeczy pozostawały: niejedzenie i zabieranie psu rezydentowi zabawek. Nawet nie będąc u siebie robiła to zamo, jej zachowanie jest niezdrowe, bardzo silnie zakorzenione i zaostrza się. Miałam różne psy i nie miałam problemu z interpretacją ich zachowań i odpowiednim wychowaniem, zachowania Luny nie pojmuję!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8042
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:29, 04 Mar 2011    Temat postu:

Cześć Smile
Jakiej rasy/mieszanką jest Luna?

To, co opisujesz to pies, który nie ma jasno ustawionych granic - pilnowanie Ciebie, Twoich rzeczy, rzeczy innych ludzi, odbieranie zabawek innym psom, przeganianie psów, przygniatanie - to wszystko świadczy o tym, że to ona decyduje i kontroluje środowisko.

Co do jedzenia - czy kiedykolwiek próbowałaś ją przegłodzić?
Czyli dajesz miskę z jedzeniem rano - nie je? Po 20 sekundach zabierasz i wystawiasz dopiero w następnej porze karmienia. Nie je? Zabierasz i dajesz dopiero na drugi dzień rano. Nie je? Zabierasz i dajesz znowu w kolejnej porze karmienia.
I tak długo, aż nie zje.
I wtedy patrzysz - czy coś zostało w misce? Jeśli tak, to o tyle za dużo dajesz jedzenia Twojemu psu.
Nie cuduj z jedzeniem i karmieniem psa, bo ona w tym momencie będzie coraz bardziej eskalować swoje wybrzydzanie - po co ma jeść suchą karmę, skoro zaraz zatroskana pańcia da jej pieczonego kurczaka? Wink

Proponuję, żebyś się skonsultowała z jakimś dobrym szkoleniowcem, który pomógłby Ci rozwiązać problem pilnowania i atakowania psów. Bo przez internet ciężko jest napisać co i jak, nie widząc sytuacji.
No i ustalenie psu zasad w domu - że nie we wszystkim może uczestniczyć, że ona nie wymusza nic, że nie inicjuje waszego zwracania uwagi na nią, zabawy, itp.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ziele77




Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:33, 07 Mar 2011    Temat postu:

Luna jest mieszańcem, wielkość do kolana z postury coś pomiędzy dalmatyńczykiem a chartem, waży 20 kg.
Nie mam z nią żadnych innych problemów oprócz tego rzucanie się o różne przedmioty. Jest uległa wobec wszystkich ludzi, każdy może z nią zrobić wszystko, nie upomina się o uwagę, jest psem typu "przepraszam, że żyję" i "zrobię wszystko co chcesz" Wink Do psów jest też bardzo uległa, ale jak tylko pojawi się kwestia patyka itd. zmienia się o 180 stopni. Pracuję nad tym, już nie rzuca się za każdym razem, jest w stanie ignorować to że inny pies ma patyk, umie też go wyegzekwować ciąganiem się i spojrzeniem i jest przy tym już nieco mniej spięta. Mimo wszystko zdarzają jej się jeszcze ataki i niefajnie to wygląda. Ostatnio pozwala sobie ciągle na coś takiego z dogiem mojej koleżanki. Na początku, gdy ona się rzucała żeby wyrwać mu patyk, on przygniatał ją ciałem lub łapą i to ją stopowało. Teraz przestaje to już na nią działać i jeżeli dojdzie do walki robi się coraz bardziej zażarta Sad

Co do karmienia sytuacja taka trwa już ponad półtora roku tzn. karmienie na siłę. Podejmowałam już wszelkie próby, zmiana misek, różne karmy, gotowane, puszki, mieszane, zmiana miejsca karmienia. Przegłodzenie, małe porcje, intensywny wysiłek fizyczny - nic nie działa. Ostatnią próbę robiłam w zeszłe wakacje, nie karmiłam jej łyżką przez 3 miesiące. Luna jadła tak mało i sporadycznie, że schudła prawie 7 kilo, straciła też sierść, w pewnych miejscach wręcz wyłysiałą, jeszcze trochę a skończyło by się jakąś chorobą. teraz znów postanowiłam podjąć próbę według Twojej metody Ala. Na razie nie je już od 6 dni. Tylko takie małe ilości jak na smaki. Luna jest przebadana i jest zdrowa (krew i trzustka w normie), na dworze wyżera śmieci i ją gonię a w domu nie chce, a ja naprawdę mam już dość bo nie chce karmić psa łyżką przez 15 lat Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
A&R




Dołączył: 21 Sty 2011
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:13, 07 Mar 2011    Temat postu:

Jestem na forum zupełnie zielona i może nie powinnam udzielać rad, ale mam pytanie.
Czy Luna nie ma jakiś pasożytów/ robaków?
To bardzo dziwne, że zdrowy pies nie chce jeść. Psy nie mają skłonności samobójczych, we krwi mają instynkt i wolę przetrwania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zofija
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 1642
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 14:17, 07 Mar 2011    Temat postu:

A próbowałaś wydawać jej całą porcję karmy na spacerze - jako nagrodę za ćwiczenia?
A może spróbuj, w porozumieniu z wetem, podawać jej coś na pobudzenie apetytu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bilabonuswiola
świeżątko



Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 100
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:20, 07 Mar 2011    Temat postu:

Czytałam twój tekst co najmniej kilka razy. Naprawdę współczuje. Rozumiem, że ty jesteś w permanentnym stresie za każdym razem jak pojawia się pies na waszym horyzoncie.
A byłaś z nią u behawiorysty czy dobrego szkoleniowca, żeby ocenił sukę i obserwował wasze wzajemne relacje? I tak sporo z nią przepracowałaś. Skoro suka tak zaciekle broni zasobów przed innymi psami, to chyba rozsądnie było by postarać się o kaganiec i linkę. Na tym etapie wycofałabym wszelkie zabawki, które mogą stać się przedmiotem sporów. Jak spotykasz się ze znajomymi i oni są z psem to po co rzucacie im kijki, patyczki, takie zabawy nakręcają psy itd ? Wzmacniasz jej nieprawidłowe zachowanie i inicjujesz nieświadomie sytuację, w której sunia będzie bronić zasobów i stawać do walki albo będzie inicjować walkę o dany przedmiot. Masz możliwość przewidzenia jej reakcji zanim nastąpi atak na innego psa lub inne niepożądane zachowanie ? Najlepiej wkraczać, zanim "źle" się zachowa i natychmiast odwracać jej uwagę. Zamiast skupiać się na zabawie w "aport" w gronie innych psów poćwicz skupienie suki na Tobie. Moja Bila również miała zapędy do bronienia swojego patyka, przed obcymi psami, aczkolwiek nie było to w takim stopniu jak u Twojej suni. Dlatego też na spacerze, gdzie są inne psy chowam piłkę i nie daję jej możliwości bronienia czegokolwiek. Gdy warknie w sytuacji kiedy podchodzi do mnie inny pies, mówię do "odejdź" to u mnie znak jest dobrze, i nie ma czego się obawiać. Staram się tez nie rozpływać nad nią i nie skupiać na jej zachowaniu w obecności innych. Nie chcę wytwarzać "energii" która mówi "broń mnie". Jestem spokojna, dotykam innego psa, nie daję mojej suce wciskać się między mnie a gościnnego psa. Rozmawiam z właścicielem psa, ale też kątem oka obserwuję moją sukę i w razie konieczności wyprzedzam jej ruch. I to skutkuje tym, że ona rozluźnia się i zaczyna się bawić z innymi psami.

A jak przetrzymasz ją beż żarełka dobę, ale oczywiście z dostępem do wody to na drugi dzień będzie ochoczo jadła cokolwiek jej podasz ? Zmiana miejsca karmienia, zmiana miski testowana ? Różne karmy testowaliście ? A JUŻ DOCZYTAŁAM - że wszystko testowałaś o co powyżej pytam odnośnie żarcia. Skoro mówisz, że badania w normie to chyba wyklucza jakakolwiek choroba. Pewne badania robione, jak suczka jeszcze jadła, skoro nie je i ma wyłysiałe miejsca to wyniki nie były by tak dobre. Pewnie wykazałby jakieś niedobory. Kurcze, dziwna sprawa. Ale tu chyba kłania się wizyta u bardzo dobrego behawiorysty.

Rozważałaś poddanie suni zabiegowi sterylizacji? Zachowanie pewnie nie ulegnie zmianie, chociaż może być mniej porywcza w okresie cieczki i bardziej rozleniwiona ale może to mieć dobry skutek w zwiększeniu apetytu u niej. Trzymaj się tam i nie poddawaj Very Happy


Ostatnio zmieniony przez bilabonuswiola dnia Pon 14:52, 07 Mar 2011, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:48, 07 Mar 2011    Temat postu:

A czy próbowałaś karmić ją BARFem? Może to by podziałało?
Może jej czegoś brakuje, skoro wyżera śmieci?
Możesz jeszcze spróbować rumen tabs, to są tabletki ze żwaczy, pobudzają apetyt. To nie jest lek, nie wymaga konsultacji z wetem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ziele77




Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:05, 07 Mar 2011    Temat postu:

Próbowałam barfu ale następnego dnia już nie chciała go jeść, mięso leżało 2 dni i nawet takiego surowego nadpsutego nie chciała. Ze wszystkim tak jest czasem coś zje w miarę z apetytem ja już się cieszę, że wiem co jej dawać a ona się potem na to wypina i przez kolejne dni nie je nic. Żwaczy, rumen tabs też próbowałam. Dziś zrobiłam tak dałam jej troszeczkę karmy suchej, jedna czwarta jej porcji (daje jej karmę wysokokaloryczną) wymieszałam z ugotowaną i zmiksowaną na papkę łatą wołową i wątróbkami kurzymi) zmieszałam suchą karmę z paćką z mięsa i odrobiną bulionu. męczyła tę malutką porcję 15 minut i w końcu i tak zjadła jedną trzecią z jednej czwartej czyli prawie nic. Masakra, inne psy jak widzą co ja jej daje to łykają to w trzy sekundy. Ja już mam czasami ochotę zamordować tego psa, no normalnie robi mi łaskę, że żyje czy co!!! Zaparłam się nie będę już karmiła jej łyżką, więc chyba pozostaje mi już tylko czekać i obserwować jej powolną śmierć Crying or Very sad Miałam wiele psów i nigdy takiego przypadku, przez co zamiast cieszyć się z posiadania psa jestem ciąglę sfrustrowana i rozgoryczona.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:17, 07 Mar 2011    Temat postu:

No tak, ale skoro leżało dwa dni, to znaczy, że miała do niego cały czas dostęp.

Ja aż takiej ekstremalnej sytuacji z psem nie miałam, ale mój jeden pies musiał jest karmę weterynaryjną na kamienie i też nie był zachwycony. Dostawał 2 razy dziennie po 15 minut michę i koniec.

A skoro wyżera śmieci na spacerze i ogólnie na zewnątrz jedzenie jej idzie lepiej to może spróbuj ją karmić na balkonie? Albo podczas Waszych posiłków, tak aby Was widziała?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ziele77




Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:58, 07 Mar 2011    Temat postu:

Wynosiłam już jedzenie na zewnątrz i skarmiałam ją przy innych psach, inne psy dostawały trochę ona garść i tak dalej. Dwa razy nawet udało się jej zjeść solidną porcję, potem przestało działać. Inne psy jedzą, ona nie. wynosiłam też miskę na dwór nic to nie dawało. Chciałam skarmiać suchy jako smaki na spacerach ale nie chce jeść, choć wszelkie psie przysmaki, ciasteczka i witaminki wcina. Naprawdę już próbowałam wszystkiego. Ona się zachowuje tak jakby miała trochę zaburzony ośrodek głodu czy coś...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:06, 07 Mar 2011    Temat postu:

No to chyba zostaje wet i jakieś środki na wzmocnienie apetytu. Albo najpierw morfologia z biochemią.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1391
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:08, 07 Mar 2011    Temat postu:

ziele77 napisał:
Chciałam skarmiać suchy jako smaki na spacerach ale nie chce jeść, choć wszelkie psie przysmaki, ciasteczka i witaminki wcina.


To dlaczego jej to dajesz? Oczywiście pomijam witaminy. To jakby dziecku bez wzgleun na to czy zjadło obiad czy nie zawsze deser dawać. Ja bym czekała na deser Very Happy

Jestem ludzkim pobiciem twojego psa. Jem to co lubię i wtedy kiedy chcę Twisted Evil

Musisz pamiętać o jednym, pies jest przyzwyczajony do ciaćkania przy jedzeniu. Nie raz cię przetrzymał, to się nauczył czekania.
Miałam ten problem z Maxem na szczęście BARF go rozwiązał. Początkowo karmiłam psa na spacerach, bo chętniej jedzenie przyjmował. Zmieniłam miskę z plastkiowej na nierdzewną i to też pomogło. NIe mniej jednak przyczyną stresu u Maxa - i nie jedzenia ze stresu- są głośne dźwięki z kompa lubv TV, nie daj Boże by to strzelanie było, pies postawi uszy i go nie ma.
Poszukaj w otoczeniu czy i u ciebie jakiś dźwięk psa nie straszy. Zastanów się nad nową rutyną karmienia, ale zdecydowanie na twoim miejscu wyrzuciłabym ciasteczka.
A może te kulki do toczenia napchane karmą?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin