 |
Szkolenie psów metodami pozytywnymi Forum o pozytywnym szkoleniu psów
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
sonikowy
Kto mieszka za sciana Dołączył: 04 Kwi 2009
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: warszawa Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 22:11, 04 Kwi 2009 Temat postu: agresja psa przeciw człowiekowi |
|
|
Co się dzieje w domu po agresji psa przeciwko człowiekowi n.p. pies ugryzł gościa.
Mi się przydarzyła się taka historia że mój pies leżał na kanapie i chcę go pogłaskać a on chaps
Bardzo bolało aż do krwi
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Gocha2606
Giga Forumowicz
Kto mieszka za sciana Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 1754
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Sob 22:24, 04 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Nie bardzo rozumiem, o co pytasz?
Jak to:
| Cytat: | Co się dzieje w domu po agresji psa przeciwko człowiekowi n.p. pies ugryzł gościa.
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Kyoko
forumowicz
Kto mieszka za sciana Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 380
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Białystok Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 0:41, 05 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Mi się przydarzyła się taka historia że mój pies leżał na kanapie i chcę go pogłaskać a on chaps |
Dzieje się tak bo ludzie uważają że głaskanie psa to fajna sprawa , ale pies uważa zupełnie inaczej , dlatego gryzie
Poczytaj książeczki "Sygnały uspakajające " , "Drugi Koniec smyczy"
Zrozumiesz dlaczego tak się dzieje
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa
Kto mieszka za sciana Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 7832
Przeczytał: 145 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 12:29, 05 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Poza tym - jeśli pies robi takie rzeczy, to ma kategoryczny zakaz wchodzenia na meble.
Ma mieć swoje posłanie i tam siedzi, a gościom tłuczesz do głowy, że tam pies ma azyl i nikt pod żadnym pozorem nie może go tam dotykać, mówić do niego, ani wykonywać żadnych innych interakcji.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
sonikowy
Kto mieszka za sciana Dołączył: 04 Kwi 2009
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: warszawa Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 13:13, 05 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Dziękuję za odpowiedzi
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
cockermaniaczka
świeżątko
Kto mieszka za sciana Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 12:35, 24 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
sonikowy nie lekcewaz tego bo to bedzie problem i to taki ktory sie nasili...
W jaki wieku jest pies,jak go wychowujecie,jakie sa zasady u was w domu?
Ja mam spory problem a agresja ale...u mnie pies lezy na dywanie.Nigdy na lozku.
Nie reagujcie biciem bo to najgorsze co mozna zrobic
Ewentualnie za kark i wyslac na poslanie lub wersja delikatna smak w rece i oduczanie skakania na lozko.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
lewka
świeżątko
Kto mieszka za sciana Dołączył: 15 Gru 2007
Posty: 128
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 13:42, 24 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
| cockermaniaczka napisał: | | Ewentualnie za kark i wyslac na poslanie lub wersja delikatna smak w rece i oduczanie skakania na lozko. |
kochanie jezeli masz pisac takie rzeczy to moze lepiej tego nie rób
naprawdę nie lezy w mojej naturze pouczanie innych, przeciez nie jestem znowu taka madra, zeby mieć do tego prawo, ale wypowiedzi w takim stylu jak Twoja moze przyniesc wiecej szkody niz pozytku ( jezeli zostanie źle odczytana).
- Twoja wypowiedź jest zbyt chaotyczna
- do tego poleca chwytac psa za kark - bardzo, bardzo nie dobrze
Lepiej staraj sie pisac co sama robisz i co pomaga rozwiazac problem u Twojego psa i unikaj ogólników
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
CanisLupus
Super Forumowicz
Kto mieszka za sciana Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 853
Przeczytał: 9 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Królewskie Miasto... Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 13:49, 24 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
|
słuchaj lewki...
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa
Kto mieszka za sciana Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 7832
Przeczytał: 145 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 20:55, 24 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Ściagając psa za kark doprowadzasz do tego, że pies boi się dotyku w okolicy karku, co może prowadzić do agresji również w innych sytuacjach, nie tylko przy ściąganiu z kanapy.
W dodatku to metoda siłowa, awersyjna, która niszczy zaufanie między Tobą a psem.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
cockermaniaczka
świeżątko
Kto mieszka za sciana Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 23:14, 24 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
faktycznie dziewczyny maja racje zle poradzilam,zdecydowanie zle...
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Sylwia
Forumowicz Ekstraklasa
Kto mieszka za sciana Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 2303
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 16:51, 27 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
| cockermaniaczka napisał: | faktycznie dziewczyny maja racje zle poradzilam,zdecydowanie zle...  |
Spoko chciałąś dobrze.
U mnie jak pies warknie na gościa, albo capnie- wypad z pokoju na kilka minut, potem jakaś miła komenda i nagroda.A to z tym łóżkiem to nie bardzo zrozumiałam o co chodzi cockermaniaczce. - Jak to się ma do agresji na gości/domowników?
Jakby moj pies mnie capnał leżąc na kanapie- nie oduczałabym spania na kanapie, ale oduczała agresji.
Moja suka warczała na mnie jak chciałam ją zepchnąć z wyra, ale też stosowałam chwilowa separację- u mnie pomogło.
Tylko tzreba zawsze pamiętać, że nalezy Lekcję" zakończyć nagrodą.
PS co do tego azylu, masz klatke?
Może na czas gości pies do klatki, albo na posłanie.
Ostatnio zmieniony przez Sylwia dnia Pon 16:56, 27 Kwi 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
CanisLupus
Super Forumowicz
Kto mieszka za sciana Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 853
Przeczytał: 9 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Królewskie Miasto... Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 10:02, 29 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
a czy agresję możemy prowokować sami...?
Jak myślicie?
zastanawiam się, czy ze zwykłego psa można zrocić sobie terrorystę.
zgłosiła się do mnie pani X mająca 6 miesięcznego psa w typie labradora. Oczywiście pseudohodowla. No ale chcieli dobrze, pouczać ich w tej kwestii nie będę.
Mówi do mnie że ma psa terrorystę, że w końcu zaatakuje, bla bla bla....
Faktycznie - to co zastałam to 6 miesięczne żywe szczenię które swoje życie spędziło na podwórku, i zoswtało nagle przeniesione do miasta. Przede wszystkim bardzo lękliwe.
To co zauważyłam - lęk do obcych.
Weszłam do mieszkania pies mnie obszczekał, obskakał - luzik. Chciałam pogłaskać - złapała mnie za dłoń, niepewnie.
Weszłam do pokoju, pies szczekał na mnie i warczał - ale to była agresja "ja się boję", siadłam na dywanie, pozwoliłam się obwąchać, szczekanie olałam.
Kiedy chciałam pogłaskać, znowu chwyt za dłoń i rękaw, warknięcie.
Poprosiłam o smakołyki, najpierw psu pozwoliłam wylizać ręce, potem skarmiłam smakami, w końcu naprowadziłam na siad i leżeć (strasznie szybko załapała - już nie pamiętałam że szczenię jest takie bystre). Karmiłam, i powoli dotykałam. Aż w końcu mogłam dotchnąć tego nieszczęsnego karku, i łebka - a pies zamiast warczeć i gryźć zaczął się ze mną bawić, obgryzać jak typpowy szczeniak i merdać ogonem
Ulżyło mi, to normalne szczenię - tylko zupełnie niezsocjalizowane i lękliwe ale na pewno nie jest złe i agresywne zdobycie jego zaufania , że nie jestem wrogiem zajęło mi ok 40 minut. Potem miałam psa "wkupionego".
Problem jest z innymi ludźmi. Właścicielka psa opowiedziała mi : odwiedziny członka rodziny, pies warczał szczekał, kobieta(gość) poczuła się niepewnie, stwierdziła że pies jest agresywny, że atakuje bla bla bla.... znieruchomiała na krześle. Suczka się do tego stopnia podobno rozhulała że trzeba ją było wyprowadzić i zamknąć w drugim pokoju....
Gdybym zachowała się tak samo jak ta kobieta, efekt bym miała ten sam. A wystarczyło pieskowi udowodnić że nie jesteś intruzem.
Sprzedawczyni w zoologicznym zasugerowała kolczatkę, i oczywiście nastraszyła że pies jest agresor że ich pozjada. Dla mnie jest to do zrozumienia : sprzedawczyni jest obca, głaszcze psa, pies się boji, warczy, a ona nadal głaszcze....
Właśnie takim zachowaniem możemy utwierdzić pieska że wszyscy ludzie są "be!" i wychować sobie terrorystę....
Spotkaliście się z takimi przypadkami? Pytam, bo mnie to przeraża.... a jestem pewna że małych zagubionych w życiu psów jest dużo więcej.
Ta labradorka wyrośnie na pieska, tak miłego jak tylko będę potrafiła ją ułożyć. Ale gdyby państwo zdecydowali sie na kolce, i utwierdzanie jej w strachu, było by już źle.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
zerduszko
Giga Forumowicz
Kto mieszka za sciana Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 1726
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 12:47, 29 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
| CanisLupus napisał: | Problem jest z innymi ludźmi. Właścicielka psa opowiedziała mi : odwiedziny członka rodziny, pies warczał szczekał, kobieta(gość) poczuła się niepewnie, stwierdziła że pies jest agresywny, że atakuje bla bla bla.... znieruchomiała na krześle. Suczka się do tego stopnia podobno rozhulała że trzeba ją było wyprowadzić i zamknąć w drugim pokoju....
|
A moim zdaniem problem jest z właścicielami. Nikt nie musi znosić fobi i wyskoków naszego psa. Nie każdy jest się w stanie wyluzować w takiej syt. U mnie to zawsze ja staram sie pokazać, ze ludzie są ok i kontrolować sukę. Nikt nie zna mojego psa na tyle, zeby zareagować 100% dobrze. Każdy robi przynajmniej 1 błąd - wyciąga łapy do głaskania. Czasem bywa, że taka osoba jest skreślona do końca "życia", nigdy już pies nie pozwoli jej się dotknąć.
Poza tym łatwo jest przegiąć - nasz pies może popaść z agresji w miłość do ludzi, szczególnie szczeniak.
Chyba wszystkie małe histeryczne agresory, które znam stały się właśnie w ten sposób agresywne. Moją też o to podejrzewam
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
CanisLupus
Super Forumowicz
Kto mieszka za sciana Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 853
Przeczytał: 9 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Królewskie Miasto... Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 12:50, 29 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
zerduszko - weź pod uwagę że ten pies przez 6 miesięcy życia siedział na podwórku. Jest dziki.
I jest druga zasada - u mnie w domu pies ma swoje prawa. Pani chciała pieska pogłaskać a on nie, to potem ją sterroryzował warczeniem.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
sodalis
Gość
Kto mieszka za sciana
|
Wysłany: Śro 13:52, 29 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
| CanisLupus napisał: | a czy agresję możemy prowokować sami...?
Jak myślicie?
zastanawiam się, czy ze zwykłego psa można zrocić sobie terrorystę. |
Ja myślę jednak, że do takich zachowań pies musi jednak mieć zapisane w genach predyspozycje. Owszem nawet najspokojniejszy w ekstremalnym strachu czy bólu ma prawo zębami kłapnąć, ale nie sądze by z każdego terrorystę zrobić się dało.
Sama nabyłam rok temu labradorkę roczną - która od momentu narodzin nie opuściła hodowli w której się urodziła, nie umiała chodzić na smyczy, nie pozwalała się pogłaskać, nigdy nie jechała samochodem, nie potrafiła chodzić po schodach, ze strachu siusiała na swoje posłanie - ta suczka przyjechała w wieku roku ze mną do Warszawy i mimo odczuwania silnego lęku nigdy nawet nie warknęła - teraz normalnie funkcjonuje, nawet na kilku wystawach była i jej zachowanie choć nie idealne było do zaakceptowania. Myślę, że dlatego, że ma w genach dobry charakter zapisany (znam kilka psów z tej linii i są naprawdę ok), z takiego psa naprawdę bardzo trudno byłoby terrorystę zrobić nawet gdyby człowiek bardzo się starał.
Ostatnio zmieniony przez sodalis dnia Śro 13:55, 29 Kwi 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|