Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Amstaff
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sybla
Super Forumowicz



Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 676
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 11:52, 21 Sie 2007    Temat postu:

AleksandraAlicja napisał:
...Niemniej ja również uważam, że coś z tym wypadałoby zrobić. Ustawa o psach niebezpiecznych roli swojej nie spełnia, bo ledwie 1% wszystkich psów w Polsce posiada papier Evil or Very Mad (ba, można kupić nawet doga argentyńskiego bez papierów!). Dlatego czasem się zastanawiam, czy jednak wprowadzenie całkowitego zakazu hodowli psów tej rasy oraz psów w typie nie byłoby lepsze- podobnie, jak jest np. w Wielkiej Brytanii. Szkoda mi trochę bulków, bo one najmniej tu winne- jednak większość preferuje pity Rolling Eyes Albo może obowiązek rejestrowania psów rasowych i w typie? Tylko kto tego dopilnuje?


Może byłoby wskazane wymaganie od wlaściciela tych psów przejście odpowiednich testów psychologicznych, podobnie jak to jest w niektórych państwach europejskich? I to nie raz na całe życie, tylko czasowych. To mogłoby chociaż częściowo wykluczyć nieodpowiednich opiekunów. Z kolei dla wielu osób - w tym i dla mnie - byłoby to dość uciążliwe, ale chyba lepsze niż potencjalnie niebezpieczne zwierzę w niewłaściwych rękach.
W Ostrołęce pies ma być na smyczy albo w kagańcu. Ale oficer straży miejskiej , gdy został zapytany o przepisy, powiedział, że pies powinien nosic kaganiec, jeśli wygląda na agresywnego czy grożnego. Tylko dla mnie stwierdzenie "wygląda..." jest zbyt ogólnikowe, bo przecież dla kogoś, kto boi się psów, groźnie może wyglądać każdy większy czworonóg. Przydałoby się sprecyzowanie przepisów.
Kiedyś z ciekawości sprawdzalam, jak wygląda u nas rejestracja psów "z listy". Jest niestety masa przekrętów, np posiadacz pita (podobno z papierami z USA) podaje w urzędzie, że to amstaff albo mieszaniec (na własne uszy słyszałam taką rozmowę dwóch panów o ich psach) - a mieszańce 'w typie" już można posiadać bez rejestracji Confused . Poza tym sporo policjantów i strażników miejskich nie rozpoznaje ras psów z tejże listy, a bullowate mylą nagminnie. Mnie kilka razy zdarzyła się taka sytuacja, gdzie strażnik żądał dokumentów potwierdzających rejestrację rasy z listy i byl bardzo zdziwiony, że Haki to nie pit , a bulków na liście nie ma Rolling Eyes .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magda25
Giga Forumowicz



Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 1173
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 11:53, 21 Sie 2007    Temat postu:

Mia_mia. Na moim osiedlu jest bulka imieniem Zuza. Bawią sie z Borą odkąd mała była szczeniorem. Bardzo sie lubią i wręcz rwą do siebie. Jednak jak Bora sie z nią bawi to często mam takie myśli że jak Zuza zaciśnie szczęki to mi psa zabije. Ile może mieć uścisku taki bull 2 tony? Nigdy nie przejawiała agresji wobec Bory, ale ja jakoś mam obawy.

Mój chłopak ma ASTa i wiem co taki pies potrafii zrobić z gościa od giczy cielęcej...
I zgadzam sie z tym, że jak włączy mu sie gryzienie to nie przestaje, jest w amoku, trzyma i szarpie. Nic do niego nie dociera.

Wobec ludzi nie przejawia agresji i zgadzam się, że każdego zalizałby na śmierć, jednak szczęki ma pokaźne, więc może zrobić porządną krzywdę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sybla
Super Forumowicz



Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 676
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 12:24, 21 Sie 2007    Temat postu:

Nie wiem, skąd się wzięły te tony uścisku szczęk bulla Confused Czy w ogóle to ktoś kiedyś mierzył? Ja słyszałam i takie teksty, że mój "morderca" ma 7 ton uścisku i szczękościsk do tego... Shocked i powinnam go uśpić bezwzględnie...Po prostu szok, ręce mi opadły.
Nie znam bliżej astów i pitów jako ras, ale niestety mam niemiłe doświadczenia z 3 przedstawicielami - Haker jako szczeniak został 2 razy ugryziony przez znane mu asty, blizny ma do dziś, i raz zaatakowany przez również znajomego pita, który na szczęście był w kagańcu. Uraz został mu do tej pory.
Jeśli chodzi o bullteriera - przynajmniej mojego - owszem, jak nie chce czegoś puścić, to nie jest łatwo mu na siłę pysk otworzyć (zaznaczam, że mówię wyłącznie o zabawie, mimo agresji do niektórych psów mały nigdy nie użył zębów wobec nich), ale wystarczy "puść" albo smakołyk pod nosem i pysk jest otwarty. Jako szczeniak faktycznie slabo kontrolował uścisk np mojej ręki w pysiu, ale w tej chwili jest bardzo uważny i na moje "ała, boli" od razu luzuje, najczęściej w ogole lekko chwyta i raczej są to przypadkowe trafienia we mnie zamiast w zabawkę obok. Nigdy nie zdarzył mu się, żeby "włączył gryzienie" i nie mógł przestać np szarpać. Jeśli rozerwie zabawkę, to przeważnie kładzie się i wymemłuje zawartość.
W zabawie z innymi psami raczej obawiam się, żeby jakiegoś nie stratował, bo to taki czołg - biegnie i nie patrzy co po drodze. Co nie znaczy, że mały biega luzem - w mieście zawsze jest na smyczy albo lince 10m (czyli jeszcze muszę uważać, żeby nie zaplątał jakiegoś psiaka w linkę Smile ). Jestem jak najbardziej świadoma, że to silny pies z solidnymi zębami i mógłby być niebezpieczny, dlatego robię co mogę, żeby zapanować nad jego zachowaniem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
shangri
świeżątko



Dołączył: 09 Cze 2007
Posty: 124
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:28, 21 Sie 2007    Temat postu:

mia_mia napisał:

a sensowne podejscie powinno byc takie ze owszem zdarzaja sie egzemplarze agresywne i te ze wzgledu na swoje gabaryty i budowe potrafia wyrzadzic duza szkode jesli nie zostana dopilnowane przez wlasciciela..

hmmm tu sie nie zgodze. na moim osiedlu jest dokladnie 6 amstaffow. z tego jeden, jeden jest w miare normalny ( chyba ) wnioskuje to z tego ze: nie rzuca sie na smyczy jak widzi ze ide z suka lub ze wlasciciel daleeekim lukiem nie obchodzi nas albo juz z daleka nei krzyczy zeby wziasc psa... etc... to moim zdaniem o czyms swiadczy.
natomiast jak ide z suka na spacer to gdy widze asta/bula/pita puszczonego luzem to odrazu zapinam suke na smycz i skrecamy. poprostu nie chce ryzykowac, czy to az takei dziwne ? wiadomo jak moze sie skonczyc. acha uprzedzajac pytanie- to samo robie widzac rotta/dobermana czy tez innego potencjalnie niebezpiecznego psa, bo z daleka to nie wiadomo jaki jest...


pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Wto 12:34, 21 Sie 2007    Temat postu:

Sybla & Haki napisał:
Nie wiem, skąd się wzięły te tony uścisku szczęk bulla Confused Czy w ogóle to ktoś kiedyś mierzył?


Nie wiem, czy mierzył, ale to jest do zmierzenia. Kilka ton rzeczywiście brzmi strasznie... ale ten ptaszek, grubodziób (masa ciała 50 g) ma ścisk dzioba 50 kg. Odżywia się pestkami i zmiażdżył mi kiedyś metalowy długopis (a było to pisklę, które ledwo opuściło gniazdo) Wink

Więc w przypadku bulla kilka ton wcale nie musi być takie dziwne... Ale dla mnie to nie jest szczególnie straszne, wiadomo, że psy mają szczęki które są w stanie miażdżyć kości, szarpać mięso. Im większe szczęki, im większa masa psa, im większe umięśnienie szczęki, tym te możliwości większe, no i bulle tutaj akurat są wyposażone. Ale dla mnie nie jest ważne, ile pies ma nacisku w szczęce, tylko jak tej szczęki używa.
[/img]
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mia_mia
forumowicz



Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 281
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto 12:35, 21 Sie 2007    Temat postu:

ok ale czy to sa asty czy kundle z cietymi uszami prowadzone przez mlodziencow w stroju sportowym? taki lepki robia krecia robote normalnym hodowcom i wlascicielom =/ co do psow latajacych luzem to wcale nie dziwie sie ze zapinasz swoja i zmieniacie trase..

co do sil uscisku to jest to pic na wode fotomontaz..wyniki badan opublikowane w national geographic

1. Krokodyl (4,7 m. długości) - 1133 kg.

2. Żółw Sępi (47 kg wagi) - 455 kg.

3. Hiena - 453 kg.

4. Tygrys - 313 kg.

5. Rekin Żarłacz biały (6 m długości) - 303 kg.

6. PIT BULL - 148 kg.

7. Owczarek niemiecki - 143 kg.

8. Człowiek - 57 kg

jhako ciekawostke dodam ze moja bullterrierka na obronie ma obecnie najwikeszy problem z urzymaniem sie na klinie, owszem chwyt ma juz niezly ale nie jest w stanie utrzymac sie na gryzaku pelnym chwytem- zawodza te mega silne szczeki?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Wto 12:38, 21 Sie 2007    Temat postu:

Sybla & Haki napisał:
Nie wiem, skąd się wzięły te tony uścisku szczęk bulla Confused Czy w ogóle to ktoś kiedyś mierzył?


Nie wiem, czy mierzył, ale to jest do zmierzenia. Kilka ton rzeczywiście brzmi strasznie... ale ten ptaszek, grubodziób (masa ciała 50 g) ma ścisk dzioba 50 kg. Odżywia się pestkami i zmiażdżył mi kiedyś metalowy długopis (a było to pisklę, które ledwo opuściło gniazdo) Wink

Więc w przypadku bulla kilka ton wcale nie musi być takie dziwne... Ale dla mnie to nie jest szczególnie straszne, wiadomo, że psy mają szczęki które są w stanie miażdżyć kości, szarpać mięso. Im większe szczęki, im większa masa psa, im większe umięśnienie szczęki, tym te możliwości większe, no i bulle tutaj akurat są wyposażone. Ale dla mnie nie jest ważne, ile pies ma nacisku w szczęce, tylko jak tej szczęki używa.

Muszę powiedzieć, że omijam z Wiką pity łukiem jeszcze z jednego powodu. Pity i asty, a szczególnie cięte, z ciętymi uszami i ogonami są dla mnie trudno czytelne. Może dlatego że nie znam tych psów na co dzień, no ale chodzi też o pewne sygnały uniwersalne. Zresztą nie tylko, tak samo rottki, wiele molosów, boksery... Jak zbliża się wielki ON, ale też np. labek, to ja wiem o co mu chodzi i Wika też wie, i wie jak się zachować.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sybla
Super Forumowicz



Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 676
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 13:14, 21 Sie 2007    Temat postu:

Marta i Wika napisał:

Muszę powiedzieć, że omijam z Wiką pity łukiem jeszcze z jednego powodu. Pity i asty, a szczególnie cięte, z ciętymi uszami i ogonami są dla mnie trudno czytelne. Może dlatego że nie znam tych psów na co dzień, no ale chodzi też o pewne sygnały uniwersalne.

Rzeczywiście łatwiej odczytać sygnały dawane przez psy z niekopiowanymi uszami czy ogonem. Poza tym są rasy bardziej i mniej "mimiczne", np dość trudno mi było przestawić się z mowy ciała i pyska boksera na bulla (zupełnie inna głowa, ruch...).
Też omijam psy biegające luzem, zwłaszcza nieznajome, i to nie tylko wtedy, gdy idę ze swoim. Po 3 krotnym w moim żywocie pogryzieniu mnie (przez wyżła, pekińczyka i dużego mieszańca) mam po prostu taki odruch, że nie podchodzę i nie pcham się z łapami, chyba że uzgodnię z właścicielami. Więc tym bardziej rozumiem, że inni ludzie mają pełne prawo czuć się komfortowo na ulicy. Tyle, że akurat moja ukochana rasa nie dla wszystkich jest cudowna, po prostu różnice w gustach... Ale nie mniej jednak szlag mnie trafia, jak ktoś za mną i psem na ulicy wykrzykuje "morderca, uspić, kto to słyszał cos takiego trzymać, ale ma mordę, świnia... " itp. Mnie też się nie każda rasa podoba, a nie zachowuję się jak ograniczona baba, zwłaszcza gdy ktoś ze spokojnym psem na smyczy przechodzi albo się bawi na trawniku Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ula
świeżątko



Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 21:38, 21 Sie 2007    Temat postu:

Osobiście nic nie mam do rodowodowych bullterierów,ale do tych wszystkich mieszańców o których wspomniałam że u mnie na osiedlu jest ich...nie da się zliczyć i co rusz jakiś nowy przybywa Confused ech,moda z Ameryki przyszła.
A co do np. suk rottweilera to wszystkie które znam są niesamowicie opanowane i zrównoważone,czego o samcach tej rasy bym nie powiedziała. No i jeszcze ONy-raczej omijam łukiem bo jak Dropsa zobaczą to przeważnie wszczynają awanturę. Drops już trochę alergicznie reaguje na te wymienione wyżej rasy oprócz suk rott.,no ale mój wyżeł też do najspokojniejszych nie należy,tyle że mu szybko przechodzi,no i sam awantur niewszczyna,tylko sprowokowany,tyle że nie ma czegoś takiego jak wpadanie w amok,bo wystarczy odwrócenie uwagi i już grzeczny piesek Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sybla
Super Forumowicz



Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 676
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 22:13, 21 Sie 2007    Temat postu:

U nas też niestety rozmnażalni ekspresowo przybywa, dziś czytałam ogłoszenieo sprzedaży "porodowodowych, pięknych, z idealnym charakterem" bullterierach, ONach i rottkach. Znów będą nowe psy z problemami w schronisku, znów będzie prawie niemozliwością znaleźć nowych opiekunów dla nich. No i kolejny raz pójdzie w świat krzywdząca opinia o rasach. A co gorsza, przybywa też ludzi mnożacych psy pod kątem agresji właśnie - zły, czyli doskonały do pilnowania posesji, najlepiej duży, robiący wrażenie - stąd krzyżówki amstafów z pittbulami, trzymane na łańcuchach. Albo wykorzystywane do walk. Zgroza! Mojego własnego szczeniaka chciało paru takich typków ukraść, na szczęście kilku znajomych interweniowało!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
AleksandraAlicja
forumowicz



Dołączył: 24 Lut 2007
Posty: 214
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Andrzejewo k.Ostrowi Maz.

PostWysłany: Śro 10:15, 22 Sie 2007    Temat postu:

Ja się właśnie dziwię waszym opowieściom, że ludzie źle podchodzą do bullowatych- u nas w schronie bulle i wogóle wszystkie agresywne psy schodzą na pniu, a osoba z psem w typie amstaffa jest po prostu poważana Rolling Eyes Bo ma TAKIEGO psa! Ech, straszne to...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erna*
Gość






PostWysłany: Nie 21:20, 02 Wrz 2007    Temat postu:

Jestem ciekawa jak dalej potoczyły sie losy tego duzego amstaffa, czy dało sie go udobruchać czy dalej siedzi w klatce. Zdaję sobie sprawę z charakteru tych psów, ale pies w klatce zupełnie inaczej się zachowuje. Widziałam na własne oczy jak JRT zamkniety w klatce szalał jak wściekły pies, a po wypuszczeniu normalny pies bez cienia agresji, to samo było ze springel spanielem. Jak je zobaczyłam to myślałam, że psy są bardzo agresywne i dlatego są zamykane, aby nieznajomym nic nie zrobiły. A po wypuszczeniu widząc mnie po raz pierwszy w życiu zachowywały się po przyjacielsku.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol123
Administrator



Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 4101
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gliwice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:55, 02 Wrz 2007    Temat postu:

Erna* napisał:
Jestem ciekawa jak dalej potoczyły sie losy tego duzego amstaffa, czy dało sie go udobruchać czy dalej siedzi w klatce.

Niestety, został uśpiony.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erna*
Gość






PostWysłany: Pon 10:55, 03 Wrz 2007    Temat postu:

Jacol123 napisał:
Erna* napisał:
Jestem ciekawa jak dalej potoczyły sie losy tego duzego amstaffa, czy dało sie go udobruchać czy dalej siedzi w klatce.

Niestety, został uśpiony.


Crying or Very sad Czyli jeszcze jeden przykład nieodpowiedzialnych właścicieli, którzy nie umieli sobie poradzić z psem.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Iwona i Car
forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sydney

PostWysłany: Śro 13:27, 16 Cze 2010    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Częstym błędem jest budowanie z psem relacji partnerskich.
Tak ułożone psy nie wiedzą, czego się od nich oczekuje i wymaga - tłumaczy Dorit Feddersen-Petersen. "


?

Jak powszechnie wiadomo, psy wywodzą się od wilków i dlatego instynktownie dążą do zajęcia dominującej pozycji w domowej hierarchii.

Czyzby pies dazyl do zdominowania wlasciciela ?

Ale tak naprawdę to nie pies jest winien, lecz zawsze jego właściciel - wyjaśnia Franz Breitsamer, biegły kynolog z Górnej Bawarii.

Wlasciciel powinien sie liczyc, ze bojowe psy sa nieprzewidywalne !

Aleksandra Semyonova tak napisała o agresji odruchowej u amstaffów i pitbulli:
http://www.szkoleniepsow.fora.pl/agresja,21/amstaff,1485.html

I ja jestem tego samego zdania .Widzialam ulozonego psa , zawsze w domu , na kanapie, zabawy z dziecmi , przeslodki pieszczoch i jednej chwili bez powodu rzucil sie na wlasciciela Sad po pieciu latach bedac od szczeniaka w tej rodzinie.
Podobne historie slyszalam , czytalam ...
NIe zgadzam sie :
- Nie można przypisywać określenia „pies bojowy” do konkretnej rasy. Na charakter psa składa się wiele indywidualnych cech, kolei losu i relacji z właścicielem. Zachowanie psów sprowadza się do następujących kwestii: jak ułożono zwierzęta? Czy właściciel ma dobry kontakt z czworonogiem i potrafi skutecznie kształtować jego zachowanie? Pies groźny dla otoczenia jest z reguły stworzeniem nieuspołecznionym - nie zostały mu wpojone określone wzorce zachowań i nie odczuwa wobec człowieka żadnego respektu i dystansu. Rasa, jeżeli w ogóle, ma znaczenie drugorzędne - uważa Dorit Feddersen-Petersen z Uniwersytet Christiana-Albrechta w Kilonii, etolożka i światowej sławy ekspertka od psich zachowań.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin