Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Agresywne zachowania suczki schroniskowej

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kuba_k




Dołączył: 01 Wrz 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 19:02, 01 Wrz 2014    Temat postu: Agresywne zachowania suczki schroniskowej

Witam,

Chciałabym zapytać o poradę w kwestii wychowania schroniskowej suni w wieku około 3,5 roku zanim uda nam się zaaranżować spotkanie z behawiorystką.

Dokładny problem, który się pojawia pozwoliłam sobie opisać w ankiecie, którą znalazłam w innym temacie.


1.Opis problemu psa.

a) Opis niepokojącego zachowania:
1) Obszczekiwanie psów i ludzi przechodzących korytarzem obok drzwi mieszkania w bloku;
2) warczenie i poszczekiwanie na przychodzących gości;
3) szczekanie na psy na spacerze;
4) warczenie na kota.

b) Od kiedy trwa niepokojące zachowanie:
W zasadzie odkąd suczka jest u nas w domu.

c) Pierwsze symptomy niepokojącego zachowania:
1) Nasłuchiwanie i powarkiwanie, gdy słychać, że ktoś wchodzi na korytarz (np. gdy sąsiadka wychodzi z mieszkania i zamyka drzwi), które później przeradza się w szczekanie. Dodatkowo, pies oczywiście biegnie pod drzwi.
2) Moment otwarcia drzwi. Sunia natychmiastowo zaczyna szczekać i warczeć.
3) Brak określonego schematu, z reguły jednak jest to gwałtowne zatrzymanie i szczekanie.
4) Ostrzegawcze warczenie bez poruszania się.

d) Okoliczności, w jakich występowało zachowanie:
1) Za każdym razem, gdy ktoś chodzi po korytarzu przy naszych drzwiach.
2) Każdorazowo, gdy do domu wchodzi osoba inna niż domownik (ktoś z rodziny, przyjaciół).
3) Marla szczeka tylko na część psów, nie zauważyłam żadnego schematu typu szczekanie tylko na małe/duże psy, czy obszczekiwanie psów, które wykazały zainteresowanie jej psią osobą. Zastanawiam się, czy nie jest to spowodowane np. specyficznym zapachem danego osobnika - bo inny pomysł nie przychodzi mi do głowy.
4) Sunia od "wprowadzenia się" nie dała się obwąchać. Gdy kot podchodzi do niej od tyłu, kiedy jest głaskana, odpycha go łapą - na wzór ludzkiego kopania. Jeżeli jednak próbuje podejść od przodu - warczy, poszczekuje i (jeżeli kot nie reaguje) ostrzegawczo kłapie ząbkami.

e) Reakcje właściciela na te zachowania:
1) Wołanie psa, odwracanie jego uwagi od odgłosów zza drzwi. Stanowcze "nie" wypowiadane uspokajającym tonem. Marla oczywiście nie dostaje nagrody w postaci smakołyka, gdy zareaguje na zawołanie. Głaszczemy ją, gdy się uspokoi.
2) Próba odgrodzenia psa od gości własnym ciałem, zajmowanie uwagi psa zabawą przy jednoczesnej rozmowie z gościem.
3) Podobnie jak poprzednio - próba odwrócenia uwagi psa, skupienie tej uwagi na sobie. Po uspokojeniu zabawa.
4) Siadanie między kotem a psem i jednoczesne głaskanie obu zwierząt. Przemawianie uspokajającym tonem do psa.

f) Miejsca (dom, podwórko, plac szkoleniowy itp.), w których występowało niepokojące zachowanie:
1, 2, 4 - dom; 3 - spacer (park, uliczka, skwer).

g) Miejsca, w których występuje aktualnie niepokojące zachowanie:
J/W.

h) Okoliczności (miejsce, ludzie, inne psy itp.), w jakich aktualnie występuje zachowanie:
J/W.

i) Częstotliwość zachowania:
1) Głównie, gdy z mieszkania wychodzi sąsiadka, która ma dwa psy, więc kilka razy dziennie.
2) Za każdym razem, gdy ktoś przychodzi do mieszkania.
3) Bardzo losowo.
4) Za każdym razem, gdy Klusek podchodzi do Marli, gdy jest zostawiona sama sobie.

j) Czas trwania zachowania:
1) Dopóki sąsiadka nie odejdzie od drzwi.
2) Dopóki ludzie poruszają się po mieszkaniu lub gdy próbują zbliżyć się do psa/właścicieli. Zachowanie czasem ustępuje, gdy pies jest uspakajany.
3) Jeżeli uda się odwrócić jej uwagę od innego psa - bardzo krótko.
4) Dopóki kot nie odejdzie na "odpowiednią" dla Marli odległość.

k) Co poprzedza opisane zachowanie:
Nie zauważyłam, by wymienione zachowania były poprzedzane czymś szczególnym.

l) Co następuje po zachowaniu (zachowanie właściciela, zachowanie psa):
1) Ze strony psa przyjście do nas. Oczywiście merdanie ogonka. Z naszej strony komenda "źle" wypowiadana stanowczym, ale nie podniesionym głosem.
2) Pies spokojnie się kładzie, gdy uda się odwrócić jego uwagę. Zdarza się, że nadal powarkuje. Oczywiście zostaje upomniany wspomnianą wyżej komendą, a po całkowitym uspokojeniu jest nagradzany smakołykiem.
3) Pies kontynuuje spacer. My próbujemy go uspokoić i jeżeli reaguje, staramy się go nagradzać.
4) Pies jest upominany (komenda "źle"). Staramy się doprowadzić do sytuacji, by nie reagował na kota, nie próbujemy ich na siłę zaprzyjaźniać.

m) Sygnały wysyłane od psa zwiastujące opisane zachowanie:
Brak.

n) Reakcja właściciela na zwiastuny opisanego zachowania:
Analogicznie - brak.

2. Opis psa.
a) Płeć:
Suczka.

b) Wiek:
Około 3-3,5 roku.

c) Rasa:
Kundel. Najpewniej mieszaniec golden retievera i charta saluka.

d) Aktualny stan zdrowia:
Dobry.

e) Alergie, padaczka i inne choroby psa:
Brak.

f) Sterylizowana/kastrowany (kiedy?):
Tak, 30 lipca 2014.

g) Zdolność do samouspokajania się:
Z tym bywa różnie. Czasem sama się nakręca, a czasem kładzie się i idzie spać.

h) Stopień pobudliwości:
Niewielki. Biega głównie, gdy ktoś biega z nią lub gdy się bawi.

i) Ulubiony rodzaj aktywności:
Przytulanie się, pieszczoty. Lubi też spacery.

j) Rzeczy, jakich pies nie lubi:
Nie zauważyłam, by się czegoś bała lub by coś szczególnego wywoływało u niej negatywne emocje (z wyjątkiem wspomnianych sytuacji).

3. Historia psa.
a) Pochodzenie:

Schronisko.

b) Stan suki w okresie ciąży (stan zdrowia, warunki):
Brak danych.

c) Stan suki w okresie porodu (stan zdrowia, warunki):
Brak danych.

d) Historia socjalizacji:
W schronisku bardzo garnęła się na ludzi, na psy poszczekiwała lub je ignorowała. Uzyskaliśmy informację, że z początku bywa nieufna do nowych osób, jednak nie udało nam się tego zaobserwować w naszym przypadku. Poprzednia właścicielka podobno nie miała zastrzeżeń do zachowania Marli.

e) Wiek, w jakim pies został oddzielony od matki:
Brak danych. Do schroniska trafiła około roku temu.

f) Ilość dotychczasowych właścicieli:
Przed schroniskiem brak danych. Ze schroniska była wzięta przez jedną osobę, a następnie zwrócona z powodu alergii domownika, później trafiła do nas.

4.Warunki.
a) Dom z ogrodem / blok / inne (?):

Blok. Nieduże mieszkanie. Po drugiej stronie ulicy bardzo duży park.

b) Osoby przebywające na co dzień z psem:
Chłopak i ja.

c) Zwierzęta przebywające na co dzień z psem:
Kot i szczur.

d) Rytm dnia psa:
Rano krótki spacer na załatwienie potrzeb fizjologicznych, po południu długi spacer i dwa krótsze wieczorem (ostatni około 22:30). Kilka sesji szkoleniowych - głównie kliker, ostatnio również nauka komendy "zostaw". Trochę zabaw, chociaż Marla nie jest zbyt aktywna pod tym kątem - woli poleżeć. Jeden większy posiłek dziennie (gotowane mięso + ryż/makaron), w ciągu dnia dojada suchą karmą.

e) Ilość snu jaka ma pies na dobę:
Przesypia całą noc (około 8-9h), a także podsypia w ciągu dnia, więc pewnie około 13h.

f) Miejsce wypoczynku psa:
Legowisko - koc, podłoga, czasami wchodzi na łóżko (za naszą zgodą).

g) Kto się psem opiekuje na co dzień?:
Domownicy.

h) Kto psa karmi?:
Domownicy.

i) Jak karmi (z ręki, w misce, tylko podczas szkolenia)?:
Posiłek i sucha karma w misce, smakołyki z ręki (głównie podczas szkolenia).

j) Czym karmi (gotowane, suche, barf)?:
Suche, ryż/makaron z mięsem (serca kurze, wątróbki, piersi z kurczaka), smakołyki.

k) Kto z psem wychodzi na spacer?:
Domownicy.

l) Jak często są spacery?
Mniej - więcej 4 razy dziennie. 3 krótsze, głównie na załatwienie potrzeb fizjologicznych i jeden długi.

m) Jak długie są spacery?:
Długi trwa około 1,5h. Marla chodzi na smyczy, jeszcze boimy się ją spuszczać, bo nie zawsze wraca na zawołanie. Smycz natomiast jest długa (dwie spięte razem), żeby pies mógł w spokoju eksplorować teren. Pozostałe po około 15-20 minut.

n) Zachowanie psa na spacerach:
Na smyczy nie ciągnie. Zdarza jej się zaczepiać inne psy, czasem też idzie w stronę ludzi i merda ogonem. Posłuszeństwo w miarę dobre, jednak w sporej mierze zależy jeszcze od ilości "rozpraszaczy" w otoczeniu.

5. Szkolenie.
a) Treningi psa (agility ...):

Klikerowe. Głównie posłuszeństwo - reagowanie na zawołanie. Dodatkowo podstawowe komendy - siad, leżeć, zostaw, waruj.

b) Kto szkoli psa?:
Domownicy.

c) Od kiedy pies jest szkolony?:
Przez nas odkąd go mamy. Wcześniej podobno miał być uczony podstawowych komend, jednak nie jest to zauważalne.

d) Jakimi metodami pies jest aktualnie szkolony?:
Klikerowymi.

e) Jakimi metodami pies był szkolony?:
Przez nas tylko kliker. O wcześniejszych nie mam informacji.

f) Przyczyna zmiany szkolenia:
Nie dotyczy.

g) Efekty szkolenia (umiejętności psa):
Łapie w miarę szybko, ale z utrwalaniem schodzi się dłużej.

h) Nagrody stosowane podczas szkolenia:
Smakołyki, pieszczoty.

i) Kary stosowane podczas szkolenia:
Ignorowanie zwierzęcia, gdy się za bardzo rozproszy. Czasem komenda typu "żle" - jednak tylko w przypadku niechcianego zachowania psa, które staramy się wyeliminować (np. szczekanie w mieszkaniu)

j) Częstotliwość treningów:
Z reguły 5 krótkich sesji (po około 5 minut).

k) Zachowanie psa podczas treningów:
Szybko się rozprasza, próbuje zachęcić do głaskania jej.

l) Zachowanie psa po treningach:
Z reguły sen.

6. Właściciel.
a) Oczekiwania względem psa:

Przede wszystkim posłuszeństwo. Reagowanie na podstawowe komendy. Brak agresji względem innych zwierząt i ludzi.

b) Co lubi w swoim psie:
Spokojne usposobienie, brak skłonności do niszczycielstwa, chęć psa do kontaktu.

c) Czego nie lubi u swojego psa:
Opisanych wyżej zachowań, które prędzej, czy później muszą zostać wyeliminowane lub zredukowane do minimum.


Mam nadzieję, ze opisałam wszystko wystarczająco dokładnie.

Chciałabym zapytać o poradę, by przed wizytą behawiorysty nie zrobić psu tak zwanej wody z mózgu i nie stosować metod, które miałby negatywny wpływ na całość szkolenia, czy oswajania.
I przede wszystkim chciałabym zrozumieć, co jest źródłem tych zachowań - czy jest to chęć psa do obrony swoich ludzi, swojego otoczenia, czy może być to lęk wywołany wcześniejszymi przeżyciami.

Przede wszystkim chciałabym zapytać, czy waszym zdaniem warto zastosować metodę tego typu, że gdy ktoś ma do nas przyjść (z reguły będzie to jedna lub dwie osoby), to wychodzimy na spacer z psem i wracamy do mieszkania z gośćmi - ktoś próbował? Działa? Czy może nie jest zalecane?

W kwestii kota próbujemy oswajać zwierzęta do siebie jednoczesną zabawą (jedno z nas z psem, drugie z kotem), podawaniem smakołyków, głaskaniem (zdarza się, że jedna osoba głaszcze dwa zwierzęta i Marli to zupełnie nie przeszkadza, czasem jednak domaga się większej uwagi). Klusek wykazuje zainteresowanie nowym domownikiem, nie przejawia agresji. Miał wcześniej okazję mieszkać z psem, więc jest przyzwyczajony.

Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi i porady.
Pozdrawiam!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1404
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:04, 01 Wrz 2014    Temat postu:

Przepraszam, może coś przeoczyłam, ale chciałabym dopytać: jak długo sunia jest u Was?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kuba_k




Dołączył: 01 Wrz 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 11:41, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Tak, faktycznie, nie umieściłam tej informacji. Mamy ją od 7.08.2014, więc można powiedzieć, że od miesiąca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agata i gofer
Giga Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 1404
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Czarnów k. Konstancina
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:38, 03 Wrz 2014    Temat postu:

Na początek przynajmniej krótko coś podrzucę - bo tak obszernie, jak Ty opisałaś problem (to bardzo pomocne jest Very Happy ), to ja w tej chwili odpowiedzieć nie dam rady.

Po pierwsze, to ten miesiąc to jeszcze dość krótko - okres adaptacyjny psiaka w nowym miejscu to może być kilka miesięcy. W tym czasie psiak może nie czuć się jeszcze do końca pewnie w nowym miejscu, bo jest w trakcie poznawania panujących w nim zasad. W tym czasie ogólne zachowanie psa może ulegać różnym zmianom. Np. mój psiak zaraz po pojawieniu się u nas w domu powarkiwał na nas w kuchni, bo tak go ekscytował widok jedzenia, a nas odbierał jako potencjalnych konkurentów do owych wspaniałości. Z drugiej strony na początku nie reagował negatywnie na gości czy ludzi na ulicy, czy szczekające psy za płotami, bo ogólnie czuł się niepewnie i wolał siedzieć cicho. Wyskakiwać do ludzi i psów zaczął, jak poczuł się u nas na tyle pewnie, że uznał, że może się w ten sposób bronić przed zagrożeniem.

Oczywiście najlepiej zrobicie, jeśli w miarę szybko skontaktujecie się z dobrym szkoleniowcem (kimś, kto ma doświadczenie w pracy z psami roblemowymi i kto dobrze "czyta" psią mowę ciała), bo tylko taki ktoś "na żywo" będzie mógł określić, co w tym konkretnym przypadku leży u podstaw niepożądanych zachowań i jak dokładnie nad tym pracować.

Tak na już, zanim skontaktujesz się ze szkoleniowcem, to może dobrze byłoby - jeśli jeszcze nie znasz - żebyś przejrzała sobie książeczkę Turid Rugaas "Sygnały uspokajające", gdzie jest fajnie opisane, jakie ludzkie zachowania mogą być dla psa stresujące i jak pies ten swój stres nam komunikuje - to jest bardzo pomocne w uczeniu się takiego wyłapywania sytuacji, które dla naszego konkretnego psa są niekomfortowe i wyprowadzania go z takiej sytuacji, zanim uzna, że musi wziąć sprawę w swoje łapy.

Jeśli Twój pies faktycznie obawia się ludzi i z tego wynika jego niepokój przy drzwiach i jego reakcja na gości, to Twoja reakcja (odgradzanie psa ciałem od gości) jest bardzo dobra, bo pokazuje psu, że to Ty go ochraniasz. Dobrze, żeby goście ignorowali psa (nie mówili do niego, nie wyciągali do niego rąk, nie głaskali go itp.) i żeby w kwestii ewentualnego kontaktu (pod warunkiem zapewnienia bezpieczeństwa gościom) inicjatywę pozostawić psu - czyli gość psa ignoruje, pies może do gościa podejść i go powąchać (jeśli sam uzna, że czuje się z tym komfortowo), a gość przy takim kontakcie z początku nadal psa ignoruje, a dopiero kiedy pies poczuje się trochę pewniej, może za takie podejście nagrodzić psa czymś pysznym (nadal powstrzymując się od jakiegokolwiek głaskania). Ja też robiłam (i nadal robię) tak, że jak przychodzą do nas goście, to pies dostaje wtedy super pysznego gryzaka (u nas to jest surowa wołowa gicz) - to kojarzy psu przyjście gości z czymś mega przyjemnym, a dodatkowo, żucie gryzaka jest dla psa doskonałym sposobem na rozładowanie stresu.

Jeśli chodzi o szczekanie przy drzwiach, to można spróbować odwrażliwiania - możesz poszukać na youtubie takiego filmiku szkoleniowego kikopup, w którym jest dokładnie pokazane, jak to zrobić (niestety, nie mam w tej chwili pod ręką żadnego linku).

To tyle, co mi na razie przychodzi do głowy tak na szybko. W razie czego pytaj dalej. I powodzenia Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ewa89




Dołączył: 05 Wrz 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:07, 05 Wrz 2014    Temat postu:

sama bym tego lepiej nie ujęła Smile dobra wyczerpująca odpowiedź
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dredowa
Super Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 853
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:58, 06 Wrz 2014    Temat postu:

Jeszcze mi się nasunęło takie proste rozwiązanie- nie wiem czy nie za proste na jej emocje, ale możesz wysłać psa na miejsce (na posłanie) i tam dać tego gryzaka co Agata napisała. fajnie by było gdyby sobie tak pokojarzyła- przychodzą goście, pies idzie na posłanie pociamkac kostkę. Jest ruch na klatce, pies idzie na posłanie. Mogłaby też się przydać klatka, wtedy dodatkowo miałaby spokój od ludzi i od kota Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin