Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Agresja wobec nietórych psów - materiały, literatura?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotree




Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:39, 25 Mar 2013    Temat postu: Agresja wobec nietórych psów - materiały, literatura?

Hej,

Mój piesek na ogół jest bardzo towarzyski. Niemniej jest grupa, bardzo nieliczna, psów które gdy tylko odległość zmniejszy się na odległość skoku, atakuje. Czasami czeka leżąc, czasami sam podejdzie i w ostatniej chwili "rusza". Atak jest dynamiczny i bardzo krótki, nikt nawet nie szuka ran. Dotyczy psów różnej wielkości. Problem także nie leży w rasach innych psów. Szaucerek miniatura może być obiektem agresji lub sympatii, może być też zignorowany.
Od ok miesiąca prawie dzień w dzień towarzyszy nam drugi pies. W momentach zazdrości (patyk, głaskanie, inny piesek) dochodzi do jakiejś wzajemnej eskalacji emocji i wybuchu, ktory kończy się kotłowaniną. Psy miały i mają sporo okazji aby się "dotrzeć" a jednak problem nie znika.
Zaznaczam, że eskalacja jest wzajemna i pierwszy wątek nie musi łączyć się z drugim. W mojej ocenie to drugi pies jest bardziej zaborczy.
Mój wącha, drugi podbiega, mój ustępuje. Mój się wita, tamten podlatuje - tu czy w wypadku patyka, już nie ustępuje i się zaczyna.

Na ogól w publikacjach, w tv, problem znajduje rozwiązanie z pierwszym pozytywnym kontaktem danych psów (wcześniej się nie lubiły, ale stworzono warunki,psy się powąchały, dotarły i już jest ok).
Za to trudno uświadczyć jakichś rozsądnych tekstów na temat zbliżony do wątku pierwszego, czyli pieska po socjalizacji, na ogół serdecznego, ustępującego, niezaborczego, a jednak nie wolnego od problemu agresji.
Szukam przyczyny, żeby znaleźć rozwiązanie. Ale mam pata i nikt nie potrafi rozwiązać tego supła.

Pozdr,
Piotr


Ostatnio zmieniony przez Piotree dnia Pon 16:43, 25 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8027
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:21, 25 Mar 2013    Temat postu:

Ale Piotrek. Agresja to nie jest problem psa. Agresja jest częścią ich komunikacji - tak jak i ludzkiej. Nie możesz psu zabronić mówić "spier***". No i ma takie samo prawo nie lubić konkretnych psów - jak już wiesz mniej więcej jakie to psy, odczytujesz mowę jego ciała przed spotkaniem z nimi, to zobacz, czy przy nowo poznanych też taką postawę przybiera i wtedy nie dopuszczaj do kontaktu.

Co do tych psów, które są razem - to jest Twój pies ten drugi? Jaka jest ich relacja ogólnie? Ile razy dziennie się kontaktują? Jak? Jakoś ingerujecie w te interakcje? Gdy się zaczepiają, pilnują zasobów, itp?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotree




Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:52, 25 Mar 2013    Temat postu:

Cześć Alu!

Sęk w tym, że we wspomnianych wypadkach to mój pies jest tym, który się przyczepia i powinien usłyszeć spie***. Mój pies się zachowuje trochę jak pener, który z nienacka sprzedaje mukę.
Czai się leżąc, albo obiega łukiem jakby kryjąc zamiary i łup.Wiem, że psy na ogól podchodzą do siebie łukiem i to jest akurat wyrazem dobrego savoir vivru. Trochę jakby robił przyczajkę na zaganianą owcę, tylko że cele ma inne.
Poza tym zbyt wielu szczegółów mowy ciała nie odczytuję, bo tutaj nie ma chwili wahania, a akcja jest wartka, krótka acz intensywna. Oczywiście jest zniżona sylwetka i azymut tylko na psa. odwołać się da ale dopiero po 2 sek od "przywitania się".

I podkreślam. To są sytuacja bardzo bardzo sporadyczne. Z pewnością tych psów nie lubi, ale jest coś w tym więcej. Jakby reakcja alergiczna.

Myślę, że też nie lubi psa z drugiego wątku. Ale tutaj do utarczek dochodzi z jakiegoś określonego powodu, jak wspomniałem, zazdrość, przytulanie, patyk. W innym wypadku stara się drugiego psa ignorować, nawet gdy ten przybiega aby obwąchać grunt który akurat Leto obwąchuje. Słowem na ogól ich relacje znamionuje chłód.
Temperatura podnosi się gdy mam do czyniania z jakąś rywalizacją. Np kiedy Leto do mnie radośnie wraca i się "misia", tamten ma ochotę podejść i akcja gotowa.
Piesek nr dwa nie jest mój. Spacerują ze sobą średnio 5 razy w tygodniu. Spacery ok 1,5h.

O ile w pierwszym wypadku nie rozumiem motywów zachowania Leta, o tyle w drugim ubolewam, że mimo miesiąca regularnych spacerów ich stosunki się nie poprawiąją, w zasadzie chyba nawet się pogarszają.

Wyjąwszy te nieliczne przypadki Leto jest psem, który nie potrzebuje smyczy. Dzień w dzień jeździmy do dużego parku w centrum miasta. W relacjach z psami zachowuje się niemal wzorowo.. Odpuszcza, ustępuję, przejawy agresji innych psów traktuje bardzo dojrzale - jest uważny i wyczekuje jak zachowa się agresywny pies, jest przy tym bardzo spokojny, stara się trzymać dystans. Ale nie ucieka, nie chowa ogona, jest bardzo zrównoważony.


Ostatnio zmieniony przez Piotree dnia Pon 21:05, 25 Mar 2013, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8027
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 0:18, 26 Mar 2013    Temat postu:

Myślę, że bardzo przydałoby Ci się pójść na seminarium Alexy Capry, organizowane przez Psią Wachtę. Na co także powinieneś sie wybrac i to będzie niedługo, bo 19.04. to Warszaty Komunikacji z Mariną Garfagnoli (to uczennica Alexy) Link do wydarzenia na fb:
[link widoczny dla zalogowanych]

Powiem Ci, że z opisu to ciężko wywnioskować cokolwiek.
Czasami psy zrównoważone dostrzegają "problem" innego psa, dlatego go atakują, jakby go ustawiają od razu, bo jakby wiedzą, że jest niezrównoważony.

A jaka jest reakcja tego drugiego psa wtedy?

No i proszę, odpowiedz na moje pytania powyżej odnośnie relacji między dwoma psami często się spotykającymi. Zwłaszcza to, jak reagujecie, gdy one mają problem.
No i skoro wiecie, że nie tolerują dotykania tego drugiego, to warto na razie tego zaprzestać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotree




Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:29, 26 Mar 2013    Temat postu:

>Powiem Ci, że z opisu to ciężko wywnioskować cokolwiek.
>Czasami psy zrównoważone dostrzegają "problem" innego psa, dlatego go atakują, jakby go ustawiają od razu, bo jakby wiedzą, że jest niezrównoważony.
>A jaka jest reakcja tego drugiego psa wtedy?

Sprawa dotyczyła zwykle psów, które Leto miał okazje poznać wcześniej (część na niego szczekała, część nie). Ale także na neutralnym dla niego terenie zaatakował dwa labradory - warto dodać bardzo przestraszone, wręcz spanikowane. Także w jakiejś mierze mogę się skłaniać ku takiej argumentacji, ale z drugiej strony najczęściej pieski wystraszone nawet takie które jednocześnie ujadają - ignoruje. Dlatego myślę, że jest coś jeszcze. Czasami miałem wrażenie, że to może jakiś wysoki poziom testosteronu u drugiego psa tak na niego wpływa. A może jakiś rodzaj jego słoniowej pamięci i te które z jakiegoś powodu źle zapamiętał ma ochote atakować i nic do niego nie przemówi. NIe lubi np psa sąsiada, a także samego sąsiada.
Wszystko dzieje się na ogół tak szybko, że tamte psy sprawiają wrażenie zaskoczonych, a po 2-3 sek przerywam wszytsko, albo sam ustępuje.



>No i proszę, odpowiedz na moje pytania powyżej odnośnie relacji między dwoma psami często się spotykającymi. Zwłaszcza to, jak reagujecie, gdy one mają problem.
>No i skoro wiecie, że nie tolerują dotykania tego drugiego, to warto na razie tego zaprzestać.

1)pieski na ogół są spuszczone
2)na początku dawałem im chwilę, później przerywałem. teraz staram się przerywać jak najszybciej
3)oczywiście staramy się zapobiegać. gdy do mnie podbiega Leto, tamtego uwagę odwraca druga osoba.
4)zrezygnowałem z zabawek, śnieżek, patyków
5)tolerują dotykanie, łąkną dotykania aż o nie rywalizują
6)piesek nie jest mój, jak wspominałem widzą się ok pięciu razy na tydzień na 1,5h spacerach
7)nie wiem jak z pilnowaniem ale jest rywalizacja o zasoby. Z mojej perspektywy wygląda to tak, ze jak Leto coś ma, to ten drugi też chce i taka iskra im wystarczy.

Pozdrawiam Alu,
PS
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8027
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:03, 26 Mar 2013    Temat postu:

Uważam, że jak one są z Wami oba na spacerze, to powinniście je totalnie olewać - nie ma żadnego głaskania, jak pies podchodzi, to tylko "dobry piesek" i od razu mówisz "koniec", żeby się zajął sobą.
Dobrze, że wyeliminowaliście zabawki. One może nie miały szansy tak na spokojnie się ze sobą zapoznać. I może chodźcie na dłuższe spacery (teraz zrobi się ciepło, więc 3h wyprawa w górki powinna załatwić sprawę Wink )
Niech to będą typowo eksploracyjne spacery, bez żadnych ćwiczeń i zabawy z Wami.

Dodatkowo, jak podchodzi do Ciebie ten drugi piesek, możesz mu powiedzieć "y-y, odejdź" czy też "koniec" (jeśli ma jakieś hasło na zakończenie kontaktu, jak nie, to samo się wyrobi) i idziesz dalej ignorując go.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotree




Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:32, 27 Mar 2013    Temat postu:

Co jeszcze jest istotne. Idąc tropem nielubianego psa (ja widziałem, że tamten tędy szedł, Leto nie). Leto go czuje i wyraźnie się ekscytuje.
Podobnie wyczuwa te psy w kontakcie z ich właścicielami. W jedny wypadku mam poważną wątpliwość czy nie lubi pana przez psa, czy psa przez pana(niski głos, czasem alkohol).

pozdr,
PS
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8027
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:29, 27 Mar 2013    Temat postu:

Możesz spróbować częściej chodzić trasą po nielubianym psie, żeby Leto się oswajał z zapachem. Możesz go w tych momentach chwalić i nagradzać za spokój.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotree




Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:41, 29 Mar 2013    Temat postu:

To raczej wykluczone. Ludzie chodzą zbyt nieregularnie na spacery.

I jeszcze jedno, jak Leto zobaczy pieska, to oczywiście się "zamyka" - trudno odwrócić jego uwagę, mogę próbować nawet obracać jego głowę i szukać jego wzroku, ale to niewiele daje. słowem jest mocno skupiony na "koledze".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8027
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:02, 29 Mar 2013    Temat postu:

Cytat:
To raczej wykluczone. Ludzie chodzą zbyt nieregularnie na spacery.

Wiem, że podejście razem z Leto byłoby niezbyt fajne, ale może widujesz tych ludzi bez swoich psów? Jeśli tak, możesz poprosić o numer telefonu i umawiać się, że wyjdziesz wtedy, kiedy oni Smile

Cytat:
I jeszcze jedno, jak Leto zobaczy pieska, to oczywiście się "zamyka" - trudno odwrócić jego uwagę, mogę próbować nawet obracać jego głowę i szukać jego wzroku, ale to niewiele daje. słowem jest mocno skupiony na "koledze".

A jaka jest odległość, żeby tego kolegę widział, ale jeszcze zachowywał z Tobą kontakt?
W ogóle ćwiczycie skupianie uwagi na komendę? Mówisz np. imię i pies patrzy, jak w obrazek? Czy mówisz, a pies ma Cię gdzieś?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotree




Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:35, 02 Kwi 2013    Temat postu:

To na ogół są ludzie, którzy kupili pieska kanapowca, żeby czasem wyjść z nim na spacerek i kropka. A sytuacji stresowych lepiej unikać.

Leto potrafi się skupić kiedy oczywiście rozproszenia są małe.
Jak odległość? Wydaje mi się, że wzroku, czasem - jak pisałem - sam nos wystarczy, żeby trudno go było na sobie skupić.
Staram się w tym momentach żeby usiadł, a że gorzej słucha, to gest, mowa ciała, staram się trochę na niego "nachodzić".

Przed wczoraj znowu pożarł się z kolegą ze spaceru. Pobiegły za jakimś wspólnym celem, zapachem (jak to pieski w stadzie, jeden jest ciekawy co tam drugiego zainterosowało). Były jakieś 40 m od nas, trudno było dojrzeć przyczynę sporu. Po 5 min znowu, i potem ten drugi na smyczy było dość zdeterminowany w swojej antypatii.
Nie bylo zabawek, patyków, nas. Nie było podejrzewam też żadnego znaleziska, prędzej zwyczajnie mogły na siebie wspaść. Tamten np nie lubi kiedy Leto szybko przebiega obok.
Poprzedni tydzień za to był za to bardzo udany. Tym większym rozczarowaniem było ich zachowanie po 2 dniowej przerwie.

Odnoszę silne wrażenie, że problem polega na dość wyrównanych siłach.
Wygląda jakby drugi miał tendencje do dominacji i był trochę zaborczy o uczucia, przedmioty..Ale jak zauważyłem wcześniej okazało się, że i bez tych problem funkcjonuje.

Tradycyjnie Alu, dziekuję Ci za pomoc.


Ostatnio zmieniony przez Piotree dnia Wto 13:41, 02 Kwi 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8027
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:51, 02 Kwi 2013    Temat postu:

Jest szansa, że oba psy są silne psychicznie i żaden nie chce ustąpić - cóż, tu już muszą się dogadać same Wink

Cytat:
Jak odległość? Wydaje mi się, że wzroku

Dość nieprecyzyjne określenie Wink Ja widzę różne rzeczy z odległości 500m, ale widzę je także w odległości 50m i 2m. Chodzi mi o konkretną granicę reakcji (pomijam jego zagubienie, gdy wyczuje zapach - skupiamy się na tym, nad czym można bezpośrednio pracować). Bez jej ustalenia ciężko Ci będzie odpowiednio dobrać stopień trudności ćwiczeń i zapewnić psu na początku 100% sukcesu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotree




Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:36, 03 Kwi 2013    Temat postu:

W pierwszej sprawie mam podobną ocenę. Zbyt równorzędne stosunki. Choć jak pisałem zwykle Leto ustępuje. Trochę wygląda jakby drugi zbyt często naciskał.
Sęk w tym, że zależy mi na tych spacerach, i tym aby były sympatyczne.

Podejrzewałem, że to miałaś na myśli. Z kolei z moich spostrzeżeń wynika, że wystarczy Letowi zobaczyć swój przedmiot adoracji.
Z jednej strony mam wrażenie, że rolę grają wspomnienia. Większość tych piesków, jeśli nie wszystkie, była mijana od zawsze z różną częstotliwością. Właścicielom niekoniecznie zależało na kontakcie. Czasem były czasem nie. Czasem było szczekanie, czasem nie.
Z drugiej im dalej w las, czyli od domu, tym zachowanie Leta lepsze. Zapewne kwestia agresji terytorialnej. Może i smyczy.

pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin