Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna Szkolenie psów metodami pozytywnymi
Forum o pozytywnym szkoleniu psów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Agresja Czarka
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Czw 10:26, 01 Lis 2007    Temat postu:

Niby nic się nie zdarzyło. Ale ja przyjechałam z Wiką, poza tym Czarek wytarzał się i musiał być wykąpany, no i przyjechali sąsiedzi - i to już było za dużo jak na nerwy Czarusia, i zesikał się wczoraj. Szklanka się przelała Smile

A dziś stwierdziłam na polach że jest nawet odwoływalny - tzn. trzeba się trochę postarać i potańczyć, no i gdyby coś się działo to pewnie byłoby gorzej - ale przybiega. Tyle że nie podchodzi - biega w promieniu kilku metrów, kręci kółka ogonem, trzeba go specjalnie zachęcać. Oj, kiedy on zaufa człowiekowi?

Zresztą, on mnie też się ciągle trochę boi, mam wrażenie, bardziej niż np. mamy. Ale mniej niż ojca.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Sob 10:45, 01 Gru 2007    Temat postu:

Czarek jest wyraźnie spokojniejszy. Widziałam go ostatnio 3 tygodnie temu, więc mam porównanie, mogę spojrzeć obiektywnie. Pewnie to się zmieniało od jakiegoś czasu, ale wcześniej widziałam go może za często żeby ocenić.
Więcej niż kiedyś CSuje. Przede wszystkim bardzo dużo ziewa. Liże intensywnie po rękach. Tak jakby nauczył się rozładowywać inaczej niż przez bieganie, szczekanie, skakanie, gryzienie.
Mam wrażenie że rusza się wolniej, mniej gwałtownie. Oczywiście nadal jest szalonym Czarusiem, ale jakby ma w sobie trochę mniej tego obłędu.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8072
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:12, 01 Gru 2007    Temat postu:

Cytat:
Mam wrażenie że rusza się wolniej, mniej gwałtownie. Oczywiście nadal jest szalonym Czarusiem, ale jakby ma w sobie trochę mniej tego obłędu

w jakim on jest wieku? Bo może poprostu wyrasta z "młodzieńczej" głupawki? Wink Klaudia napisała, że Dark dopiero po 2 latach się zaczął uspokajać Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Sob 19:30, 01 Gru 2007    Temat postu:

No, na pewno wyrasta. Ma niewiele ponad rok. Ale to nie jest tylko młodzieńcza głupawka.
Na spacerze zachowuje się bez zmian Wink Ale w domu jest spokojniejszy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ala od Jazza
Forumowicz Ekstraklasa



Dołączył: 25 Wrz 2007
Posty: 8072
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:28, 01 Gru 2007    Temat postu:

Cytat:
Ale to nie jest tylko młodzieńcza głupawka

Tak, rozumiem. On też łatwiej, niż inne psy się pobudza - jak Jazz z resztą.. Ale jak wyrasta, to też podejrzewam, że w pewnym stopniu robi się mniej pobudliwy.. Ja czekam, kiedy to u Jazzia nastąpi, bo narazie ni widu ni słychu Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magda25
Giga Forumowicz



Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 1173
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 14:09, 02 Gru 2007    Temat postu:

A może na to ma wpływ kastracja? Nie wierzę w aż tak diametralne zmiany-zrobienie z psa owieczki ale kto wie?

Powiem Ci Marto, że Bora w domu też jakby stała się "wyluzowana", tupta sobie powoli, mniej szaleje, jak chce sie bawić to na spokojnie, poooowoooli Very Happy
Wiadomo, czasem jej palma odbije...

Ale fajnie sie czyta, że Czaruś troszkę lepiej radzi sobie ze wszystkim.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Nie 14:33, 02 Gru 2007    Temat postu:

Pewnie znaczenie ma to, że od jakiegoś czasu nie ma żadnych wielkich zmian w jego życiu.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Nie 21:20, 16 Gru 2007    Temat postu:

Czarek w nocy popuszcza do łóżka Rolling Eyes Śpi z rodzicami pod kołdrą. Nie ma raczej nic z pęcherzem, w dzień trzyma nawet 8-9 godzin jak rodziców nie ma. Mama twierdzi, że to ze szczęścia Wink

Ostatnio zmieniony przez Marta i Wika dnia Nie 21:21, 16 Gru 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magda25
Giga Forumowicz



Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 1173
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 23:28, 05 Sty 2008    Temat postu:

Co tam u Czarusia? Jak jego spacerki? Lepiej? jak pobudzenie?

Tak dziś jechałam autem, zobaczyłam psa podobnego do niego i zastanawiałam się całą drogę co u Czarka słychać...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Nie 11:10, 06 Sty 2008    Temat postu:

Magda25 napisał:
Co tam u Czarusia? Jak jego spacerki? Lepiej? jak pobudzenie?


Aktualnie jego cała energia koncentruje się na cieczce Airy Wink
Nie wiem, co by było, jakby miał jajka, ale bez nich też jest szaleństwo. Zresztą, jajka widać nie są bardzo istotne, bo na zapachy i zapraszające pozycje Airy reagowała również Wika Smile i zachowywała się jak, hmm, facet.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nika
Giga Forumowicz



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 1553
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Nie 11:29, 06 Sty 2008    Temat postu:

A ja mam inne obserwacje. Joker też jest wycięty i gdy suczka mojej siostry ma cieczkę to on absolutnie nic nie reaguje. Może Czarek ma jeszcze w sobie trochę tych hormonów Question Kiedy on miał zabieg Question dawno Question
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sodalis
Gość






PostWysłany: Nie 11:40, 06 Sty 2008    Temat postu:

Nika napisał:
Może Czarek ma jeszcze w sobie trochę tych hormonów Question

Albo kawałek najądrza został w środku.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Nie 11:41, 06 Sty 2008    Temat postu:

Nika napisał:
A ja mam inne obserwacje. Joker też jest wycięty i gdy suczka mojej siostry ma cieczkę to on absolutnie nic nie reaguje. Może Czarek ma jeszcze w sobie trochę tych hormonów Question Kiedy on miał zabieg Question dawno Question


Zabieg miał w lipcu, czyli dość dawno.
Reaguje na tyle, że nawet przedwczoraj doszło do normalnej penetracji i psy się zwarły na kilka minut. Do tej pory było "na sucho", bez wysuwania siusiaka nawet.
Na pewno po kastracji nie ma już takiego świra na punkcie suczek jak kiedyś. Nie wylizuje sików każdej suki (z cieczką czy bez), nie ciągnie do nich. Nie wyje na parapecie jak suki mają cieczki w okolicy Wink Na cieczki suk sąsiadów nie reaguje właściwie chyba wcale. Ale cieczka pod samym nosem, gdy dodatkowo suka odpowiada na jego zaloty, nadstawia mu pupę do lizania, staje w odpowiedniej pozycji z ogonem na bok - to już za dużo. Zresztą, nawet Wika wchodziła na nią i wykonywała charakterystyczne ruchy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta i Wika
Gość






PostWysłany: Nie 11:42, 06 Sty 2008    Temat postu:

sodalis napisał:
Albo kawałek najądrza został w środku.


Kurcze, może. On ma zostawioną mosznę, czyli mogło coś zostać.
Mam nadzieję, że to jednak mimo wszystko jest bezpieczny seks...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sodalis
Gość






PostWysłany: Nie 11:49, 06 Sty 2008    Temat postu:

Marta i Wika napisał:
sodalis napisał:
Albo kawałek najądrza został w środku.


Kurcze, może. On ma zostawioną mosznę, czyli mogło coś zostać.
Mam nadzieję, że to jednak mimo wszystko jest bezpieczny seks...

Seks napewno bezpieczny (no chyba, że i kawałek jądra został - ale to sie raczej nie zdaża, nawet poczatkującym chirurgom), ale hormony mogą nadal buzować. Z psami pod tym wzgledem dużego doświadczenia nie mam, ale konie którym przy kastracji nie usunięto najądrzy - są bezpłodne, przy jednoczesnym zachowaniu zdolności do kopulacji, popędu, i problemów z obsługą i użytkowaniem jak u normalnego ogiera.

Oczywiście nie twierdze, że napewno tak jest, ale jak czytam Twój opis zachowania Czarka to mi się z takim "wykastrowajym na wesoło" ogierem skojarzyło.


Ostatnio zmieniony przez sodalis dnia Nie 11:49, 06 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Szkolenie psów metodami pozytywnymi Strona Główna -> Agresja Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 8 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin