Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Agresja od zawsze, którą przestałam rozumieć.
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:46, 15 Lut 2013    Temat postu:

SleepingSun napisał:
pies nie może wykazywać agresji, nawet ostrzegawczej w stosunku do dzieci. dzieci to rzecz święta. problem jest taki, że psy się uczą co wolno a co nie na konkretnych przykładach... jeżeli zdarzyło się to jeden raz, trzeba zachować szczególną uwagę i w razie potrzeby interweniować (pies po warknięciu natychmiast zostaje wyprowadzony i odizolowany na 2 minuty).



Z karaniem za warczenie trzeba uważać, bo możemy osiągnąć taki efekt, że będziemy mieli psa, który przestanie warczeć, czyli ostrzegać i od razu będzie przechodził do kłapania.

Mam dwa psy, jeden z wygaszonymi sygnałami ostrzegawczymi, drugi z odpowiednimi i naprawdę łatwiej się komunikować z psem, który chętnie warczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:57, 15 Lut 2013    Temat postu:

Ala od Jazza napisał:
SleepingSun napisał:
pies nie może wykazywać agresji, nawet ostrzegawczej w stosunku do dzieci. dzieci to rzecz święta. problem jest taki, że psy się uczą co wolno a co nie na konkretnych przykładach... jeżeli zdarzyło się to jeden raz, trzeba zachować szczególną uwagę i w razie potrzeby interweniować (pies po warknięciu natychmiast zostaje wyprowadzony i odizolowany na 2 minuty).

Nie zgodzę się.
Dzieci także muszą się nauczyć, że pies ma swoją przestrzeń osobistą i nie wolno mu przeszkadzać oraz że pewne zachowania denerwują/przerażają psa - jak np. bieganie w koło i piszczenie.
Warczenie czy inne ostrzeżenia nie powinny być karane, jeśli pies zawsze będzie karany za warczenie, w końcu stwierdzi, że nie może się czuć bezpiecznie, co może pogłębić problem!
Należy ściśle zwracać uwagę na komfort tak psa, jak i dziecka we wspólnych kontaktach, ale to przede wszystkim dziecko powinno się zachowywać tak, żeby pies nie czuł się zagrożony - w naszej gestii zatem leży obserwacja psa i wyłapywanie momentów, kiedy pies zaczyna się irytować zachowaniem dziecka i wtedy przerywać całą sytuację.
Energes - moim zdaniem postąpiłaś bardzo dobrze w tej sytuacji - szkoda tylko, że nie dostrzegliście wcześniejszych sygnałów stresu psa, zapewne nie kłapnął od razu.


Alu, ubiegłaś mnie, za długo się zastanawiałam nad moim postem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bandziarkowa
świeżątko



Dołączył: 04 Lip 2012
Posty: 157
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:05, 15 Lut 2013    Temat postu:

Ala od Jazza napisał:
SleepingSun napisał:
pies nie może wykazywać agresji, nawet ostrzegawczej w stosunku do dzieci. dzieci to rzecz święta. problem jest taki, że psy się uczą co wolno a co nie na konkretnych przykładach... jeżeli zdarzyło się to jeden raz, trzeba zachować szczególną uwagę i w razie potrzeby interweniować (pies po warknięciu natychmiast zostaje wyprowadzony i odizolowany na 2 minuty).

Nie zgodzę się.
Dzieci także muszą się nauczyć, że pies ma swoją przestrzeń osobistą i nie wolno mu przeszkadzać oraz że pewne zachowania denerwują/przerażają psa - jak np. bieganie w koło i piszczenie.
Warczenie czy inne ostrzeżenia nie powinny być karane, jeśli pies zawsze będzie karany za warczenie, w końcu stwierdzi, że nie może się czuć bezpiecznie, co może pogłębić problem!
Należy ściśle zwracać uwagę na komfort tak psa, jak i dziecka we wspólnych kontaktach, ale to przede wszystkim dziecko powinno się zachowywać tak, żeby pies nie czuł się zagrożony

Małe dzieci mają to do siebie, że skaczą, biegają i głośno się śmieją Wink Ciężko od nich wymagać "nie bycia dziećmi" - siedzenia spokojnie i zabawy w ciszy - bo śmiech i skoki denerwują psa.
Dla mnie inna jest sytuacja, jak przykładowo dziecko pociągnie psa za ucho, a ten kłapnie zębami, a inna to kłapanie zębami jak dziecko biega/skacze, czy głośno się śmieje. I nie chodzi mi oczywiście o skakanie przez psa, ale normalną zabawę w tym samym pomieszczeniu.
Jeśli pies nie czuje się komfortowo, to może wyjść do innego pokoju.
My czasem jeździmy do moich rodziców, wtedy jest tam duże natężenie osób na metr kwadratowy, gra głośno telewizor, maluchy biegają od jednej babci do drugiej, toczy się kilka rozmów równolegle- no ogólna wrzawa. Jak Bandzior ma dość, to po prostu idzie do kuchni/przedpokoju i tam się kładzie. Ciężko byłoby mi zaakceptować jako jakąś normę warczenie czy gryzienie, nawet w takiej sytuacji.
Ale myślę,że masz rację,że warczenia nie należy karać. Gdyby Bandzior zawarczał na dzieciaki, to najpierw bym się ucieszyła- że jasno ostrzegł, a potem bym przepracowała z nim sytuację. Ale jednak jestem za tym, że to pies dostosowuje się do ludzi (więc i dzieci), a nie odwrotnie. Co oczywiście nie znaczy, że można z nim robić co nam się podoba.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1505
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:09, 15 Lut 2013    Temat postu:

nie wiem czy odizolowanie można nazwać karą. moim zdaniem, pies powinien wiedzieć że małe dziecko to świętość. nie ma żadnej gwarancji, że warczenie za którymś razem nie skończy się ugryzieniem. co jeżeli dziecko na warczenie nie zareaguje? co jeżeli dalej będzie sprawiać dyskomfort psu? potem będziemy mówić o ostrzegawczym uszczypnięciu zębami?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 1:27, 16 Lut 2013    Temat postu:

SleepingSun napisał:
nie wiem czy odizolowanie można nazwać karą. moim zdaniem, pies powinien wiedzieć że małe dziecko to świętość. nie ma żadnej gwarancji, że warczenie za którymś razem nie skończy się ugryzieniem. co jeżeli dziecko na warczenie nie zareaguje? co jeżeli dalej będzie sprawiać dyskomfort psu? potem będziemy mówić o ostrzegawczym uszczypnięciu zębami?


Dlatego trzeba to przepracować, pokazać psu co ma robić, nauczyć psa, że może wtedy iść się schować sam. Albo, że sytuacja, w której dziecko szaleje jest fajna, nie należy się wtedy obawiać itd.

Zwracam uwagę na to, ze warczenie nie jest złe, pies komunikuje, że czuje się niekomfortowo. Naprawdę milion razy gorsze jest kłapanie bez ostrzeżenia.

A czy izolacja jest karą to tak naprawdę zależy od psa i trzeba na to zwracać uwagę.

Jak proponujesz nauczyć psa, że "dzieci to rzecz święta"?

Psa z nieznaną przeszłością, któremu być może takie szaleństwa bardzo negatywnie się kojarzą?

Ja jestem za tym, że powinniśmy psa utwierdzać w przekonaniu, że robi dobrze dopóki zachowanie, które prezentuje nam odpowiada. A warczenie do takich należy, tak samo jak siedzenie spokojne przy szalejącym dziecku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8027
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:07, 16 Lut 2013    Temat postu:

SleepingSun - ja to widzę tak: jeśli pies warczy w jakiejś sytuacji, to nie karzemy go, tylko zaczynamy się ostro zastanawiać, jak to zrobić, żeby wszystko grało.
A co do tego, że dzieci są święte.. cóż, niedawno na Fejsie ktoś wrzucił dziecko skaczące po rottweilerze.. Nie umiem go znaleźć, ale moim zdaniem to jest kwintesencja tego, że "dzieci są święte".. Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Energes




Dołączył: 13 Lut 2013
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:21, 16 Lut 2013    Temat postu:

Hm... Myślę, że część naszego problemu WTEDY polegała na tym, że on nigdy nie widział dziecka. Może mijał jakieś na ulicy, ale ani nie był z nimi nigdy socjalizowany, ani nie przebywał z żadnym w jednym pomieszczeniu. Nie wiedział jak się zachować - to małe coś człowiekopodobne go skrzywdzi, czy nie? Ogólnie to były święta, a więc zamieszanie - trzy psy w jednym domu, parę kotów i jeszcze ogrom ludzi. Wtedy mój pies najbardziej szuka kontaktu ze mną. Takie sytuacje były nieuniknione, bo dziecko też jest we mnie "zakochane" i cały czas za mną chodzi. Musiałam bez przerwy myśleć za dwójkę. Widziałam kilka sygnałów ostrzegawczych ze strony mojego psa, i mówiłam Roksanie "teraz nie podchodź". Ale moment, jeden jedyny, gdy nawet jej nie ugryzł, a uderzył zębami, był gdy ja go głaskałam, był spokój, a nagle dziecko wrzeszcząc, piszcząc, podskakując i biegnąc wpadło do nas do pokoju prawie się przewracając. Ja mu się naprawdę nie dziwię. To nie ładnie, ale... mój pies robotem nie jest. Ma też swoje uczucia.
Generalnie jak chciałam potem się pobawić z Roksaną, kazałam psu "pacać" w bezpiecznej odległości, a my mogliśmy trochę poszaleć. On leżał, miał mnie na oku i czuł, i był spokój.
Kilka razy pociągnęła go za ucho - zniósł to. Przydepnęła go - zniósł to. A gdy już wpadła "taka" do pokoju...


Wracając do agresji :
Dzisiaj poszliśmy też do parku, w momencie, gdy jest tam najwięcej psów.
Wynik : Zero szczekania, nadmiernego naprężania się itd.
Tylko raz się zjeżył, całkiem lekko (dosłownie odrobinkę Razz), gdy większy od niego czarny pies biegł prosto na nas. Wtedy ja - garści smakołyków na ziemię z hasłem "szukaj", i sytuacja stała się miła. Pies ominął nas łukiem, i poszedł dalej.
Widzieliśmy też bernardyna - wielkiego samca. Szliśmy razem z nim równolegle, w odległości 3-5m, a mój pies nawet się nie zjeżył, nawet nie zesztywniał. A kiedyś mijaliśmy tego samego psa, i był koncert.
Powąchał się z dwoma suczkami, ale oczywiście - jeden niuch i je olał.
U mnie straszne jest to, że wszystko chcę na szybko. Najlepiej przeszłabym do następnej fazy...
Tak czy inaczej - jestem mega dumna! I wdzięczna (wam oczywiście)! Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1505
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:04, 16 Lut 2013    Temat postu:

opowiem jak tego nauczyłam, bo Kori warczała na moją małą siostrę. za każdym razem kiedy warknęła traciła przywilej (jeżeli była wtedy na łóżku to miała zejść, wyjść z pokoju), do tego dosadnie mówiłam niedobry pies, żeby wiedziała że tak się nie robi i że zrobiła coś bardzo, bardzo złego. wystarczyły 3 warknięcia (były powodowane naruszeniem jest cielesności, np. szybkie przypadkowe dotknięcia brzucha, przechodzenie koło miski) i trening akceptacji dotyku w każdym miejscu i miskowy (moja 5cio letnia siostra karmiła ją z miski rękami). dodam tylko, że na nikogo innego nie warczała. osobiście uważam, że sam trening z ignorowaniem takiego zachowania to byłoby za mało. Kori musiała wiedzieć, że tak się nie robi bo niesie to za sobą same przykre konsekwencje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Energes




Dołączył: 13 Lut 2013
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:15, 16 Lut 2013    Temat postu:

Mój pies też na nikogo innego nie warczał (z ludzi oczywiście).
I nie było problemy nawet jak dziecko podbiegło i zabrało mu kość. Po za tym często dawałam Roksanie smaczki, by mu dawała. Kazałam mu przy tym siadać, dawać łapę, kłaść się, a ona dawała smaczki, zamiast mnie.
Tak czy inaczej, następna wizyta u nich będzie najbliżej w wakacje Razz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:35, 16 Lut 2013    Temat postu:

Lepiej żeby dziecko nie zabierało psu kości. Dawanie smaczków jest super pomysłem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 3:16, 17 Lut 2013    Temat postu:

SleepingSun napisał:
opowiem jak tego nauczyłam, bo Kori warczała na moją małą siostrę. za każdym razem kiedy warknęła traciła przywilej (jeżeli była wtedy na łóżku to miała zejść, wyjść z pokoju), do tego dosadnie mówiłam niedobry pies, żeby wiedziała że tak się nie robi i że zrobiła coś bardzo, bardzo złego. wystarczyły 3 warknięcia (były powodowane naruszeniem jest cielesności, np. szybkie przypadkowe dotknięcia brzucha, przechodzenie koło miski) i trening akceptacji dotyku w każdym miejscu i miskowy (moja 5cio letnia siostra karmiła ją z miski rękami). dodam tylko, że na nikogo innego nie warczała. osobiście uważam, że sam trening z ignorowaniem takiego zachowania to byłoby za mało. Kori musiała wiedzieć, że tak się nie robi bo niesie to za sobą same przykre konsekwencje.


Wszystko zależy od tego, czego chcemy psa nauczyć. Jak będziemy go karać albo odbierać przywileje za warczenie, to uczymy psa, że nie wolno warczeć.
Jak nauczymy psa, że dzieci są fajne i nie trzeba się ich bać to likwidujemy przyczynę warczenia i w efekcie pies też nie warczy.

Jak już pisałam wcześniej, pierwszy sposób może (ale nie musi, jednak ryzyko istnieje dość spore) spowodować, że pies przestanie ostrzegać i jak np. będzie chory, poddenerwowany, albo dziecko przegnie, pójdzie o krok dalej, czyli użyje zębów, bez ostrzegania warczeniem (które zostało wygaszone).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1505
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:51, 17 Lut 2013    Temat postu:

Dlatego musi wiedzieć, że zachowanie dziecka cierpliwie się znosi, że jedyną i najlepszą drogą jest ucieczka. Jak Ty być zareagowała w sytuacji gdyby Marcel zaczął warczeć na dziecko? Chodzi mi o Twoją natychmiastową reakcję, jakby sytuacja miała miejsce tu i teraz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:07, 17 Lut 2013    Temat postu:

SleepingSun napisał:
Dlatego musi wiedzieć, że zachowanie dziecka cierpliwie się znosi, że jedyną i najlepszą drogą jest ucieczka. Jak Ty być zareagowała w sytuacji gdyby Marcel zaczął warczeć na dziecko? Chodzi mi o Twoją natychmiastową reakcję, jakby sytuacja miała miejsce tu i teraz.


Miałam taką sytuację, że dzieci obsiadły Marcela i jak miał dosyć (jeszcze nie warczał, ale miał wyraźnie dosyć) to go po prostu odwołałam od tej sytuacji.

Gdyby zaczął warczeć, również bym go odwołała.

Każdy ma wybór, robi jak chce, ja tylko napisałam jakie są zagrożenia karania za warczenie.

Edit:

Warto przeczytać [link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Donica dnia Nie 14:19, 17 Lut 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SleepingSun
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 1505
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:13, 17 Lut 2013    Temat postu:

ależ oczywiście, że najlepiej jest zapobiegać takim sytuacjom. ale co być zrobiła, gdyby do niej już doszło? hipotetycznie oczywiście. Marcel warczy, więc go wołasz? a co gdyby nie było Ciebie w pobliżu? albo gdyby Marcel wcale nie zamierzał do Ciebie przyjść? wiesz, co innego jak ma się taką sytuację raz na ruski rok, a co innego jak masz dziecko w domu cały czas i ciągłe patrzenie na to co akurat robi z psem jest niemożliwe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Donica
Giga Forumowicz



Dołączył: 29 Sie 2009
Posty: 1170
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:36, 17 Lut 2013    Temat postu:

SleepingSun napisał:
ależ oczywiście, że najlepiej jest zapobiegać takim sytuacjom. ale co być zrobiła, gdyby do niej już doszło? hipotetycznie oczywiście. Marcel warczy, więc go wołasz? a co gdyby nie było Ciebie w pobliżu? albo gdyby Marcel wcale nie zamierzał do Ciebie przyjść? wiesz, co innego jak ma się taką sytuację raz na ruski rok, a co innego jak masz dziecko w domu cały czas i ciągłe patrzenie na to co akurat robi z psem jest niemożliwe.


Nauczyłabym go, że najlepsze wyjście z tej sytuacji to odejście do swojego bezpiecznego azylu, który dzieci też muszą uszanować. Ale na pewno nie przez izolację za warczenie.

Nie da się, po prostu się nie da nauczyć psy, że dzieci mogą psu zrobić wszystko w każdej sytuacji. Takie psy musiałyby być pozbawione instynktu przetrwania.

Powiem szczerze, że ludzi też się nie da nauczyć, że dzieci to świętość. Ja nie byłabym łagodna dla dziecka, które krzywdzi moje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin