Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Agresja Czarka
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Pon 21:16, 20 Sie 2007    Temat postu:

Od dwóch dni wychodzę z Czarkiem czasem na halterku. Najpierw wychodził na halterku bez podpiętej smyczy, teraz czasem mu podpinam. Z drugiej strony przypinam do obroży. Wcześniej przyzwyczajałam go do tego w domu, ale dość krótko.

Na podwórku Czarek ładnie skupia się na mnie, klikam mu to, zauważyłam nawet że kiedy pojawia się sąsiad to Czarek zamiast wydrzeć się, po cmoknięciu wybiera siad i gapienie się. Sukces Smile Oczywiście odległość musi być odpowiednia.

Zauważyłam, że na krótszej smyczy, w halterze, albo kiedy się Czarka przytrzymuje, jest mniejsze prawdopodobieństwo że się rzuci, będzie szczekał i szalał. Ciekawe, prawda? Zwykle chyba jest odwrotnie.

Wychodzimy na ulicę. Niestety, w Kosieczynie jest jedna ulica Wink , średnio ruchliwa, nie można wybrać mniej lub bardziej ruchliwej. Jeżdżą tam samochody osobowe i czasem tiry. Skupianie idzie nam nie najgorzej, chociaż na ulicy dochodzą jeszcze dodatkowe rozproszenia - liczne zapachy obcych psów... Ale pracujemy przede wszystkim nad nie-rzucaniem się. Samochody osobowe mamy już opanowane, rowerzystów po drugiej stronie ulicy też, rowerzystów po naszej stronie ulicy - jeśli wystarczająco sprawnie podaję smakołyki to przejdziemy. Najgorzej jest z obcymi psami i dużymi samochodami - tiry, ciężarówki, o traktorach nie wspomnę Confused

No i oczywiście pobudzeniowy efekt domino. Jak przejedzie tir i Czarek się nakręci, to już potem osobowe też będą straszne. Ale z drugiej strony wystarczy pół minuty spokoju i już jest jakby "od nowa", zapomina o tamtym. Niestety nie zawsze na naszej ulicy mamy te pół minuty...

Pracujemy...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Basia
Gość






PostWysłany: Pon 21:36, 20 Sie 2007    Temat postu:

Marta i Wika napisał:
Zauważyłam, że na krótszej smyczy, w halterze, albo kiedy się Czarka przytrzymuje, jest mniejsze prawdopodobieństwo że się rzuci, będzie szczekał i szalał. Ciekawe, prawda? Zwykle chyba jest odwrotnie.

Alta tez lepiej panuje nad soba jak jej skroce smycz. Ale to dopiero od jakiegos tam czasu. Kiedys pobudzalo ja to bardziej. Halter zawsze dzialal na nia "uspokajajaco", ale po zdjeciu z pyska ... Rolling Eyes Shocked Fajnie by bylo, gdyby udalo Ci sie go tak przewarunkowac Smile. Z tego co piszesz, to on sie dosyc trwale uczy (tak?).
Cytat:
No i oczywiście pobudzeniowy efekt domino. Jak przejedzie tir i Czarek się nakręci, to już potem osobowe też będą straszne

Pewnie z czasem mu sie patrzenie na wlasciciela zgeneralizuje. Eh, to stopniowanie rozprozen... O ilez byloby szybciej bez takich tirowych i innch niespodzianek ...
Cytat:
Ale z drugiej strony wystarczy pół minuty spokoju i już jest jakby "od nowa", zapomina o tamtym

Smile fajnie ze tak ma Smile
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Pon 23:17, 20 Sie 2007    Temat postu:

Basia napisał:
Alta tez lepiej panuje nad soba jak jej skroce smycz. Ale to dopiero od jakiegos tam czasu. Kiedys pobudzalo ja to bardziej.


Ciekawa jestem, z czego to u Czarka wynika. Czy z większego poczucia bezpieczeństwa (to by było dobrze), czy przeciwnie.

Cytat:
Z tego co piszesz, to on sie dosyc trwale uczy (tak?).


Chyba tak.

Cytat:

Pewnie z czasem mu sie patrzenie na wlasciciela zgeneralizuje.


Jak właściciel będzie z nim ćwiczył, to tak. Ćwiczę głównie ja Wink A właściciel zabiera go w październiku do Drezna.

Cytat:
Smile fajnie ze tak ma Smile


Tak, to ma super. Tak jak pisałam parę postów wyżej o tym jak Przemek zabrał Czarka na noc poza dom - normalnie spał sobie w samochodzie, a potem w obcym miejscu, mimo że miał tyle wrażeń.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Wto 16:10, 21 Sie 2007    Temat postu:

Dzisiaj naprawdę byłam zadowolona z popołudniowego spaceru. Naprawdę, zestaw kliker + smakołyki + halter działa cuda i Czarek coraz lepiej się skupia. Halter niestety musi być. Nie byłby potrzebny, gdybym mogła kontrolować pojawianie się rozproszeń i "strachów", odległość itp, ale niestety tak nie jest. A nie mogę pozwalać, żeby się rzucał i szarpał ze szczekaniem, bo to mu się wzmacnia. Jak wiemy że rozproszenia są pod pełną kontrolą, idziemy bez halterka.

Po spacerku ze skupianiem się w warunkach umiarkowanie trudnych Wink poszliśmy dalej na pole, wzięłam go na lince i próbowałam nakręcic go na zabawkę. Czarek w domu ma fioła na punkcie zabawki, a na dworze o tym zapomina Cool I udało się, po dłuższej chwili moich wygłupów. Bawiliśmy się przez chwilę na polu pełnym zapachów norników, latających jaskółek, z traktorem nadjeżdżającym z oddali, a Czaruś chciał się szarpać i gonić zabawkę Smile

A chwilę później pięknie się wyciszył i w spokoju znów przeszliśmy na halterku i ze smakołykami koło ludzi pracujących w ogrodzie. Nawet spokojniej niż poprzednio. Czarek to pies, który musi się "wybiegać" żeby był spokojniejszy, musi się zmęczyć. Nie ze wszystkimi psami jest to takie proste Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Basia
Gość






PostWysłany: Wto 20:16, 21 Sie 2007    Temat postu:

Super Smile!
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Sob 0:46, 25 Sie 2007    Temat postu:

Przyjechali goście. Ci co poprzednio.

Tym razem zrobiłam tak, że zamknęłam Czarka i Wikę w pokoju, dałam im po gryzaku i dopiero po godzinie, kiedy goście siedzieli już spokojnie i nieruchomo przy stole, najpierw wypuściłam Wikę, potem znów Wika siedziała z Czarkiem, Czarek ją obwąchał, wygłaskaną Wink a potem wypuściłam Czarka w kagańcu.

Błąd - wujek siedział przy samym wejściu. Czarek skoczył na niego z zamiarem użarcia, kilka razy raz za razem próbował mimo kagańca Confused Nie wyglądało to fajnie. Stanęłam pomiędzy, odpuścił. Ciocia i mała Kasia siedziały dalej, oddzielone nami i ich już nie próbował żreć. Stawał obok i przyjmował głaskanie. Niestety na nic sie zdały moje prośby o ignorowanie. Udało mi się jedynie przekonać żeby nie głaskać po głowie ("bo zapalenie ucha"). Zawsze coś.

Czarek nie odchodził sam, stał cały czas po stołem.

Szkoda, że nie ma Przemka. Mam wrażenie, że przy nim Czarek znosi obcych dużo lepiej.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nika
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 1553
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Sob 11:02, 25 Sie 2007    Temat postu:

Ja też mam agresywnego psa. Najgorzej jest wtedy jak ludzie nie chcą się słuchać i marnują często prace właściciela z psem:>:> Na szczęście wszyscy co znają jokera słuchają się mnie wzorowo bo wiedzą do czego jest zdolny;))
pozdrawiam
Monika&Joker
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Sob 13:43, 25 Sie 2007    Temat postu:

No właśnie, najgorzej jak ludzie nie chcą słuchać. I mają pretensje. Może ja niepotrzebnie się tym przejmuję, ale mam takie odczucia, no... "Nie dość że ten pies się na mnie rzuca i szczeka to jeszcze mam mu ustępować/coś dla niego robić i siadać z drugiej strony stołu". Ludzie tak myślą.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nika
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 1553
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Sob 19:10, 25 Sie 2007    Temat postu:

ooo tak wiem co masz na myśli. takie podejście reprezentuje niestety mój chłopak:>:> który kompletnie na psach się nie zna, a do Jokera ma podejście takie, że powinien dostać nieźle wpierdziel jeżeli warczy bo "pies przecież nie będzie rządził". Nie pomagają żadne tłumaczenia, ze tak się robiło owszem jakieś pół wieku temu, kiedy nikt nie próbował zrozumieć psa, dotrzeć do jego psychiki. Na szczęście mój chłopak nauczył się już trochę nie wtrącać do tego co ja robię:>
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Nie 18:03, 26 Sie 2007    Temat postu:

Trudno mi zrozumieć, wyjaśnić jedno zachowanie, a właściwie szereg zachowań. Może ktoś coś podpowie.

Czarek jest bardzo zestresowany obecnością gości. Nawet kupy robi rzadkie, a je to co zwykle, jest ogólnie osowiały, bez życia. Kiedy zobaczy kogoś z nich stojącego, idącego, zwykle rzuca się, skacze ze szczekaniem, warkotem (chyba że ktoś z nas go zawoła, zatrzyma, skupi na sobie, oddzieli). Ugryzłby, gdyby bez kagańca. Rzuca się rzadziej niż poprzednio kiedy byli, ale to też częściowo zasługa tego że lepiej się skupia i lepiej reaguje na wołanie (moim zdaniem). Dużo siedzi sam zamknięty w pokoju, tylko wtedy jest w stanie się rozluźnić - szybko zasypia, bez problemu, nie szczeka zza drzwi, oddzielony od gości uspokaja się. Kiedy oni są, pokój jest otwarty, cały czas wodzi za nimi wzrokiem, jest spięty, ogon ma opuszczony. Ale co dla mnie dziwne - nie odchodzi, nie unika kontaktu. Podchodzi do nich blisko, staje tuż obok i stoi taki zawieszony. Czasem wręcz kładzie się obok jeśli siedzą, wtula się...

Zobaczcie na te zdjęcia. Ktoś by pomyślał: jaki zsocjalizowany pies. A ten pies najpierw podleciał do tej dziewczynki z warkotem (w kagańcu), moja mama oddzieliła, pochodził po pokoju, a potem właśnie tak połozył się koło niej. Na wołanie przez mamę i mówienie do niego reagował delikatnym machaniem ogonka. Chwilę tak poleżał i zabrałam go do pokoju, stwierdziłam że to dla niego za dużo, mimo że nic się nie działo.

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Dlaczego on sie do nich przytula, mimo że się boi i stresuje się ich obecnością w domu?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Basia
Gość






PostWysłany: Nie 18:22, 26 Sie 2007    Temat postu:

Moze to jest to oswajanie obcych o ktorym kiedys rozmawialysmy (o siadaniu Wiki na kolanach)? Dokladnie takie zachowanie jak tu, na zdjęciach, miala kiedys Alta. Np. kaldla sie na tapczanie, przy lezacej dziewczynie w pozycji Cc, a jak dziewczyna chciala ja poglaskac, to odwijala sie zebami. No, ciekawe zachowanie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Nie 18:28, 26 Sie 2007    Temat postu:

Czarek siedział z Wiką i ze mną w pokoju. Mój ojciec nagle otworzył drzwi. Czarek rzucił się ze szczekaniem, Wika z jazgotem rzuciła się na Czarka Shocked Czarek zobaczył kto to i przestał (Wika wciąż jazgotała na niego), ojciec zamknął drzwi, a Czarek z tego wszystkiego... zwymiotował.

Oj, biedny Czaruś.

Cytat:
Moze to jest to oswajanie obcych o ktorym kiedys rozmawialysmy (o siadaniu Wiki na kolanach)? Dokladnie takie zachowanie jak tu, na zdjęciach, miala kiedys Alta. Np. kaldla sie na tapczanie, przy lezacej dziewczynie w pozycji Cc, a jak dziewczyna chciala ja poglaskac, to odwijala sie zebami.


Być może. Wika też Asię od Puni i Saby lekko dziabnęła (albo tylko wrzasku narobiła, nie pamiętam) siedząc jej na kolanach, kiedy włożyła jej rękę pod brzuch. Zastanawiam się jak to wykorzystać...

A Wika jest zachowuje się wzorowo (poza tym że robi dużo wrzasku jak coś się dzieje). Daje się zagłaskiwać, prawie nie skacze, nawet jak dziecko biega to Wika nic, pełen spokój. Zostawiam ją z gośćmi samą i nie boję się że coś wywinie. Tylko uczulam żeby nie ruszali jej jak śpi.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Basia
Gość






PostWysłany: Nie 18:33, 26 Sie 2007    Temat postu:

Marta i Wika napisał:
Czarek rzucił się ze szczekaniem, Wika z jazgotem rzuciła się na Czarka Shocked

Jak wychodzilam z Poterem i Alta i podcodzil jakis pies, to obrywalo sie Alcie. Ja to interpretowalam jako taka przeniesiona "agresje" na bezpieczniejszy obiekt. Alta byla dla Potera bezpieczniejsza niz ten obcy pies.
Cytat:
Być może. Wika też Asię od Puni i Saby lekko dziabnęła (albo tylko wrzasku narobiła, nie pamiętam) siedząc jej na kolanach, kiedy włożyła jej rękę pod brzuch. Zastanawiam się jak to wykorzystać...

Tzn.?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Nie 18:52, 26 Sie 2007    Temat postu:

Basia napisał:
Jak wychodzilam z Poterem i Alta i podcodzil jakis pies, to obrywalo sie Alcie. Ja to interpretowalam jako taka przeniesiona "agresje" na bezpieczniejszy obiekt. Alta byla dla Potera bezpieczniejsza niz ten obcy pies.


Wika przenosi na mnie. Kiedyś jak jeszcze nie było Airy i Czarka, a Rufciu mieszkał jeszcze z nami na górze, często jak wchodził do pokoju to leciała ugryźć mnie Wink Nie jestem pewna, czy to była agresja przeniesiona.

Cytat:
Cytat:
Zastanawiam się jak to wykorzystać...

Tzn.?


Tzn. jak postępować, żeby to zachowanie wzmacniać (i czy w ogóle je wzmacniać), jak tą jego chęć, potrzebę oswojenia strachów wspomóc, a przynajmniej czegoś nie zepsuć.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nika
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 1553
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Nie 20:37, 26 Sie 2007    Temat postu:

czy zachowuje się tak tylko jak goście siedzą na kanapie???może to jest pewnego rodzaju zachowanie dominacyjne??? chce zająć ważne miejsce w domu??pies mojej siostry tak robi, potrafi sie wtulać w kolana choć nie lubi być dotykana przez obcych, a jak wejdzie na kanapę i chcą ją pogłaskac to warczy. spryciura;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 2 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin