Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

agresja u labradora
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
marttaz




Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: warszawa

PostWysłany: Wto 16:49, 13 Lip 2010    Temat postu: agresja u labradora

Mam 2 letniego labradora Bruna jego problemy z agresją zaczęły się kiedy skończył 15 miesięcy.Bruno nie toleruje dużych samców ale nie tylko.Mieszkamy w bloku i w naszej klatce Bruno jest jedynym dużym psem ostatnio przytrafił się nie miły incydent.Czekałam z Brunem na windę kiedy przyjechała zobaczyłam,że jest w niej dziewczynka z małą suczką dodam, że Bruno jej nigdy nie widział.Kiedy otworzyłam drzwi Bruno pociągnął mnie i rzucił się na tą suczkę (dziewczynka była przerażona).Takich przypadków kiedy Bruno rzuca się na psa jest więcej.Nie wiem co robić chciałam mieć labradora ponieważ myślałam,że taka agresja u tej rasy jest nie możliwa.Trochę się też wstydzę bo inni właściciele labradorów dziwią się i nie wierzą ,że labrador może się tak zachowywać.Bruno ma metrykę bo naczytałam się, że 100%labrador musi ja mieć.Zastanawiałam się też nad kastracją ale mój mąż jest temu przeciwny.W tej chwili omijam wszystkie psy bo boję się reakcji Bruna.Poradźcie mi coś.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gocha2606
Giga Forumowicz



Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 1679
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: Wto 18:03, 13 Lip 2010    Temat postu:

Cytat:
przytrafił się nie miły incydent.Czekałam z Brunem na windę kiedy przyjechała zobaczyłam,że jest w niej dziewczynka z małą suczką dodam, że Bruno jej nigdy nie widział.Kiedy otworzyłam drzwi Bruno pociągnął mnie i rzucił się na tą suczkę (dziewczynka była przerażona)


No tu to się akurat nie dziwię - dwa obce psy na małej przestrzeni, można było na 100 % przewidzieć, że to się źle skończy.

Co powinnaś zrobić to przede wszystkim zając się wychowaniem i szkoleniem Bruna.

Kastracja może pomóc, jeżeli nie chcecie ciachać mu jajek - zapytaj weta o implant zastępujący kastrację, działa przez 6 miesięcy, jeżeli zmiany w zachowaniu będą widoczne warto pomyśleć o normalnej kastracji.

Ale przede wszystkim musicie pracować nad zmianą zachowania psa i pokazać mu, że takiego jego wyskoki absolutnie nie będą tolerowane, jednocześnie nauczyć go jak ma się zachowywać w obecności psów. Oraz przejąc kontrolę nad psem, żeby nie działał na własną łapę, tylko czekał, co każesz mu zrobić.

Napisz proszę w czym Bruno chodzi na spacery - kolczatka / łańcuszek zaciskowy / obroża miękka/ halter/ szelki?

Czy on potrafi się skupić na przewodniku w każdej sytuacji?
Czy potrafi cokolwiek - choćby najprostsze SIAD?
Czy zna komendę NIE?
Czy zna komendę IDZIEMY albo NOGA albo RÓWNAJ - cokolwiek, co oznacza, że ma iść z Tobą?

Czy on pierwszy prowokuje "bójki" tzn. np. czy wyrywa do innego psa,, ucieka do psów i je atakuje czy raczej to zdarza się, kiedy inny pies podchodzi do niego?

Czy te ataki zdarzają się tylko na smyczy czy także, kiedy Bruno biega luzem?

Czy potrafisz przewidzieć, że Bruno wyskoczy - czy potrafisz odczytać sygnały, jakie wcześniej wysyła?

Jak wy na to reagujecie - co robicie, kiedy Bruno atakuje?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
marttaz




Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: warszawa

PostWysłany: Śro 11:49, 14 Lip 2010    Temat postu:

Bruno chodzi na spacery w łańcuszku czasami na zwykłej obroży.
Szkoliłam go sama umie siadać ,warować zostaje w tych pozycjach, zmienia je na odległość, targetuje, aportuje, zna kilka sztuczek, zna komendę równaj, stój, zostaw.

Gorzej jest z tym skupianiem uwagi wszystko go rozprasza począwszy od różnych zapachów po dźwięki.

Na początku był agresywny tylko na smyczy ale z czasem zaczął zachowywał się tak gdy biegał bez smyczy.

Bruno pierwszy atakuje duże psy i psy które są tak jakby są na jego terytorium.Czasami zupełnie nie zwraca uwagi na małe pieski,które go obszczekują tak jak by je olewał.
Ale wczoraj znowu nie zapanowałam nad nim.Przechodziła obok nas mała suczka na smyczy mój pies też był na smyczy.Suczka zaczęła szczekać i wyrywać się i mój pies rzucił do niej z takim warkotem pociągnął mnie i nie utrzymałam smyczy.

Tak naprawdę nie wiem jak reagować w momencie ataku bo skupiam się nad tym aby utrzymać smycz ale kiedy już mi się to uda sprowadzam go do parteru. Tak poradziła mi znajoma,która ma bullteriera
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
marttaz




Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: warszawa

PostWysłany: Śro 12:03, 14 Lip 2010    Temat postu:

Dodam jeszcze,że do momentu kiedy mój pies nie skończył 15 miesięcy dwa razy dziennie biegał i bawił się z innymi psami bez problemu potrafił się z każdym dogadać. W każdy weekend jeździliśmy z nim do parku i do lasu gdzie spotykał różne psy i się z nimi ładnie bawił.

Brakuje mi tych spotkań i trochę mi przykro,że tak się stało. Nie wiem kiedy popełniłam błąd
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gocha2606
Giga Forumowicz



Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 1679
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: Śro 16:00, 14 Lip 2010    Temat postu:

Cytat:
Tak naprawdę nie wiem jak reagować w momencie ataku bo skupiam się nad tym aby utrzymać smycz ale kiedy już mi się to uda sprowadzam go do parteru. Tak poradziła mi znajoma,która ma bullteriera


Co przez to rozumiesz?
Krzyczysz?
Powalasz go na ziemię i trzymasz?

To bardzo ważne, co TY robisz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
marttaz




Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: warszawa

PostWysłany: Czw 7:57, 15 Lip 2010    Temat postu:

Zaczynam się trochę bać,że dostanie mi się za to ale widziałam to kiedyś chyba w programie "zaklinacz psów" i jak już pisałam moja znajoma,która ma bulteriera stosowała tą metodę.
Nie krzyczę i nie biję każe mu się położyć trzymam go za kark i mówię,że nie wolno.Ale zrobiłam tak dopiero dwa razy. Podobno chodzi o to,że w ten sposób trzeba psa zdominować.
To chyba zła metoda prawda?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
marttaz




Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: warszawa

PostWysłany: Czw 8:17, 15 Lip 2010    Temat postu:

Zapomniałam napisać,że mam jeszcze drugiego psa ok 10 letniego niewielkiego mieszańca, Bruno doskonale się z nim dogaduje.Był też czas,że mieszkał jeszcze z nami trzeci piesek jamniczek,który niestety już od nas odszedł.
Wszystkie trzy doskonale ze sobą żyły nigdy w domu nie doszło do awantury czy jakichkolwiek przepychanek.
Zawsze wychodziły razem na spacery ale teraz to nie jest możliwe, bo nie daje sobie rady przez zachowanie Bruna.

Mam jeszcze pytanie, jak dobrze zastosować metodę odwrócenia uwagi, kiedy mijamy jakiegoś psa. Kiedyś próbowałam tak robić ale nie wychodziło mi to za dobrze
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gocha2606
Giga Forumowicz



Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 1679
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: Czw 15:57, 15 Lip 2010    Temat postu:

To bardzo głupia metoda - przytrzymywanie psa na ziemi, niczego go nie uczy, a może wywołać agresję wobec przewodnika. Nie rób tego.

Naucz Bruna skupiania na Tobie w każdej sytuacji.
Wykorzystaj do tego malutkie kawałeczki jedzenia jako nagrody - poćwicz najpierw w domu, potem na spacerach w spokojnym miejscu, potem w coraz trudniejszych warunkach.
Wprowadź mu jednocześnie pochwałę - powiedz "Bruno" kiedy spojrzy " dobry Bruno" - podaj smakołyk. I ćwiczysz to po klika razy dziennie, kilka powtórzeń, chodzi o to, że zawsze potrafił się skupić na Tobie.
To, co mu dasz w czasie nauki - odejmij od dziennej porcji jedzenia, możesz w ogóle zrezygnować z karmienia w misce i wszystko dawać mu z ręki w czasie szkolenia i na spacerach za grzeczne zachowanie.

Wprowadź mu komendę NIE! albo EE! którą będziesz korygować jego złe zachowania. Pamiętaj, jeśli mówisz psu NIE to natychmiast, kiedy się poprawi - powiedz mu DOBRZE.

Wywal łańcuszek - niech pies chodzi w obroży albo w szelkach, plus na razie obroża uzdowa, która pozwoli Ci nad nim zapanować.

Przejmij kontrolę nad psem - to nie on decyduje, co robicie na spacerach i jakiego psa atakuje ani z którym się wita, tylko TY.

Zasady mijania psów - zawsze łukiem, nigdy na wprost. Smycz ma być luźna, nie napinaj jej. Bruno ma być blisko Ciebie i iść skupiony na Tobie, a nie szarpać i wyrywać - po to będziesz miała uzdę. Zawsze TY jesteś między psami - rozdzielasz je swoim ciałem.
Kiedy Bruno idzie grzecznie, chwal go i nagradzaj - tym częściej im bliżej jest drugi pies. Jeśli nie wiesz co zrobić - każ Bruno usiąść, przydepnij smycz, żeby Ci nie wyskoczył, skup go na sobie , chwal i pakuj w niego smakole. Niech drugi pies przejdzie, wtedy zwolnij Bruna z siadu i idziecie sobie dalej.

Nie unikaj innych psów, ale wybierz taką odległość, w jakiej Bruno jest jeszcze w stanie się na Tobie skupić i poćwicz z nim coś fajnego, pobaw się - tak, żeby on widział psy, ale jednocześnie skupiał się na pracy z Tobą, a nie na atakowaniu ich.

Rób tzw. spacery równoległe - umów się z kimś przez forum ( jest wątek warszawski w dziale "obozy, zjazdy, spotkania") albo po prostu dołączaj do kogoś z psem na spacerze.

A w praktyce to wszystko ma wyglądać tak - obejrzyj te filmy, dostępne w necie tylko do 19 lipca - tam masz wszystko ładnie wytłumaczone i pokazane:

[link widoczny dla zalogowanych]

tu film pierwszy i drugi:

[link widoczny dla zalogowanych]

Przeczytaj też ten artykuł:

[link widoczny dla zalogowanych]

No i - daj psu zajęcie na spacerach. Róbcie coś razem - sesje szkoleniowe, aportowanie, tropienie, masz psa rasy pracującej, daj mu zajęcie, a będzie szczęśliwy i nie będzie szukał rozrywki na własną łapę.

A jeśli sobie nie radzisz - w Warszawie masz dobrą behawiorystkę Joannę Iracką, masz też ludzi z Pomocnej Łapy, można umówić się na konsultację, niech ktoś doświadczony w pracy z psami pokaże Ci co i jak zrobić, żeby nauczyć Bruna panować nad emocjami.

Powodzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
marttaz




Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: warszawa

PostWysłany: Pią 8:02, 16 Lip 2010    Temat postu:

Dziękuje Ci bardzo za rady od dzisiaj zaczynamy ćwiczyć.
Jeśli chodzi o tę rasę pracującą to też mamy tu problem.
Wybierając labradora zrobiłam to głównie dlatego,że jest to rasa pracująca. Bruno szybko się uczy ale nie jest jakoś specjalnie zainteresowany pracą ze mną mam wrażenie,że nie sprawia mu to przyjemności mimo,iż proponuje mu różne formy zabawy.
Ale to jest temat chyba na inny dział.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
RUDAbruno




Dołączył: 27 Mar 2011
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:36, 05 Kwi 2011    Temat postu:

tez mam Bruna i tez lablador i ma 2 lata...zachowuje sie tak jak Twoj. tzn zobaczy psa i ciagnie,warczy,szczeka i merda ogonem-jak jest bez smyczy biegnie do psa jak szalony ale w celach zabawy a psy oraz ludzie czesto zle reaguja. wczesniej pies "nieumial" szczekac a teraz obszczekuje wszystkie psy. utrzymac mi malej osobie jest go trudno Confused a najgorzej ze to lagodny pies a zachowuje sie jak agresos-dodam ze 2 razy juz go pies zlapal a ten nadal leci, a pozniej ucieka-taki odwazny...
chyba trzeba psu imie zmienic Wink Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kamcia




Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:31, 06 Kwi 2011    Temat postu:

marttaz napisał:
Bruno szybko się uczy ale nie jest jakoś specjalnie zainteresowany pracą ze mną mam wrażenie,że nie sprawia mu to przyjemności mimo,iż proponuje mu różne formy zabawy.


To znaczy, że nie dotarłaś jeszcze do Bruna. Musisz znaleźć coś, na czym naprawdę będzie mu zależeć i musisz stać się dla niego bardziej atrakcyjna niż całe otoczenie. Wiem, że jest to często bardzo trudne i zależy od psa. Labradory to aportery,więc generalnie powinien lubić wszelkie formy zabawy związane z bieganiem za czymś, aportowaniem. Może ma jakąś ulubioną zabawkę? (jak piłka, albo zwykły patyk?). Labradory to przeważnie żarłoki, więc może zrobi wszystko za jedzenie? Ja mam kundelka i on za coś smacznego dałby sobie jajka ogolić (gdyby je miał Razz). Musisz znaleźć coś, za co odda swoją duszę Wink Być może będziesz musiała sama sprawić aby tak się stało (nakręcić go np. na zabawkę). I ważne aby ta zabawka/smakołyk nie były dla niego dostępne na codzień. Zabawki są Twoje i Ty decydujesz, kiedy mu je dasz Wink Jeśli okaże się, że skuteczniejsze jest jedzenie, to także musi być to coś atrakcyjnego, niecodziennego, napewno nie ta sama karma, którą ma w misce Wink

Wiem jak trudno skupić psa na sobie, jeśli ten zachowuje się agresywnie wobec psów. Mam podobny problem z moim. Wcześniej był psem łagodnym i nigdy pierwszy nie zaczynał, niestety kilka razy atakowały go inne psy i się zmienił. Masz o tyle lepiej, że Bruno jest jeszcze młody i wiele można naprawić. Mój pies jest staruszkiem, prawie 13 lat! I przez te wszytkie lata nawarstwiło się kilka niemiłych sytuacji i niestety ma kilka psów, których nie lubi i też dziamgocze na nie z daleka czego bardzo nie lubię (wystarczy, że choć raz jakiś pies rzuci się na niego, albo naszczeka i jest pozamiatane, od tego czasu zostaje zapamiętany). Staram się wtedy odwrócić jego uwagę smakołykami (jeśli mam przy sobie), ale nie zawsze się udaje.

Co do kastracji, nie am wcale przekonania, że takowa pomaga w zwalczeniu agresji do innych psów. Być może inaczej jest z młodym psem? Mój pies został wykastrowany w wieku 10 lat (z powodów zdrowotnych, nie agresji) i jego zachowanie do psów nie zmieniło się wcale. Tych co nie lubił, nie lubi nadal, tylko jak mówię u mnie jest to związane już z agresją raczej lękową.

Życzę jednak powodzenia!


Ostatnio zmieniony przez Kamcia dnia Śro 10:39, 06 Kwi 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Psiaki-Cudaki




Dołączył: 11 Kwi 2011
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:58, 14 Kwi 2011    Temat postu:

pierwszy raz spotykam się z tym, ze labrador może być agresywny. Zawsze wydawał mi sie jedna z nielicznych ras bez gresji. A wiecie ze istnie cos takiego jak behawiorysta dla zwierzat. Moze on zaradzi cos na takie problemy [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacol123
Administrator



Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 4114
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gliwice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:45, 14 Kwi 2011    Temat postu:

Psiaki-Cudaki napisał:
pierwszy raz spotykam się z tym, ze labrador może być agresywny. Zawsze wydawał mi sie jedna z nielicznych ras bez gresji. A wiecie ze istnie cos takiego jak behawiorysta dla zwierzat. Moze on zaradzi cos na takie problemy [link widoczny dla zalogowanych]

Wiemy, że istnieje coś takiego jak behawiorysta. Ale chyba obawiałbym się kontaktu z kimś, kto na swojej stronie nie podaje nawet własnego imienia i nazwiska oraz nie powołuje się na żadną ukończoną szkołę behawiorystów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Psiaki-Cudaki




Dołączył: 11 Kwi 2011
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:34, 14 Kwi 2011    Temat postu:

Oczywiście zgodzę się z Tobą, ze należy upewnić sie by powierzyć psa w odpowiednie ręce, ale zastanów się ze czasami dochodzi do abstrakcji legitmowania sie certyfikatami i odznaczeniami etc. Czasami ni jak to się ma w przelozeniu na rzezcywistosc Smile o kazdej swiadczonej usludze nalezy sie cos dowiedziec i wybadac po jakim gruncie sie stąpa. Wszelkie zdobyte kwalifikacje sa tylko na papierze, a czesto brak w tym jakosci, niestety. I znajda sie odsoby bez tych "papierkow" ktore wiedza co robic Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bilabonuswiola
świeżątko



Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 100
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:39, 14 Kwi 2011    Temat postu:

Przypuszczam, że jak ty już zauważysz że w waszym kierunku idzie inny pies to popadasz w lekką panię. Pies to wyczuwa i bardziej się nakręca. Przed laty moja Bila tez miewała reakcje "alergiczną" na inne psy. Wówczas, żeby nie przekazywać jej złych emocji idąc śpiewałam sobie. To skutecznie działało antystresowo i na mnie i na psa. Teraz moja Bila jest już innym psem, chętnie spotyka się z innymi psami i się z nimi bawi. Nadal stosuję metodę jak na spacerze gdy podbiega inny pies, wówczas mówię "cześć piesku", ale tak miło i słodko. Działa również metoda "idź się przywitaj" - to tez działa na spacerze np: w lesie kiedy niespodziewanie wyrasta przed nami miły piesek, który ma dobre intencje Smile Na spacerach osiedlowych jak mijamy inne psy to moja Bila już kompletnie nie zwraca na nie uwagi i nie wdaje się w psią psykówke. Ale wypracowanie tego trochę trwało... Najważniejsze, żeby się samemu nie spinać , nie denerwować i opanować swoje emocje. Co do kastracji, uważam że na tym etapie nic nie da Twojemu psu. Kastracja to nie antidotum na problemy. Aczkolwiek polecam!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin