Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

agresja u goldena
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katmira




Dołączył: 18 Mar 2013
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:16, 18 Mar 2013    Temat postu: agresja u goldena

witam

Mam psa rasy golden. Pies ma 3 lata. Został zabrany od ludzi którzy trzymali go w klatce a na noc wypuszczali na ogród. Pies był przyjaźnie nastawiony do ludzi...widać było jak potrzebuje pieszczot, smyrania itd. Jedynie nie lubił dzieci (chyba go ciągnęły za ogon ale pewności nie mam).
U nas w domu jest od roku. Mamy równiez dom z ogrodem ale pies nie ejst nigdzie zamykany. Kiedy chce wychodzi i kiedy chce przychodzi do domu (w drzwiach sa drzwiczki wahadłowe jak na amerykańskich filmach). Z pdem wychodzimy co drugi dzień do lasu na 3-4 godziny. Mamy jeszcze suczkę seterkę i psy dogadują się wspaniale...wszystko robią razem. Od tygodnia golden dziwnie się zachowuje tzn...córka ostatnio go przytuliła jak zawsze to "capnął" ją zebami (nie do krwi)...pomyslalam moze złapała gdzies go w takie miejsce gdzie po prostu nie lubi...olalismy sprawę...na drugi dzień syn wrócił ze szkoły i golden jak zawse podleciał do syna wiec syn zawsze wita sie z psami ale tym razem golden zawarczał....postanowilam się uwaznie przyjrzeć psu i zaczęłam go tarmosić za wszystkei części ciała zeby sprawdzic czy cos go nie boli...pies zachowywal się normalnie i nic nie wskazywalo na to ze go cos boli....wczoraj przyszła siostra męża do nas i golden ją zna a tym razem ugryzł ją w reke...najgorsze jest to ze sam do niej podszedł z merdającym ogonem wiec chciala go poglaskac a on ja ugryzł bez żadnego ostrzeżenia...mam skończony II kurs w zakresie szkolenia psa wiec znam sygnały ostzregawcze typu wzrok, kufa, inne merdanie ogonem uszy itp....nie wiem co robić...co to może byc? czy karać go za gryzienie? jak tak to jak? pies nigdy nie był bity nawet u tamtych wlasciecieli...nie zmienialismy karmy jak i wnętrza mieszkania...prosze o rady.... Question
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgo_Kora
forumowicz



Dołączył: 14 Mar 2013
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Spod Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:31, 18 Mar 2013    Temat postu:

Może ktoś doradzi coś sensownego. Na pewno padnie pytanie, czy coś się nie wydarzyło, co zmieniło zachowanie psa. Ja tylko wiem, że agresja czasem jest spowodowana chorobami - jeśli innej przyczyny nie znajdziecie, to trzeba chyba i gruczoły dokrewne hormony i mózg psa zbadać. Nawet ludzie czasem robią się agresywni przy guzach mózgu. A moze faktycznie psa coś boli, co przy pomocy dotyku nie sprawdzisz, bo problem jest bardziej "wewnętrzny", być może ból jest przewlekły i nasilający się. Co ciekawe, czasem po psie nie widac, że cierpi. Po sterylizacji moja sunia nie dostawała nic poza antybiotykiem. A jednak wskakiwała na kanapę i biegała po schodach.Musiało ją boleć ale nawet, gdy weterynarz dotykał jej brzuch nie widać było, że coś jest nie tak
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katmira




Dołączył: 18 Mar 2013
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:52, 18 Mar 2013    Temat postu:

otóż nic się nie wydarzyło...mamy dwa psy i dwa psy traktujemy jednakowo....jak przytulamy sunię to golden podchodzi głaszczemy i jego jak podchodzi golden to podchodzi tez sunia...nie warcza na siebie wiec relacje miedzy nimi są dobre
golden nadal spi gdzie spał...nie zmienił swoich upodoban..jak pisałam wczesniej nie zmienialam karmy..nie zmienialam nic w domu! teraz jestem tak skupiona na nim że już powoli głupieje...zaczynam wyobrazac sobie ze zaras polozy uszy czy najezy się i zaczynam sie bac...a on jest spokojny jak zawsze....20 min temu zmierzył moja córkę wzrokiem i obserwował...oczy były wielkie i wiedzialam ze zaraz zaatakuje...szybko wzielam smaczki i zaczelismy powtarzac komendy ktore dobrze zna...uwielbia te nauko-zabawy bo wie ze dostanie smaczka....pies sie rozluźnił i bylo znowu w porzadku....nic nie robie tylko obserwuje zaczynam zastanawiac sie kiedy pozna po mnie ze zaczynam sie go bac
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1183
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:24, 18 Mar 2013    Temat postu:

A może siada mu wzrok?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katmira




Dołączył: 18 Mar 2013
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:37, 18 Mar 2013    Temat postu:

a jak to sprawdzić?
mnie widzi bardzo dobrze...z daleka tez potrafi wypatrzeć kota
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1183
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 23:36, 18 Mar 2013    Temat postu:

Trzeba iść do weta. Takie diametralne zmiany zachowania bez żadnych zmian w środowisku zwykle świadczą o jakiejś chorobie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8072
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 1:16, 19 Mar 2013    Temat postu:

Poza tym - myślę, że pies też może po prostu tego przytulania nie lubić.. Skoro jesteś po kursie, wiesz, że psów się nie przytula, zwłaszcza obejmując.

Być może pies jest z jakiegoś powodu podminowany (problem zdrowotny) i to, co na co dzień jeszcze jakoś znosi, w tej sytuacji już nie wytrzymuje.
Poczytaj też to (co prawda w większości o relacjach pies - pies, ale myślę, że warto o odnieść też do kontekstu pies - człowiek):
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katmira




Dołączył: 18 Mar 2013
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:06, 19 Mar 2013    Temat postu:

Poza tym - myślę, że pies też może po prostu tego przytulania nie lubić.. Skoro jesteś po kursie, wiesz, że psów się nie przytula, zwłaszcza obejmując.


co ma kurs do pzrytulania?

nikt nie wisi na psie godzinami a raczej w ogole nie wisi...pis sam przychodzi na pieszczoty....
odbywa się to głaskaniem lub smyranie za uchem i bardzo to lubi! nie raz kładzie sie na plecach i chce byc glaskany po brzuchu co tez robimy....potem jest lekkie klepniecie w tyłek i słowo "dość" pies ma odejść i tez to rozzumie
tak to wygada jezeli chodzi o przytulanie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1183
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:10, 19 Mar 2013    Temat postu:

Oprócz wzroku może to być problem ze stawami. Czy on zaczął warczeć i kłapać w określonych porach dnia? Nie ma dysplazji?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katmira




Dołączył: 18 Mar 2013
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:26, 19 Mar 2013    Temat postu:

moja sunia ma dysplazję i o dziwo zauważyłam wczesniej niż weterynarz wiec dysplazja odpada
zastanawiam się bo przyszedł do nas z infekcją ucha i oczywiscie byla leczona i nie byl agresywny i teraz tez widze ze jedno ucho wydziela wiecej wydzieliny...oczywiscie sama psom myje uszy ale moze goldena coś boli tylko ze on chetnie daje swoje uszy...po czyszczeniu klepie uszami jeszcze do 30 min potem jest spokoj i nic juz nie robi
cholera! nie chce być mądrzejsza od weta ale jak dla mnie wszystko jest w porzadku jezeli chodzi o choroby....co 3 dzień mimo ze karmy sie im nie zmienia sprzatam odchody w ogrodzie wiec zauwazylabym ze cos jest nie tak
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katmira




Dołączył: 18 Mar 2013
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:29, 19 Mar 2013    Temat postu:

warczy tylko na innych...na mnie nie! jak ktoś próbuje sie zblizyc inaczej nie...tylko każdy jest przyzwyczajony ze po powrocie z psami się witają a tu od razu "cap" w reke
nikt nie dochodzi do psa gdy jest na swoim posłaniu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katmira




Dołączył: 18 Mar 2013
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:32, 19 Mar 2013    Temat postu:

dziękuję za wszystkie odpowiedzi....nie mam innego wyjścia niestety
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1183
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:05, 19 Mar 2013    Temat postu:

Innego wyjścia niż?

Na Ciebie może nie warczeć, bo może po prostu najbardziej Ci ufać.

Zacznijcie tak, jakbyście go nie znali, czy każdy na wejście daje smaczka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katmira




Dołączył: 18 Mar 2013
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:19, 19 Mar 2013    Temat postu:

nie nie uśpię psa dopóki nie stwierdzę że zrobiłam już wszystko
mój kurs "szkolenie w zakresie posłuszeństwa psa" więc to kropla w morzu. Zadzwoniłam do behawiorysty i poprosiłam o pomoc. Jako że jedyny jest w moim mieście muszę czekać aż dwa tygodnie....poczekam!
z tymi smaczkami to róznie...ja mam dwa psy i seterka jest wyszkolona i nie chciałabym znowu dawać jej smaczki...a podlatuja zawsze dwa na przywitanie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Malgo_Kora
forumowicz



Dołączył: 14 Mar 2013
Posty: 283
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Spod Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:29, 19 Mar 2013    Temat postu:

Ja bym nie ignorowała problemów zdrowotnych. Rozpoznasz może zaburzenia trawienne, ból. Ale guza w mózgu czy rozchwianych hormonów bez badania nie rozpozna i weterynarz. Moja znajoma przygarnęła błąkającego się pudla. Kilka miesięcy wczesniej zmarła jej pudlica. Oba podobne - duże czarne. Ktoś, kto go wyrzucił musiał wiedzieć o chorobie - ona nie. Pierwsze co zauważyła, to poobijane sciany i czasem bałagan gdy wracała. Przy niej pies nie broił. Potem zauważyła, że traci wzrok. Wszystko trwało aż do czasu, kiedy na własne oczy zauważyła skąd te poobijane ściany - pies uderzał o nie łbem. Wizyta u weta i niestety - guz mózgu i podjęcie decyzji, ktorej normalnie nigdy by nie podjęła. Ale pies ewidentnie cierpiał a lekarz nic nie mógł mu już pomóc. Straciła dwa psy w ciągu niecałego roku Sad Od czasu znalezienia tego błąkającego się do czasu odkrycia, że jest chory minęło prawie pół roku, a przecież wet go badał od razu po tym, jak go znalazła. Badał też oczy kilka miesięcy później i o guzie nikt nie pomyslał. Dla mnie to dziwne, że pies po roku tak diametralnie inaczej zaczął się zachowywać i to wobec osób, które zna i z którymi tyle czasu już mieszka i które normalnie tolerował. Ty dla niego możesz być ostoją bezpieczenstwa więc Ciebie nie zaatakuje. Behawiorytka jak najbardziej ale poszłabym i drogą badań lekarskich
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin