Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Agresja Pies - Pies

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
swojpies




Dołączył: 03 Mar 2012
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gliwice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:25, 02 Lis 2012    Temat postu: Agresja Pies - Pies

Witam, przepraszam jeżeli nie potrzebie zakładam nowy temat ale szukałem i nic interesującego mnie nie znalazłem. Od 3 tygodni jesteśmy właścicielami Maxa - pieska z fundacji. Ma około 18 miesięcy, pies w typie doga niemieckiego. Można stwierdzić, że piesek jest po przejściach, przyczyną jego oddania był problem z agresją do zwierząt gównie cielaków i krów ale jak się przekonałem innych psów też nie toleruję przynajmniej z początku. Jego stosunki z ludźmi są idealne (wielki z niego przytulak:)) nie ekscytuje się za bardzo na gości, obcych ani na dzieci jest delikatny i nie wykazuje żadnych obaw przed ludźmi. Pies mimo diametralnej zmiany warunków bardzo szybko się zaalimatyzował u nas, właściwie już pierwszego dnia. Na spacerach nie straszne mu ludzie, ruch uliczny ani inne "nowości". Na sprzęty domowe również reaguję super. Odkurzacz, mop i wszelkie nowe rzeczy nie wywołują w nim żadnej obiegającej od normy reakcji - pies po prostu spokojnie przetransportuję się do innego pokoju. Max ma jednak bardzo nisko umieszczony próg reakcji aresywnej w stosunku do innych psów. Z tego co zaobserwowałem zachowanie to ma podłoże nie tyle ze strachu co z niepewności. Stara się kontrolować sytuację za pomocą agresji, w kontaktach z innymi psami jest spięty i wyraźnie zaznacza gotowość do ataku. Na nieszczęście przekonałem się, że jego ataki są zdecydowane. Nie zachowuję się jak pies, który robi to po raz pierwszy. Atakuję od przodu chwytając zębami za kark, przednie łapy przytrzymują głowę, chroniąc tylne łapy. Po złapaniu nie szarpie za skórę tylko trzyma i czeka - Miałem bardzo poważne problemy żeby go ściągnąć a do tego razem z nami były kolejne dwa psy które wcale nie pomagały:/. Po całej sytuacji zauważyłem, że Max musiał być karcony za przejawy agresji, bo gdy ciśnienie opadło a ja podniosłem rękę, żeby przełożyć smycz Max się skulił i odskoczył - normalnie tak nie reaguję i czuję się swobodnie przy wszystkich ludziach. Zauważyłem również, że jeżeli pies nie wykazuję zachowania agresywnego to Max się z każdą kolejną chwilą się rozluźnia i po pewnym czasie obecność kolejnego psa nie robi na nim wrażenia a nawet zaczyna się bawićSmile Dobry wpływ ma na niego nasza sterylizowana 2 letnia suczka nowofunlanda, którą obecność zaczął tolerować po około 30 min po kolejnych 15 powąchał ją a po kolejnych 30 zaczął tolerować ich wzajemny kontakt wzrokowy. Warto zaznaczyć, że od momentu powąchania Max zmienił strategie i na każdą kolejną "konfrontację" nie reagował agresją tylko unikowo sam odwracał wzrok i interesował się czymś innym. Było kilka spięć w domu (jedzenie i picie) ale po modyfikacji czynników poprzedzających (psy jedzą po kolei) nie ma między nimi żadnych nieporozumień a Max tak jak na początku nawet nie przechodził koło Miji teraz się z nią bawi i śpią koło siebie. Mimo iż na początku nie było mowy o jakiejkolwiek pracy z Maxem i smakołykami to teraz dokładnie wie o co mi chodzi i koncentruję się na mnie w obecności innego psa oczywiście jest to jeszcze uzależnione od odległości i zachowania drugiego psa. Wydaje mi się, że jesteśmy na dobrej drodze i kwestie agresji do innych psów wypracujemy prędzej czy później. Moje pytanie brzmi czy jest jakaś książka(warta przeczytania) w której opisane są biologiczne podstawy agresji pies - pies zawsze myślałem, że to "mit" i wiem, że niezrównoważony pies może zrobić krzywdę suczce, zawsze też dziwiłem się ludziom, którzy zanim podeszli do mnie na spacerze to pytali się czy to pies czy suka nawet raz widziałem właściciela, który po dobrych 5 min zabrał swoją suczkę od mojej jak dowiedział się, że to też suka:). Moja mija nie reaguję agresywnie na żadne psy niezależnie od płci ale jest sterylizowana, Max też będzie za jakieś dwa tygodnie. Zastanawiam się czy są jakieś racjonalne podstawy według których można by wyjaśnić większą tolerancję osobnych płci. Zacząłem się nad tym zastanawiać gdyż zauważyłem u Maxa większą tolerancję do suczek i szczeniaków. Z drugiej strony zauważyłem większą tolerancję do piesków mniejszych ale tu nie ma reguły raz się spina a raz nie. W sumie można byłoby to wyjaśnić większą uległością suczek i szczeniaków ale wtedy pozostał by domniemany problem agresji suka - suka sam już nie wiem. Jeżeli macie jakieś książki albo teorie na ten temat to chętnie je poznam:) Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lunorka
Giga Forumowicz



Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 1267
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:59, 02 Lis 2012    Temat postu:

To chyba nie jest typowa agresja, bardzo to wygląda jak wymuszanie swojej wyższości nad innym psem. Może za tym stoi lęk do psów?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
swojpies




Dołączył: 03 Mar 2012
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gliwice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:42, 02 Lis 2012    Temat postu:

Lunorka napisał:
To chyba nie jest typowa agresja, bardzo to wygląda jak wymuszanie swojej wyższości nad innym psem. Może za tym stoi lęk do psów?


Dokładnie po obserwacji zachowania Maxa można jego agresje określić jako sposób na kontrolowanie sytuacji, w której czuję się niepewnie. Max dotychczas mieszkał na wsi w gospodarstwie, po rozmowie z właścicielką mogę wnioskować, że Max mimo iż jest psem pewnym siebie miał negatywne przejscia z innymi psami. Próbowano go zniechęcić do konfliktów z innymi zwierzętami i za skutkowało to jeszcze większą agresją z jego strony, następnym pomysłem był łańcuch ale pies bardzo mocno się wyrywał do tego stopnia, że do teraz ma strupy dookoła szyi:/ Jak to na wioskach bywa niektóre psy mają ze sobą kontakt ograniczony głównie przez płot, który stwarza barierę i wzmaga frustrację. Nawet dobrze z socjalizowane psy kiedy są izolowane zachowują się mało towarzysko (dziczeją), niektórzy określają to zachowanie jako terytorializm, ale według mnie takie zachowanie jest spowodowane frustracją wynikającą z zamknięcia, (izolowania) przynajmniej w początkowej fazie, później oczywiście może takie zachowanie przerodzić się w zachowanie agresywne. Natomiast psy nie ograniczane zadnym płotem biegające luzem po wsi wykazują przeważnie dobre nastawienie do innych psów, nie reagują na zaczepki i nie wdają się w konflikty oczywiście może być to spowodowane predyspozycjami genetycznymi ale przeważnie na wioskach problem psów biegających luzem jest skoncentrowany na zachowaniach łowieckich tj. polowanie na kury niż zachowaniach agresywnych do innych psów. W brew pozorom Max nie jest psem nie tolerancyjnym po 5 minutach z 6 miesięcznym labkiem bez problemu daje sobie wchodzić na głowę i podgryzać uszy. Jest delikatny w zabawie ale wydaje z siebie (na pierwszy rzut oka) przestraszne odgłosy warczenia - nie są one związane z agresją (nie daję żadnych innych sygnałów) ale z zabawą i ekscytacją razem z naszą suczką jak się bawią w parku to zachowują się jakby lew walczył z niedźwiedziem - burczą podgryzają się po łapach, głowach, targają za uszy ale żaden nie przegina w zabawie jak już to naszą Miję trzeba uspokajać bo nie zawsze rozumie że Max ma dość.Smile Innym problemem u Maxa jest nadmiar testosteronu, na dworze pobudzają go zapachy nie potrafi się skupić idąc do przodu biega od drzewa do drzewa i sika - czasami się zastanawiam jak on może tak dużo posikiwać. Mam nadzieję, że po kastracji jego reakcja na otoczenie osłabnie i łatwiej będzie z nim pracowaćSmile Nie mniej jednak Max staje się coraz bardziej tolerancyjny wobec innych zwierząt aha nastawienie do kotów i małych zwierząt ma obojętne. Co jeszcze zaobserwowałem u niego to chęć poznawania innych psów widząc psa chce do niego podejść czasami zachowuję się mieszanie - wysyłając sygnały afilacyjno-agonistyczne jak widzi bawiące się psy gdzieś w oddali to szczeka w pół skłonie z tyłkiem do góry ale kiedy pies się zbliży i złapią kontakt wzrokowy to zmienia nastawienie - przyjmuję postawę grożącą zaobserwowałem takie zachowanie zaraz drugiego dnia. Teraz staram się utrzymywać niski stan pobudzenia przy innych psach i ćwiczyć jego obojętność w ich obecności. Zaobserwowałem jeszcze, że jak właściciel z psem się oddalają to zdarza mu się 2 razy pisnąć - jakby wyrażał dyskomfort spowodowany tym faktem mówię tu o psach, które mimo obszczekiwania nie zareagowały na jego zaczepki.
Ale się rozpisałem Smile) Muszę uciekać bo lecimy z Maxem do weta na chipowanie:))
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin