Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

agresja u labradora
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
klaki91
świeżątko



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:41, 11 Wrz 2011    Temat postu:

Suka ma ok. 16 miesięcy, u mnie jest od 10 miesięcy. To mieszaniec, ale ma coś z welsh corgi. Także jakby się uprzeć to zupełnie inną ma psychikę. W końcu aportery i owczarki to dwa różne światy.
Szczerze mówiąc to bardzo się uspokoiła po sterylizacji- nie boi sie już tak wszystkiego, podejrzewam więc, że to była wina dojrzewania- moja poprzednia suka przeszła przez ten okres raczej spokojnie, młoda dała mi nieźle w kość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Palinka




Dołączył: 05 Lip 2011
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:31, 12 Wrz 2011    Temat postu:

U nas kastracja pewne problemy rozwiązała, ale inne niestety nasiliła. Młody już nie męczy każdej suczki, ale niestety relacje z samcami się pogorszyły. W sumie to nie wiem czy dobrze zrobiłam czy źle Sad Chodziło nam tylko o suczki i silny popęd płciowy, nie chcieliśmy żeby się męczył, wiedzieliśmy, że kastracja nie rozwiąże jego problemów z jego ,,agresją". Ale wg behawiorysty przez zabieg Moris stał się mniej pewny siebie i w jego przypadku to nie było dobre rozwiązanie...

Ja może za bardzo panikuję, może nie jest tak źle. Ostatnio spotkaliśmy się ze znajomymi i dorosła suczka goldena rzuciła się z zębami na półrocznego goldena, bo jej pani trzymała w ręce ciastko... Moris wkroczył między psy i zaczął je obszczekiwać - wyraźnie chciał je uspokoić. A nie przyłączyć się do ,,walki". Więc chyba nie jest tak źle, bo Moris naprawdę musi mieć powód żeby kłapnąć pyskiem.

Fajnie by było gdyby jego relacje z psami choć trochę się poprawiły, bo chciałabym coś z nim porobić, pojechać na jakiś obóz czy warsztaty. Myślę, że agility by polubił, ale trzeba byłoby uważać na stawy. Frisbee go aż tak nie kręci i jest problem, bo Moris nie lubi się przeciągać. Chociaż może to ja mam problem z nakręceniem go. Może praca węchowa? Albo obedience Very Happy Nie dla zawodów, ale tak dla nas Smile Na razie próbujemy różnych rzeczy sami, ale mamy problem z dynamiką Smile I kompletnie nie wyobrażam sobie skupienia go na mnie bez smakołyków Shocked Może kiedyś uda nam się pojechać na jakieś warsztaty, ale niestety w okolicach Poznania niewiele się dzieje...


Ostatnio zmieniony przez Palinka dnia Pon 12:35, 12 Wrz 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8044
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:42, 12 Wrz 2011    Temat postu:

Palinka napisał:
I kompletnie nie wyobrażam sobie skupienia go na mnie bez smakołyków

A jak uczyłaś skupienia? Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Palinka




Dołączył: 05 Lip 2011
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:40, 12 Wrz 2011    Temat postu:

Nie chodzi nawet o samo skupienie, ale o odłożenie nagrody w czasie. Dlatego wiem, że u nas obedience czy PT nie przejdzie...

Moris od początku pracuje praktycznie tylko za jedzenie. Wiem, że za często go nagradzam jedzeniem, staram się z tym walczyć Embarassed I częściej nagradzać spuszczeniem ze smyczy, możliwością pobiegania, przywitania się ze znajomym psem itp. chociażby za zwykłe ,,siad". Moris nie jest psem super nakręconym na zabawki, nie lubi np. się przeciągać i trzymać twardych rzeczy w pysku, a piłka na sznurku byłaby fajną alternatywą dla smakołyków (od których za bardzo rośnie mu doopsko Evil or Very Mad). Ogólnie lubi aportować, w zamian za smakołyk przyniesie wszystko, ale jak raz nie dostanie smakosia, to drugi raz tego nie przyniesie. Wymiana na drugą piłkę też nie skutkuje. Jak próbuję się z nim przeciągać w nagrodę to albo mnie olewa, albo staje w odległości 3m i patrzy czy może jednak znajdzie się jakiś smakoś, albo ucieka i prowokuje żeby go gonić Sad Próbuję nakręcić go na jedną zabawkę, czyli wyjmuję ją góra raz czy dwa razy dziennie, robię wielką szopkę, zachęcam go żeby ją gonił, jak złapie chwilka przeciągania, potem jest ,,puść", znowu kuszenie itd. I tak 3 max 4 razy i nagle ją chowam. Zobaczymy co z tego wyjdzie, w domu nie jest źle, w ogródku jeszcze nie próbowałam.

Kontakt socjalny też nie jest żadną nagrodą. Moris nie lubi dotyku, o głaskaniu już nie wspomnę. Od razu odchodzi, jedynie jak się obudzi rano to ma ochotę na "mizianie", ale też bez szału Smile Nawet przy wykonywaniu komend widać, że jest psem, który potrzebuje dystansu. Zauważyła to już pani na szkoleniu w WŁ, jak próbowałam nauczyć Morisa siadać bliżej przy komendzie ,,do mnie". Czytałam już nawet o masażu relaksacyjnym, ale musiałabym chyba na jakieś szkolenie pojechać, żeby go dobrze wykonać Smile A pochwała... Pochwała jest dla niego zapowiedzią nagrody, więc w pewnym sensie jest nagrodą, ale on wyraźnie czeka wtedy na smakołyk, więc chyba nie spełnia swojej funkcji... Oczywiście stosuję ją jako nagrodę, bo zostałoby mi tylko jedzenie, ale gdybym tego nadużywała, młody by mnie olał.

Moris jest cwany (jak każdy pies Smile) i robi tylko to co mu się opłaca. Normalnie widać jak sobie w tej rudej główce kalkuluje czy jest sens się wysilać czy może jednak nie Smile


Ostatnio zmieniony przez Palinka dnia Pon 19:43, 12 Wrz 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andromeda
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1391
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kingston upon Hull
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:00, 12 Wrz 2011    Temat postu:

Ktoś powiedział masaż?!

Nie musisz być specjalistą możesz użyć spokojnego ale mocniejszego głaskania. Uważaj na kości. Zasadaniczo kark i pupsko są najbardziej umięśnione, środek między nimi nie i tam masaż powinien być najlżejszy.
I zapamiętaj psy rzadko kiedy uważają pieszczoty za fornmę pochwały tego trzeba ich nauczyć. Pogłaskjanie przed smaczkiem najpierw. Potem mix smaczek i głaskanie w róznej kolejności i w różnych powtórzeniach czykli nie zawsze smaczek, pogłaskanie, smaczek, pogłaskanie. Niech smaczek będzie wygraną w totolatka, czymś dlaczego psu opłaca się grać czyli akceptować twój dotyk.
Ja mam psa który jedzenie stawia ponad wszystko, ale okazało się, że lubi skrobanie po szyjce i teraz po odpowiednim sprzedaniu głaskania, na polu sama przychodzi i domaga się skrobania.
Co do tej roboty tylko za smaczek. Zacznij od czegoś prostego np, siad-leżeć i smaczek, potem wróc do jedenj komendy i nagródź koniecznie przed każdym smaczkiem szybkie głaskanie, dosłownie 1 ruch ręką. I miksuj, jeśli widzisz że pies jest skupiony i zamiast 2 wytrzyma 3 komendy, rób 3. Zmniejszaj i zwiększaj ilość powtórzeń bez smaczków, wtedy smaczek będzie ową wisienką na torcie. Jeśli np robicie sejsję prosisz psa o siad-leżeć, ale on wcale nie zamiaerza zmienić pozycji, użyj sygnał braku nagrody i poproś jeszcze raz, jak nie zrobi koniec pracy. zrób przerwę i powtórz znów jak zrobi nagródź go solidnie i zakończ chyba że wciąż pies chce pracować na twoich zasadach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
klaki91
świeżątko



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 131
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:57, 13 Wrz 2011    Temat postu:

U mnie druga suka też nie lubi się przeciągać, aportować czy skakać przez płotki Wink uwielbia pracę węchową, nie ma dla niej lepszej zabawy od szukania np. schowanej zabawki (przy czym jak znajdzie to nie może jej wziąc tylko ma siąść, patrzec się na nią i raz szczeknąć Smile) czy łażenia z nosem przy ziemi w poszukiwaniu porozrzucanych przeze mnie smakołyków. To wszystko jest urozmaicane wykonywaniem komend, przy czym nagroda za dobrze wykonaną komende jest kontynuowanie zabawy. Jeśli olewa sprawę kończymy zabawę i tyle.

Młoda natomiast jest wielka fanką aportowania- praca węchem w ogóle jej nie podchodzi, nudzi się tym raz dwa i leci przynieść piłkę, żeby jej porzucać.

Praca węchowa bardzo dobrze wpływa na więź między przewodnikiem a psem, przynajmniej w moim przypadku (starszej suki) bardzo się przydała. I bardzo męczy psychicznie psa lubiącego tego typu zabawy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Palinka




Dołączył: 05 Lip 2011
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:12, 13 Wrz 2011    Temat postu:

Dzięki za rady!

Andromeda, już kilka razy natknęłam się na artykuły czy filmiki na temat masażu relaksacyjnego o psa Very Happy Skorzystam z Twoich rad i zobaczymy, może zacznie odczuwać przyjemność podczas głaskania Smile Wczoraj ćwiczyliśmy proste komendy i przed każdym smaczkiem było głaskanie. Najbardziej chyba odpowiada mu głaskanie po szyi i delikatne ,,klepanie" z boku, ale i tak patrzył na mnie z minką ,,ale dlaczego tak mi robisz???". Muszę nagrać filmik i Wam pokazać. Fakt, może moja wina, że od początku odpuściłam z tym głaskaniem. Nie lubił dotyku, więc myślałam, że tak po prostu ma lub przyczyną jest to, że był za mały gdy do nas trafił (miał zaledwie 6 tygodni), więc nie ma sensu go zmuszać. Przyznam się, że czasami mi tego brakuje i chciałabym go tak porządnie wymiziać Smile

Moris nie zawsze pracuje tylko za smaczki, ćwiczymy np. zmiany pozycji na odległość i co prawda mniej dynamicznie, ale zmieni pozycję kilka razy. Tylko widzę, że często gdy tak znienacka np. przy wyjściu na spacer każę mu usiąść przed wyjściem, to on się ociąga i kombinuje żeby się wyłamać. Zazwyczaj powtarzam komendę bardziej stanowczo i wtedy łaskawie siada, ale z Twojego postu wywnioskowałam, że powinnam najpierw użyć sygnału braku nagrody, o którym niestety często zapominam.

Trochę chodzi o to, że wśród osób które poznałam na spacerach z psiakiem jestem jedyną osobą, która uczy psa ,,aż tak" pozytywnie. Owszem, tamte osoby stosują smakołyki, ale na przemian z szarpaniem gdy pies ciągnie, walnięciem psa smyczą czy przyduszeniem do ziemi... A mimo to i naszych problemów, młody najładniej przybiega na zawołanie, a co najważniejsze widać radość na jego mordce Smile I oczywiście ciągle słyszę komentarze, że bez żarcia to by mnie olał itp., nikt nie wierzy, że jesteśmy w stanie wystartować w jakiś zawodach i osiągnąć jakiś sukces stosując takie metody. Dlatego chciałabym to trochę dopracować, nie dla innych, ale tak dla własnej satysfakcji, że młody nie pracuje tylko dla jedzenia, ale chociaż troszkę dla mnie Smile

klaki91, Morisowi praca węchowa też by wyszła na dobre, bo pomogłaby mu się trochę wyciszyć. Na chwilę obecną ,,tropi" na łące noszone przeze mnie dzień wcześniej skarpetki Very Happy

Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś pojechać na jakieś ,,pozytywne" warsztaty, obóz itp., dowiedzieć się czegoś więcej o pracy z psem, no i przede wszystkim lepiej zrozumieć Morisa Smile


Ostatnio zmieniony przez Palinka dnia Wto 16:21, 13 Wrz 2011, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Palinka




Dołączył: 05 Lip 2011
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 0:09, 17 Lut 2013    Temat postu:

Pewnie nikt nas już nie pamięta, ale tak jakoś mnie natchnęło żeby napisać co u rudego słychać Wink Niestety nie udało mi się sprawić, żeby Moris przyjaźnił się z każdym napotkanym psem. Bliskie kontakty z innymi psami ograniczyłam praktycznie do zera, rudy bawi się tylko ze starymi kumplami, ale to też rzadko. Ale za to... Chodzimy na zajęcia agility (grupowe!), kilka razy byliśmy na weekendowych warsztatach i aż dwa razy udało nam się zdobyć puchary na organizowanych tam zawodach Very Happy Ani razu nie uciekł do innego psa i pięknie się na mnie skupiał Smile Chodzimy na zajęcia obi, ale bardziej nastawiam się na zawody rally, chociaż kto wie Wink Do tego uczę go masę nieprzydatnych rzeczy, takich jak slalom tyłem czy nakładanie kółek na patyk, więc czasu na spotkania z innymi psami to on nie ma Very Happy Niepotrzebnie tyle czasu skupiałam się na tej całej ,,agresji", trzeba było od razu zająć się (i jego) czymś innym, zamiast rozmyślać nad jego zachowaniem poczas każdego spotkania z jakimś psem... Czasami jednak się zastanawiam czy faktycznie jemu jest tak dobrze, czy jednak nie mogłam czegoś jeszcze zrobić żeby mógł beztrosko biegać z innymi psami, ale wtedy biorę kliker o ręki i na jakiś czas jest spokój z głupimi myślami Razz Pozdrawiamy!
Rudy po zawodach:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8044
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 9:08, 17 Lut 2013    Temat postu:

Super! Very Happy Cieszymy się bardzo, że udało się Wam osiągnąć cel - troszkę inny, ale ostatecznie nie każdy pies musi lubić inne psy Smile Dobrze, ze znaleźliście wspólny język i pasję, która Was łączy i pozwala rudemu się zrelaksować Smile Super! No i po wodzenia na zawodach ^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
Strona 6 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin