Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Agresywny 1,5 roczny ze schroniska - całe życie w jednym bok
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TruskawkowaM




Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:46, 27 Paź 2011    Temat postu: Agresywny 1,5 roczny ze schroniska - całe życie w jednym bok

Dzień dobry,
bardzo proszę o wskazówki jak poradzić sobie z moim psem i jego agresywnymi zachowaniami. Pies ma ok 1,5 roku do 2 lat, jest najprawdopodobniej mieszanką owczarka belgijskiego. Napewno w schronisku spędził 9 miesięcy (tyle czasu wolontariusze go tam widzieli ale mógł dłużej). Pies z powodu swojego agresywnego i dominującego współlokatora z boksu nie mógł uczestniczyć w programach szkoleniowych ani wychodzić na spacer, przez 9 miesięcy nie opuszczał boksu. Ciągle był dominowany przez 2 psa z którym mieszkał. Od miesiąca jest z nami, na początku zdarzyło mu się warknąć na córkę i na męża ale poradziłam sobie z tymi zachowaniami i jest teraz cudownym psem domowym. Na spacerze się słucha i wraca na wołanie jednak z każdym dniem pogłębia się jego agresja wobec psów. Kiedy jest na smyczy chce zaatakować każdego spotkaniego psa (chodzi konkretnie o psy nie o suki). Kiedy go spuszczam jest spokojniejszy ale podchodzi do każdego psa i próbuje go zdominować wchodząc na kark, warcząc. Jeśli pies ustąpi zaczynają się bawić lub jeśli jest to mały pies lub szczeniak jest atakowany nawet jeśli położy się na plecy. Jeśli pies nie ustąpi a ma podobny wiek/ energię do mojego rozpoczyna się walka. Sam z siebie poddaje się i nie atakuje tylko psów wyjątkowo dominujących, starszych, silniejszych (rottweilery, duże owczarki). Moje pytanie brzmi jak mam wiedząc jakie są przyczyny (przeżycia w schronisku) pracować z psem żeby przestał się bać dominacji ze strony innego psa, sam nie chciał dominować i co ważniejsze nie rzucał się na dużo mniejsze psy (dziś zaatakował jamnika). Proszę o radę i pomoc. Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1535
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 23:25, 27 Paź 2011    Temat postu:

niestety wątpię, że dasz sobie radę sama. Problem w ogóle jest bardzo ciężki do rozwiązania, na pewno nie przez fora internetowe. Napisz skąd jesteś, to ktoś poleci Ci odpowiednią osobę, która pokaże Ci jak masz postępować. Kastrowany był?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TruskawkowaM




Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:45, 28 Paź 2011    Temat postu:

Dzień dobry,
mieszkam w Warszawie, na pradze południe. Pies jeszcze nie był kastrowany, niestety schronisko tego nie robi a po tym jak trafił do nas najpierw rozchorował się na brzuch z nerwów a poźniej rozciął łąpe na szkle i właśnie 3 tydzień się z tego leczymy, także ciągle coś a weterynarz doradził oswoić, przyzwyczaić i dopiero ciąć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Patryk K.




Dołączył: 05 Mar 2011
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 13:19, 28 Paź 2011    Temat postu:

Skoro jesteś z Warszawy, to proponuję zerknąć tutaj:

http://www.szkoleniepsow.fora.pl/psi-hyde-park,7/pokaz-swojego-psa-w-tv,7394.html

Cały czas szukamy chętnych do udziału w naszym programie. Przypadek wygląda mi na ciekawy. Poza tym sam mam owczarka belgijskiego i chętnie pomogę.

Patryk Krajewski
Szkolenie Psów Dorplant
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1535
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 13:25, 28 Paź 2011    Temat postu:

program, programem - ale ja bym poczekała do cięcia psa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lullaby81
forumowicz



Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 13:51, 28 Paź 2011    Temat postu:

Poza tym a może przede wszystkim przydała by się po prostu konsultacja z dobrym behawiorystą, który oceni podłoże i spróbuje ocenić przyczyny takich zachowań. Z agresją nie ma żartów, tym bardziej, że została już zaprezentowana w stosunku do dziecka. Jak sobie z tym poradziliście?

Jak długo pies jest u was i kto oceniał zachowanie psa w schronisku? Mają tam jakiegoś profesjonalistę, czy jest to opinia pracowników/wolontariuszy?

Tak, jak pisała SleepingSun problemu nie rozwiążesz na pewno poprzez rady na forum, bo zachowanie psa musi zinterpretować ktoś w bezpośrednim kontakcie z nim.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Patryk K.




Dołączył: 05 Mar 2011
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 14:32, 28 Paź 2011    Temat postu:

Zgłoszenie się do naszego programu oznacza automatycznie bezpłatne spotkanie konsultacyjne, ono bowiem jest warunkiem zakwalifikowania psa i przewodnika do udziału w serii. W przypadku zaproszenia do programu uczestnik otrzymuje dodatkowo dwa treningi indywidualne: jeden połączony z realizacją odcinka, drugi zaś w podziękowaniu za udział w programie.

Kastracja niehodowlanego psa to oczywiście dobre rozwiązanie, ale przede wszystkim z uwagi na kwestie zdrowia fizycznego; w rozwiązaniu problemów z zachowainem pomóc może, ale nie musi, a już na pewno nie zastąpi umiejętnego postępowania ze zwierzęciem, tym bardziej że już pierwszy post wyraźnie świadczy o tym, że nowy właściciel ma w tej kwestii pewne braki. Dlatego też kontakt z dobrym szkoleniowcem jest tak czy inaczej wskazany; nie trzeba oczywiście od razu korzystać z mojej pomocy - użytkowniczkę TruskawkowaM proszę o kontakt na priv, gdzie mogę polecić kompetentne osoby o interesach niekoniecznie zbieżnych z moimi.

Patryk Krajewski
Szkolenie Psów Dorplant
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1535
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:17, 28 Paź 2011    Temat postu:

wiemy, wiemy.

Cytat:
w rozwiązaniu problemów z zachowainem pomóc może, ale nie musi, a już na pewno nie zastąpi umiejętnego postępowania ze zwierzęciem, tym bardziej że już pierwszy post wyraźnie świadczy o tym, że nowy właściciel ma w tej kwestii pewne braki


to też jest oczywiste, nie mniej jednak kastracja w jakiś sposób zawsze wpływa na zachowanie zwierzęcia, dlatego ja bym z indywidualną konsultacją behawiorysty poczekała. Jasne, że jakby pies mógł dostać się do programu to trzeba korzystać, bez względu czy pies z jajkami czy bez Wink

I autorko, przemyśl tę propozycję, bo Dorplant to profesjonaliści, na pewno jeśli chodzi o szkolenie psów, nie wiem co prawda jakie metody stosuję się w rozwiązywaniu problemów z zachowaniem (szkolenia Dorplantu można pooglądać na ytb), ale warto spróbować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TruskawkowaM




Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:20, 28 Paź 2011    Temat postu:

Dziekuje za rady i propozycję. Z rady doświadczonego behawiorysty skorzystałam dziś, agresja jest na podłożu strachu, pies boi się bycia zdominowanym wiec sam atakuje jako pierwszy. Oczywiście, że mam braki w tresurze, nie zajmuje się tym, dwa psy które miałam do tej pory (rottweiler i suczka kundelek wielkości jamnika) były ze mną od szczeniaka i nie miały ciężkiej przeszłości więc wystarczyło szkolenie podstawowych komend i psy nie sprawiały problemów (nie dominowały, nie były agresywne etc a wręcz przeciwnie były bardzo zrównoważone). Wolontariusze w schronisku mogli powiedzieć o nim niewiele, przez swojego współlokatora nie mogli do niego wejść ani go wyprowadzić z boksu (tamten pies rzucał się na Greya w takich momentach i było zagrożenie, że go zagryzie). Wiadomo było, że jest miły dla ludzi ( i jest) i że się boi. Co do kastracji to tak jak pisałam, pies jest na etapie leczenia poważnie skaleczonej łapy (weterynarz, zastrzyki etc) i z kastracją muszę poczekać do wyleczenia go a agresji nie chce dłużej tolerować. Co do agresji do dziecka to pojawiła się raz po czym zaczęłyśmy z córką wspólnie na dworze bawić się z psem, córka dawała psu smakołyki za dobre zachowanie (np. zwrócenie na nią uwagi kiedy go zawołała) a poza tym konsulowaliśmy się ze specjalistą i córka uważa żeby nie patrzyć psu w oczy, nie zaczepiać go (jak pies chce byc pogłaskany sam musi do niej podejść) i w ten sposób "nie wchodzą sobie w droge".
Pies jest z nami od połowy września tego roku także długa droga przed nami jeszcze. I już się odzywam na priv:-) dziękuje
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:48, 28 Paź 2011    Temat postu:

Proszę o naprostowanie.

Za każdym razem jak słyszę słowo dominacja, włącza mi się ostrzegawcze świateło i gotowa jestm uciekać od takiej osoby gdzie pieprz rośnie, bo przychodzi mi na myśl stara szkoła, kolczatki i łańcuszki zaciskowe.

Czy się mylę, czy mam skrzywooną psychikę od ludiz nadużywających słowo zaczynające się na literkę D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TruskawkowaM




Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:12, 28 Paź 2011    Temat postu:

z tego co wiem, "wchodzenie" przez jednego psa na drugiego z warczeniem i odsłanianiem zębów a następnie łapanie powalonego psa za kark zębami i dociskanie do ziemi jest oznaką chęci dominacji, podobnie jak bieganie do okoła psa i ograniczanie mu pola do poruszania się a następnie zmuszenie do położenia się brzuchem do góry. A to robi mój pies. Warknięcie na dziecko kiedy pies leży obok mnie a dziecko chce usiąść obok na kanapie z informacji uzyskanych od trenera również. A co do kolczatki i łańcuszka to mam je w wersji skórzanej szerokiej obroży z miękką wykładką i 10 metrowa "smycz". Ale każdy ma swoje skojarzenia:-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:46, 28 Paź 2011    Temat postu:

Problem w tym, że o ile tym pierwszym czyli zachowaniu wewnątrz gatunkowym (pies-pies) możemy powiedzieć dominacja, to od tym drugim już nie. Dominacja jak ustalono tyczy się tego samego gatunku, w przypadku człowieka czy zasobów (zabawka, jedzenie) jest to pilnowanie. Przynajmniej tak mnie nauczono.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TruskawkowaM




Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:53, 28 Paź 2011    Temat postu:

znaczy się co szkoła to inna nauka, mi mówiono że człowiek i pies tworzą stado, a każdy w stadzie ma jakąś pozycje i każdy chce mieć jak najwyższąSmile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:07, 28 Paź 2011    Temat postu:

To było kiedyś, ta teoria opierająca się na dominacji. Tymczasem jest inaczej. Najlepiej wytłumaczyć to na prostym przykładzie psów pasterskich. Każdy z nich ma zadanie do wykonania, jeden jest dobry w zaganianiu zagubionych sztuk, inny jest szybki więc lata w kółko, jeszcze inny np. lubi szczekać i daje znac gdy coś się oddala. Każdy z psów wie w czym jest najlepszy i to robi, reszta usuwa mu się z drogi automatycznie. Gdyby tymczasem zastposować teorię dominacji w stadzie byłby jeden pies przewodnik, który byłby odpowiedzialny za całą akcję. Tymczasem psy przywództwem się wymieniają, każdy robi swoją część. Poza tym psy wiedzą, że my psami nie jesteśmy, że jesteśmy inni. Co niektóre psy potrafią używać naszych rąk do pomocy bo wiedzą, co możemy nimi zrobić (patrz mój pies Laughing)
KOlejna rzecz, gdyby psy nie widziały róznicy między naszymi gatunkami, pies, który jest agresywny do psów powinien być agresywny do ludzi, a nie zawsze tak jest. Ile jest psów reaktywnych na smyczy i tyczy się to tylko relacji pies-pies.
Dodam tylko, że owej rónżicy pies uczy się od swojej matki, bo rodzi się on bez poczucia przynależności międzygatunkowej. Czyli pies nie wie, że jest psem, tego musi się nauczyć.

TruskawkowaM napisał:
znaczy się co szkoła to inna nauka, mi mówiono że człowiek i pies tworzą stado, a każdy w stadzie ma jakąś pozycje i każdy chce mieć jak najwyższąSmile


Poza tym gdyby tak było to w relacji człowiek pies dochodziłoby do nieustannych walk. Tymcasem pies zrobi tyle na ile mu się pozwoli i właśnie brak jasno określonych granic rodzi masę problemów.

Z tym jak z przechodzeniem przez drzwi. Kiedyś jak pies szedł przez nie pierwszy to znaczy, że cię dominował, a przecież psy wiedzą, że za drzwiami jest ciekawsdzy świat i ta pierwszyzna to właśnie chęć zobaczenia świata.
To samo tyczyło się chodzenia przy nodze. To pewnie zostało wymyślone po to by pies nie dominował (no bo jak idzie pierwszy...) a przecież psy chodzą dużo szybciej niż my. Czy myśliwy na polowaniu gdy wypuszcza psa pierwszego jest w hierarhi niżej od psa?


Ostatnio zmieniony przez Andromeda dnia Pią 21:11, 28 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TruskawkowaM




Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:25, 28 Paź 2011    Temat postu:

nie będę się spierać na temat słownictwa, jakby tego nie nazwać mam pewne kłopoty ze swoim psem i poszukałam pomocy, co do kolczatek, łańcuszków, przechodzenia przez drzwi, chodzenia przy nodze to przepraszam ale mam to w nosie. Co do psów pasterskich to w rodzinie mam inny przykład a psów jest 6, myślę,że ma tu znaczenie również życie w troche innych warunkach niż zyje mój pies: mają boks, pracę 3/4 roku, jest ich 6 a nie blok, w warszawie i rozrywki w postaci spacerów i zabawy z innymi psami i biegania za mną jak jade na rolkach. Przedłużyło się na temat słowa dominacja a w sumie zaczęłam wątek zupełnie po co innego. Skontaktowałam się z panem Patrykiem, dziękuje wszystkim za chęć pomocy i pozdrawiam serdecznie. mam nadzieje założyć za kilka miesięcy wątek "dziękuje za pomoc, mój pies jest już zupelnie niewystraszony i nieagresywny!"Smile))

Ostatnio zmieniony przez TruskawkowaM dnia Pią 22:26, 28 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin